mały|Stefan Kędziora mały|Welwel Szczerbowski Pogrom w Brześciu nad Bugiem – zamieszki antyżydowskie w Brześciu nad Bugiem, na terenie ówczesnego województwa poleskiego. Wybuchły 13 maja 1937 roku i były spowodowane zamordowaniem przez żydowskiego rzeźnika Welwela Szczerbowskiego polskiego policjanta Stefana Kędziory.

Tło wydarzeń W 1937 Brześć nad Bugiem liczył ponad 50 tysięcy mieszkańców, z czego Żydzi stanowili około 41%. Był to ważny ośrodek działalności kulturalno-społecznej polskich Żydów, a także ośrodek ekonomiczny. Żydzi stanowili zdecydowaną większość rzemieślników (ponad 80%). Byli też właścicielami dużych sklepów, magazynów i fabrykEmmanuił Joffe, Brześć. Historia społeczności, Wirtualny Sztetl.

Z dniem 1 stycznia 1937 weszła w życie ustawa zakazująca uboju zwierząt bez ich uprzedniego ogłuszeniaUstawa z dnia 17 kwietnia 1936 r. o uboju zwierząt gospodarskich w rzeźniach (Dz. U. Nr 29, poz. 237). Jednocześnie, na mocy ministerialnego rozporządzenia wprowadzono wyjątki od tej zasady na potrzeby uboju rytualnego przez związki religijneRozporządzenie Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 26 sierpnia 1936 r. wydane w porozumieniu z Ministrem Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego oraz Ministrem Spraw Wewnętrznych o sposobach i warunkach uboju rytualnego zwierząt gospodarskich (Dz.U. 1936 nr 70 poz. 504). Ubój rytualny przez Żydów był odtąd możliwy wyłącznie za specjalnym zezwoleniem, które stosunkowo łatwo można było uzyskać w dużych miastach, znacznie zaś trudniej w mniejszych ośrodkach i na Kresach. Ponadto ubój dokonywany miał być wyłącznie na cele religijne. Tymczasem powszechną praktyką żydowskich rzezaków było wykorzystywanie jako mięsa koszernego wyłącznie przedniej części tuszy, podczas gdy część zadnią odsprzedawano chrześcijanomAndrzej Krajewski, Przedwojenne spory o ubój rytualny, Polityka.pl, 8 stycznia 2013.

Surowe zasady nowego prawa były od początku omijane przez wielu żydowskich rzezaków, którzy dokonywali pokątnego uboju mimo braku zezwolenia, a także sprzedawali pozostałe mięso nie-żydom.

Zabójstwo Stefana Kędziory 13 maja 1937 starszy posterunkowy z Brześcia Stefan Kędziora, po otrzymaniu donosu, dokonał przeszukania w chłodni na Małym Rynku i odnalazł tam „10 cielęcych zadków” pochodzących z nielegalnego uboju rytualnego. Około 7:30 rano, podczas rekwirowania znalezionego mięsa należącego, jak się okazało, do żydowskiego rzezaka Ajzyka Szczerbowskiego Kędziora został ugodzony w plecy nożem rzeźnickim przez syna rzezaka - 17 lub 18-letniego (pdf) Jan Sikora, Sprechhandlungen in der Publizistik der Freien Stadt Danzig bei der sprachlichen Schilderung von Juden aus kontrastiven Sicht (w:) Andrzej Kątny (red.), Kultur in Danzig und Gdańsk im Wandel der Zeit, Gdańsk 2007, s. 68 Welwela. Kędziora, sądząc że napastnikiem jest Ajzyk Szczerbowski, postrzelił go. Obaj mężczyźni trafili do szpitala miejskiego, gdzie Kędziora zmarł po około pół godzinie. Informacja o tym, że żydowski rzeźnik zabił policjanta szybko obiegła miasto.

Przebieg pogromu Pogrom zaczął się na Małym Rynku, ulicy Dąbrowskiego i ulicy Długiej około godziny 10. rano od wybijania szyb w żydowskich sklepach przez nieliczną grupę kobiet. Do zamieszek włączyło się następnie kilkuset robotników z Poznania pracujących na budowie w Twierdzy BrzeskiejPogrom po zabójstwie policjanta. Krwawe zajścia w Brześciu nad Bugiem, naszahistoria.pl, 2 marca 2017. Policja pałkami przepędziła tłum z małego rynku. Efektem tego było jednak jedynie rozszerzenie się zamieszek na inne rejony miasta. Przez cztery godziny demolowanie sklepów i pobicia ich właścicieli nie miały charakteru zorganizowanego. Brak zdecydowanej reakcji policji (która otrzymała od starosty rozkaz nieantagonizowania tłumu) ośmielił jednak pospolitych przestępców i okoliczną ludność wiejską, aby wykorzystać zamieszki do łatwego wzbogacenia się. Nieżydowscy właściciele oznaczali swoje sklepy symbolami chrześcijańskimi. Mimo to 8 takich sklepów również zostało splądrowanychAnna Pawlikowska, Pogrom brzeski, znak.org.pl, 13 maja 2011. Według raportów policyjnych akcją niszczenia sklepów w godzinach popołudniowych kierowali młodzi ludzie w wieku 20-35 lat, poruszający się na rowerach, prawdopodobnie związani z endecją. Plądrowaniem sklepów zajmowały się grupki około 20-30 osób, które rozpraszały się w przypadku interwencji policji, ale ponownie zbierały w innych rejonach miasta.

Późnym wieczorem do miasta przybyły posiłki z posterunków policji w całym powiecie. Przystąpiono do energicznego zwalczania grup uczestników zamieszek. Do rozpędzania tłumu użyto też sikawek wozów strażackich. W ten sposób do godziny 20. spacyfikowano centrum miasta Porządek przywrócono około godziny 23. Następnego dnia zarządzono blokadę wjazdu do Brześcia. Zawracano m.in. puste furmanki, którymi wielu okolicznych chłopów wyruszyło do miasta - prawdopodobnie w celu wywiezienia splądrowanego przez uczestników zamieszek mienia. W zarodku tłumiono wszelkie kolejne próby demolowania sklepów.

Po pogromie Przez tydzień po zajściach handel w mieście był całkowicie sparaliżowany. Straty poniosła większość żydowskich sklepów w mieście (ponad 1150 spośród 1450)Miasto Żyje. Płocki miesięcznik kulturalny, nr 5/2012, s. 16 (pdf). W tym 216 sklepów zostało splądrowanych, a pozostałe - miały zniszczone witryny. Wybito także szyby w około 200 żydowskich domach. Rannych zostało 54 osób, w tym 50 Żydów. Zegarmistrz Boruch ZylberbergGroby dla ofiar traficznych zajść (w:) Głos Gminy Żydowskiej - Organ Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, lipiec 1937, s. 25 – zmarł po kilku dniach w wyniku odniesionych ran. Był jedyną potwierdzoną ofiarą śmiertelną pogromu.

W trakcie pogromu policja zatrzymała 128 osób, a w kolejnych dniach - 57 dalszych. Na łączną liczbę 185 zatrzymanych 16 stanowili Żydzi. Przed sądem stanęło ostatecznie 37 uczestników zajść, z czego 3 uniewinniono, 17 skazano na kary w zawieszeniu, a 16 na kary więzienia od 6 do 10 miesięcyZajścia w Brześciu nad Bugiem, Biuro Edukacji Historycznej - Muzeum Policji KGP, hit.policja.gov.pl, 13 maja 2020.

Welwel Szczerbowski ukrywał się przez kilka dni po zabójstwie. Został jednak wydany władzom przez własną matkę. Stanął przed sądem i został 15 czerwca 1937 r. skazany na karę śmierci przez powieszenieMorderca st. post. ś. p. Kędziory również skazany na śmierć, Drwęca, 17 czerwca 1937, s. 2, ostatecznie zamienioną w lutym 1938 na dożywotnie więzienie ze względu na wiek sprawcy (nie miał ukończonych 21 lat).

W konsekwencji zajść, za „mylne informowanie władz przełożonych i brak stanowczych zarządzeń w stłumieniu w zarodku rozruchów w mieście” starosta brzeski Franciszek Czernik został zawieszony w obowiązkach, zaś naczelnik Wydziału Społeczno-Politycznego w urzędzie wojewódzkim Kazimierz Rolewicz został przeniesiony do Nowogródka.

Przypisy

Kategoria:1937 w Polsce Kategoria:Antysemityzm w II Rzeczypospolitej Kategoria:Historia Brześcia Brześć