Druga wojna burska – wojna toczona pomiędzy burskimi republikami Transwalu i Oranii a Imperium Brytyjskim w latach 1899–1902. Pomimo początkowych sukcesów Burów, zwycięstwo przypadło Brytyjczykom. Walki partyzanckie trwały jednak jeszcze przez dwa lata. Opór podtrzymywało wsparcie w uzbrojeniu z pobliskiej Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej i nadzieja na obiecaną interwencję Cesarstwa Niemieckiego. W czasie wojny Burowie organizowali samodzielne oddziały komandosów, stawiające skuteczny opór.
W celu stłumienia wojny partyzanckiej Brytyjczycy, wzorując się na pomyśle Valeriano Weylera zastosowanym na Kubie w 1896 r., zorganizowali obozy koncentracyjne, w których internowali cywilów z objętych walkami obszarów. Tworzyli także systemy blokhauzów, mających powstrzymać przemieszczanie się partyzantów. Te działania spotkały się z negatywnym odzewem prasy europejskiej i amerykańskiej. Ostateczne zwycięstwo odnieśli Brytyjczycy, inkorporując republiki jako kolonie. W 1910, razem z Kolonią Przylądkową i kolonią Natalu, stworzono z nich brytyjskie dominium znane jako Związek Południowej Afryki. Główne urzędy w tym państwie trafiły w ręce Burów, coraz częściej nazywanych Afrykanerami.
Tło konfliktu
Burowie byli potomkami głównie holenderskich, ale także niemieckich, belgijskich i francuskich protestantów, którzy osiedlali się w Afryce Południowej, w XVII i XVIII wieku. W XIX wieku Burów zaczęli wypierać osadnicy angielscy. Między 1835 a 1841, ok. 14 tys. Burów – tak zwanych Voortrekkers – opuściło Kolonię Przylądkową, wyruszając w głąb Afryki, na północ i północny wschód, podbijając tamtejsze ludy (w tym Zulusów). Okres ten nazwano Wielkim Trekiem. Na północ i wschód od rzeki Oranje utworzyli trzy republiki burskie: Natal, Orania i Transwal. Natal wpadł w ręce brytyjskie już w latach 40 wieku XIX. W 1880 r. Brytyjczycy próbowali zawładnąć także Oranią i Transwalem. Burowie przeciwstawili się zbrojnie i pierwszą wojnę wygrali. W układzie pokojowym z 23 marca 1881 Wielka Brytania, reprezentowana przez gubernatora Williama Gladstone’a, uznała niepodległość Transwalu, przejmując jednak politykę zagraniczną. W 1877 Anglicy anektowali Transwal, co doprowadziło do zbrojnego powstania w 1880 i odzyskania niepodległości w 1884.
W 1886 w Transwalu i Oranii odkryto bogate pokłady złota i diamentów. Wydarzenie to uratowało Transwal przed bankructwem. Piet Joubert, powiedział jednak „...nie cieszyć się, a płakać powinieneś, bo to złoto potoki krwi naszej wytoczy”, spodziewając się kłopotów, jakie to bogactwo ze sobą niosło. Gorączka złota, która nastała, ściągnęła tysiące osadników. Nazywano ich uitlanders, co można przetłumaczyć z afrikaans jako przybysze. Paulus Kruger, bojąc się ich wpływu na politykę i rozpoczęcia starań o przekształcenie państwa w brytyjską kolonię, wprowadził prawo, które przyznawało obywatelstwo dopiero po czternastu latach spędzonych w kraju. Do parlamentu (Volksraadu) nie mogli zostać wybrani dopiero przybyli, głównie z Wielkiej Brytanii i Niemiec, Europejczycy.
thumb|Aresztowanie uczestników rajdu przez Burów Rajd Jamesona
W celu zawładnięcia złotodajnymi terenami w 1895 Brytyjska Kompania Południowoafrykańska podjęła próbę ich podbicia. Wysłana przez nią ekspedycja wojskowa na terytorium Transwalu miała być może wspomóc ogólnokrajowe powstanie uitlanderów przeciwko Burom. Mimo pozorów prywatnego przedsięwzięcia władze brytyjskie najprawdopodobniej same zaplanowały ten atak. Dowodem może być to, że nowy minister ds. kolonii Joseph Chamberlain przekazał kompanii w 1895 pas ziemi w Beczuanie przy granicy z Transwalem. Także podporządkowanie kompanii tamtejszej policji, która wzięła udział w rajdzie, potwierdza tę hipotezę. 29 grudnia sześciuset ludzi wyruszyło w dwóch kolumnach z miast Pistana i Mafeking. Dowodził nimi Leander Jameson, administrator Rodezji. Rozpoczęto wieczorem w niedzielę w celu maksymalnego odroczenia wykrycia wojsk przez przeciwnika. Zamiarem wyprawy było nakłonienie niezdecydowanych uitlanderów do powstania. Kolumny połączyły się przed osadą Krugersdorp, gdzie miał dołączyć do nich oddział rebeliantów. W poniedziałkowe południe nadszedł oficjalny protest transwalskiego dowódcy wojskowego okręgu, a we wtorek depesza od brytyjskiego wysokiego komisarza sir Herculesa Robinsona, nakazująca wycofanie się. Jameson nie posłuchał i kontynuował marsz. W środę pod Krugersdorp doszło do pierwszej potyczki ze śledzącym „rajd” od poniedziałku oddziałem burskim. Oddział Jamesona po potyczce, z coraz gorszym morale, udał się na południowy wschód w kierunku Dornkopf. Rankiem 2 stycznia nieopodal tego miasta okazało się, że są otoczeni przez przeważające siły. Po krótkiej walce, o 9:15 ludzie Jamesona skapitulowali. Nie wiedząc o tym, Cesarstwo Niemieckie kazało złożyć notę swojemu ambasadorowi w Londynie, że nie pozwoli na zmianę granic Transwalu, jednak gdy dowiedziano się, że konflikt został zażegnany, wycofało ją. Tylko dzięki opieszałości brytyjskich urzędników, którzy nie zdążyli przeczytać noty, Niemcy zawdzięczali zachowanie stosunków dyplomatycznych z Anglikami. Smuts powiedział o tym wydarzeniu: „...rajd Jamesona był faktyczną deklaracją wojny”. Odtąd, mimo pozornych czterech lat pokoju, obie strony szykowały się do wojny.
Ostatnie lata pokoju thumb|Kolonia Przylądkowa (kolor czerwony) i burskie republiki Transwalu i Oranii (żółty) w 1899 r. W następnych latach trwał wyścig zbrojeń. Anglicy trwali w zamyśle siłowego zjednoczenia południowej Afryki pod swoim panowaniem. Jednak mimo deklaracji Wielka Brytania nie zdecydowała się na rozpoczęcie wojny, będąc uwikłaną w tłumienie buntów w imperium. W tym czasie Niemcy postanowili upewnić Wielką Brytanię, po czyjej są stronie, w tak zwanej depeszy Krugera. Wilhelm II gratulował w niej prezydentowi Transwalu, Krugerowi, tak szybkiego rozwiązania problemu rajdu Jamesona. Depesza ta spowodowała drastyczne pogorszenie stosunków brytyjsko-niemieckich, czego wyrazem były m.in. zakrojone na szeroką skalę zbrojenia niemieckiej floty. Brytyjczycy starali się załagodzić spór z cesarstwem poprzez podpisanie w 1898 r. konwencji o potencjalnym podziale portugalskich kolonii w Afryce, korzystnym dla Niemiec. W zamian za to Niemcy mieli się nie mieszać w spór z Transwalem. Sojusz wojskowy Oranii i Transwalu zawarty w 1897 r. i zakupy broni przez Burów w Niemczech i we Francji potwierdziły, że także oni szykują się do wojny. W 1899 Brytyjczycy zaczęli przerzucać oddziały do tego regionu z Kanady, Nowej Zelandii i Australii. W maju w Bloemfontein odbyło się bezowocne spotkanie, mające zażegnać konflikt między władzami Transwalu a Brytyjskiej Kolonii Przylądkowej. 9 października do władz brytyjskich wpłynęło ultimatum, w którym prezydent Transwalu Stephanus Johannes Paulus Kruger wyliczał warunki pokojowego rozstrzygnięcia konfliktu. Nota kończyła się podkreśleniem, że Burowie będą oczekiwać brytyjskiej odpowiedzi do godziny 17 11 października. Tego dnia przekazano Burom negatywną odpowiedź na stawiane przez nich żądania. II wojna burska oficjalnie się rozpoczęła.
Przebieg wojny Burowie, wobec odrzucenia propozycji rozwiązania konfliktu pokojowo, 11 października 1899 rozpoczęli działania wojenne. Pierwsze tygodnie upłynęły na ofensywie Burów. Ich wojska miały wtedy przewagę liczebną wynoszącą czterdzieści do piętnastu tysięcy. Burom udało się zepchnąć przeciwnika do Ladysmith. W tym czasie inne oddziały Oranii lub Transwalu dotarły w pobliże stolicy Natalu – Pietermaritzburga, nie podejmując jednak oblężenia. Także Kimberley i Mafeking na pograniczu republik burskich i brytyjskich posiadłości były oblegane. Jan Smuts zdawał bowiem sobie sprawę, że jedynie zaskoczenie Anglików, odebranie im inicjatywy, zadanie z miejsca poważnych klęsk i zajęcie kluczowych punktów strategicznych zmusi ich do przyjęcia rozmów pokojowych mogących doprowadzić do kompromisu. Jednak pomimo planów przedstawionych przez niego, na żadnym z fragmentów frontu nie doszło do zmasowanego ataku na pozycje brytyjskie. Niewykorzystanie atutów, jakimi były bliskość własnego zaplecza, szybkość przemieszczania się i znajomość terenu, spowodowało, że Burowie powoli zaczęli tracić inicjatywę. Stosunek sił zaczął się stopniowo zmieniać na niekorzyść Afrykanerów w wyniku transportów wojsk brytyjskich w rejon konfliktu. W początkowym okresie wojny (do lutego 1900) Burowie odnosili sukcesy, kilkakrotnie bijąc liczniejsze wojska brytyjskie, m.in. pod Colenso, Magersfontein i Stormbergiem. W grudniu 1899 r. do Afryki przybył nowy naczelny wódz brytyjski – lord Frederick Roberts i pogromca mahdystów sudańskich lord Kitchener, stojący na czele ponad-50-tysięcznej armii. Podjął on próbę osaczenia i pobicia znacznych sił burskich oblegających Kimberley. Gdyby miasto wpadło w ręce Burów, zyskaliby dogodną bazę wypadową w kierunku Kolonii Przylądkowej – serca brytyjskich posiadłości w Afryce Południowej.
Generał Redvers Buller, dowódca wojsk brytyjskich w Natalu, dążył do oswobodzenia oblężonego przez Burów garnizonu Ladysmith. Na jego drodze stały burskie siły gen. Louisa Bothy, utrzymujące front na rzece Tugela. Wprawdzie ludzie Bothy byli mniej liczni, posiadali jednak nowoczesne działa polowe i karabiny mausera; byli świetnie okopani, a ponadto – jako w większości wytrawni myśliwi – mieli przewagę strzelecką nad brytyjskimi żołnierzami z poboru. Pod koniec grudnia 1899 r. Buller przypuścił nieudany frontalny atak na pozycje burskie pod Colenso. Zwycięstwa przekonały głównodowodzących armiami Transwalu i Oranii – Jouberta i Bothę – o słuszności obranej taktyki.
Kilka tygodni później Buller otrzymał znaczne uzupełnienia oraz odpowiednią ilość środków transportowych niezbędnych do poruszania się w większej odległości od linii kolejowej, będącej jego główną drogą zaopatrzeniową. Po przegranej pod Colenso przekazał dowództwo nad głównymi siłami gen. Charlesowi Warrenowi (co nie przeszkodziło mu wtrącać się i komenderować podwładnymi Warrena). Siły Warrena liczyły 11 tysięcy piechoty, 2200 kawalerii i 36 dział polowych. Maszerowały na zachód, by przekroczyć Tugelę powyżej Colenso, ale każdy ich ruch był bacznie śledzony przez Burów, którzy zdołali wcześniej dotrzeć do brodu Potgieter’s Drift, obsadzić go i umocnić.
Zdając sobie z tego sprawę Warren zostawił u brodu brygadę piechoty pod dowództwem gen-mjr. Lytteltona, a sam pomaszerował dalej, do brodu Trichardt’s Drift, gdzie przekroczył Tugelę bez oporu. Jego konnica pod lordem Dundonaldem miała okazję przedrzeć się do Ladysmith, ale Warren wolał mieć ją przy sobie jako straż przyboczną. W zamian posłał część dywizji piechoty gen-por. Francisa Clery’ego przeciw prawemu skrzydłu Burów na płaskowyżu Tabanyama, którzy byli okopani na stokach wzniesienia i z łatwością odparli atak Clery’ego.
Zatrzymany zarówno na lewym skrzydle Burów (bród Potgieter’s Drift) jak i na prawym, Warren postanowił zająć wzniesienie Spion Kop w centrum frontu Bothy.
thumb|Burowie po bitwie na Spion Kop, 1900 Bitwa o Spion Kop