Reprezentacja Portugalii w piłce nożnej mężczyzn – zespół piłkarski, biorący udział w imieniu Portugalii w meczach i międzynarodowych turniejach sportowych, powoływany przez selekcjonera, w którym mogą występować wyłącznie zawodnicy posiadający obywatelstwo portugalskie. Za jego funkcjonowanie odpowiedzialny jest Portugalski Związek Piłki Nożnej.
Obecnie Portugalia zajmuje 6. miejsce w rankingu FIFA i 7. miejsce w rankingu UEFA.
Historia Reprezentacja Portugalii pierwszy mecz rozegrała w 1921, aż do 2016 roku nie triumfowała w żadnym znaczącym międzynarodowym turnieju.
Po przegraniu pierwszych czterech meczów międzypaństwowych (z Hiszpanią), Portugalia wygrała po raz pierwszy dopiero w 1925 roku z Włochami 1:0. Zwycięstwo nad Hiszpanią Portugalczycy odnieśli w swoim trzynastym spotkaniu.
Do 1966 roku Portugalia ani razu nie zdołała zakwalifikować się do finałów mistrzostw świata. W swoim debiucie, drużyna prowadzona przez Brazylijczyka Otto Glórię, której liderem na boisku był przyszły król strzelców turnieju Eusébio, dotarła do półfinału. Wcześniej wyeliminowała Brazylię, Bułgarię oraz po emocjonującym meczu (do 25 minuty przegrywała 0:3, ostatecznie zwyciężyła 5:3) Koreę Północną. W półfinale uległa przyszłym mistrzom świata Anglikom, a w meczu o 3. miejsce wygrała 2:1 ze Związkiem Radzieckim.
Na kolejny awans Portugalczycy musieli czekać dwadzieścia lat. W 1986 roku, mimo iż w pierwszym meczu ograli Anglię, rozczarowali i po porażkach z Polską 0:1 i Marokiem 1:3 odpadli już po fazie grupowej. Swoich kibiców zawiedli tym bardziej, że do Meksyku jechali jako jedni z faworytów po tym, jak dwa lata wcześniej w efektownym stylu stanęli na podium mistrzostw Europy (ulegli w nich dopiero w półfinale gospodarzom i przyszłym triumfatorom tej imprezy – reprezentacji Francji 2:3).
Druga połowa lat 80. i lata 90. to, nie licząc startu na Euro 1996 (ćwierćfinał), okres, w którym reprezentacja znów stopniowo popadała w przeciętność. Ciągłe zmiany selekcjonerów, kłótnie i brak dyscypliny wśród zawodników (trener Artur Jorge w 1997 roku podał się do dymisji, kiedy został pobity przez piłkarza Ricardo Sá Pinto) spowodowały, że Portugalczycy przegrywali najważniejsze mecze. Zdaniem obserwatorów najbardziej zawiodło tzw. „Złote pokolenie”, piłkarze, który na początku lat 90. pod wodzą Carlosa Queiróza dwukrotnie zdobyli młodzieżowe mistrzostwo świata (w 1989 i 1991 roku). Mimo sukcesów odnoszonych w klubach, nie byli w stanie powtórzyć z dorosłą reprezentacją wyników kadry U-20. Większość z nich pożegnała się z drużyną narodową po nieudanym Mundialu 2002 (Portugalczycy odpadli już po fazie grupowej), chociaż kilku – Luís Figo, Rui Costa i Fernando Couto – doczekało jeszcze srebrnego medalu Euro 2004.
Od 2000 roku Portugalia obecna jest na każdym ważnym turnieju międzynarodowym. Na Mundialu 2006 podopieczni brazylijskiego szkoleniowca Luiza Felipe Scolariego awansowali bez problemów, jako jedni z pierwszych na Starym Kontynencie. Na niemieckich boiskach nowe pokolenie portugalskich zawodników (bramkarz Ricardo, Cristiano Ronaldo, Deco, Ricardo Carvalho), w czterdzieści lat po pamiętnym Mundialu, również dotarło do półfinału, w którym uległo 0:1 Francji. Inaczej niż Eusébio i jego koledzy, piłkarze Felipão przegrali w meczu o trzecie miejsce, z gospodarzami imprezy Niemcami 1:3.
Dwa lata później Portugalia zakończyła mistrzostwa Europy na ćwierćfinale. W tej fazie uległa (podobnie jak w meczu o trzecie miejsce MŚ 2006) Niemcom tym razem jednak 2:3. Mistrzostwa Świata 2010 portugalscy piłkarze zakończyli na 1/8 finału po porażce z Hiszpanami 0:1. Europejski czempionat w 2012 roku Portugalczycy zakończyli na półfinale, w którym (podobnie jak w 1/8 finału mistrzostw świata dwa lata wcześniej) ulegli Hiszpanom tym razem jednak po rzutach karnych stosunkiem 2:4. Mundial w Brazylii z kolei zakończyli już na fazie grupowej, zajmując trzecie miejsce w grupie z czterema punktami na koncie.
Na Euro 2016 zespół prowadzony przez Fernando Santosa po raz pierwszy w swojej historii triumfował na ważnym turnieju międzynarodowym zdobywając mistrzostwo Europy. W swojej grupie Portugalczycy odnieśli trzy remisy (z Islandią, Austrią i Węgrami) w trzech meczach co pozwoliło jednak wyjść z grupy z 3. miejsca. W 1/8 finału po dogrywce zwyciężyli z Chorwacją 1:0, potem w ćwierćfinale wygrali z Polską po rzutach karnych (zarówno w regulaminowym czasie, jak i po dogrywce był wynik 1:1), a następnie w półfinale pokonali Walię 2:0 co było jedynym zwycięstwem Portugalii w regulaminowym czasie gry na tych mistrzostwach. W meczu finałowym wygrali z gospodarzami mistrzostw Francją po dogrywce 1:0. Bramkę na wagę tytułu mistrzowskiego zdobył w 109. minucie Éder.
Portugalczycy jako triumfatorzy Euro 2016 wzięli również udział w Pucharze Konfederacji 2017 w Rosji. W pierwszym meczu tego turnieju Portugalia zremisowała z Meksykiem 2:2. W drugim wygrała z Rosjanami 1:0. W trzecim mecz turnieju Portugalczycy zwyciężyli z reprezentacją Nowej Zelandii 4:0. Awansowali tym samym z pierwszego miejsca w swojej grupie z siedmioma punktami do półfinałów. Spotkali się w nich z reprezentacją Chile z którą przegrali po serii rzutów karnych stosunkiem 0:3 (w regulaminowym czasie gry i po dogrywce 0:0). W meczu o trzecie miejsce zmierzyli się z reprezentacją Meksyku, z którą wygrali po dogrywce 2:1. Zajęli tym samym trzecie miejsce w turnieju.
Portugalczycy awansowali również do Mistrzostw Świata 2018 w Rosji. Na tym turnieju zmierzyli się z Hiszpanią, Marokiem, oraz Iranem. Po remisie 3:3 z Hiszpanami w pierwszym meczu przyszła minimalna wygrana z Marokańczykami 1:0, oraz remis 1:1 z Irańczykami. Pozwoliło im to ostatecznie zająć drugie miejsce w grupie i awansować do 1/8 finału. W tej fazie turnieju rywalem podopiecznych Fernando Santosa była reprezentacja Urugwaju. Portugalia przegrała ostatecznie ten mecz 1:2 i odpadła z mistrzostw.
Ekipa portugalska to również triumfator pierwszej edycji Ligi Narodów. Wygrywając swoją grupę w Dywizji A z ośmioma punktami po dwóch zwycięstwach i dwóch remisach, awansowała do turnieju finałowego będąc jednocześnie jego gospodarzem. Po zwycięstwie 3:1 z ekipą Szwajcarii w meczu półfinałowym dotarła do finału w którym wygrała 1:0 z Holendrami.
Lata 2003–2008. Scolariada Nieudany występ Portugalczyków na Mundialu w 2002 roku (zwycięstwo z reprezentacją Polski 4:0 po trzech golach Paulety i jednym trafieniu Rui Costy), oraz dwie porażki (2:3 ze Stanami Zjednoczonymi i 0:1 z Koreą Południową), oznaczał pożegnanie z kadrą nie tylko dla selekcjonera António Oliveiry, ale także dla większości piłkarzy z tzw. „Złotego pokolenia”, czyli zawodników, którzy na początku lat 90. dwukrotnie zdobyli młodzieżowe mistrzostwo świata. Średnia wieku piłkarzy powołanych na koreańsko-japoński Mundial wynosiła 29 lat. Słaby występ na mistrzostwach podopiecznych Oliveiry, którzy w przedmundialowych sondażach wymieniani byli wśród głównych kandydatów do strefy medalowej (ostatecznie nie wyszli nawet z grupy), przyspieszyło odkładane od dawna odmłodzenie drużyny narodowej. Konieczność radykalnych i szybkich zmian potęgował fakt, że Portugalczycy byli gospodarzami kolejnej imprezy – Euro 2004.
Prezes federacji Gilberto Madaíl uznał, że chaos, jaki od kilku lat panował w portugalskiej kadrze (brak dyscypliny, podporządkowanie gry zespołu kilku zawodnikom, jawne kwestionowanie poleceń trenera), może posprzątać tylko ktoś z zewnątrz. Nowym selekcjonerem w styczniu 2003 roku został więc Brazylijczyk Luiz Felipe Scolari, który kilka miesięcy wcześniej doprowadził reprezentację „canarinhos” do złotego medalu mistrzostw świata.
2004 – wicemistrzostwo Europy Początki pracy Scolariego zbiegły się w czasie z renesansem klubów portugalskich na europejskiej arenie. FC Porto, prowadzone przez młodego trenera José Mourinho, zdobyło w czerwcu 2003 roku Puchar UEFA, a rok później – Puchar Mistrzów. Wprowadzona przez Mourinho nowa szkoła trenerska, podporządkowana żelaznej dyscyplinie taktycznej i skuteczności kosztem efektownego stylu gry oraz zaproponowany przez niego model trenera-wizjonera, który bierze pełną odpowiedzialność za wyniki zespołu, sprawdził się również w drużynie narodowej. Scolari podjął wiele niepopularnych, krytykowanych przez kibiców decyzji, np. zrezygnował z usług piłkarzy, którzy jeszcze do niedawna mieli niepodważalną pozycję w drużynie, jak napastnik João Pinto, obrońca Jorge Costa, czy – przede wszystkim – bramkarz Vítor Baía. Inny internacjonał Rui Costa musiał zadowolić się rolą rezerwowego. Brazylijczyk stwierdził, że od skupiska indywidualności woli zespół rzemieślników, który będzie bezwzględnie wykonywał jego polecenia. Nawet kapitan zespołu Luís Figo musiał podporządkować się trenerowi.
W miejsce odsuniętych piłkarzy Scolari wprowadził do kadry zawodników wypromowanych przez Mourinho w FC Porto. Nowy blok defensywny tworzyło zwykle aż pięciu graczy tego klubu: obrońcy Paulo Ferreira (25 lat), Ricardo Carvalho (26) i Nuno Valente (30) oraz dwaj defensywni pomocnicy Costinha (30) i Maniche (27). Najwięcej kontrowersji oraz sprzeciw samych piłkarzy wywołała zmiana dotychczasowego rozgrywającego; Rui Costę (32) zastąpił Deco (27), Brazylijczyk przekonany przez Scolariego do zmiany obywatelstwa, także wychowanek Mourinho. W swoim debiucie strzelił gola z rzutu wolnego, ale jeszcze w czasie przygotowań do mistrzostw Europy grupa zawodników z Figo na czele groziła buntem, jeśli selekcjoner da mu miejsce w wyjściowej jedenastce.
Przed rozpoczęciem mistrzostw, w okresie od lutego 2003 do czerwca 2004, Portugalia rozegrała siedemnaście meczów towarzyskich, z tak różnymi przeciwnikami jak np. Macedonia, Boliwia, Kazachstan, Kuwejt, Brazylia, Włochy, Anglia, czy Holandia. Zanotowała tylko trzy porażki, dwukrotnie z Włochami i raz (0:3) z Hiszpanią. Selekcjoner rozpoczął swoją kadencję od licznych eksperymentów, nie tylko kadrowych, ale też i taktycznych. Początkowo stosował ustawienie 3-5-2, które prowadzoną przez niego reprezentację Brazylii doprowadziło do mistrzostwa świata, ale ostatecznie wybrał 4-2-1-2-1, czyli tzw. „diament”.
Na inaugurację mistrzostw Portugalczycy niespodziewanie ulegli w Porto Grecji 1:2. Scolari postawił w tym meczu na starszych zawodników, w obronie zagrali piłkarze ze „Złotego pokolenia” Fernando Couto (35) i Rui Jorge (31), a na środku pomocy Rui Costa. Dziennikarze w obawie przed kolejnym szybkim odpadnięciem z turnieju zażądali od trenera radykalnych zmian. Przed następnym, decydującym meczem z Rosją, Scolari dokonał aż czterech roszad w składzie; Couto zastąpił Ricardo Carvalho, Rui Jorge’a Nuno Valente, Rui Costę Deco, a zamiast prawego obrońcy Paulo Ferreiry, który popełnił poważny błąd przy pierwszym golu dla Greków, wybiegł Miguel (26, SL Benfica). Na prawnym skrzydle trener wciąż widział Simão Sabrosę (25, Benfica), chociaż prasa domagała się wprowadzenia efektownego Cristiano Ronaldo, dziewiętnastolatka, kupionego właśnie przez Manchester United. Odmienieni Portugalczycy wygrali z podopiecznymi Gieorgija Jarcewa 2:0. W ostatnim spotkaniu, w którym po raz pierwszy szansę od pierwszej minuty dostał Ronaldo, ograli 1:0 Hiszpanię, i dzięki porażce Grecji z Rosjanami, zajęli pierwsze miejsce w grupie. Jedenastka, która wybiegła na boisko w meczu z Hiszpanią, grała w niezmienionym składzie aż do końca turnieju, a także w dużym stopniu na Mundialu 2006.