250px|right mały 4 Wileńska Brygada Armii Krajowej „Narocz” – polski oddział partyzancki Okręgu Wilno Armii Krajowej.
Żołnierze oddziału brali udział w operacji „Ostra Brama”. W lipcu 1944 brygada liczyła ok. 600 partyzantów (620). O świcie 18 lipca 1944, w drodze do Puszczy Rudnickiej, w okolicach Misiuczan, 1 Wileńska Brygada Armii Krajowej została rozbrojona przez zmotoryzowane oddziały Armii Czerwonej.
Formowanie i zmiany organizacyjne Na przełomie lutego i marca 1944, na podstawie rozkazu Komendy Okręgu „Wiano”, komendant inspektoratu BC mjr Mieczysław Potocki ps. „Węgielny” przystąpił do organizowania brygad partyzanckich na terenie inspektoratu. Brygady powstawały na bazie oddziałów partyzanckich (leśnych). Zalążek oddziału stanowiło kilku lub kilkunastu żołnierzy ruchu oporu, którzy w oznaczonym przez dowódcę oddziału dniu i godzinie zabierali z zakonspirowanej skrytki przygotowaną broń i wyruszali do lasu na zbiórkę. Taki oddział powiększał swój stan osobowy i zasoby uzbrojenia, a po osiągnięciu liczby 200-250 ludzi otrzymywał, na wniosek inspektora, nazwę i numer brygady. W obwodach święciańskim i postawskim w kwietniu 1944 w ten sposób została utworzona 4 Wileńska Brygada Armii Krajowej „Narocz”. Dowódcą brygady został ppor. Longin Wojciechowski ps. „Ronin”, były zastępca dowódcy 5 Brygady.
Działania brygady 20 czerwca nastąpiła koncentracja polskich oddziałów partyzanckich podległych dowódcy 2 Zgrupowania mjr. „Węgielnemu”. 4 Brygada „Ronina” stawiła się na nim.
21 czerwca dowódca Zgrupowania przeprowadził siłami wydzielonych plutonów 4 i 23 Brygady oraz oddziału leśnego „Żejmiana” akcję na pociąg towarowy na linii kolejowej Postawy-Podbrodzie. Pociąg wiózł zarekwirowane bydło i konie w głąb Niemiec. Został wykolejony przez partyzantów w okolicach Łokocian. Po zatrzymaniu się wagonów nastąpił atak na całej długości pociągu. Akcja trwała kilka minut i zakończyła się całkowitym zwycięstwem polskich partyzantów. Straty nieprzyjaciela wynosiły: 2 zabitych, kilku rannych, 14 jeńców. Straty własne: zginął por. Marian Kisielewicz „Ostroga”, dowódca 23 Brygady pośmiertnie awansowany na stopień rotmistrza.
W dniach 25–27 czerwca brygada wzięła udział w rajdzie 2 Zgrupowania na tereny położone wzdłuż granicy polsko-litewskiej, rozpoczynając od jezior sużańskich w kierunku na Inturki. Rajd miał zademonstrować obecność sił polskich na tym terenie. Nie miał on na celu przeprowadzenia pacyfikacji czy odwetu. Bezpośredni uczestnik rajdu, partyzant 4 Brygady Henryk Sipowicz-Bogowski ps.„Farys” tak wspomina:
Działania brygady w czasie Akcji „Burza” Akcję „Burza” na terenie Inspektoratu BC Okręgu Wilno Armii Krajowej rozpoczął 1 lipca 1944 dowódca Zgrupowania mjr Mieczysław Potocki ps. „Węgielny”. Brygady przemieściły się na odcinki szos Michaliszki−Świr–Postawy oraz Święciany–Podbrodzie.
2 lipca w czasie przejścia zgrupowania przez szosę Święciany – Podbrodzie zorganizowano zasadzkę na kolumnę samochodów niemieckich w okolicach Szakien. Do działania dowódca zgrupowania użył dwóch plutonów 23 Brygady i jednego 4 Brygady. Była to kolumna wycofujących się żołnierzy niemieckich wraz z administracją Gebietskomisariatu Głębokie. Liczyła 15 samochodów plus dwa motocykle i około 80 uzbrojonych ludzi. W walce jeden z plutonów 23 Brygady wiązał nieprzyjaciela czołowo, pluton „Bociana” oskrzydlił go z lewej strony, a pluton „Korsarza” z 4 Brygady zamknął go z prawej. Okrążona załoga niemiecka pozostawiła samochody i wycofała się po 20 minutowej walce. Straty nieprzyjaciela wyniosły 5 zabitych, 2 rannych i 10 jeńców, a polskie – 2 rannych, w tym dowódca plutonu „Korsarz”. Zdobyto między innymi 12 samochodów, 1 motocykl, 2 karabiny maszynowe i kilkanaście skrzynek amunicji.
Pod Gieladnią stałe ubezpieczenie „Zagończyka” stoczyło w okolicach toru kolejowego Podbrodzie – Postawy walkę z patrolem niemieckim. Jednego Niemca zabito, jednego wzięto do niewoli. Załoga niemiecka bunkra na stacji kolejowej Gieladnia oddała ogień z moździerza w kierunku maszerującej kolumny partyzanckiej. Ogień był niecelny, ale oddziały, składające się w dużej części z młodych żołnierzy nie przyzwyczajonych do ognia artyleryjskiego uległy panice. Osobiście interweniował dowódca zgrupowania. Po przejściu toru kolejowego w regionie Gieladni około 4.00 brygada osiągnęła rejon do działań.
W dniach od 3 do 5 lipca 4 Brygada uderzyła na załogę niemiecką w Gieladni, opanowała bunkier i rozbroiła wroga. Zorganizowała też dwa napady na kolumny samochodowe na szosie Święciany–Podbrodzie.
Jeszcze 26 czerwca mjr dypl. Teodor Cetys „Sław” i ppłk Zygmunt Blumski „Strychański” przedstawili do zatwierdzenia ppłk. „Wilkowi” plan akcji na Wilno. Rozkaz operacyjny nr 1 „Ostra Brama” zawierał ogólne wytyczne walki o miasto i wycinkowe rozkazy dla oddziałów partyzanckich. Planowano między innymi utworzenie Zgrupowania Bojowego nr 5 „Zachód” pod dowództwem rtm. Szendzielarza „Łupaszki”. Składać się ono miało z 4 i 5 Brygady.
Zgrupowanie Bojowe nr 5 rtm. „Łupaszki” nie wykonało rozkazu uderzenia na Wilno. Dowódca 4 Brygady „Ronin” wysłał do Suderwi swego łącznika, gdzie stacjonowała 5 Brygada. Zgrupowanie to miało uderzyć na Wilno na dzielnicę Zwierzyniec, który przez Niemców wcale nie był broniony. „Łupaszko” jednak nie poszedł na Wilno i „Roninowi” prosił przekazać za pośrednictwem łącznika H. Sipowicz-Bogowskiego „Farysa” następująca odpowiedź:
5 Brygada „Łupaszki” nie wzięła udziału w uderzeniu na Wilno i odeszła spod Suderwi na zachód. W tej sytuacji 4 Brygada „Ronina” wróciła do swego macierzystego Zgrupowania nr 2 mjr. „Węgielnego” i wzięła udział w walkach pod Mejszagołą.
W nocy z 12 na 13 lipca, wykonując rozkaz ppłk. „Wilka”, mjr „Węgielny” ugrupował swoje brygady w dwie kolumny i około 18.00 rozpoczął marsz w kierunku Puszczy Rudnickiej do pośredniego rejonu ześrodkowania: Krawczuny – Nowosiółki Płócienniszki – Korwieliszki. 4 Brygada por. „Ronina” maszerowała w kolumnie południowej. Jeszcze przed świtem 13 lipca brygada siłami głównymi rozlokowała się w Nowosiółkach Górnych i częściowo w Nowosiółkach Dolnych. Około 5.00 pod Krawczunami rozegrał się bój spotkaniowy 1 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej z wycofującymi sie niemieckimi oddziałami załogi Wilna. Dowódca zgrupowania mjr „Węgielny” zdecydował się przyjąć walkę. Dowodząc ze wzgórza 177,6 w okolicach Nowosiółek Dolnych postawił 4 Brygadzie następujące zadanie: o 8.30 uderzyć z podstawy wyjściowej w rejonie miejscowości Girudna i rozbić część kolumny nieprzyjaciela maszerującego na płd. wzgórza 173,7 w Pogrundzie, na zachód od linii wzgórz 177,6 –173,7 płd. Pogrunda.
Do walki wszedł też niemiecki 16 pułk strzelców spadochronowych ppłk. Gerharta Schirmera. Około 500 żołnierzy z grupy płk. Toldsdorfa przeprawiło się na prawy brzeg Wilii z zadaniem osłony wycofujących się wojsk gen. Stahela. Wykonując postawione zadanie, „Ronin” rozwinął całą brygadę do walki i zapędził się daleko w głąb lasu, łamiąc opór oddziałów Stahela i biorąc jeńców. W pierwszym rzucie atakowała 2 kompania strzelecką sierż. „Zagończyka”. Opór, na który natrafił, był silny i zorganizowany, bez śladu nastrojów kapitulacji. Mimo to „Ronin” zdobył wiele sprzętu bojowego, przede wszystkim ręcznej broni maszynowej.
W kolejnej fazie bitwy Brygada „Żejmiana” uderzyła na rozproszonych przez „Ronina” Niemców i wyszła na przedłużenie prawego skrzydła 4 Brygady. Na tym obszarze działali już spadochroniarze niemieckiego 16 pułku. Najpierw zaatakowali kawalerię „Dobka”, potem starli się z pododdziałami „Żejmiany”, a następnie uderzyli na kompanie strzeleckie „Ronina”. Natarcie spadochroniarzy na „Ronina” przerwało front 4 Brygady, odrzucając na bok kompanię „Rydza” i odcinając sierż. „Zagończyka” z kilkoma ludźmi od jego własnej kompanii. Przy „Roninie” pozostała 2 kompania bez dowódcy i 3 kompania ppor. „Pika”. W odwodzie posuwała się za nim kompania szkolna Jan Hajczuka-Łewandowskiego „Podlasiaka”. Część sił 16 pułku strzelców spadochronowych uderzyła na 1 kompanię, czasowo dowodzoną przez pchor. „Koraba”. Oddziały polskie zmuszone były wycofać się do lasu. Rozpoczęły się walki w małych grupach. Ten sposób walki zrównał szanse obu stron. Na nowych pozycjach obronnych „Ronin” zatrzymał natarcie całego pułku strzelców spadochronowych. 4 Brygada zagięła skrzydła swojej obrony i nie pozwoliła się obejść. Około 12.00 do „Ronina” dotarł goniec od „Węgielnego” z rozkazem wycofania się. „Ronin” jednak odmówił wykonania rozkazu. Wycofanie się w tamtych warunkach groziło, jego zdaniem, zagładą, jeśli nie całej, to znacznej części brygady. Zdaniem „Ronina” 4 Brygada „Narocz” nie była w tamtym momencie zdolna do podjęcia działań aktywnych, natomiast zajmowana pozycja obronna na skraju lasu dawała możliwość utrzymania głównej linii obronnej.
Struktura i obsada personalna Dowództwo dowódca – kpt. Longin Wojciechowski ps. „Ronin” adiutant – pchor. Dobiesław Smoliński „Dobek” lekarz – Jan Mańkowski "Medyk" siostry sanitariuszki – "Bronka", "Jachna", "Żaneta", "Halina" oficer gospodarczy – pchor. Wacław Słowiński "Wir" poczet dowódcy Pododdziały oddział zwiadowczy – ppor. Aleksander Czarnowski "Ol" 1 kompania – pchor. Jan Lisowski "Korsarz" pchor. „Korab"od 4 lipca 1944 2 kompania – Feliks Selmanowicz "Zagończyk" 3 kompania – "Janusz" "Pika" 4 kompania – Bronisław Rynkiewicz "Rydz" 5 kompania – Jan Hajciuk "Podlasiak" drużyna pionierów drużyna łączności
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Brygady Okręgu Wilno AK Kategoria:Wojsko na Wileńszczyźnie Kategoria:Jednostki organizacyjne Armii Krajowej utworzone w 1944 Kategoria:Jednostki organizacyjne Armii Krajowej rozwiązane w 1944