Zbrodnia w Sahryniu – zbrodnia popełniona przez polskie oddziały partyzanckie (Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich) na ukraińskiej ludności Sahrynia 10 marca 1944, podczas akcji przeciwko zgrupowaniom Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) w Sahryniu, Szychowicach, Modryniu, Turkowicach, Łaskowie i Miętkiem.

W Sahryniu według historyków z Instytutu Pamięci Narodowej zginęło od 150 do 300 cywilnych Ukraińców. Według Mariusza Zajączkowskiego z nazwiska znane są 234 ofiary, Igor Hałagida wskazywał liczbę 606 zabitych lub 623 zabitych osób. Historycy ukraińscy podają różne szacunki – od zbliżonej do polskich ustaleń liczby 200 zabitychI. Iljuszyn, UPA i AK. Konflikt w Zachodniej Ukrainie (1939–1945), Tyrsa, Warszawa 2009, s. 148., poprzez liczbę 600–1240 ofiarJ. Makar, Chełmszczyzna w latach okupacji niemieckiej, [w:] Polska-Ukraina: Trudne pytania. Materiały XI międzynarodowego seminarium historycznego „Stosunki polsko-ukraińskie w latach II wojny światowej” Warszawa 26–28 kwietnia 2005, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej-KARTA-Wołyński Uniwersytet Państwowy im. Łesi Ukrainki, Warszawa 2006, , s. 225.Wołodymyr Serhijczuk, Trahedija ukrajinciw Polszczi, Ternopil 1997, s. 67.. Wśród ofiar ataku znalazło się także siedmiu Polaków.

Tło wydarzeń Na początku 1944 r. OUN-B utworzyła na Chełmszczyźnie dwie bojówki Służby Bezpieczeństwa OUN, rozpoczęła rozszerzanie siatki OUN i tworzenie samoobron wiejskich. Już w styczniu bojówki rozpoczęły ataki na Polaków, głównie napadając na majątki ziemiańskie i mordując właścicieli. Zdaniem historyków z IPN, wiele wsi położonych pomiędzy Bugiem a linią wyznaczoną przez miejscowości Uchanie, Bereść, Hostynne, Werbkowice, zostało umocnionych, co uczyniło z nich obozy warowne z siecią bunkrów, okopów i zasieków.

Na Zamojszczyznę docierały również od 1943 r. – razem z uchodźcami – informacje o mordach na ludności polskiej na Wołyniu. W związku z tym w końcu lutego 1944 r. odbyła się narada Inspektoratu Zamojskiego AK, na której postanowiono zorganizować linię samoobrony przeciwukraińskiej i przygotować partyzancką ofensywę przeciwko Ukraińcom. Na początku marca 1944 r. w dowództwie Armii Krajowej zapadła decyzja o zorganizowaniu akcji uprzedzającej przeciwko zgrupowaniom Ukraińskiej Powstańczej Armii w Sahryniu, Szychowicach i Łaskowie. Miejscowości te uznano za centra koncentracji sił UPA w powiecie hrubieszowskimM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 288–289.. Decyzję tę podjęto po tym, gdy wywiad obwodu hrubieszowskiego AK dowiedział się o planowanym na 16 marca 1944 ataku UPA w powiecie hrubieszowskim (który faktycznie nastąpił)„Po wyniszczeniu Wołynia przeprawili się pod Kryłowem przez Bug i zaczęli palić i mordować: Kryłów, Prehoryłe, Małków, Smoligów – na co „leśni ludzie” odpowiedzieli Sahryniem, Szychowicami, Modryniem – i tak na zmianę bez końca. W samym Sahryniu zlikwidowano około 700 głów miejscowych Rusinów...”, [w:] Jan Rzońca. Polacy w dziejach Europy Środkowej i Rosji: XVI-XX w. 2004. s. 201.. Grzegorz Motyka przypuszcza, że za legitymizację tych działań posłużył rozkaz generała „Bora” nakazujący wycinać w pień kolonistów, którzy brali udział w mordach na Polakach. Według tego historyka uznano, że rozkaz dotyczy nie tylko Niemców, ale i Ukraińców.

Sahryń był wsią z ludnością ukraińsko-polską, z przewagą ukraińską. Na temat wielkości wsi istnieją różne relacje – wskazuje się liczbę 260, 300, 325 domów. Zdecydowaną większość mieszkańców stanowili Ukraińcy wyznania prawosławnego (według Jurija Makara 80%). Polacy wyznania rzymskokatolickiego żyli we wsi do niemieckich wysiedleń w 1943. Po tej dacie w miejscowości spośród polskich mieszkańców zostali jedynie ci, którzy byli skoligaceni z Ukraińcami lub uzyskali od nich pomoc w ukryciu się przed wywózką.

Według Andrzeja Leona Sowy i Mariusza Zajączkowskiego polskie dowództwo postanowiło podczas uderzenia na Sahryń dokonać pacyfikacji wsi i zaatakować ludność cywilną, by brutalność ataku podziałała odstraszająco i zniechęciła UPA do dokonywania kolejnych mordów na Polakach. Grzegorz Motyka pisze, że dowódca polskich oddziałów AK por. Zenon Jachymek ps. „Wiktor” wydał rozkaz oszczędzania ludności cywilnej, który nie był jednak respektowanyG. Motyka, Ukraińska partyzantka 1942-1960, s. 396.. W ocenie Zajączkowskiego jest to jednak mało prawdopodobne. Autor ten wskazuje, że w zachowanych dokumentach AK już z jesieni 1943 nakazuje się stosować odpowiedzialność zbiorową wobec mieszkańców ukraińskich wsi, w których ukrywali się sprawcy zbrodni na Polakach lub w pobliżu których doszło do takich zbrodni.

Przed 10 marca do Sahrynia przybyli zagrożeni odwetowymi działaniami polskiej partyzantki ukraińscy mieszkańcy m.in.: Pasieki (obecnie część Wronowic), Terebinia, Modrynia.

Opis wydarzeń Inicjatorem serii ataków na ukraińskie wsie był komendant hrubieszowskiego obwodu AK Marian Gołębiewski ps. „Irka”, zaś cała akcja została nazwana przez AK „rewolucją hrubieszowską”I. Iljuszyn, UPA i AK, s. 148..

Siły polskie

W ataku na Sahryń wzięli udział żołnierze batalionu Zenona Jachyma „Wiktora”, kompanii terenowej nr 19 „Komarów” pod dowództwem st. sierż. Pawła Dziurbasa ps. „Głaz”, część żołnierzy samodzielnego plutonu zwiadu konnego pchor. Ryszarda Jankowskiego ps. „Szkwał” i dwa plutony Kedywu dowodzone przez por. Kazimierza Witrylaka ps. „Hel”. Łącznie było to ok. 500 żołnierzyM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 294.. Według Motyki w ataku na wieś wziął udział także batalion Batalionów Chłopskich Stanisława Basaja ps. „Ryś”G. Motyka, Ukraińska partyzantka, , s. 396.. Zajączkowski wskazuje, że oddział ten zaatakował 10 marca 1944 Szychowice.

Siły ukraińskie 10 marca 1944 w Sahryniu znajdowało się ok. 60-80 uzbrojonych Ukraińców: co najmniej 20 członków miejscowego oddziału Ukraińskiej Policji Pomocniczej, kilkudziesięcioosobowy oddział UNS, kilkunastu żołnierzy ukraińskiego Selbstschutzu/Ortschutzu i prawdopodobnie również kilkunastu dezerterów z 5 pułku policji SS, którzy na krótko wcześniej porzucili posterunek w KosmowieM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 291–293..

Źródła ukraińskie wskazują, że sahryński oddział UNS posiadał 60 karabinów, natomiast polskie, że było ich 200, zaś liczba 60 odnosi się tylko do broni przekazanej przez Niemców na krótko przed 10 marca. Również polskie źródła twierdzą, że w rejonie cmentarza i cerkwi oraz na posterunku policji pomocniczej znajdowały się gniazda broni maszynowej. Polak mieszkający w Sahryniu, Jan Palenga, twierdził, że broń znajdowała się w każdym ukraińskim gospodarstwie we wsi.

Mariusz Zajączkowski uważa za nieprawdopodobne, jakoby ukraińscy partyzanci wznieśli w Sahryniu szczególnie rozbudowane fortyfikacje czy bunkry. Jego zdaniem za takowe konstrukcje wzięte zostały schrony lub podziemne kryjówki wykopywane przy domach, by ukryć się w razie ataku. Znajdowały się one zarówno przy domach ukraińskich, jak i polskich, w wielu wsiach w rejonie walk.

Przebieg wydarzeń w Sahryniu thumb|250px|left|Widok na dawną cerkiew (ob. kościół) i drogę w kierunku cmentarza prawosławnego. W rejonie tym doszło do krótkich walk między żołnierzami AK a Ukraińcami z policji pomocniczej i oddziałów Ukraińskiej Narodowej Samoobrony Przed atakiem na Sahryń polskie oddziały otoczyły wieś i odizolowały ją od sąsiednich miejscowości, w których dominowali Ukraińcy, uniemożliwiając im ostrzeżenie mieszkańców Sahrynia. Atak na wieś nastąpił o 4:30. Polscy żołnierze ostrzelali miejscowość pociskami smugowymi, wywołując pożar zabudowań.

Opór atakującym stawiła jedynie załoga posterunku, doszło do wymiany ognia w okolicy cerkwi, na cmentarzu i przy samym budynku posterunku. Opór policjantów został dość szybko złamany, zaś ukraińska samoobrona szybko umknęła z pola walkiGrzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011, s. 293–294.. Według niektórych ukraińskich relacji policjanci w momencie ataku znajdowali się poza posterunkiem. Być może to oni bronili się w cerkwi i na cmentarzu. Następnie kilku z nich wycofało się w kierunku Werbkowic. Uzbrojeni Ukraińcy, jeśli nie zginęli w walce, byli rozstrzeliwani na miejscuM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 295–297..

Po wkroczeniu do wsi Polacy zabijali również cywilnych ukraińskich mieszkańców. Napotkanych Ukraińców zabijano strzałami z broni palnej, wrzucano również granaty do kryjówek na terenie gospodarstw. Zwykle sprawdzano tożsamość cywilów, by uniknąć zabijania Polaków, jednak były również przypadki strzelania do mieszkańców bez ostrzeżenia. Cały napad zakończył się ok. godz. 14. Według danych spisanych przez miejscowego księdza napastnicy zniszczyli cerkiew, budynki parafialne oraz 280 domów. Zajączkowski pisze, że wieś spłonęła niemal doszczętnieM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 298–299..

Liczba ofiar thumb|170px|left|Partyzant stoi przy zwłokach ukraińskiego chłopa zabitego przez polski oddział na polu koło wsi Sahryń W Sahryniu według historyków z Instytutu Pamięci Narodowej zginęło od 150 do 300 cywilnych Ukraińców. Według Mariusza Zajączkowskiego z nazwiska znane są 234 ofiary, Igor Hałagida wskazywał liczbę 606 zabitych lub 623 zabitych osób. Inny polski autor, Marek Jasiak, pisał o 700 ofiarachP. Ther, A. Siljak, Redrawing nations: ethnic cleansing in East-Central Europe, 1944-1948, Rowman & Littlefield 2001, 9780742510944, s. 174.. Liczba ta jest bliska tej, którą Zajączkowski podaje jako łączną liczbę zamordowanych 10 marca w Sahryniu, Szychowicach i Łaskowie – 681 osób.

Podobnie w historiografii ukraińskiej dotyczącej Sahrynia padają zarówno liczby ofiar zbliżone do szacunków polskich, jak i wyższe: 600–800W. Serhijczuk, Trahedija ukrajinciw Polszczi, Ternopil 1997, s. 67.. W niektórych dokumentach instytucji ukraińskich z 1944 pisano, że tylko w Sahryniu zginęło 700 osób, co według Mariusza Zajączkowskiego było szacunkiem stanowczo zbyt wysokimM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 303.. Według opublikowanych w 2017 r. ustaleń Igora Hałagidy, opartych na analizie list ukraińskich ofiar powstałych jeszcze w trakcie wojny, z nazwiska znanych jest 606 osób (w tym co najmniej 6 narodowości polskiej), które zostały zamordowane przez polskich partyzantów w Sahryniu i okolicznych koloniach – w tym 231 kobiet i 151 dzieci. Według niego 10 marca 1944 r. zabito w powiecie hrubieszowskim przynajmniej 1264 osoby narodowości ukraińskiej, w zdecydowanej większości chłopi.

Po stronie polskiej zginęło dwóch żołnierzy, było też kilku rannychM. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie..., s. 301.. Jednym z zabitych był nieznany z nazwiska strzelec ps. „Śmieszny”, rozstrzelany osobiście przez Zenona Jachymka za przewiny jeszcze sprzed 10 marca (rabunek).

W opracowaniu I. Hałahidy i M. Iwanyka pt. Українські жертви Холмщини та Південного Підляшшя у 1939-1944 рр. (Ukraińskie ofiary Chełmszczyzny i Południowego Podlasia w latach 1939-1944) przedstawiono, na podstawie różnych źródeł, nazwiska 623 osób zabitych w Sahryniu. Całkowita liczba ofiar, uwzględniając osoby, których danych nie udało się ustalić, pozostaje nieznana. Jak wskazuje Hałagida, stworzenie ostatecznej kompletnej listy ofiar najpewniej nie jest możliwe, gdyż we wsi tej oprócz stałych mieszkańców przebywali również przesiedleńcy z innych miejscowości oraz osoby poszukujące w niej tymczasowego schronienia.