thumb|Nikołaj Burdenko, przewodniczący Komisji Komisja Nikołaja Burdenki – radziecka specjalna komisja śledcza powołana 13 stycznia 1944 przez Biuro Polityczne KC Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików) (WKP(b)) w celu udowodnienia tezy, że zbrodnia katyńska na oficerach Wojska Polskiego dokonana wiosną 1940 przez NKWD na polecenie tego samego Biura Politycznego KC WKP(b) została popełniona przez Niemców w 1941. Przewodniczącym Komisji był Nikołaj Burdenko, członek Akademii Nauk ZSRR, który pod koniec życia przyznał, że rozstrzelania polskich oficerów dokonało NKWD w 1940Janusz Kazimierz Zawodny: Katyń, Lublin – Paryż 1989, str. 131..

Tzw. „dochodzenie wstępne” NKWD We wrześniu 1943, po wyparciu armii niemieckiej z rejonu Smoleńska, w Katyniu przystąpiła do pracy specjalna ekipa funkcjonariuszy operacyjnych i śledczych NKWD oraz kontrwywiadu wojskowego Smiersz kierowana przez Wsiewołoda Mierkułowa (w 1940 jednego z głównych realizatorów zbrodni katyńskiej), Siergieja Krugłowa i Leonida Rajchmana (w 1940 zajmował się on polskimi jeńcami wojennymi i miał związek ze zbrodnią katyńskąJacek Trznadel: Powrót rozstrzelanej armii, Komorów 1997, str. 107, 114. .). Jej celem było przeprowadzenie tzw. „dochodzenia wstępnego” i przygotowanie materiałów dla przyszłej oficjalnej komisji śledczej. Ekipa ta składała się z funkcjonariuszy centralnego aparatu NKWD i Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego przybyłych z Moskwy, współpracujących z personelem Obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku. Jednym z jej kierowników był pułkownik bezpieczeństwa państwowego Jakow Naumowicz Matusow (1908–1967)Funkcjonariusz 2 Zarządu (kontrwywiadowczego) NKWD i oficer śledczy, w 1937 roku przesłuchiwał Michaiła Tuchaczewskiego i Jonę Jakira, por. Nikita Pietrow: Сталин и органы НКВД-МГБ в советизации стран Центральной и Восточной Европы. 1945–1953 гг., Amsterdam 2008, str. 295–296, oraz Michael Parrish: Soviet Security and Intelligence Organizations, 1917–1990: A Biographical Dictionary and Review of Literature in English, New York 1992, str. 269. ., któremu podlegali podpułkownik bezpieczeństwa państwowego A. S. Kozłow, major bezpieczeństwa państwowego Gordiejew oraz liczna grupa pracowników operacyjnych (A.A. Kozyriow, M. M. Kołdajew, D.W. Grebelski, W. M. Tumanow, Mierietiukow i inni). Działaniami ekipy kierował na co dzień zastępca szefa wydziału kontrwywiadu Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego, Leonid Rajchman.

Ekipa funkcjonariuszy NKWD i Smiersza odgrodziła miejsce pochówku w Katyniu i rozpoczęła intensywne prace ziemne – otwarła mogiły i utworzyła dwa nowe miejsca pochowania zwłok. Funkcjonariusze NKWD umieszczali w grobach sfałszowane dokumentyKomisja Burdenki wymieniła łącznie dziewięć sfałszowanych dokumentów znalezionych przy zwłokach (na początku lat 90. XX wieku rosyjska Główna Prokuratura Wojskowa stwierdziła, że dokumenty te zostały sfabrykowane, por. Władimir Abarinow: Oprawcy z Katynia, Kraków 2007, str. 272–276. ). Np. na zwłokach nr 53 została odnaleziona: „Nie wysłana kartka pocztowa, pisana po polsku, adresowana: Warszawa, Bagatela 15 m. 47. Irena Kuczyńska. Datowana 20 czerwca 1941 r. Nadawca: Stanisław Kuczyński” (cytat polski według dodatku do tygodnika „Nowe Czasy”, nr 10, 5 marca 1952). Jak wynika z zachowanej dokumentacji radzieckich służb specjalnych, Stanisław Kuczyński nie został rozstrzelany wiosną 1940 roku. 16 lutego 1940 roku decyzją Ławrientija Berii został przeniesiony z obozu w Starobielsku do Moskwy, a później był wykorzystywany przez radzieckie służby specjalne. Por. Natalia Lebiediewa: Komisja specjalna i jej przewodniczący Burdenko, [w:] Zeszyty Katyńskie (nr 23), Warszawa 2008, str. 65–67. ., przygotowywali fałszywych świadków, a niewygodnych likwidowali lub skazywali na wieloletnie więzienie. Działania te trwały trzy miesiące, do stycznia 1944; w tym okresie dostęp do mogił mieli wyłącznie funkcjonariusze NKWD. Efekty pracy ekipy NKWD do 10–11 stycznia 1944 zostały opisane w dokumencie „Informacja w sprawie dochodzenia wstępnego w tak zwanej sprawie katyńskiej”, podpisanym przez Wsiewołoda Mierkułowa i Siergieja Krugłowa, który miał być podstawą komunikatu przyszłej oficjalnej komisji.

Powołanie Komisji Burdenki i jej skład 13 stycznia 1944, po zakończeniu przygotowań prowadzonych przez służby specjalne, Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło uchwałę powołującą komisję śledczą i określiło jej skład: Nikołaj Burdenko – członek Akademii Nauk ZSRR Aleksiej Tołstoj – pisarz radziecki Mikołaj – metropolita kijowski i halicki generał dywizji Aleksander Gundorow (1895–1973) – od 1937 naczelnik Wojskowej Akademii Inżynieryjnej im. W. W. Kujbyszewa, przewodniczący Komitetu Wszechsłowiańskiego ZSRR Siergiej Kolesnikow (1901–1985) – przewodniczący Komitetu Wykonawczego Rady Towarzystw Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca Władimir Potiomkin – komisarz ludowy oświaty RFSRR generał broni Jefim Smirnow – szef Głównego Zarządu Wojskowo-Sanitarnego Armii Czerwonej Roman Je. Mielnikow – przewodniczący Smoleńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego WKP(b)

Oficjalna nazwa Komisji określona w uchwale Biura Politycznego KC WKP(b) brzmiała: „Specjalna komisja ds. ustalenia i przeprowadzenia śledztwa okoliczności rozstrzelania w lesie katyńskim polskich jeńców wojennych przez niemiecko-faszystowskich najeźdźców”. W projekcie uchwały Biura Politycznego, opracowanym przez Andrieja Wyszynskiego i uzgodnionym przez Wiaczesława Mołotowa z Ławrientijem Berią, znajdowały się nazwiska także dwóch osób narodowości polskiej: Wandy Wasilewskiej i Bolesława Drobnera, lecz przed przyjęciem uchwały zostały one wykreślone przez Józefa Stalina.

Na pierwszym posiedzeniu Komisji zatwierdzono jako jej sekretarza Władimira Makarowa, a w charakterze ekspertów medycyny sądowej Wiktora Pozorowskiego, W. M. Smoljaninowa, P. S. Siemianowskiego, M. D. Szwajkowa i Dmitrija Wyropajewa.

Działania Komisji i komunikat końcowy Komisja Burdenki pracowała w Katyniu w dniach 13–24 stycznia 1944 (wcześniej jej członkowie nie mieli dostępu do miejsca pochowania zwłok), przeprowadziła pewną liczbę ekshumacji i przesłuchań przygotowanych przez NKWD świadków, a także odnalazła sfałszowane przez NKWD dokumenty. Na tej podstawie członkowie Komisji podpisali w dniu 24 stycznia 1944 końcowy komunikat, opublikowany 26 stycznia 1944, wskazujący na winę Niemców i zawierający fałszywe dane na temat liczby ofiar zbrodni pochowanych w Katyniu (komunikat Komisji Burdenki podawał, że w Katyniu pochowano około 11 tysięcy jeńców polskich, choć faktycznie pochowano ich tam około 4400Marek Tarczyński: Liczba jeńców polskich zamordowanych w Katyniu, [w:] Katyń. Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego, Warszawa 2000, str. LXIX. oraz Józef Mackiewicz, Katyń. Zbrodnia bez sądu i kary, tom I, Warszawa 1997, str. 167. .). Komunikat ten stanowił rozbudowany i przeredagowany wariant „Informacji w sprawie dochodzenia wstępnego w tak zwanej sprawie katyńskiej”, sporządzonego na początku stycznia 1944 przez Wsiewołoda Mierkułowa i Siergieja Krugłowa (w obu dokumentach zbieżne są nawet błędy w pisowni nazwisk i inicjałach świadków).

Wizyta dziennikarzy zagranicznych w Katyniu 20 stycznia 1944, w czasie prac Komisji Burdenki, do Katynia zaproszono grupę około 20 dziennikarzy zagranicznychJacek Trznadel: Powrót rozstrzelanej armii, Komorów 1997, str. 261, 348, , oraz William Averell Harriman, Elie Abel: Special Envoy to Churchill and Stalin, 1941–1946, Nowy Jork 1975, str. 302, . Zwłok szeregowców nie odnaleziono w Lesie Katyńskim w czasie ekshumacji w 1943 roku ani w trakcie prac archeologiczno-ekshumacyjnych w latach 1991–1992 i 1994–1995, por. Piotr Łojek: Wykopy sondażowe i badania terenowe w Lesie Katyńskim listopad 1991 – kwiecień 1992, [w:] Zeszyty Katyńskie (nr 2), Warszawa 1992, str. 151–163; Marian Głosek: Prace sondażowe i badania archeologiczne w Katyniu, [w:] Zeszyty Katyńskie (nr 5), Warszawa 1995, str. 115–123; Marian Głosek: Wstępne wyniki badań archeologicznych przeprowadzonych w Lesie Katyńskim w 1995 roku, [w:] Zeszyty Katyńskie (nr 6), Warszawa 1996, str. 20–36. . Na kwestię, czy Komisja Burdenki badała te same zwłoki co Komisja Techniczna PCK w 1943 roku, zwracał uwagę m.in. polski historyk Czesław Madajczyk w książce Dramat katyński, Warszawa 1989, str. 87. . (m.in. ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii) oraz przedstawicieli ambasady amerykańskiej w Moskwie, którym pokazano ekshumowane zwłokiF. Kadell: Kłamstwo katyńskie. Historia pewnej manipulacji. Fakty, dokumenty, świadkowie, Wrocław 2008, str. 112–114. .. Na podstawie tych oględzin ówczesny ambasador USA w Moskwie, William Averell Harriman, 25 stycznia 1944 przesłał do Sekretarza Stanu w Waszyngtonie depeszę, w której napisał m.in.: większość zwłok, jakie widzieli zwiedzający, była zwłokami szeregowców, a nie oficerów, jak utrzymywali Niemcy. O szeregowcach pogrzebanych w Katyniu pisał również m.in. Jerzy Borejsza w artykule opublikowanym 1 lutego 1944 w tygodniku „Wolna Polska”Jacek Trznadel: Katyń a źródła sowieckie, [w:] Zeszyty Katyńskie (nr 1), Warszawa 1990, str. 125 (20 stycznia 1944 Borejsza był w grupie dziennikarzy przewiezionych do Katynia). Kwestia, skąd w styczniu 1944 w Katyniu wzięły się zwłoki szeregowców w polskich mundurach pokazywane zagranicznym korespondentom, nie została jak dotąd wyjaśniona; według niektórych historyków zwłoki badane przez Komisję Burdenki w 1944 mogły w ogóle nie mieć nic wspólnego z oficerami zamordowanymi w 1940.

Próba wykorzystania raportu Komisji w Norymberdze W 1946 prokuratorzy radzieccy próbowali wykorzystać raport Komisji Burdenki, by oskarżyć Niemców o ludobójstwo przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Raport Komisji został włączony do akt sądowych (jako tzw. dokument ZSRR-54) i oskarżyciele radzieccy domagali się, by Trybunał uznał go za dowód niewymagający potwierdzenia, a przesłuchiwanie świadków za zbyteczneProkuratorzy radzieccy powołali się na art. 21 Statutu Trybunału Norymberskiego, który brzmi: „Trybunał nie będzie żądał dowodu na fakty powszechnie znane, ale będzie je brał pod uwagę z urzędu. Będzie również z urzędu brał pod uwagę oficjalne dokumenty rządowe i sprawozdania Narodów Zjednoczonych, włączając w to akta i dokumenty komitetów utworzonych w różnych krajach sojuszniczych, w celu badania zbrodni wojennych, jak również stwierdzenia i wyniki osiągnięte przez inne trybunały wojskowe każdego z Narodów Zjednoczonych, por. Lech Gardocki: Odpowiedzialność karna za zbrodnię katyńską. Wybrane zagadnienia prawne, [w:] Zeszyty katyńskie (nr 9), Warszawa 1998, str. 26. .. Sędziowie nie wyrazili na to zgody i mimo protestów prokuratorów radzieckich przychylili się do wniosku obrony o powołanie świadków. Wywołało to zaniepokojenie władz ZSRR, które rozpoczęły przygotowywanie świadków mających wystąpić na procesie. W przygotowaniach tych uczestniczyli prokuratorzy oraz funkcjonariusze służb specjalnych, w tym Wiktor Abakumow, Wsiewołod Mierkułow i Leonid Rajchman. Ostatecznie Trybunał postanowił przesłuchać trzech świadków obrony i trzech świadków oskarżeniaŚwiadkami obrony byli płk Friedrich Ahrens, dowódca 547 Pułku Łączności, por. Reinhard von Eichborn, oficer tego pułku, oraz gen. Eugen Oberhäuser, dowódca łączności Grupy Armii Środek, natomiast jako świadkowie oskarżenia wystąpili Borys Bazylewski, w czasie okupacji zastępca burmistrza Smoleńska, jeden ze świadków Komisji Burdenki; prof. Wiktor Pozorowski, biegły Komisji Burdenki z zakresu medycyny sądowej; oraz Marko Markow, w 1943 roku ekspert Międzynarodowej Komisji Lekarskiej powołanej przez Niemców. Por. Lech Gardocki: ibid.. Po przesłuchaniu tych świadków sędziowie nie uwzględnili kwestii odpowiedzialności za zbrodnię katyńską w Wyroku Trybunału Norymberskiego – sprawa ta została pominięta.

Analizy komunikatu Komisji przez polski rząd emigracyjny