Szczerbiec – miecz koronacyjny królów Polski, jeden z najcenniejszych zabytków i unikatowe świadectwo polskiej historii. Jedyne zachowane insygnium koronacyjne dynastii Piastów. Przechowywany w Skarbcu Koronnym w Zamku Królewskim na Wawelu.
Historia Legenda thumb|left|Portret Bolesława Chrobrego pędzla Bacciarellego z mieczem wzorowanym na Szczerbcu Dawna tradycja widziała w Szczerbcu miecz pierwszego króla polskiego, Bolesława I Chrobrego, który miał w 1018 uderzyć nim w Złotą Bramę w zdobytym wówczas Kijowie. Działo się tak za sprawą opisu zawartego w Kronice wielkopolskiej: „Miał on otrzymać od anioła miecz, którym z pomocą boską zwyciężał wszystkich swoich przeciwników. Ten miecz aż do dziś przechowuje się w skarbcu kościoła krakowskiego. Królowie polscy wyruszając na wyprawy mieli zwyczaj nosić go i zawsze z nim tryumfowali nad wrogiem. (...) miecz króla Bolesława, dany mu przez anioła, nazywa się Szczerbiec, dlatego że na wezwanie anioła przybywszy na Ruś pierwszy uderzył nim w Złotą Bramę, która zamyka gród kijowski. Od tego uderzenia miecz poniósł niewielką stratę, którą w polskim zwie się szczerba i stąd nazwa Szczerbiec”.
Autor kroniki wielkopolskiej rozwinął tutaj wcześniejsze wzmianki obecne w Kronice Galla Anonima („i dobywszy miecz z pochwy uderzył nim w Złotą Bramę, gdy zaś ludzie jego się dziwili, czemu to czyni, wyjaśnił im to ze śmiechem i wcale dowcipnie: «Tak jak o tej godzinie Złota Brama ugodzona została tym mieczem, tak najbliższej nocy ulegnie siostra najtchórzliwszego z królów, której mi dać nie chciał. Jednakże nie połączy się z Bolesławem w łożu małżeńskim, lecz tylko raz jeden, jako nałożnica, aby pomszczona została zaś w ten sposób zniewaga naszego rodu, Rusinom zaś ku obeldze i hańbie»”), Kronice Wincentego Kadłubka („Tam po zajęciu miasta wielokrotnym miecza uderzeniem wyrzezał na Złotej Bramie miasta też jakby jakiś znak graniczny”) i Żywocie mniejszym św. Stanisława Wincentego z Kielczy („wchodząc do Kijowa przez bramę zwaną Złotą uderzył mieczem w jej podwoje na znak, iż dotąd sięgają granice Królestwa”). Gall wspominał też o powtórzeniu w Kijowie gestu Bolesława Chrobrego przez jego potomka, Bolesława II Szczodrego w 1069.
W ślad za tymi przekazami o czynach Bolesława Chrobrego poszli późniejsi dziejopisowie, w tym Jan Długosz w swych Rocznikach: „A gdy wszedł w bramę, która Złotą przez mieszkańców była nazwana, wywijając mieczem, ugodził w nią silną ręką, a zarysowawszy i wyszczerbiwszy ją w samym środku, zostawił na niej znak triumfalnego zwycięstwa”.
I chociaż opisy te nie mogą odnosić się do istniejącego dziś Szczerbca (Złota Brama w czasach Chrobrego jeszcze nie została wybudowana, a badania miecza wykazały, że pochodzi on ze znacznie późniejszego okresu), to legenda ta funkcjonowała aż do XIX wieku. Miała szczególne znaczenie podczas koronacji królewskich ostatnich Piastów, Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego – przypisanie używanemu wówczas mieczowi pochodzenia od pierwszego króla Polski czyniło go symbolem dodatkowo legitymizującym ich władzę w obliczu pretensji Luksemburgów do tronu polskiego.
Pochodzenie i pierwszy właściciel miecza Wspomniana wyżej legenda została w nauce zanegowana, jednak początki miecza dotąd nie zostały jednoznacznie wyjaśnione.
Jan Nepomucen Sadowski uważał, że miecz wykonano w pierwszej połowie XIII w., a istniejący kiedyś na mieczu napis wzmiankujący „księcia Bolesława” wskazuje jako jego właściciela księcia sandomierskiego i mazowieckiego Bolesława I (zmarłego w 1248/1249, syna Konrada mazowieckiego i zarazem stryja króla Władysława Łokietka). Uznał on, że miecz jest proweniencji krzyżackiej i to zakonnicy przekazali go bezpośrednio Bolesławowi lub jego ojcu, który umieścił na nim wspomniany zapis i oddał synowi. Wkrótce potem Feliks Kopera zaprzeczył teorii o krzyżackim pochodzeniu miecza, wykazał też, że miecz ten był mieczem ceremonialnym, a nie bitewnym, co przyjęła późniejsza historiografia.
thumb|Rękojeść Szczerbca
Marian Morelowski uważał, że miecz powstał w XII w. nad Mozą, a jego pierwszym właścicielem był książę mazowiecki i krakowski Bolesław Kędzierzawy (zmarły w 1173). Z kolei Władysław Semkowicz na podstawie analizy paleograficznej napisów na mieczu uznał, że pochodzi on z tego samego warsztatu, co przechowywana w Kaliszu srebrna patena z drugiej połowy XII w. Datował go na koniec XII w. i przypisał księciu kujawskiemu Bolesławowi (zmarłemu w 1195, synowi Mieszka III Starego). Marian Gumowski zwrócił uwagę na analogie miecza z późnoromańskim kielichem podarowanym przez Konrada mazowieckiego katedrze w Płocku. Uznał, że oba zabytki powstały w pierwszej połowie XIII w., przed 1237 w Płocku, a pierwszym właścicielem był Bolesław mazowiecki. Ustalenia Gumowskiego skrytykował Stefan Krzysztof Kuczyński, który wykazał różnice między mieczem a przywołanym przez Gumowskiego kielichem i opowiedział się za pochodzeniem miecza z XII w. z rejonu nad Mozą, jednak wstrzymał się ze wskazaniem pierwszego właściciela.
Analizę bronioznawczą wskazującą na trzynastowieczne pochodzenia miecza przeprowadził Andrzej Nadolski. Początkowo wiązał miecz z Bolesławem mazowieckim, później jednak przedstawił hipotezę wiążącą Szczerbiec z żyjącym w drugiej połowie XIII w. księciem kaliskim Bolesławem Pobożnym (zmarłym w 1279, stryjem Przemysła II), którego córka Jadwiga została potem żoną Łokietka. Tę ostatnią teorię poparł Jan Piotr Sobolewski, który m.in. uznał, że inskrypcje na rękojeści miecza mają charakter nawiązujący do kabały (przez co miecz miałby być rodzajem amuletu), zwrócił też uwagę na analogie z hebrajskimi monetami z terenów Polski. Zaproponował, że miecz mógł być darem dla Bolesława Pobożnego od żydów z Kalisza, których ten książę obdarzył w 1264 wielkim przywilejem. Z kolei Rafał T. Prinke powiązał ornamentykę miecza z templariuszami.
Ustalenia Nadolskiego i Sobolewskiego skrytykował Zdzisław Żygulski jun. Wskazał m.in., że wzmianka o Bolesławie na mieczu może być myląca, bowiem nie było zwyczaju ozdabiania w ten sposób broni, a próby klasyfikacji Szczerbca według ustalonej typologii mieczy są bezzasadne, bowiem dla Szczerbca nie ma odpowiednich analogii. Natomiast przychylił się do teorii Prinkego o pochodzeniu miecza od templariuszy i stwierdził, że na pewno wykonano go w Europie Zachodniej.
W 2008 przeprowadzono szczegółowe badania miecza mające na celu m.in. ustalenie rodzaju tworzywa i techniki wykonania miecza (metalograficzne, rentgenowskie, defektoskopowe, chemiczne i traseologiczne). Marcin Biborski, Janusz Stępiński i Grzegorz Żabiński uznali, że skład materiału, z którego wykonano głownię, jest charakterystyczny dla metalurgii okresu jego pochodzenia, z pewnością jest to zatem miecz średniowieczny, a nie późniejsza replika. Jednocześnie na podstawie analizy inskrypcji i ornamentów skrytykowali oni zarówno kabalistyczną teorię Sobolewskiego, jak i wiązanie miecza z templariuszami. Pismo uznali za charakterystyczne dla okresu od końca XII w. do ok. połowy XIII w. Z kolei analiza typochronologiczna ich zdaniem mogłaby wskazywać na okres między połową XIII w. a ok. 1325 r. Potwierdzili istnienie pewnych stylistycznych analogii ze sztuką z kręgów nadreńskiego i nadmozańskiego, które mogłyby wskazywać na pochodzenie miecza z pierwszej połowy XIII w. Zgodzili się, że jego najbardziej prawdopodobnym właścicielem był Bolesław Pobożny. Zaproponowali przy tym, że mógł on otrzymać miecz od swego brata Przemysła I podczas pasowania na rycerza w 1245.
Ostatnio Arkadiusz Adamczuk podkreślił, że miecz, zanim stał się insygnium koronacyjnym, był najprawdopodobniej atrybutem sprawowanej przez księcia władzy sądowniczej (miecz sprawiedliwości – gladius iustitiae), na co wskazują inskrypcje i ornamentyka rękojeści.
Szczerbiec jako insygnium koronacyjne Powszechnie uważa się, że Szczerbiec został użyty po raz pierwszy jako insygnium koronacyjne podczas koronacji Władysława I Łokietka w 1320 w Krakowie. Co prawda Jan Długosz, który pisał o wykorzystaniu wówczas insygniów koronnych zabranych z Gniezna nie wymienił wśród nich żadnego miecza, jednak orzeł umieszczony obecnie na mieczu (a pierwotnie na pochwie) jest kopią orła z pieczęci majestatycznej Łokietka. Jan Długosz wymienił miecz dopiero wśród regaliów zabranych ze sobą w 1370 z Krakowa przez Ludwika Węgierskiego, a następnie zwróconych w 1412 Władysławowi Jagielle przez Zygmunta Luksemburskiego (z tego powodu koronacje Jadwigi i Jagiełły odbyły się bez użycia korony Łokietka i Szczerbca). Odtąd Szczerbiec jest wymieniany pośród insygniów koronacyjnych podczas kolejnych lustracji Skarbca Koronnego aż do ostatniej z nich, dokonanej w 1792.
thumb|Szkice miecza koronacyjnego wykonane około 1764
Z najstarszego zachowanego opisu porządku koronacyjnego królów polskich, dotyczącego koronacji Władysława III Warneńczyka z 1434 wynika, że leżący na ołtarzu Szczerbiec arcybiskup prowadzący koronację podawał królowi przed nałożeniem mu korony. Mieczem król trzykrotnie kreślił znak krzyża w powietrzu. Miecz trzymano w Skarbcu Koronnym w wielkiej żelaznej skrzyni, w której wraz z nim znajdowały się Miecz Zygmuntowski oraz pudło z koronami, jabłkami i berłami; Szczerbiec zwykle leżał na wierzchu tego pudła.
W opisie z lustracji Skarbca Koronnego z 1737 znajduje się wzmianka, że Szczerbiec przechowywany jest w nowej pochwie, wykonanej w celu zastąpienia starej, zapewne zardzewiałej.
W 1655 podczas potopu szwedzkiego insygnia koronne wraz ze Szczerbcem zostały wywiezione przed Szwedami z Krakowa przez Jerzego Lubomirskiego do Lubowli. Ponownie wywieziono je w 1702 podczas wojny północnej na Śląsk, skąd zostały zabrane w 1733 przez biskupa warmińskiego Krzysztofa Jana Szembeka i ukryte w kościele misjonarzy w Warszawie, a następnie w klasztorze paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie (z tego powodu zarówno August III, jak i Stanisław Leszczyński musieli użyć do koronacji innych insygniów). W 1764 Szczerbiec wraz z innymi insygniami został przewieziony do Warszawy i użyty do koronacji Stanisława Augusta Poniatowskiego; ponownie przewieziono go do Warszawy na przełomie lat 60. i 70. XVIII w., gdy użyto go za wzorzec miecza Bolesława Chrobrego na jego portrecie pędzla nadwornego malarza Poniatowskiego, Bacciarellego (miecz został jednak na obrazie zmieniony, m.in. malarz dodał mu szczerbę na ostrzu nawiązującą do legendy).
Losy Szczerbca od 1795 W 1794 Kraków został zajęty przez wojska pruskie. Wówczas to Prusacy potajemnie zrabowali ze Skarbca Koronnego na Wawelu polskie insygnia koronacyjne. Zostały one w październiku 1795 wywiezione z Krakowa do Wrocławia, a następnie do Berlina. Przypuszczalnie Szczerbiec oddzielono wówczas od reszty insygniów, które zostały zniszczone na rozkaz króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III kilkanaście lat później w celu zdobycia funduszy. Losy Szczerbca w tym okresie nie są znane, być może władze pruskie go sprzedały.
W 1819 książę Dymitr Łabanow-Rostowski pokazał Szczerbiec namiestnikowi królestwa kongresowego Wincentemu Krasińskiemu. Twierdził on, że znaleziono go w przydrożnym rowie pod Ruszczukiem, podczas wojny rosyjsko-tureckiej, a on odkupił go od jakiegoś Ormianina w Moskwie za 4000 rubli (historia ta budzi wątpliwości badaczy). Wówczas jednak nie było pewności, czy miecz ten faktycznie pochodzi z insygniów koronnych, a Sebastiano Ciampi, któremu oddano go do zbadania, uznał, że jest to bardzo wątpliwe.
Łabanow sprzedał przed 1843 miecz Anatolowi Demidowowi (lub jego ojcu Mikołajowi), który umieścił go w swoich zbiorach przechowywanych w San Donato pod Florencją. W 1870 Szczerbiec udostępniono publicznie w Paryżu, gdy zbiory Demidowa po jego śmierci wystawiono na sprzedaż. Kupił go na licytacji za 20 200 franków Aleksander Bazylewski, ambasador rosyjski we Francji, który zaprezentował miecz w 1878 na wystawie światowej w Paryżu.
thumb|left|Rękojeść Szczerbca, stan z końca XIX i początku XX w.