thumb|Formowanie się kotła pod Falaise (6–17 sierpnia 1944) Bitwa o Mont Ormel (wzgórza 262) – bitwa stoczona w dniach 19–21 sierpnia 1944 podczas II wojny światowej pomiędzy wojskami polskimi a niemieckimi o kontrolę nad masywem dwóch wzgórz o wysokości 262 m n.p.m. (w polskiej tradycji militarnej znanym również jako Maczuga), położonym w okolicach normandzkich wsi Coudehard i Mont-Ormel. Starcie to było jednym z kluczowych epizodów końcowej fazy operacji Overlord.
Mont Ormel góruje od wschodu nad odcinkiem doliny rzeki Dives oraz położonymi nad nią węzłami drogowymi w Trun i Chambois; ponadto w wąwozie pomiędzy wzgórzami przebiega szosa z Chambois do Vimoutiers, która w sierpniu 1944 roku była jedną z głównych dróg odwrotu wojsk niemieckiej Grupy Armii B z kotła pod Falaise. Z racji swego strategicznego położenia północne wzgórze 262 zostało 19 sierpnia 1944 roku zdobyte przez zgrupowanie bojowe ze składu polskiej 1 Dywizji Pancernej gen. bryg. Stanisława Maczka. W wyniku kontrataków jednostek pancernych Waffen-SS ze wschodu i nieustającego naporu wycofujących się resztek dwóch niemieckich armii z zachodu polscy żołnierze zostali odcięci od sztabu własnej dywizji i reszty wojsk alianckich. Przez następne dwie doby, po zorganizowaniu obrony okrężnej wzgórza, Polacy utrzymali swe pozycje, odrzucając wszystkie ataki Niemców. W południe 21 sierpnia na Mont Ormel dotarły z odsieczą jednostki kanadyjskie, zamykając ostatecznie pierścień okrążenia wokół kotła. Do końca dnia wciąż pozostające w nim oddziały niemieckie skapitulowały.
Tło bitwy
W lipcu 1944 roku front w Normandii ustabilizował się na linii Lessay–Saint-Lô–Villers-Bocage–Caen. Dalsze postępy aliantów zostały zahamowane na skutek utknięcia brytyjskiej 21 Grupy Armii w okolicach Caen. Sytuacja ta zmieniła się dzięki przeprowadzonej pod koniec lipca przez amerykańską 12 Grupę Armii operacji Cobra. W jej wyniku doszło do przełamania niemieckich linii obronnych pod Saint-Lô i wdarcia się wojsk amerykańskich na tyły niemieckiej 7 Armii. Nieudany niemiecki kontratak Grupy Pancernej Eberbacha pod Mortain (operacja Lüttich), równolegle wyprowadzone natarcie 1 Armii Kanadyjskiej na południe od Caen (operacja Totalize) oraz dyrektywa Adolfa Hitlera zabraniająca Niemcom jakichkolwiek działań odwrotowych sprawiły, że wojska hitlerowskie w Normandii do 13 sierpnia zostały okrążone od północy, zachodu i południa w kotle wokół miejscowości Falaise. Jedynym dla nich ratunkiem było wycofanie się na wschód przez przeprawy na rzece Dives, znajdujące się w mierzącym 30 km szerokości korytarzu pomiędzy rzeką Laison a miastem Argentan. Korytarz ten jak najszybciej miały zamknąć od południa amerykańska 90 Dywizja Piechoty i francuska 2 Dywizja Pancerna (z amerykańskiej 3 Armii gen. George’a Pattona), a od północy 4 Kanadyjska Dywizja Pancerna i polska 1 Dywizja Pancerna (z II Korpusu 1 Armii Kanadyjskiej gen. Harry’ego Crerara). Spotkanie obu zgrupowań miało nastąpić w okolicach Trun.
Atak II Korpusu Kanadyjskiego, czyli północne ramię okrążenia, ruszył 14 sierpnia (operacja Tractable). W nocy z 15 na 16 sierpnia 1 Dywizja Pancerna uchwyciła przeprawy na Dives w okolicach Jort. Przed południem 16 sierpnia jako pierwsza wielka jednostka aliancka znalazła się na wschodnim brzegu tej rzeki i rozpoczęła natarcie na południe w kierunku Trun. Tego samego dnia, tocząc zacięte walki uliczne, kanadyjska piechota opanowywała Falaise. Na wieść o tych wydarzeniach oraz lądowaniu aliantów w Prowansji Hitler zezwolił w końcu Grupie Armii B Günthera von Kluge na generalny odwrót (choć w rzeczywistości wbrew woli Führera stopniowe wycofywanie jednostek pancernych trwało już od kilku dni)Skibiński, O sztuce... op.cit., s. 167.. Sytuacja Niemców była bardzo ciężka. 20 dywizji (wiele znacznie uszczuplonych bądź zdezorganizowanych), sztaby czterech korpusów, dwóch armii oraz rozmaite grupy składające się z rozbitych jednostek i służb były stłoczone w „worku” o szerokości 12 i głębokości 10 kmKeegan, op.cit., s. 273.. Ten niewielki obszar był pod nieustającym ostrzałem artylerii sprzymierzonych, a w powietrzu niepodzielnie panowało alianckie lotnictwo. W niemieckich rękach pozostawały już tylko dwa większe węzły drogowe w Trun i Chambois, przez które rozpoczęły wycofywać się na wschód masy żołnierzy i sprzętuSkibiński, O sztuce... op.cit., s. 174..
17 sierpnia sytuacja Grupy Armii B jeszcze się pogorszyła. Na północy 2 Kanadyjska Dywizja Piechoty oczyściła Falaise, na południu Amerykanie byli pod Argentan, a energiczne działania 10 Pułku Strzelców Konnych (rozpoznawcza jednostka polskiej 1 Dywizji Pancernej), który dotarł na przedpola Trun, zawęziły niemiecki korytarz ucieczki do zaledwie 7 km. Wieczorem do sztabu gen. Maczka na wzgórzu 159 (koło Norrey-en-Auge) przybył z nowymi rozkazami gen. Guy Simonds (dowódca II Korpusu Kanadyjskiego). Trun miała teraz zdobyć 4 Kanadyjska Dywizja Pancerna, natomiast Polacy mieli zmienić kierunek natarcia na południowo-wschodni i jeszcze tej nocy zdobyć Chambois, gdzie spodziewano się nawiązać kontakt z amerykańską 90 Dywizją Piechoty.
Przebieg bitwy Zdobycie północnego wzgórza Maczugi thumb|center|Widok z północnego wzgórza 262 na dolinę rzeki Dives. Po prawej fragment pomnika upamiętniającego bitwę 18 sierpnia o godz. 2 nad ranem z zadaniem zdobycia Chambois wyruszyło zgrupowanie ppłk. dypl. Stanisława Koszutskiego (2 Pułk Pancerny i 8 Batalion Strzelców), ale w mrokach nocy zgubiło drogę i straciło kontakt radiowy z dywizją. W rezultacie gen. Maczek musiał zrewidować plany operacyjne. Podzielił resztę swych sił na dwa zgrupowania. Pierwsze pod dowództwem mjr. Władysława Zgorzelskiego (24 Pułk Ułanów, 10 Pułk Dragonów, dywizjon przeciwpancerny 1 Pułku Artylerii Przeciwpancernej) miało przejąć zadanie Koszutskiego i współdziałając z 10 Pułkiem Strzelców Konnych zdobyć Chambois. Drugie pod dowództwem mjr. Aleksandra Stefanowicza (1 Pułk Pancerny wzmocniony dwiema kompaniami Batalionu Strzelców Podhalańskich i dywizjonem przeciwpancernym) miało osłaniać od wschodu grupę Zgorzelskiego i zająć masyw dwóch wzgórz 262 w okolicach wsi Mont Ormel. Gen. Maczek studiując mapę operacyjną uznał, że opanowanie i utrzymanie właśnie tych wzgórz, dominujących nad drogami wylotowymi z kotła, będzie miało kluczowe znaczenie dla całej bitwy pod Falaise. W rozmowie z szefem sztabu 10 Brygady Pancernej mjr. dypl. Marianem Czarneckim nazwał te wzniesienia „Maczugą” (ze względu na charakterystyczny układ warstwic na mapie). Określenie to stało się na tyle popularne, że wkrótce zastąpiło w meldunkach, rozkazach i późniejszych publikacjach nazwę „wzgórze 262”Maczek, op.cit., s. 165–166.Skibiński, Falaise, op.cit., s. 66..
Zgrupowanie Stefanowicza 18 sierpnia osiągnęło wzgórze 259, po czym, kierując się ku Mont Ormel, toczyło walki z uchodzącymi z kotła różnymi zgrupowaniami nieprzyjaciela na wzgórzach w okolicach Écorches i Hordouseaux. Stamtąd rano 19 sierpnia 1 Pułk Pancerny i strzelcy podhalańscy ruszyli do szturmu na północne wzgórze 262. Około południa strzelcy oczyścili wierzchołek wzniesienia, zaskakując i biorąc do niewoli obsadzający go niewielki oddział niemieckiej piechoty. Za podhalańczykami jedyną dostępną ścieżką posuwały się gęsiego Shermany 1 Pułku PancernegoWysocki, op.cit., s. 133..
thumb|Zniszczona niemiecka kolumna na Psim Polu. Typowy widok na drogach odwrotu z kotła, czyli w tzw. Korytarzu Śmierci Około godz. 12.40 całość zgrupowania Stefanowicza znalazła się na szczycie, skąd rozciągał się widok na drogę Chambois–Vimoutiers, którą właśnie wycofywała się długa na 2 km niemiecka kolumna. Konwój był złożony ze stłoczonych, jadących jeden przy drugim czołgów PzKpfw V Panther, samochodów pancernych, dział 88 mm i 105 mm, nebelwerferów, ciężarówek i wielu wozów taboru konnego. Trzy szwadrony 1 Pułku Pancernego rozwinęły się wzdłuż wykopu, którym biegła droga i otworzyły ogień ze wszystkich dział i cekaemów, miejscami z odległości zaledwie 40 m. Zaskoczenie było zupełne. Prowadzące kolumnę pojazdy zostały natychmiast zniszczone, blokując pozostałe. Odpowiedzieć ogniem próbowały Pantery, ale nie mogąc zająć dogodnej pozycji strzeleckiej przenosiły swe pociski nad Shermanami. Wkrótce i one zostały zniszczone trafieniami polskich czołgówWysocki, op.cit., s. 134.. W końcu, gdy 2. szwadron wystrzelał niemal całą swoją amunicję, pozostałe dwa również wstrzymały ogień. Do niewoli wzięto jedynie kilkudziesięciu pozostałych przy życiu Niemców. Droga była usłana wrakami pojazdów oraz ludzkimi i końskimi szczątkami. Polscy żołnierze odtąd zwali ją „Psim Polem”Skibiński, Falaise, op.cit., s. 79..
Między godz. 17 a 21 na północne wzgórze Maczugi dotarło „zgubione” zgrupowanie Koszutskiego, które poprzedniego dnia zboczyło z osi natarcia i w Les Champeaux toczyło walki z 2 Dywizją Pancerną SS „Das Reich”. O godz. 19.30 siły te wzmocnione zostały jeszcze przez pozostałą część Batalionu Strzelców Podhalańskich i gros 9 Batalionu Strzelców. Gdy wszystkie jednostki zebrały się już na północnym wzgórzu, 1 Pułk Pancerny i 9 Batalion Strzelców otrzymały zadanie zdobycia odległego o 3 km południowego wzgórza masywu. Gęsty dym z płonących wciąż na Psim Polu pojazdów i zapadający zmrok udaremniły ten plan. Natarcie przełożono na 20 sierpniaWysocki, op.cit., s. 138.Kutzner, Tym, op.cit., s. 432–433..
W czasie gdy na Maczudze okopywały się zgrupowania Stefanowicza i Koszutskiego, 6 km dalej na południowy wschód, pod Chambois walczyło zgrupowanie mjr. Zgorzelskiego. Nawiązało ono tam kontakt z amerykańskim zgrupowaniem z 90 Dywizji Piechoty w sile batalionu piechoty i kompanii czołgów. Około godz. 19 węzeł drogowy w Chambois znalazł się w polskich i amerykańskich rękachMaczek, op.cit., s. 167..
Działania francuskiej 2 Dywizji Pancernej Zajęcie masywu było również celem francuskiej 2 Dywizji Pancernej gen. Leclerca. Wchodziła ona w skład amerykańskiej 3 Armii, tworzącej południowe ramię okrążenia. Francuzi zabezpieczali prawe skrzydło 90 Dywizji Piechoty, która nacierała na Chambois. 18 sierpnia Leclerc otrzymał rozkaz połączenia się z Polakami i wraz z nimi odcięcia Niemcom drogi odwrotu. Zadanie to powierzył grupie taktycznej pod dowództwem płk. de Langlade’a. Przed południem 19 sierpnia osiągnęła ona rejon południowego wzgórza 262, na którym zaobserwowano oznaki niemieckiej aktywności. De Langlade wysłał na jego stoki patrole, które nie odnalazły czołgów 1 Dywizji Pancernej, natomiast potwierdziły, że Mont Ormel jest obsadzone przez Niemców. W tym samym czasie do kwatery Leclerca dotarły wieści o wybuchu w Paryżu antyniemieckiego powstania. Tym samym zamknięcie okrążenia pod Falaise straciło dla Francuzów pierwszorzędne znaczenie. Ich uwaga została teraz skoncentrowana na pośpieszeniu z pomocą powstańcom i wyzwoleniu stolicy. Wyrazem tego był rozkaz Leclerca, który zabronił de Langlade’owi „pełnego angażowania się w bitwie”. W rezultacie do 21 sierpnia siły francuskiego pułkownika pozostawały bierne w okolicach wsi Omméel i nie odegrały żadnej roli w zmaganiach o Maczugę.
Niemiecki odwrót