Plebiscyt na Górnym Śląsku () – jeden z dwóch plebiscytów etnicznego pogranicza polsko-niemieckiego, które wyznaczono w 1919 r. w wersalskim traktacie pokojowym, kończącym I wojnę światową (drugim był plebiscyt na Warmii i Mazurach). Plebiscyt został przeprowadzony w ramach procesu podejmowania przez światowe mocarstwa decyzji o przynależności państwowej Górnego Śląska i odbył się 20 marca 1921 r. Głosowanie poprzedzone było dwoma akcjami zbrojnymi części ludności domagającej się przyłączenia regionu do Polski (powstania śląskie).
Większość głosujących – ok. 60% z blisko 1,2 miliona osób biorących udział w głosowaniu – opowiedziała się za pozostaniem regionu w granicach Niemiec. Impas decyzyjny wśród przedstawicieli mocarstw, którzy na podstawie wyników plebiscytu rozważali warianty podziału Górnego Śląska między dwa zainteresowane państwa, przyczynił się do wybuchu trzeciego już starcia zbrojnego. Ostatecznie przy arbitrażu Ligi Narodów, większość obszaru plebiscytowego znalazła się w granicach Republiki Weimarskiej, tworząc w jej ramach prowincję górnośląską. Rzeczypospolitej przyznano jednak większość cennego gospodarczo terenu przemysłowego wokół Katowic, z licznymi kopalniami i hutami, na bazie którego utworzono województwo śląskie.
Ważnym następstwem plebiscytu było z jednej strony rozpalenie nacjonalistycznych nastrojów i antagonizacja ludności o skrystalizowanej świadomości narodowej (polskiej lub niemieckiej). Z drugiej strony wielu ludzi dotąd obojętnych narodowo, osadzonych przede wszystkim w śląskiej tożsamości regionalnej, teraz musiało wybierać między Niemcami a Polską, dokonując po raz pierwszy samookreślenia identyfikacji narodowej czy przynajmniej oczekiwań wobec kraju zamieszkania. Współżycie mieszkańców niejednorodnego pod względem etnicznym regionu stało się po plebiscycie mniej harmonijne, niż było wcześniej, zakreślając podziały tożsamościowe tak w obrębie większych społeczności, jak i wewnątrz rodzin.
W niemieckich publikacjach międzywojennych plebiscyt i podział Górnego Śląska przedstawiano jako symbol bezprawia traktatu wersalskiego, narzuconego Niemcom przez dyktat mocarstw, głównie przez Francję, wbrew demokratycznemu werdyktowi ludności. Po II wojnie światowej niemieckie opracowania historyczne generalnie powielały ten punkt widzenia, jednak temat plebiscytu został przyćmiony przez problem wysiedleń i całkowitej utraty ziem wschodnich, przez co współcześnie nie skupia większej uwagi tamtejszych historyków. Polska literatura opisuje plebiscyt bardziej obszernie, choć poświęca mu zdecydowanie mniej miejsca niż towarzyszącym powstaniom, które ukazuje jako bohaterski czyn ludu polskiego, kluczowy dla powrotu Śląska do Polski. Sam plebiscyt bywa oceniany w kontekście nieprzychylnego podejścia Wielkiej Brytanii i ograniczonych możliwości polskiej dyplomacji, a wynik głosowania uznaje się za wypaczony nieuczciwymi, zdaniem polskich historyków, warunkami jego przeprowadzenia. thumb|Obszar plebiscytowy z przybliżonym rozkładem głosów (nie zaznaczono m.in. miast, gdzie padły głosy na Niemcy) oraz projekty linii granicznej
Tło historyczne thumb|Królestwo Prus w obrębie Cesarstwa Niemieckiego przed I wojną światową (1914) thumb|Podział administracyjny prowincji śląskiej w państwie pruskim (1905) Śląsk w średniowieczu był częścią Królestwa Polskiego, jednak w wyniku rozbicia dzielnicowego wpadł w orbitę wpływów czeskich i stał się jednym z Krajów Korony Czeskiej, a następnie składową Monarchii Habsburgów. W XVIII w. Prusy militarnie zajęły większą część Śląska, i odtąd Górny Śląsk (bez Śląska Cieszyńskiego) wchodził w skład tego państwa jako rejencja opolska w prowincji śląskiej. Władze pruskie, szczególnie po utworzeniu w 1871 r. zjednoczonego państwa niemieckiego, podjęły polityczną walkę z kościołem katolickim i językiem polskim w celu konsolidacji narodowej i modernizacji Górnego Śląska, który uważali za kulturowo odrębne i zacofane peryferia. Mimo postępującego zniemczania szkolnictwa i administracji oraz dobrowolnej asymilacji części ludności, na początku XX w. polszczyzna przeważała wśród mieszkańców obszarów wiejskich rejencji opolskiej. W miastach i wśród elit dominował język niemiecki. Wzrostowi zasięgu niemczyzny sprzyjała industrializacja, dokonywana początkowo przez państwo, a później przez prywatnych właścicieli niemieckich, w tym języku mówili bowiem specjaliści, nadzór, niemieckie były regulaminy pracy.
Przeszkody hamujące rozwój ruchu polskiego w rejencji opolskiej były kompensowane przez kontakty z prowincją poznańską oraz taktyczny sojusz z niemiecką partią Centrum, reprezentującą katolików w polityce. Kościół bronił dwujęzyczności regionu, bo miał wielu wyznawców na wsi, co sprzyjało wydawaniu polskich gazet, działaniu kółek czytelniczych czy muzycznych. Aktywność kulturalna przekształciła się na przełomie XIX i XX w. w samodzielny ruch polityczny, będący już w kontrze do Centrum jako odrębny nurt chadecki ze Śląska, wprowadzający polskojęzycznych posłów do niemieckiego parlamentu.
U podstaw emancypacji ruchu polskiego leżały wielorakie uwarunkowania. Wypieranie stosunków feudalnych przez kapitalistyczne, upowszechnienie edukacji, zwiększenie migracji, rozwój prasy, parlamentyzacja polityki – to wszystko wyzwalało aktywność społeczną i rodziło świadomość wspólnot etnicznych w obrębie rozległych organizmów państwowych. Na Górnym Śląsku objawiło się to zaistnieniem polskiej, obok funkcjonującej już niemieckiej, jako równoległej tożsamości narodowej, przy czym duża część Górnoślązaków pozostała zawieszona pomiędzy tymi dwoma substancjami, zatrzymując się na etapie więzi regionalnej (górnośląskiej). Z perspektywy niemieckiej emancypacja ruchu polskiego na Górnym Śląsku była oceniana głównie jako akt zewnętrznego sterowania z Wielkopolski i Galicji, natomiast z polskiej strony jako oddolne unarodowienie w procesie kształtowania się nowoczesnego narodu, gdzie zewnętrzne kontakty odegrały rolę wspomagającą, ale nie kluczową.
Sytuacja międzynarodowa po I wojnie światowej thumb|Sytuacja językowa w prowincji śląskiej według pruskich statystyk urzędowych (1905/06) Po zakończeniu I wojny światowej jedną z kwestii, które zwycięskie mocarstwa Ententy rozstrzygały na paryskiej konferencji pokojowej, było ustalenie granicy polsko-niemieckiej. Polska delegacja pod przewodnictwem Romana Dmowskiego argumentowała, że Górny Śląsk należy się odrodzonej Rzeczypospolitej z uwagi na fakt posługiwania się przez większość ludności regionu językiem polskim. Według pruskiego spisu statystycznego z 1910 r., 57% mieszkańców rejencji opolskiej deklarowało polskojęzyczność. Ponadto przekonywano, że aby Polska mogła swobodnie egzystować między Republiką Weimarską a Rosją Radziecką, musi być duża terytorialnie i silna ekonomicznie, potrzebuje więc gdańskich portów oraz śląskiego przemysłu, nawet kosztem licznej mniejszości niemieckiej w swoich granicach. Niemieccy politycy twierdzili, że język górnoślązaków jest dialektem mieszanym polsko-niemieckim, podkreślano brak formalnych związków Górnego Śląska z państwem polskim od średniowiecza, a pomyślność regionu przypisywano niemieckiemu kapitałowi i kulturze. Głównie akcentowano jednak przestrogę, że brak śląskiego przemysłu uniemożliwi Niemcom zapłatę narzuconych im odszkodowań wojennych. O wadze sporu świadczy fakt, że górnośląskie zagłębie było jednym z największych w Europie i drugim największym okręgiem przemysłowym w Niemczech.
Polsko-niemiecki spór o Górny Śląsk stał się elementem szerszej rozgrywki francusko-brytyjskiej o nowy ład polityczny w powojennym świecie. Francja dążyła do maksymalnego osłabienia militarnego i gospodarczego Niemiec, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Słabe Niemcy i mocna Francja nie były jednak w interesie Wielkiej Brytanii, której zależało na równowadze sił na kontynencie. Nadmierne osłabienie Berlina mogło, według Londynu, doprowadzić do kryzysu gospodarczego w Europie, a nawet rozszerzenia rewolucji bolszewickiej na zachód. Paryż w roli antykomunistycznej bariery widział Polskę, zaś Londyn – Niemcy. Polska z perspektywy brytyjskiej jawiła się jako kraj młody i niepewny, a z ewentualną liczną mniejszością niemiecką – jako zarzewie nowych konfliktów.
Wobec tak zajętych pozycji strategicznych, francuski premier Georges Clemenceau popierał polskie żądania odnośnie do Górnego Śląska, a jego brytyjski odpowiednik David Lloyd George był im przeciwny. Komisja ekspertów zarekomendowała włączenie regionu do Polski. Trudności w znalezieniu kompromisu na poziomie politycznym spowodowały jednak, że zdecydowano się na przeprowadzenie plebiscytu i uzależniono dalsze decyzje od wyników głosowania. Plebiscyt zaproponowali Brytyjczycy, co zaakceptowali Francuzi w przekonaniu, że większość polskojęzyczna i tak przeważy w głosowaniu. W zamian za to ustępstwo liczono na poparcie Brytyjczyków w sporze z Amerykanami o wysokość reparacji niemieckich, które były dla Francji ważniejsze niż sprawa Górnego Śląska. Stany Zjednoczone optowały za dyplomacją bez srogich kar wojennych, uznając to za nieskuteczny przeżytek minionej epoki, podczas gdy Francji zależało na wysokich odszkodowaniach w celu odbudowy zniszczonej przez niemieckie działania wojenne gospodarki. Brytyjczycy zajmowali w tej sprawie stanowisko pośrednie.
Górny Śląsk pod międzynarodową administracją thumb|upright|Henri Le Rond – Przewodniczący Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej thumb|upright|Wojciech Korfanty – Polski Komisarz Plebiscytowy Zakres swobód obywatelskich u zarania Republiki Weimarskiej pozwolił na aktywizację ruchu polskiego w rejencji opolskiej. Ustanowiono górnośląski podkomisariat poznańskiej Naczelnej Rady Ludowej (NRL), stanowiący lokalny ośrodek polityczny, oraz równolegle powołano Polską Organizację Wojskową Górnego Śląska (POW) dla aktywności konspiracyjnej. Mimo sukcesu powstania wielkopolskiego, w rejencji opolskiej na początku 1919 r. przyjęto po stronie polskiej postawę wyczekującą na decyzje mocarstw z konferencji pokojowej. Pogarszająca się sytuacja gospodarcza – braki w zaopatrzeniu, drożyzna i widmo bezrobocia – doprowadziła w sierpniu do strajku górników i starć z oddziałami Grenzschutzu. Przy rozczarowaniu ogłoszeniem plebiscytu, frakcja rewolucyjna w POW, wbrew stanowisku NRL, wznieciła pierwsze powstanie śląskie, które w obliczu złego przygotowania i dysproporcji sił zostało szybko spacyfikowane przez wojsko niemieckie.
W październiku 1919 r. niemieckie władze podniosły rejencję opolską do rangi prowincji górnośląskiej. Władze polskie odpowiedziały podobnym krokiem, gdy w lipcu 1920 r. Sejm uchwalił autonomię dla przyszłego województwa śląskiego. Tymczasem na czas przeprowadzenia plebiscytu Górny Śląsk został w 1920 r. prawnie i administracyjnie oddzielony od Niemiec. O utrzymanie porządku publicznego dbały francuskie, włoskie i brytyjskie oddziały wojskowe (dominujący udział Francji). Administrację przejęła Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa z siedzibą w Opolu, złożona z przedstawicieli aliantów. Przewodniczącym Komisji został Francuz gen. Henri Le Rond, a jego zastępcami Włoch gen. Alberto De Marinis i Anglik płk . Z Komisją współpracowali konsulowie delegowani przez Polskę (Daniel Kęszycki), Niemcy, Czechosłowację i Stolicę Apostolską. Dowódcą wojsk alianckich został Francuz gen. Jules Gratier. Oprócz opracowania regulaminu plebiscytu oraz zorganizowania głosowania, Komisja Międzysojusznicza miała później na podstawie jego wyników zaproponować podział spornego terytorium, do zatwierdzenia przez przywódców mocarstw.