Zamek Golesz – średniowieczny zamek znajdujący się w Krajowicach, w województwie podkarpackim, obecnie w postaci ruiny.

Historia Golesza sięga XIII w. i XIV w. Na początku miał formę grodu, zamek w tym miejscu wzniesiono prawdopodobnie po 1420 r. Budowla na przestrzeni wieków pełniła głównie funkcję siedziby starosty, który w imieniu opactwa benedyktynów w Tyńcu zarządzał ich dobrami w dorzeczu Wisłoki i Białej. Mieściła także sąd leński. Została zniszczona prawdopodobnie podczas najazdu wojsk siedmiogrodzkich księcia Jerzego II Rakoczego w 1657 r.

Lokalizacja Ruiny zamku znajdują się w miejscowości Krajowice (tuż przy granicy miasta Jasła), w lesie, na wzgórzu przy drodze krajowej nr 73, na wschód od Wisłoki. Wzgórze to należy do pasma Garbu Warzyckiego, najbardziej na południe wysuniętej części Pogórza Strzyżowskiego, jest wyodrębnione, o kopulastym kształcie. Jego walory obronne zwiększa to, że odchodzi od głównej części pasma w kierunku doliny rzecznej. Wysokość względem doliny wynosi ponad 100 m; zamek znajduje się na wysokości bezwzględnej ok. 325 m n.p.m., a fosa, prawdopodobnie wykopana sztucznie, od północy oddzielająca budowlę od dalszej części masywu – na poziomie 313–315 m n.p.m. Partia szczytowa wzgórza – miejsce zajęte przez zamek, ma kształt szpiczastego owalu o przybliżonych wymiarach 47 × 30 m.

Naprzeciw bramy wjazdowej znajduje się piaskowcowy ostaniec. Na jego płaski szczyt z wydrążonym zagłębieniem prowadzą od południa wykute stopnie. Otwór jest głęboki na ok. 70 cm i zwykle wypełnia go woda. Historycy i archeolodzy nie są pewni co do jego przeznaczenia – skałka mogła stanowić podstawę pod konstrukcje obronne zamku lub też stanowić miejsce przedchrześcijańskiego kultu. Istnieje również hipoteza, że w czasach funkcjonowania zamku w otwór wstawiano wysoki maszt, na którym zawieszano jakieś znaki sygnalizacyjne i ostrzegawcze lub nawet osadzano pochodnie.

Jeszcze poniżej znajdują się dwie inne skały o regularnym przelocie, które miejscowa tradycja intepretuje jako bramę prowadzącą do zamku, co jednak, zdaniem A. Lubelczyka, jest jedynie fantazją. Relikty zamku znajdują się w granicach rezerwatu przyrody „Golesz” i obszaru Natura 2000 Golesz. Powstały one w celu ochrony wychodni skał piaskowca ciężkowickiego wraz z otaczającym go grądem subkontynentalnym oraz rzadkich roślin, m.in. buławnika mieczolistnego i obrazków alpejskich. W przypadku obszaru Natura 2000, chronione są także skupiska buczyny kwaśnej i buczyny żyznej.

W pobliżu znajdują się mogiły kurhanowe z okresu kultury ceramiki sznurowej. Niedaleko znajduje się także cmentarz wojenny z I wojny światowej.

Nazwa Słowo „golesz” pierwotnie oznaczało „gołe” – prawdopodobnie dawniej wzgórze, na którym znajdował się zamek, nie było porośnięte lasem, co zwiększało walory obronne miejsca. W dawnych źródłach nazwa była zapisywana jako Golos lub Golesch.

Historia mały|Pozostałości murów Nie wiadomo, kiedy dokładnie powstał gród Golesz, własność benedyktynów z Tyńca. Nie pojawia się on w rejestrze posiadłości opactwa z 1288 r., jednak nie świadczy to o jego nieistnieniu – przywilej wydany przez Leszka Czarnego stanowi nadanie prawa niemieckiego własnościom klasztoru, co nie mogło dotyczyć grodu. Po raz pierwszy Golesz pojawia się w źródłach na początku XIV w. Miał wówczas miejsce spór, który toczył się pomiędzy Jakubem Bogorią, podkomorzym sandomierskim, a opatem tynieckim. Jakub zajął gródek Golesz wraz z posiadłościami, do których prawa rościło sobie opactwo. Wyrok wydał 9 lutego 1319 r. w Trzebini król Władysław I Łokietek, przysądzając Golesz i wsie: Krajowice, Warzyce, Łęgorz, Cieklin, Stróże, Siepietnica, Zagórzany i Ujazd, opatowi tynieckiemu Michałowi. Mimo to, Jakub, zgodnie z dokumentem z 1320 r., ponownie zajął dobra klasztorne, wobec czego władca wydał kolejny wyrok na korzyść opata. Ugoda nastąpiła za pośrednictwem wojewody sandomierskiego Tomisława i chorążego krakowskiego Piotra. Jakub miał natychmiast zwrócić klasztorowi posiadłości, z wyjątkiem Golesza, Krajowic i Warzyc, które miał użytkować jeszcze przez trzy kolejne lata, pod wadium 100 grzywien. Bogoria zobowiązany był zmeliorować Krajowice i Warzyce oraz „wybudować” (construere) gród Golesz – prof. Jerzy Wyrozumski twierdził, że musi chodzić tu o odbudowę, gdyż castrum Golesz jest wymieniany w źródłach rok wcześniej, a prof. Władysław Węgrzyński przypuszczał, że to wówczas w miejsce drewnianego grodu postawiono murowany zamek. Według Gawędy fakt, iż król nie przysądził całego majątku opactwu jako bezprawnie zagrabionego sugeruje, że roszczenia podkomorzego musiały być uzasadnione.

Nie jest do końca znana pierwotna rola Golesza. Był on prawdopodobnie siedzibą zarządcy opola, które obejmowało najbliższe dobra Bogoriów, w tym Ujazd, Krajowice, Warzyce, Łęgosz czy Jasło. Rozwój grodu był prawdopodobnie początkowo ściśle związany z rozwojem pobliskiego Jasła, które przeszło jednak później na własność cystersów koprzywnickich. Konflikt Bogoriów z benedyktynami tynieckimi sprawił zapewne, że Golesz podupadł, natomiast wiadomo, że w 1320 r., kiedy gród odzyskało opactwo, miał on już duże znaczenie – stał się dla opactwa tynieckiego centrum administracyjnym dla dóbr w dorzeczu Wisłoki i w dolinie Białej, a do tego bronił traktu handlowego prowadzącego doliną Wisłoki na Węgry. Był także miejscem zbierania się ludności na pospolite ruszenie. Nad funkcją grodu Golesza spekulował prof. Władysław Węgrzyński w swojej (wydanej w 1904 r.) pracy Golesz, czyli Podzamcze i Jasło. Szkic monograficzny. Według niego głównym celem budowy grodu, która mogła mieć miejsce jeszcze w czasach Bolesława Chrobrego, była obrona doliny rzecznej Wisłoki. Potwierdza to stara, średniowieczna nazwa Krajowic: Krajowski bród – sugeruje to istnienie w tym miejscu brodu, czyli miejsca, w którym bezpiecznie można się przeprawić przez rzekę. Zamek Golesz miał więc bronić tego miejsca przed atakiem nieprzyjaciela.

Kolejny spór o zamek miał miejsce za czasów opata Jakóba (1335-1338). Iwan z Klecia, brat Dymitra z Goraja, już wcześniej skonfliktowany z opactwem, zajął Golesz i przyłączył go do swojego majątku. Benedyktyni domagali się zwrotu zamku, co udało się dopiero dzięki wstawiennictwie krewnych Iwana, Czuryłłów.

mały|Ruiny zamku na ilustracji M.B. Stęczyńskiego z 1847 r. W 1474 r. miał miejsce najazd wojsk węgierskich, dowodzonych przez Tomasza Tharczaya, które zdobyły i zniszczyły wiele ważnych okolicznych miast. Budowla, jako jedna z nielicznych, zdołała się obronić przed atakiem, jednak doznała poważnych zniszczeń i miała zostać odbudowana z inicjatywy opata Andrzeja Ozgi, w latach 1477–1487. Przez pewien czas zamek stanowił siedzibę starosty królewskiego (starosty niegrodowego jasielskiego) i najwyższego sądu prawa magdeburskiego (sądu leńskiego), m.in. dla sołtysów Kołaczyc, Krajowic, Brzysk, Kłodawy, Ujazdu, Wróblowej, Lipnicy, Brył, Bączalu, Warzyc, Bierówki, Chrząstówki, Niepli itd. Pełnił także w praktyce funkcję sądu apelacyjnego dla mieszczan z Brzostku, podlegających miejskiemu sądowi ławniczemu.

Golesz funkcjonował jeszcze w początkach XVII w. W 1657 r. został jednak spalony przez wojska siedmiogrodzkie, dowodzone przez Jerzego II Rakoczego. To wydarzenie jest zwykle wiązane z ostatecznym końcem funkcjonowania zamku, jednak nie ma źródeł, które mogłyby to jednoznacznie potwierdzić. Inna teoria mówi, że koniec istnienia zamku należy wiązać z działalnością Szwedów na tych terenach w 1664 r. Golesz i Krajowice stanowiły własność benedyktynów tynieckich aż do czasów zaboru austriackiego i likwidacji opactwa.

Ruiny W pierwszej połowie XIX w. budowla była już w kompletnej ruinie. Achilles Johannot, właściciel pobliskich fabryk tkackich, urządził w miejscu dawnego zamku park rekreacyjno-wypoczynkowy. W następujący sposób opisał to miejsce M.B. Stęczyński w 1847 r.:

Szczątki przyciągały krajoznawców, historyków i historyków sztuki. Liczne wizyty fachowców jak i historyków-amatorów pozostawiły kilka opublikowanych opisów, szkicowe plany (a także wizerunek małego fragmentu budowli). Są one, w świetle obecnej wiedzy, uznawane za błędne i niewiarygodne. Maciej Bogusz Stęczyński jest autorem najstarszego ze świadectw (1847 r.). Kolejne przekazy pozostawili Józef Łepkowski, późniejszy profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego (1852 r.), Teofil Żebrawski (1871 r.) i Stanisław Tomkowicz (1899 r.). Jeszcze w XIX w. autor wpisu o Krajowicach w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego opisał jedną z zamkowych wież, która miała być wówczas zachowana w do wysokości 40 stóp. Dopatrzył się on na niej śladów szkliwa, co wg niego świadczyło o pożarze budowli.

Po II wojnie światowej część murów rozebrano w celu uzyskania kamienia pod budowę domów. W 1957 r. w miejscu ruin wykonano niewielki sondaż, przeprowadzony przez Karpacką Ekspedycję Archeologiczną pod przewodnictwem Andrzeja Żakiego. Znaleziono wówczas fragmenty ceramiki pochodzące z XIII–XV w.

mały|Ruiny zamku na planie wsi Krajowice z 1850 r.

W kwietniu 2009 r. nieznani sprawcy odsłonili partie ruin ukryte wcześniej pod ziemią, poprzez wykonanie wzdłuż murów podłużnych wkopów o głębokości 50–70 cm i długości do kilkunastu metrów. Dewastacja została odkryta przez prof. dr hab. Michała Parczewskiego. Wizytację reliktów zamku przeprowadzili archeolodzy związani z Muzeum Podkarpackim w Krośnie, J. Gancarski i A. Muzyczuk. Fakt nielegalnych wykopów na terenie ruin odnotowali pracownicy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków podczas inspekcji terenowej, następnie fakt zniszczenia zabytku zgłoszono na policję, a Nadleśnictwo Kołaczyce, właściciel terenu, otrzymało nakaz zabezpieczenia odsłoniętych partii murów i zasypania wkopów. Prokuratura Rejonowa w Jaśle oficjalnie odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie zniszczenia zabytku w maju 2009 r., argumentując, że wykopy ziemne nie naruszyły w żaden sposób konstrukcji murów, mogły je co najwyżej narazić na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych. Do sierpnia 2009 r. na terenie ruin wkopy pojawiły się jeszcze dwukrotnie, a sprawcy pozostali nieuchwytni. Sprawa zamku rozpoczęła dyskusję o ochronie zabytków i stała się przedmiotem korespondencji między instytucjami ochrony zabytków; ujawniła problem braku ich doświadczenia w kontaktach z instytucjami wymiaru sprawiedliwości i służbami mundurowymi. W wydawanym przez Narodowy Instytut Dziedzictwa „Kurierze Konserwatorskim” sytuację tę opisał Marcin Sabaciński.

Dewastacja ruin zamkowych spowodowała rozpoczęcie na ich terenie regularnych badań archeologicznych w 2010 r. Prowadzone one były przez archeologów z Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, ze środków Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W ciągu trzech sezonów badawczych rozpoznano teren o łącznej powierzchni 235 m², odsłonięto m.in. część baszty okrągłej, bramy wjazdowej i bastei oraz fragmenty muru kurtynowego. Znaleziono przy tym liczne zabytki ruchome z różnych epok – m.in. fragmenty uzbrojenia oraz gotyckie i renesansowe kafle piecowe. Największa część znalezisk pochodziła z okresu późnego średniowiecza, jednak znajdowano także zabytki z epoki nowożytnej, z okresu wczesnego średniowiecza i z czasów jeszcze wcześniejszych.

W 2015 r. rozpoczęto program konserwatorsko-rekonstrukcyjny bramy, w ramach którego naukowcy uzupełnili ubytki i zabezpieczyli koronę murów oraz zrekonstruowali ściany: frontową oraz tylną, uwidaczniając pas przejazdu przez bramę. Następnie zrekonstruowano basztę północną, jej zarys podniesiono ponad 70 cm ponad poziom gruntu.

Urzędnicy zamkowi Na czele grodu, jako urzędnik opacki, zasiadał starosta (capitanei), a zastępował go burgrabia, któremu pomagał pisarz (notarius). Historykom udało się sporządzić listę urzędników zamkowych z XV i XVI w.

Starostowie Chebda (1407 r.), Mścisław (l. 1420-1425), Piotr Kostrzecki (l. 1449-1465), Piotr Żarnowiecki (l. 1473-1475), Michał Dąbieński (1477 r.), Bartłomiej Wiśniowski (1485 r.), Piotr Gniady z Zabierzowa (1486 r.), Mikołaj Piotrowski (1499 r.), Jan Strzemień (1545 r.)