Samozatopienie floty niemieckiej w Scapa Flow – akcja zatopienia własnych okrętów, podjęta 21 czerwca 1919 roku przez oficerów i marynarzy niemieckiej Hochseeflotte na rozkaz swojego dowódcy, admirała Ludwiga von Reutera. Samozatopienie floty miało na celu zapobieżenie przejęciu internowanych na kotwicowisku w Scapa Flow jednostek przez zwycięskie państwa Ententy.

Zakończenie I wojny światowej i internowanie okrętów Hochseeflotte W październiku 1918 roku Cesarstwo Niemieckie znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Zwycięska ofensywa Ententy, wycofywanie się z działań wojennych kolejnych sprzymierzeńców oraz rewolucyjne wrzenie w samych Niemczech, spowodowały podjęcie przez nowego kanclerza, księcia Maksymiliana Badeńskiego, rozmów o zawieszeniu broni z aliantamiWładysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, str. 616-617. Naciskany przez kanclerza cesarz Wilhelm II zgodził się na wycofanie u-bootów z nieograniczonej wojny podwodnej, prowadzonej od 1 lutego 1917 roku. Reakcją dowodzącego od sierpnia 1918 roku Cesarską Marynarką Wojenną admirała Reinharda Scheera, nie wyrażającego (podobnie jak większość dowództwa armii i floty niemieckiej) zgody na zaprzestanie działań wojennych, było opracowanie planu decydującej bitwy morskiej z brytyjską Royal Navy. Miał go wykonać admirał Franz von Hipper z podległą mu HochseeflotteV.E. Tarrant, Jutland: The German Perspective, str. 280-281.

Okręty admirała Hippera wyszły na redę bazy w Wilhelmshaven w nocy z 29 na 30 października 1918 roku. Jednak niemieccy marynarze nie zamierzali brać udziału w tej w zasadzie samobójczej misji. Już wcześniej agitowani przez socjalistów (pierwsze zaburzenia we flocie miały miejsce już latem 1917 roku) odmówili wykonywania rozkazów. Pierwsi uczynili to członkowie załóg pancerników SMS „Thüringen” i SMS „Helgoland”. W obliczu otwartej rewolty admirał Hipper nakazał okrętom powrót do portów w Wilhelmshaven i KiloniiV.E. Tarrant, Jutland: The German Perspective, str. 281-282. Masowe aresztowania wśród zbuntowanych marynarzy spowodowały rozprzestrzenienie się idei rewolucyjnej i wybuch rewolucji w Niemczech w pierwszych dniach listopada. Ostatecznie doprowadziło to do abdykacji cesarza i podpisania rozejmu w Compiègne, który wszedł w życie 11 listopada 1918 roku, kończąc działania wojenne I wojny światowejWładysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, str. 618-625.

Na mocy tego traktatu okręty Kaiserliche Marine miały zostać rozbrojone i poddane kontroli sprzymierzonych. U-booty miały zostać wydane bez prawa do zwrotu, natomiast jednostki nawodne poddane internowaniu na czas trwania rozmów pokojowych. Prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson proponował przekazanie rozbrojonej floty niemieckiej pod nadzór któregoś z państw neutralnych, ale rządy zarówno Hiszpanii jak i Norwegii, które miały techniczne możliwości przyjęcia tak dużej liczby jednostek w swoich portach, odmówiły. W tej sytuacji aktualna stała się oferta brytyjska, wskazująca na kotwicowisko Royal Navy w Scapa Flow na Orkadach jako miejsce postoju internowanej HochseeflotteV.E. Tarrant, Jutland: The German Perspective, str. 282. Dodać należy, że art. 31 traktatu rozejmowego zabraniał Niemcom niszczenia jakiegokolwiek sprzętu wojennego, w tym okrętów, do czasu ich wydania w ręce aliantówZvonimir Freivogel, Koniec potęgi morskiej Cesarskich Niemiec. Samozatopienie Hochseeflotte w Scapa Flow, cz. I.

Negocjacje w sprawie szczegółów związanych z rozbrojeniem i internowaniem okrętów negocjował ze strony niemieckiej kontradmirał Hugo Meurer, który udał się w tym celu do Rosyth na pokładzie krążownika „Königsberg”, zaś ze strony sprzymierzonych admirał David Beatty, od 1916 roku głównodowodzący Grand Fleet. Podczas kilku spotkań na pokładzie brytyjskiego okrętu flagowego HMS „Queen Elizabeth” ustalono czas i miejsce spotkania obu flot, szyk zespołu niemieckiego oraz szczegółową listę okrętów podlegających internowaniu. Znajdowało się na niej dziesięć pancerników, sześć krążowników liniowych, osiem krążowników lekkich i 50 kontrtorpedowcówMichał Kopacz, Scapa Flow - grób Hochseeflotte. Skład ten uległ później niewielkim zmianom, wynikającym z niezdolności niektórych z okrętów do wyjścia w morze i ich dołączeniu w innym terminie lub zastąpieniu innymi. Brytyjczycy zażądali poddania się przez Niemców kontroli rozbrojenia w bazie w zatoce Firth of Forth oraz zagrozili, że w razie niedotrzymania terminu i uzgodnionych warunków, wysadzą desant na wyspie Helgoland i wybrzeżu niemieckim.

Przygotowania okrętów w bazach w Wilhelmshaven i Kilonii były utrudnione przez rewolucyjnie nastawione załogi, które nie dopuszczały oficerów na pokłady. Po negocjacjach udało się obsadzić okręty, jednak w sprawach wewnętrznych na jednostkach wciąż decydowały wybrane rady żołnierskie. Marynarze odmawiali również wykonywania szczególnie ciężkich prac, np. przy wyładunku amunicji. Ostatecznie jednak w wyznaczonym dniu, 19 listopada 1918 roku, zespół Hochseeflotte opuścił kotwicowisko u ujścia rzeki Jade. Okręty były pozbawione amunicji, zamków u dział, przyrządów celowniczych, miały paliwo wyłącznie na jeden rejs oraz zapasy żywności na 10 dni. Dowódcą zespołu został mianowany kontradmirał Ludwig von Reuter.

thumb|Okręty Hochseeflotte płynące w szyku torowym za HMS „Cardiff” Niemieckie okręty, na żądanie marynarzy, wypłynęły w morze pod czerwonymi, rewolucyjnymi flagami, jednak podczas rejsu na Morzu Północnym zmieniono je na bandery cesarskie, argumentując, że czerwona flaga nie jest uznawana formalnie i jej wywieszenie mogłoby zostać uznane przez brytyjskich dowódców za pretekst do zniszczenia zespołu. W drodze zatonął na polu minowym jeden z niszczycieli, V 30 (jego miejsce zajął później V 129), zaś krążownik „Cöln” miał problemy z maszynami i część drogi przebył na holu.

Zespół niemiecki spotkał flotę brytyjską, wzmocnioną na tę okazję eskadrą pancerników US Navy i trzema okrętami Marine Nationale 21 listopada około godz. 9.30. Operacja ta otrzymała kryptonim ZZ. Jednostki alianckie płynąc w szyku torowym utworzyły dwie linie, pomiędzy które mieli wpłynąć Niemcy, prowadzeni przez krążownik HMS „Cardiff”. Na okrętach brytyjskich panowało podwyższone pogotowie bojowe. Jednakże do żadnego incydentu nie doszło i obie floty wpłynęły do Firth of Forth. Tam admirał Beatty nakazał opuszczenie bander cesarskich, bez prawa powtórnego ich podniesienia. Po przeprowadzeniu kontroli stanu rozbrojenia, w dniach od 25 do 27 listopada, wszystkie okręty zostały przebazowane do Scapa Flow. Z opóźnieniem dotarły tam ze stoczni remontowej w Niemczech pancernik „König” i krążownik „Dresden” w towarzystwie niszczyciela „V 129” (6 grudnia 1918 roku), i ostatni, 9 stycznia 1919 roku, pancernik „Baden”Robert K. Massie, Castles of Steel: Britain, Germany, and the Winning of the Great War at Sea, str. 783. Na miejsce kotwiczenia wybrano akwen pomiędzy wysepkami Fara i CavaArthur Jacob Marder, From the Dreadnought to Scapa Flow, The Royal Navy in the Fisher Era, 1904–1919 Volume V: 1917: Victory and Aftermath, str. 270.

Pobyt na internowaniu thumb|Internowane okręty stojące na kotwicach w Scapa Flow (28 listopada 1918) thumb|Rozmieszczenie niemieckich okrętów w Scapa Flow Ogółem na wszystkich internowanych okrętach pozostawiono około 4800 oficerów i marynarzy. Załogi miały zakaz kontaktowania się pomiędzy sobą, oraz, w obawie przed rozprzestrzenianiem idei rewolucyjnych, z marynarzami brytyjskimi. Pomiędzy zakotwiczonymi okrętami krążyły uzbrojone patrolowce. Jednostki pozbawione zostały radiostacji, całą żywność musiano sprowadzać z wciąż przeżywających trudności gospodarcze Niemiec. Internowanym brakowało również opieki medycznej, do ich dyspozycji był tylko jeden lekarz a Brytyjczycy nie chcieli się zajmować jeńcami, co powodowało, że ciężej chorzy musieli być odsyłani do kraju. Poczta była cenzurowana, a jedynym źródłem informacji pozostawały brytyjskie gazety, docierające z kilkudniowym opóźnieniem.

Admirał Reuter popłynął do Niemiec 13 grudnia 1918 roku, a po powrocie 21 stycznia 1919 roku zastał podległe mu okręty i ich załogi w stanie zupełnego braku dyscypliny. Rewolucyjnie nastawieni marynarze z jego własnego okrętu flagowego, pancernika „Friedrich der Große”, do tego stopnia dokuczyli przeżywającemu kłopoty zdrowotne dowódcy (m.in. hałasując nocami na stalowym dachu kajuty admiralskiej), że 25 marca przeniósł się na lekki krążownik „Emden”Robert K. Massie, Castles of Steel: Britain, Germany, and the Winning of the Great War at Sea, str. 785. Jego wpływ na podległe mu jednostki był bardzo ograniczony, ponieważ nie mógł bezpośrednio się z nimi kontaktować bez zgody Brytyjczyków, a wszelkie kontakty z krajem odbywały się przez radiostacje na okrętach Royal NavyArthur Jacob Marder, From the Dreadnought to Scapa Flow, The Royal Navy in the Fisher Era, 1904–1919 Volume V: 1917: Victory and Aftermath, str. 272.

W tym czasie rozpoczęła się w Paryżu konferencja pokojowa, na której miały zapaść postanowienia co do kształtu powojennych Niemiec i ich marynarki wojennej. Obrady były co prawda tajne, ale niedyskrecje ich uczestników powodowały, że prasa doskonale orientowała się w ich przebiegu. Z czasem zaznaczyły się znaczne rozbieżności między sojusznikami: Wielkiej Brytanii wystarczało pokonanie Niemiec, pozbawienie ich floty i kolonii, Francja żądała jak największego osłabienia wciąż silnego sąsiadaWładysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, str. 624-625. Zarówno Francuzi, jak i Włosi chcieli przejąć przynajmniej część niemieckich okrętów, Brytyjczycy w trosce o własne panowanie na morzu woleli ich zniszczenie.

O ile początkowo admirał Reuter liczył na możliwy powrót przynajmniej z częścią okrętów do Niemiec, to z upływem czasu coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że podległe mu jednostki zostaną przejęte przez zwycięzców. 11 maja 1919 w oficjalnym stanowisku państwa Ententy zażądały wydania internowanej floty. Wobec tego jej głównodowodzący postanowił poddać się temu żądaniu wyłącznie na wyraźny rozkaz własnego rządu, zaś w innym wypadku postąpić w myśl rozkazu cesarza, mówiącego, że żaden niemiecki okręt nie może dostać się w ręce wroga. Ponieważ rząd Niemiec próbował w tym czasie zaoferować okręty na sprzedaż, co kłóciło się z pojęciem honoru niemieckiego oficera, admirał Reuter rozpoczął przygotowywanie rozkazu o samozatopieniu. Do tego celu jednak musiał pozbyć się z okrętów niepewnych marynarzy, których obecność mogła zniweczyć cały plan. Okazją do tego była kolejna redukcja załóg, przeprowadzona w dniach 17 i 18 czerwca 1919: po jej przeprowadzeniu obsada zespołu miała wynosić 1870 osób. W ten sposób na większości jednostek pozostali jedynie zaufani ludzie, zaś przy okazji wykorzystano brytyjski trawler, odbierający odsyłanych marynarzy, do rozwiezienia w tajemnicy rozkazów admirała dotyczących całej operacji. Rozkaz otrzymał oznaczenie kodowe paragraf 11 i przewidywał zatopienie okrętów w razie jakiejkolwiek próby opanowania ich siłą przez BrytyjczykówDan Van der Vat, The Grand Scuttle: The Sinking of the German Fleet at Scapa Flow in 1919, str. 167.

Samozatopienie thumb|Tonący rufą pancernik „Bayern” Termin wygaśnięcia zawieszenia broni upływał 21 czerwca 1919 roku i do tego dnia Niemcy mieli się zgodzić na warunki przedstawione im w Paryżu (później został przesunięty o 48 godzin, na południe 23 czerwca, ale nikt nie poinformował o tym dowódcy internowanej floty)Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, str. 626. Tego dnia admirał Reuter zaplanował wydanie ostatecznego rozkazu. Okolicznością sprzyjającą był fakt, że pilnująca internowanych okrętów 1. Eskadra Okrętów Liniowych pod dowództwem wiceadmirała sir Sydneya Fremantle rankiem 21 czerwca wypłynęła na dawno niewykonywane ćwiczenia na pełnym morzu. Na wodach Scapa Flow pozostały jedynie pełniące dozór niewielkie jednostki.

thumb|left|Flaga Z Międzynarodowego Kodu Sygnałowego