Paweł Jasienica, właśc. Leon Lech Beynar (ur. w Symbirsku, zm. 19 sierpnia 1970 w Warszawie) – polski oficer, historyk, pisarz historyczny, eseista i publicysta „Tygodnika Powszechnego”.
Autor cyklu esejów historycznych Polska Piastów (1960), Polska Jagiellonów (1963), Rzeczpospolita Obojga Narodów (1967–1972), w którym przedstawił własną i publicystyczną koncepcję filozofii historii Polski, wyłożoną wcześniej w Myślach o dawnej Polsce (1960); cykl ten, poświęcony dziejom przedrozbiorowym, zyskał wielką popularność. Sam Jasienica o cyklu esejów pisał: „Książki, które piszę, nie roszczą sobie żadnych pretensji do rangi dzieł naukowych, nie są podręcznikami ani popularyzacją nauki. To są zwyczajne eseje. [...] Esejowi przysługują te same prawa, którymi się cieszy dramat, poezja czy powieść”.
Życiorys Rodzina Dziadek, Ludwik Beynar (1845–1888), był uczestnikiem powstania styczniowego, po upadku którego wyemigrował do Francji. W Tuluzie zawarł związek małżeński z pochodzącą z Hiszpanii Joanną Adelą Feugas (ur. 1852). Ich synem był Mikołaj Beynar (1882–1962), z zawodu agronom i muzykMuzyk według wspomnień W. Bartoszewskiego. Faktycznie M. Beynar studiował rolnictwo na Sorbonie i muzykę – Konserwatorium w Wersalu, był m.in. Kapelmistrzem w Armii gen. Andersa., ojciec Leona Lecha Beynara – Pawła Jasienicy oraz Janusza Beynara (1907–1954) i Ireny Brzozowskiej. Ojciec matki pisarza, Heleny Maliszewskiej, Wiktor Maliszewski, urodzony w Nantes, był synem powstańca listopadowego. Obie rodziny w latach 70. XIX wieku przeniosły się na teren Rosji.
Lata młodości i II wojny światowej Urodził się w 1909 w Symbirsku (obecna nazwa: Uljanowsk) nad Wołgą. Pozostał z rodziną w Rosji do roku 1920, choć już w 1914 wyruszyli do Polski. Początkowo zamieszkali w okolicach Białej Cerkwi i Humania, następnie w Kijowie, Warszawie i ostatecznie na Wileńszczyźnie. W Wilnie ukończył gimnazjum, a następnie historię na USB. Był uczniem Stanisława Kościałkowskiego, pod którego kierunkiem napisał pracę magisterską: Rola i działalność Aleksandra OskierkiBogumił Zwolski, Wykaz tematów prac doktorskich oraz prac magisterskich i nauczycielskich w zakresie historii, przyjętych w latach 1923–1933 przez komisję Egzaminacyjną Wydz. Humanistycznego U.S.B., [w:] Księga pamiątkowa Koła Historyków Słuchaczy Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie 1923–1933, Wilno: Zrzeszenie Kół Naukowych 1933, s. 371.. Należał do młodzieży aktywnej społecznie w Klubie Intelektualistów i Akademickim Klubie Włóczęgów Wileńskich. Używał wtedy przydomka Bachus. Był przewodniczącym Koła Naukowego Historyków na USBA. Srebrakowski, Wileńscy „Włóczędzy”, Wrocław 1997.. W latach 1928–1932 był nauczycielem historii w Grodnie; pracował też jako spiker w Polskim Radiu Wilno. Na stopień podporucznika rezerwy został mianowany ze starszeństwem z 1 stycznia 1935 i 187. lokatą w korpusie oficerów piechoty.
Zadebiutował w 1935 książką „Zygmunt August na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa”Michał Kozłowski, Nauczyciel i wychowawca. O uczniach Stanisława Kościałkowskiego, [w:] Stanisław Kościałkowski pamięci przywrócony, red. Małgorzata Dąbrowska, Warszawa–Łódź IPN 2016, s. 130–179 .. Przed wojną pracował w dzienniku „Słowo”, redagowanym przez Stanisława Mackiewicza.
W czasie II wojny światowej oficer Armii Krajowej (m.in. w sztabie Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej). W lipcu 1944 uczestniczył w walkach o Wilno (operacja Ostra Brama) jako szeregowiec w stopniu oficerskim. Od 19 sierpnia do 21 sierpnia 1944 roku jego oddział, dowodzony przez pułkownika Macieja Kalenkiewicza ps. „Kotwicz”, stoczył bitwę z Armią Czerwoną. Oddział został rozbity, a on sam pod koniec sierpnia dostał się do niewoli w okolicach Grodna, skąd został przewieziony do Białegostoku, gdzie był przesłuchiwany przez NKWD. Wcielony do jednostki LWP w Dojlidach, z której zdezerterował. Od jesieni 1944 po dezercji z LWP służył w 5 Wileńskiej Brygadzie AK, gdzie był od lipca (dokładny dzień nie ustalony) 1945 adiutantem dowódcy brygady Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Ranny w nocy z 8 na 9 sierpnia 1945 w walce z pododdziałem 1 Brygady Pancernej pod Zalesiem, opuścił 5 Brygadę i uniknął losu większości jej oficerów skazanych na karę śmierci. Schronienie znalazł we wsi Jasienica. Miejscowy proboszcz, Stanisław Falkowski, ukrywał go na swojej plebanii do czasu wygojenia się rany. Od nazwy wsi Beynar przybrał później swój pseudonim literacki„Podczas służby u boku Łupaszki nosił pseudonim konspiracyjny: „Nowina”. Ten literacki narodził się, gdy porucznik Beynar (awansowany wkrótce na kapitana) dochodził do siebie po postrzale. Po tym, jak pierwszej pomocy udzielili półprzytomnemu rannemu konspiracyjni lekarze, przechowywano go m.in. w chlewie. A potem – ciągle w podartym kożuchu i znoszonych butach z cholewami – odwieziono do nieodległej wsi, gdzie zaopiekował się nim na plebanii miejscowy proboszcz Stanisław Falkowski. Wieś nazywała się Jasienica. Ks. Falkowski pozostał z pisarzem (a potem także z jego rodziną) w przyjaźni. W jednej z ofiarowanych przez Jasienicę książek przeczytał dedykację: „Księdzu F.S., któremu dużo zawdzięczam, m.in. swój pseudonim literacki”.” Mateusz Zimmerman, 10 obrazów z Jasienicą, Onet Kultura, 19 sierpnia 2020..
Lata powojenne Działalność powojenna thumb|300px|Lech Leon Beynar po aresztowaniu przez UB (1948) Po wojnie przedostał się do Krakowa i w 1946 zadebiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i został również jego współredaktorem. Przyjął wtedy pseudonim Paweł Jasienica, by nie narażać żony, która ówcześnie znajdowała się w Wilnie w Litewskiej SRR, gdzie formalnie miała status wdowy. W swojej publicystyce tego okresu zajmował się głównie systemem oświaty dla młodzieży. Zabiegał o wyjście młodych ludzi „z lasu”Pisał „(..) podziemie w sposób nieunikniony musiało się aż do (...) granic zdegenerować. Ku końcowi swego pobytu w lesie bardzo wyraźnie odczuwałem zanik hamulców moralnych. (...) Działy się rzeczy obrzydliwe (...)”. „Lekcja historii według Pawła Jasienicy” Arkadiusz Kierys „Gazeta Wyborcza., ale historia” nr 1/251. i rozpoczęcie przez nich kształcenia dla dobra społeczeństwa i kultury polskiej bez względu na formę państwowości polskiej„Odłóżmy na bok wszelkie polityczne podziały (...). Miejmy na oku najprościej rozumiany interes Polski. Francuscy pisarze radzi używają zwrotu „La France eternelle”. Dobrze by było przyswoić i u nas podobne pojęcie Polski wiecznotrwałej. Nie Polski „białej”, „czerwonej” czy „sanacyjnej” – lecz Polski wiecznej, tej która trwa lat tysiąc”.. Dlatego wypowiadał się przeciw angażowaniu młodzieży w działalność podziemną„(...) wszelka działalność konspiracyjna musi wywołać reakcję ze strony tego, przeciwko komu jest kierowana. Wszystko jedno jaki będzie rząd – każdy bowiem musi tępić wrogą sobie konspirację. Ofiary są więc nieuniknione, a represje z reguły spadają na najbardziej zdeterminowanych, częstokroć n najwartościowszych pod względem charakteru.”.. Zwalczał u Polaków romantyczne podejście do rzeczywistości„Nie ma na świecie narodu głupszego od Polaków” „Lekcja historii według Pawła Jasienicy” Arkadiusz Kierys „Gazeta Wyborcza., ale historia” nr 1/251..
2 lipca 1948 roku, podczas akcji likwidacji grupy wileńskiej został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Wolność odzyskał dzięki interwencji Bolesława Piaseckiego. Zwalniający go funkcjonariusz UBP powiedział: Wyjdzie pan na wolność, zobaczymy, czy się to ojczyźnie opłaci. Wstąpił do Stowarzyszenia „Pax”, z ramienia którego w 1950 został członkiem zarządu przymusowego organizacji „Caritas”, s. 96.. Od grudnia 1959 jeden z wiceprezesów Związku Literatów Polskich. Podpisał list Komisji Intelektualistów i Działaczy Katolickich z 6 listopada 1950 do intelektualistów francuskich, wyrażający solidarność i propozycję współpracyJanusz Stefaniak, Komisja Intelektualistów i Działaczy Katolickich, w: Encyklopedia Białych Plam, t. XIX, Suplement, Radom 2005, s. 180.. 22 lipca 1956 r. otrzymał od władz PRL Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Był działaczem i ostatnim prezesem Klubu Krzywego Koła (1962). Publikował m.in. na łamach tygodnika „Świat”.
Prześladowania i cenzura W 1964, w związku z zaostrzeniem cenzury, Jasienica wraz z 33 innymi polskimi intelektualistami podpisał List 34 skierowany do premiera Józefa Cyrankiewicza. Reakcją na to wystąpienie było nasilenie inwigilacji pisarza. W połowie lat 60 donosiło na niego co najmniej trzydziestu agentówHelena Kowalik Ubeckie donosy z sypialni [zarchiwizowano = 2008-09-24].. Prześladowano go za sprzeciwianie się cenzurze i aktywną działalność w opozycji liberalno-demokratycznej. Od 1966 był wiceprzewodniczącym polskiego PEN Clubu. Brał udział w protestach przeciw zdjęciu z afisza Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka. Poparł otwarcie protest młodzieży akademickiej w 1968, co doprowadziło do zakazu publikacji pisarza w latach 1968–1970 i usunięcia go ze Związku Literatów Polskich. Władysław Gomułka w 1968 publicznie pomówił Jasienicę o współpracę z aparatem władzy, mówiąc, że „Śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia”Michnik o Jasienicy: pisarz w obcęgach, Gazeta Wyborcza, 2006-09-28.. Pomówienie to Jasienica odebrał bardzo ciężko i stanowiło ono dla niego problem aż do śmierci„Nagonkę w marcu’68 rozpętał swoim przemówieniem w Sali Kongresowej Gomułka. „Co to za osobnik?” – pytał, atakując pisarza. Przypomniał zarzuty m.in. udziału w napadzie „bandy” Łupaszki na wieś Narewka i morderstwie czterech członków partii komunistycznej, dezercję z LWP – a jednocześnie połączył to ze współczesną aktywnością: inspirowaniem „wichrzycieli”. W ten sposób znalazł się Jasienica wśród kilku ludzi pióra, których I sekretarz publicznie naznaczył jako wrogów ustroju. Poszły za tym „spontaniczne” wiece i listy otwarte. Na Podlasie wysłano dziennikarzy, by szukali śladów „zbrodni”, w których miał brać udział Beynar. Rzekomi mieszkańcy tamtejszych wsi zaczęli się domagać, by pisarza usunięto ze Związku Literatów Polskich i postawiono przed sądem. Odbierał głuche telefony i pogróżki, samemu nie mogąc się w żaden sposób bronić. Joanna Siedlecka porównała nagonkę do tej, której ofiarą stał się w ZSRR Borys Pasternak (po Noblu za „Doktora Żywago”). Polska Ludowa niemal dosłownie zapędziła Jasienicę do matni. Najbezpieczniejszym miejscem wydawało mu się mieszkanie pani O’Bretenny – z pozoru wiernej towarzyszki, w istocie: wytrwałej donosicielki. Trudno wykazać bezpośredni wpływ tej okrutnej kampanii na stan zdrowia pisarza. Jasienica przez większość życia trzymał się z dala od lekarzy – niby był zdrów, ale palił jak smok. Rak płuc zmiótł go w 1970 roku w ciągu paru miesięcy. Na jego pogrzebie stawiła się cała opozycyjna Warszawa. Krótko przed zdiagnozowaniem choroby zapisał w pamiętniku: „Mój dom wcale nie jest moją twierdzą. Nie jestem panem szuflady własnego biurka”.” Mateusz Zimmerman, 10 obrazów z Jasienicą, Onet Kultura, 19 sierpnia 2020..
Twórczość