right|thumb right|thumb Bitwa pod Radzyminem – bitwa stoczona podczas wojny polsko-bolszewickiej, wokół miasta Radzymin położonego ok. 25 km na północny wschód od Warszawy, pomiędzy 13 a 16 sierpnia 1920 roku. Była jedną z najbardziej krwawych i ciężkich bitew całej wojny pomiędzy Polską a bolszewicką Rosją.

Pierwszą fazę bitwy stanowiło uderzenie Armii Czerwonej w kierunku Warszawy, którego celem było opanowanie przyczółka praskiego oraz przygotowanie do zajęcia stolicy Polski. 14 sierpnia wojska bolszewickie opanowały Radzymin i przełamały linie obronne 1. Armii Wojska Polskiego, której zadaniem była obrona Warszawy z kierunku wschodniego. W ciągu dnia Radzymin w toku ciężkich walk kilkukrotnie przechodził z rąk do rąk, ostatecznie jednak pozostał opanowany przez wojska rosyjskie. Na wieść o klęsce wojsk polskich pod Radzyminem zagraniczni dyplomaci, z wyjątkiem posłów Wielkiej Brytanii i Watykanu, w pośpiechu opuścili Warszawę.

Plany obu stron były proste: celem bolszewików było przełamanie kolejnych linii polskiej obrony i przebicie się do Warszawy. Z kolei polscy dowódcy liczyli na to, że uda się przedłużyć opór wokół Radzymina do czasu ruszenia planowanej kontrofensywy, dowodzonej na południu przez marszałka Józefa Piłsudskiego, a na północy przez gen. Władysława Sikorskiego, której celem było okrążenie wojsk szturmujących Warszawę.

Po trzech dniach intensywnych walk, niewielka liczebnie 1. Armia dowodzona przez gen. Franciszka Latinika odparła bezpośredni atak sześciu bolszewickich dywizji strzeleckich na Radzymin i Ossów. Walki o miasto zmusiły jednak gen. Józefa Hallera, dowódcę polskiego Frontu Północnego, do przyspieszenia kontrataku 5. Armii gen. Sikorskiego. Ostatecznie Radzymin został odbity przez polski kontratak 15 sierpnia. Zwycięstwo to okazało się jednym z punktów zwrotnych bitwy warszawskiej. Powiodła się również strategiczna kontrofensywa znad Wieprza oraz z okolic Twierdzy Modlin, dzięki czemu do jesieni 1920 udało się wypchnąć wojska rosyjskie z Polski, sparaliżować cztery rosyjskie armie i zabezpieczyć przyszłość całego państwa polskiego.

Tło historyczne

W wyniku niepowodzenia polskiej operacji kijowskiej i kontrofensywy wojsk rosyjskich na całej długości frontu wojska polskie zostały zmuszone do odwrotu ze środkowej Białorusi i Ukrainy. Choć bolszewickim wojskom nie udało się otoczyć i zniszczyć trzonu polskich sił zaangażowanych w operację, wymagały one pilnego przegrupowania i uzupełnienia strat. Po klęsce planów zatrzymania rosyjskiej ofensywy na Bugu, polskie dowództwo liczyło na zatrzymanie jej na linii Wisły, na tzw. Przedmościu Warszawskim. Polski plan zakładał, że na tyły wojsk rosyjskich szturmujących Warszawę uderzą wojska marszałka Józefa Piłsudskiego, zgromadzone wzdłuż rzeki Wieprz, oraz 5. Armia generała Władysława Sikorskiego. Ta miała opuścić twierdzę Modlin i odciąć odwrót wojskom bolszewickim kierującym się na Pomorze wzdłuż północnego brzegu Bugonarwi i Wisły. By jednak plan ten miał szanse powodzenia, Warszawa musiała wytrwać.

Preludium

Obronę Warszawy organizowały 1. Armia Polska pod dowództwem generała Franciszka Latinika oraz część Frontu Północnego gen. Józefa Hallera. Nominalnie armia miała do dyspozycji cztery dywizje piechoty (8., 11. i 15. oraz 1. Dywizję Litewsko-Białoruską w odwodach), jednak ich stany osobowe były dalece niepełne. Ponadto ten związek operacyjny miał do dyspozycji wycieńczone walkami odwrotowymi oddziały 10. Dywizji Piechoty, dwie grupy lotnicze (w sumie cztery eskadry), 293 działa różnych typów i trzy pociągi pancerne.

Obronę Warszawy stanowiły cztery linie obronne, z których zewnętrzna biegła ok. 24 kilometrów na wschód od miasta: od fortu Zegrze, wzdłuż rzeki Rządza do Dybowa, na południe przez Helenów, Nową Czarną i bagna Białe Błota na wschód od Wołomina, a stamtąd przez Leśniakowiznę i porośnięty gęstymi lasami poligon artyleryjski, wzdłuż linii Okuniew–Wiązowna do Wisły.

mały|lewo|Pierwszy etap rosyjskiego natarcia na Warszawę

Druga linia biegła bliżej miasta, wzdłuż częściowo zachowanych okopów, wykopanych w 1915 podczas wielkiej wojny przez wojska rosyjskie i niemieckie, przedzielonych pasem dawnej ziemi niczyjej. Linia ta biegła od brzegów Bugonarwi w pobliżu Fortu Beniaminów, poprzez Strugi, Zielonkę, Rembertów i Zakręt do Falenicy. Dwoma najważniejszymi sworzniami tej linii obronnej były miasta Wołomin i Radzymin. Trzecią linię obrony stanowiło bezpośrednie przedpole Pragi, lewobrzeżnej dzielnicy Warszawy, natomiast czwartą i ostatnią linię stanowiły przyczółki warszawskich mostów przez Wisłę.

Już 8 sierpnia 11. Dywizję Piechoty wysłano do Radzymina z zadaniem przygotowania obrony przed spodziewanym nadejściem wojsk rosyjskich. Choć rdzeń dywizji stanowili weterani 2. Dywizji Strzelców, przybyłej z Francji z Błękitną Armią, jednostkę wkrótce przed bitwą uzupełniono słabo wyszkolonymi żołnierzami z poboru. Polska jednostka zajęła pozycje przed miastem, wykorzystując część umocnień rosyjskich i niemieckich z czasów I wojny światowej. Główna linia obrony biegła ok. 2 km od Radzymina, od nieukończonego Fortu Beniaminów z 1909 na brzegu Bugonarwi, przez Mokre do Dybowa. Kolejnego dnia rosyjska 6. Dywizja Strzelców zdobyła Wyszków, ok. 30 kilometrów na północny wschód od Radzymina. 12 sierpnia siły polskiej 1. Dywizji Litewsko–Białoruskiej opuściły pierwszą linię obrony i wycofały się przez Radzymin do Warszawy. Tym samym miasto znalazło się na pierwszej linii frontu. O zmroku pierwsze patrole rosyjskie pojawiły się na przedpolu wsi Ruda i Zawady, obsadzonych przez polski 48. pułk piechoty. Z marszu rosyjska artyleria po raz pierwszy ostrzelała też sam Radzymin.

Pole bitwy Warszawa, położona po obu stronach Wisły, chroniona jest od północy przez Wisłę, Bug i Narew, trzy rzeki stanowiące poważną przeszkodę dla przerzutu wojsk. Jako że Armii Czerwonej brakowało wyspecjalizowanego sprzętu inżynieryjnego do forsowania rzek, jej dowódcy nie mogli obejść miasta i zaatakować go od zachodu, jak to miało miejsce podczas wielu wcześniejszych szturmów miasta. Liczyli natomiast na powodzenie swojego uderzenia w kierunku Płocka, Włocławka i Torunia, gdzie podległe im wojska mogłyby sforsować Wisłę za pomocą stałych mostów i stamtąd ruszyć na stolicę Polski. Warszawy bronił wprawdzie pierścień XIX i XX-wiecznych umocnień rosyjskich tworzących Twierdzę Warszawa, jednak forty znajdowały się głównie na zachodnim brzegu Wisły. Dodatkowo, jeszcze w 1909 wojska rosyjskie rozpoczęły ich rozbiórkę jako niedostosowanych do wymogów współczesnego pola bitwy, a dzieła zniszczenia dopełnił rosyjski odwrót z Warszawy w 1915 roku.

Najprostszym dla atakujących wojsk podejściem do ofensywy na Warszawę był atak frontalny ze wschodu. Teren wokół miasta jest w zasadzie płaski, dodatkowo logistykę ułatwiało istnienie kilku dróg bitych biegnących promieniście z Warszawy w kierunku Twierdzy Modlin, Legionowa, Radzymina i Mińska Mazowieckiego na wschód od stolicy. Sytuację atakujących ułatwiał również fakt, że jedyne stałe umocnienia w okolicy Radzymina stanowiły nieukończony Fort Beniaminów i linia okopów z I wojny, opuszczonych i niszczejących od czasu przejścia frontu w 1915 roku.

Siły walczących stron

thumb|alt=Czarno-biała fotografia przedstawia grupę mężczyzn maszerujących wprost na fotografa, większość w cywilnych ubraniach i opaskach na ramieniu, prawdopodobnie w kolorach polskiej flagi. Mężczyźni niosą długie kosy bojowe. Na prawo od nich grupa cywilów.|Choć w szeregi Armii Ochotniczej wstąpiło latem 1920 roku 105 714 mężczyzn, broni brakowało nawet dla regularnych jednostek Wojska Polskiego. Z tego względu wielu ochotników uzbrojono jedynie w kosy bojowe

Pierwszą i drugą linię polskiej obrony obsadzały wojska regularne. W ich skład wchodziły trzy dywizje piechoty: 11. (obsadzająca front od brzegów Bugu po Leśniakowiznę), 8. (od Leśniakowizny do Okuniewa) i 15. (od Okuniewa do Wisły). 1. Armia dysponowała również niedawno wycofaną z frontu 1. Dywizją Litewsko-Białoruską, którą trzymano w rezerwie w rejonie Marki–Kobyłka. Rezerwy Frontu Północnego stanowiły 10. Dywizja Piechoty oraz kilka mniejszych jednostek. Trzecią linię obrony obsadzały zmobilizowane jednostki Policji Państwowej i ochotników, o nikłej wartości bojowej. Spośród jednostek w pierwszej linii tylko dowodzona przez płk. Bolesława Jaźwińskiego 11. Dywizja brała wcześniej udział w walkach. Jej 48. pułk Strzelców Kresowych (płk Kazimierz Łukoski) obsadził linię obrony od Bugonarwi do Mokrego, 46. pułk Strzelców Kresowych płk. Bronisława Krzywobłockiego zajął pozycje na linii Mokre-Czarna, z kolei 47. pułk Strzelców Kresowych ppłk. Szczepana zajął pozycje na linii Czarna–Leśniakowizna. Na południe od 11. Dywizji, w rejonie Wołomina, zajęła pozycje 8. Dywizja Piechoty, dysponująca 36., 21. i 33. pułkiem piechoty (w linii) oraz 13. pułkiem piechoty (w odwodach); wojska te wzięły później udział w bitwie pod Ossowem. Ponadto w późniejszej fazie bitwy (15–16 sierpnia 1920) z oddziałów broniącej przedmościa warszawskiego 15 DP gen. W. Junga, wydzielono II Grupę Uderzeniową płk Stanisława Wrzalińskiego. Grupa ta w nocy z 16 na 17 sierpnia 1920 przystąpiła do kontrofensywy, zajmując Mińsk Mazowiecki, odciążyła kierunek radzymiński, zmuszając sowietów do odwrotu.

Trudno jest ocenić wartość bojową polskich oddziałów, bowiem w ich szeregach znaleźli się zarówno nieostrzelani żołnierze tzw. Armii Ochotniczej, jak i weterani I wojny światowej, zaprawieni w bojach żołnierze walczący już wcześniej na frontach wojny polsko-bolszewickiej oraz cywile, którzy przed wcieleniem do jednostek nie zdążyli przejść praktycznie żadnego przeszkolenia wojskowego. Przykładowo 46. pułk przed bitwą otrzymał uzupełnienia w postaci 700 żołnierzy: większość z nich stanowili dezerterzy i rozbitkowie z innych formacji, ochotniczy batalion wartowniczy i kompania marszowa saperów. Dramatycznie prezentował się również stan osobowy jednostek. Przykładowo 11. Dywizja Piechoty, licząca nominalnie 9 tysięcy żołnierzy, w praktyce w pierwszej linii mogła wystawić jedynie ok. 1500 bagnetów. W przededniu walk sytuacja Wojska Polskiego była tak dramatyczna, że część uzupełnień, jak odnotował jeden z oficerów, „nigdy w życiu na oczy nie widziała karabinu”. Ponadto dużą część wojsk broniących Radzymina stanowiły jednostki wyczerpane przeszło 600-kilometrowym odwrotem z Białorusi. Na korzyść sił polskich przemawiały przewaga wywiadowcza oraz niemal całkowite panowanie w powietrzu. alt=Kolorowa fotografia przedstawia grupę żołnierzy jadących konno, w różnych mundurach i z rozmaitym oporządzeniem. Na pierwszym planie widoczna grupa składająca się z oficera, podoficera w budionnówce na głowie z wyciągniętą szablą, za nimi widoczny żołnierz trzymający czerwony sztandar. W tle kolejnych kilku jeźdźców.|mały|Aktorzy w strojach jazdy bolszewickiej na planie filmu 1920 Bitwa warszawska z 2011 roku. Film przedstawiał m.in. walki pod Radzyminem, choć kręcono je w Piotrkowie