Colleen Coco Vandeweghe (ur. 6 grudnia 1991 w Nowym Jorku) – amerykańska tenisistka. Mistrzyni juniorskiego US Open 2008 w grze pojedynczej oraz seniorskiego US Open 2018 w grze podwójnej.
Życiorys Coco Vandeweghe jest wnuczką Colleen Kay Hutchins, Miss America z 1952 roku i byłego koszykarza New York Knicks – Ernie Vandeweghe, siostrzenicą koszykarza Ernesta „Kiki” Vandeweghe oraz córką Tauny Vandeweghe – reprezentantki USA w pływaniu na Igrzyskach Olimpijskich 1976, reprezentującej kraj również w siatkówce. Zaczęła grać w tenisa ze swoim starszym bratem w wieku 11 lat.
Kariera tenisowa 2006–2009 W rozgrywkach zawodowych zadebiutowała dzięki dzikiej karcie w turnieju w San Diego. Przegrała wówczas w pierwszej rundzie z Kateryną Bondarenko 4:6, 2:6. W 2007 roku przegrała w pierwszej rundzie eliminacji do Indian Wells z Emmanuelle Gagliardi 5:7, 7:6(4), 4:6. Poza tym występowała przede wszystkim w turniejach ITF, aż do drugiej połowy roku, kiedy znowu otrzymała dziką kartę do turnieju głównego w San Diego. Przegrała w pierwszej rundzie z Jeleną Bowiną 3:6, 5:7. Miesiąc później przegrała w pierwszej rundzie eliminacji do US Open z Hiszpanką Maríą José Martínez Sánchez 2:6, 6:4, 5:7. Sezon zakończyła półfinałem w turnieju ITF w Meksyku z Clarisą Fernández 7:6(3), 1:6, 4:6.
W 2008 roku otrzymała dzikie karty do Indian Wells, Miami, Los Angeles i US Open za każdym razem przegrywała jednak w pierwszych rundach. Najbliżej sukcesu była w pierwszym z nich ulegając Stéphanie Cohen-Aloro 7:6(2), 3:6, 4:6. W 2008 roku osiągnęła największy sukces w rozgrywkach młodzieżowych, wygrywając juniorski turniej US Open, pokonując w finale 7:6(3), 6:1 zawodniczkę z Wenezueli, Gabrielę Paz Franco.
Pierwsze zwycięstwo w głównym turnieju WTA osiągnęła w sierpniu 2009 roku w Los Angeles. Sklasyfikowana wówczas na 437. miejscu rankingu pokonała 58. w zestawieniu Tathianę Garbin 6:4, 6:4. W drugiej rundzie przegrała już jednak z Flavią Pennettą 2:6, 4:6.
2010 Rok 2010 stał się przełomowym. Zaczęło się od pierwszego występu w Australian Open. Mimo porażki w pierwszej rundzie turnieju głównego z Sandrą Záhlavovą 0:6, 1:6 pokazała się poza Stanami Zjednoczonymi. Przegrała później w eliminacjach Indian Wells, Miami i Charleston. W maju wygrała swój pierwszy turniej. W amerykańskim Carson wygrała turniej rangi ITF z pulą nagród 50 tysięcy dolarów. W kolejnym swoim występie, w turnieju w El Paso (25.000 $) odniosła drugi triumf w karierze.
W sierpniu 2010 roku przeszła udanie przez eliminacje do turnieju w San Diego eliminując m.in. Bethanie Mattek-Sands i Sloane Stephens. W głównej drabince wygrała z Giselą Dulko 6:0, 3:0 krecz, by w drugiej rundzie odnieść największy sukces w dotychczasowej karierze pokonując dziewiątą zawodniczkę rankingu WTA – Wierę Zwonariową 2:6, 7:5, 6:4. W ćwierćfinale jednak musiała uznać wyższość późniejszej triumfatorki Swietłany Kuzniecowej 5:7, 2:6.
Później przytrafiły się porażki w pierwszych meczach w turniejach w Cincinnati, New Haven i US Open. Zaliczyła wspólnie z Alexą Glatch drugą rundę US Open w grze podwójnej, w której po dramatycznym meczu uległy Monice Niculescu i Szachar Pe’er 7:6(6), 3:6, 6:7(4).
Pod koniec sierpnia doszło do kolejnego przełomu. Vandeweghe wystartowała w eliminacjach do turnieju w Tokio ogrywając wyżej sklasyfikowane Tathianę Garbin 7:5, 6:4 i Jarmilę Groth 6:4, 7:6(2). W turnieju głównym pokonała Klárę Zakopalovą 6:4, 7:6(6), Aravane Rezaï (wówczas sklasyfikowaną na 18. miejscu rankingu) 6:4, 6:4 oraz Julię Görges 6:3, 6:0. W ćwierćfinale przegrała już jednak z Wiktoryją Azaranką 2:6, 1:6. Dzięki dobrym występom w ciągu sezonu awansowała z 354. miejsca rankingu aż o dwieście czterdzieści pozycji – na 114.
W sezonie okazjonalnie występowała w grze podwójnej. Najlepszym rezultatem Amerykanki było zwycięstwo na koniec sezonu w turnieju ITF w Phoenix. W parze z Tetianą Łużanśką pokonała w meczu mistrzowskim Julię Boserup i Sloane Stephens 7:5, 6:4.
2011 W nowym sezonie występowała już tylko w turniejach rangi WTA. Przegrała w pierwszych rundach eliminacji do turniejów w Brisbane (z Aleksandrą Panową 6:7(4), 6:7(5)) i Sydney (z Jekatieriną Makarową 1:6, 7:6(5), 4:6). Drugi raz z kolei wystąpiła w Australian Open, ale tym razem przechodząc przez trzy rundy eliminacji. Przegrała jednak w pierwszym meczu turnieju głównego z Alizé Cornet 2:6, 1:6. Doszła do ćwierćfinału turnieju w Memphis przegrywając w nim z Rebeccą Marino 1:6, 6:7(6). Odpadła w drugiej rundzie Indian Wells z Jeleną Janković 2:6, 1:6 oraz w pierwszej w Miami z Varvarą Lepchenko 2:6, 3:6.
Sezon na mączce był nieudany. Przegrała w eliminacjach w Charleston, Madrycie i Rzymie. Po raz pierwszy wystąpiła we French Open, lecz, podobnie jak we wcześniejszych startach na mączce, przegrała w pierwszym meczu.
W turnieju na trawiastych kortach w ’s-Hertogenbosch odpadła w drugiej rundzie eliminacji z Arantxą Rus 4:6, 3:6. Jednak w grze podwójnej, wspólnie z Kirsten Flipkens, osiągnęła najlepszy w sezonie rezultat deblowy dochodząc aż do półfinału. Uległa w nim rozstawionej z numerem 4 parze Barbora Záhlavová-Strýcová – Klára Zakopalová 4:6, 1:6. Później po pierwszych meczach pożegnała się z turniejami na Wimbledonie i w Stanford, ulegając odpowiednio Eleni Daniilidu 4:6, 4:6 i Rebecce Marino 4:6, 4:6. Sezon zakończyła porażkami w pierwszych lub drugich rundach turniejów. Wyjątkiem była trzecia runda w Carlsbadzie, w której przegrała z Sabine Lisicki 4:6, 3:6.
2012 Początek roku nie należał do udanych, co kosztowało Vandeweghe spadek na 159. miejsce rankingu WTA (marzec 2012). W efekcie spadku zaczęła szukać punktów w turniejach ITF. Starty te nie przyniosły lepszych rezultatów, aż do występu w Nottingham. W turniej z pulą nagród 75.000 $ przeszła przez eliminacje i całą drabinkę główną eliminując m.in. Camilę Giorgi 6:4, 7:5, Anę Tatiszwili 7:6(5), 7:5 i Hsieh Su-wei 2:6, 7:5, 6:4. W finale zmierzyła się z Urszulą Radwańską, z którą jednak przegrała 1:6, 6:4, 1:6. Później udanie przeszła przez eliminacje do Wimbledonu, lecz w pierwszej rundzie turnieju głównego uległa rozstawionej z numerem dziesiątym Sarze Errani 1:6, 3:6.
W kolejnych zawodach – turnieju rangi WTA Premier w Stanford osiągnęła życiowy sukces. Do turnieju głównego dostała się jako „szczęśliwa przegrana”, a w nim pokonała m.in. w drugiej rundzie Jelenę Janković 6:4, 6:2, w ćwierćfinale Urszulę Radwańską 6:4, 6:4, a w półfinale Yaninę Wickmayer 6:2, 3:6, 6:2. W meczu mistrzowskim stanęła naprzeciwko wielkiej Sereny Williams, której uległa po bardzo wyrównanym meczu 5:7, 3:6. Dzięki dobremu występowi awansowała do pierwszej setki rankingu WTA.
Do końca sezonu wystąpiła jeszcze między innymi w ćwierćfinale turnieju w Waszyngtonie, w którym po raz pierwszy w historii została rozstawiona (z numerem 7). W meczu o półfinał nie sprostała jednak Vanii King ulegając 1:6, 6:3, 4:6. Sezon zakończyła na 95. miejscu w rankingu.
2013 Początek nowego sezonu również nie należał do udanych – w ciągu pierwszych trzech miesięcy udało się Amerykance wygrać zaledwie trzy mecze (tylko jeden w głównej drabince turnieju – w Memphis z Chanelle Scheepers 6:1, 6:2) przy siedmiu porażkach. W kwietniu 2013 roku wystąpiła w turnieju w Monterrey, w którym w pierwszej rundzie wygrała z Marion Bartoli 4:6, 6:3, 6:1. W drugiej już jednak przegrała z Lauren Davis 4:6, 6:7(8). Później musiała występować w turniejach ITF, gdyż była zbyt nisko w rankingu. Wystąpiła m.in. w turnieju w Charlottesville z pulą nagród 50.000,00 dolarów. W turnieju singlowym przegrała w drugiej rundzie, ale w grze podwójnej, w parze z Nicolą Slater, wygrała swój pierwszy turniej. W maju przegrała eliminacje do turnieju w Brukseli, ale dostała się do turnieju głównego jako „szczęśliwa przegrana”. Mimo drugiej szansy przegrała w pierwszej rundzie z Julią Görges 1:6, 5:7. Przegrała też w pierwszej rundzie French Open z rozstawioną z numerem 27 Jarosławą Szwiedową 0:6, 6:3, 2:6.
Druga połowa sezonu też nie rozpoczęła się dobrze, gdyż nie obroniła punktów za finał sprzed roku w turnieju ITF w Nottingham. Odpadła już w drugiej rundzie, mimo iż była rozstawiona z numerem 7. Porażka kosztowała Vandeweghe wypadnięcie z pierwszej setki rankingu WTA – spadła z 96. miejsca na 113. w rankingu z dnia 10 czerwca 2013 roku. Sezon na trawie zakończyła z bilansem jedno 1-3, gdyż przegrała w pierwszych rundach w Birmingham i na Wimbledonie. Porażka w Londynie kosztowała Amerykankę spadek na 245. miejsce w rankingu WTA (22.07.2013).
W lipcu wystąpiła w turnieju w Stanford, gdzie broniła punktów za finał. Udanie przeszła przez kwalifikacje, ale przegrała w drugiej rundzie turnieju głównego z Soraną Cîrsteą 3:6, 3:6. Tydzień później wygrała eliminacje do turnieju w Carlsbadzie. W drugiej rundzie przegrała z Aną Ivanović 6:7(5), 3:6. Podczas US Open osiągnęła taki sam rezultat jak w dwóch wcześniejszych turniejach w lipcu – po przejściu przez eliminacje odpadła w drugiej rundzie. W turnieju gry podwójnej również odpadła w drugim meczu – w parze z Jill Craybas ulegała Anastasiji Pawluczenkowej i Lucie Šafářovej 6:7(6), 4:6.
We wrześniu nie przeszła przez eliminacje do turnieju w Québecu, a później zaczęła starty tylko w turniejach ITF. Najpierw w Albuquerque w grze pojedynczej przegrała w ćwierćfinale, a w parze z Eleni Daniilidu wygrała turniej gry podwójnej. Później przegrała finał singla w Las Vegas, zwyciężając turniej deblowy wspólnie z Tamirą Paszek. W Saguenay przegrała w finale singla, a w New Braunfels wygrała (w parze z Aną Tatiszwili) czwarty turniej deblowy ITF w sezonie. Dzięki dobrym występom w październiku udało się Amerykance awansować na 110. miejsce w rankingu singlowym na koniec roku.
2014 Początek sezonu 2014 był znów nieudany. Przegrała w eliminacjach do turniejów w Auckland i Sydney. W tym drugim przegrywając ze sklasyfikowaną na 812. miejscu rankingu WTA Amerykanką Abigail Spears 4:6, 2:6. Odpadła w pierwszej rundzie do Australian Open ulegając Anastasiji Rodionowej 4:6, 4:6.
W dalszej części sezonu odpadła w drugiej rundzie Indian Wells z Petrą Kvitovą 2:6, 1:6. W Miami udanie przeszła przez eliminacje, a w turnieju głównym pokonała m.in. Anastasiję Pawluczenkową 7:6(7), 7:5 i Samanthę Stosur 5:7, 7:5, 7:5. W czwartej rundzie uległa dopiero późniejszej triumfatorce, aktualnej liderce rankingu WTA, Serenie Williams 3:6, 1:6. Dojście do czwartej rundy turnieju rangi Premier Mandatory zaowocowało powrotem do pierwszej setki rankingu WTA – awans ze 104. pozycji na 82.
W maju, po raz pierwszy w karierze, awansowała do drugiej rundy French Open, w której przegrała jednak z Jekatieriną Makarową 4:6, 3:6. Sezon na trawie zaczęła od porażki w drugiej rundzie w turnieju ITF w Nottingham z Michelle Larcher de Brito 6:3, 3:6, 5:7. Później doszła do trzeciej rundy w Birmingham – porażka z Klárą Koukalovą 6:3, 6:7(3), 4:6. Dzięki w miarę wczesnej porażce zdążyła wystartować w kwalifikacjach do turnieju rozgrywanego na kortach trawiastych w ’s-Hertogenbosch. Wygrała je i zakwalifikowała się do turnieju głównego, w którym pokonała m.in. w ćwierćfinale Garbiñe Muguruzę 7:6(3), 6:1, a w walce o finał, swoją pogromczynię sprzed tygodnia – Koukalovą 6:4, 6:2. W meczu mistrzowskim zwyciężyła Zheng Jie 6:2, 6:4, odnosząc swój pierwszy triumf WTA w karierze.
Podczas wielkoszlemowego Wimbledonu po raz drugi w ciągu tygodnia pokonała Hiszpankę Garbiñe Muguruzę – w pierwszej rundzie 6:3, 3:6, 7:5. Z turnieju odpadła już jednak w następnym meczu po porażce z kwalifikantką Terezą Smitkovą 3:6, 6:7(4). Wygrany turniej w Holandii i występ w Londynie pozwoliły Vandeweghe awansować po raz pierwszy w karierze do pierwszej pięćdziesiątki rankingu WTA.