Zamieszki w Kosowie w 2004 roku – zamieszki na tle etnicznym, do których doszło w Kosowie w dniach 17–19 marca 2004, najkrwawszy incydent w regionie od czasu zakończenia wojny domowej z lat 90. Ich bezpośrednią przyczyną było rozprzestrzenienie się ostatecznie niepotwierdzonej pogłoski o utopieniu przez Serbów dwóch albańskich chłopców, co rozpoczęło falę ataków Albańczyków na miejsca zamieszkania mniejszości serbskiej w Kosowie. Zamieszki wpisują się równocześnie w szerszy kontekst wieloletniego sporu między obydwiema społecznościami o status polityczny Kosowa.
Wskutek serii ataków na serbskie enklawy zginęło co najmniej 19 osób, zaś ok. 4000 opuściło swoje domy. Od około 800 do 935 budynków mieszkalnych zostało zniszczonych. Oprócz napadów na enklawy, doszło do starć Albańczyków z siłami KFOR. Kosowscy Albańczycy zniszczyli lub zdewastowali również 35 cerkwi Serbskiego Kościoła Prawosławnego. Według danych KFOR, w zamieszkach wzięło udział co najmniej 50 tys. osób. Skala przemocy skłoniła NATO do czasowego zwiększenia sił stabilizacyjnych KFOR.
Tło wydarzeń
thumb|Flaga Socjalistycznej Prowincji Autonomicznej Kosowo thumb|Zniszczenia w serbskiej dzielnicy Prizrenu Etniczny konflikt serbsko-albański należy do najbardziej zadawnionych sporów międzynarodowych na Bałkanach. W historii najnowszej do jego zaostrzenia w szczególności przyczyniły się wydarzenia okresu II wojny światowej oraz ożywienie albańskiego ruchu separatystycznego po 1967. W 1974 na mocy konstytucji Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii powstała Socjalistyczna Prowincja Autonomiczna Kosowo.
W 1990 konstytucja Serbii poważnie ograniczyła kompetencje krajów autonomicznych (Kosowa i Wojwodiny), następnie zaś formalnie istniejąca nadal autonomia została zawieszona. Decyzja ta spotkała się z gwałtownymi protestami kosowskich Albańczyków. 2 lipca 1990 albańscy członkowie parlamentu Kosowa ogłosili prowincję republiką, co nie miało podstaw prawnych i stało się przyczyną decyzji parlamentu serbskiego o rozwiązaniu kosowskich organów władzy. Kosowscy politycy albańscy przystąpili wówczas do organizacji alternatywnych wobec oficjalnych, nielegalnych struktur władzy. W okresie między 1992 a 1997 separacja między serbskimi i albańskimi mieszkańcami Kosowa pogłębiła się ostatecznie. Od 1998 albańscy separatyści zmienili taktykę działania, rezygnując z metody bojkotu na rzecz walki zbrojnej (według władz Jugosławii – terroryzmu), w której główną siłą stała się istniejąca od 1992 Armia Wyzwolenia Kosowa
Narastający konflikt doprowadził ostatecznie do wybuchu wojny w Kosowie w latach 1998–1999. Między 24 marca 1999 a 10 czerwca 1999 lotnictwo NATO prowadziło bombardowanie Jugosławii, które według oficjalnych deklaracji NATO miało doprowadzić do zakończenia działań wojennych i łamania praw człowieka na terytorium KosowaThe situation in and around Kosovo..
W rezultacie bombardowania Kosowo znalazło się pod tymczasowym zarządem ONZ. Skutkiem bombardowań była również ucieczka z prowincji ponad 164 tys. Serbów (od czerwca 1999) i bliżej nieokreślonej liczby Romów. Serbowie, którzy pozostali w zdominowanym przez Albańczyków Kosowie, zamieszkiwali w chronionych przez siły stabilizacyjne KFOR enklawach. Według raportu Human Rights Watch byli wielokrotnie celem ataków, w tym ze skutkiem śmiertelnym, ze strony przeważającej ludności albańskiej.
Przebieg zamieszek Wybuch Za bezpośrednią przyczynę wybuchu zamieszek uważa się odnalezienie przez policję UNMIK ciał dwóch albańskich chłopców (według podanych w pierwszej chwili informacji – trzech), którzy utonęli w rzece Ibar we wsi Čabra w północnej części Kosowa. 16 marca na łamach kosowskiej prasy ukazał się wywiad z albańskim chłopcem, który twierdził, że jako jedyny przeżył incydent w Čabrze. Twierdził on, że dzieci zostały zapędzone do rzeki przez dwóch Serbów z psem. W Kosovskiej Mitrovicy wybuchły masowe protesty Albańczyków, którzy oskarżyli kosowskich Serbów o zamordowanie dzieci. Rozruchy przeniosły się następnie również w inne regiony Kosowa. Celem ataków byli Serbowie, Romowie i Aszkalowie.
Według prokuratora Petera Tinsleya, prowadzącego po zamieszkach międzynarodowe dochodzenie w sprawie wydarzenia w Čabrze, wersja podana przez kosowską prasę po odnalezieniu ciał pozostaje wątpliwa. Twierdził on, że mimo znacznych wysiłków poczynionych w tym kierunku nie udało się postawić nikomu zarzutów spowodowania śmierci dzieci. Również Neeraj Sigh szef policji z sił ONZ stwierdził, iż badanie odnalezionych ciał wykazało, iż przyczyną śmierci było utonięcie, bez śladów przemocy ze strony osób trzecich. Podkreślił jednak, iż śledztwo zostało zahamowane przez wybuch przemocy w okolicy. Jeszcze w czasie trwania zamieszek, 17 marca, rzecznik prasowy policji UNMIK Derek Čepel stwierdził, że albańskie dzieci nie zginęły, uciekając przed Serbami, zaś wystąpienie antyserbskie było planowane wcześniej.
17 marca 17 marca doszło do napaści na serbskie enklawy w miejscowościach Obilić, Čaglavica, Zubin Potok, Laplje Selo i Lipljan. W Čaglavicy kilka tysięcy Albańczyków z Prisztiny zaatakowało Serbów blokujących od 15 marca drogę z Prištiny do Skopje. Dziesięciu Serbów zostało rannych. Z tej i sąsiednich miejscowości zostały ewakuowane kobiety, dzieci i starcy. Według informacji podawanych przez KFOR przyczyną organizacji blokady było zastrzelenie dziewiętnastoletniego Serba. Inne źródło informuje o zastrzeleniu w Čaglavicy, 15 marca 2004, osiemnastoletniego Serba Ivicy Jovicia.
W zamieszkach w Kosovskiej Mitrovicy zginęło 4 Albańczyków i 3 Serbów, dwieście osób zostało rannych. Wśród nich było jedenastu francuskich żołnierzy KFOR. Do godz. 19, po wprowadzeniu godziny policyjnej, sytuacja w mieście uległa poprawie. W Lipljanie zginęło czterech Serbów; wszystkie serbskie domy zostały podpalone. Siły KFOR ewakuowały ich mieszkańców.
Oprócz napadów na serbskie enklawy, doszło do starć Albańczyków z siłami KFOR. Kierujący UNMIK Harri Holkeri zaapelował do mieszkańców Kosowa o spokój. Potwierdzono również, że do Kosowa zostaną przerzucone niektóre jednostki SFOR. Dwa tysiące Albańczyków przemaszerowało przed siedzibą UNMIK w Prisztinie.
18 marca Około godz. 11:00 UNMIK podała, iż liczba ofiar zamieszek po obydwu stronach wzrosła do 22. Komendant KFOR Holger Kammerhoff rozkazał podległym sobie jednostkom używać „siły koniecznej” w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim obywatelom Kosowa. Z dowództwem KFOR kontaktował się sztab armii Serbii i Czarnogóry, postawionej w stan gotowości.
Kosowskie źródła informacji podały, że w miejscowości Obilić nie było już Serbów. Doszło również do napadów na domy Serbów w Kosowskiej Mitrowicy, Uroševcu, Plemetinie i Ugljari. Równocześnie przedstawiciele największych partii politycznych w Kosowie stwierdzili w czasie obrad parlamentu, iż jedyną drogą do uspokojenia sytuacji w prowincji jest ogłoszenie przez nią niepodległości.
Wieczorem doszło do ataków bombowych na posterunki policji w Obiliciu i Lipljanie. Tysiąc uzbrojonych Albańczyków otoczyło i podpaliło monaster Devič. Przebywające w nim prawosławne mniszki zostały ewakuowane przez KFOR. Według ogłoszonych ok. godz. 21 danych UNMIK liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 31. Godzinę później dowódca AFSOUTH admirał Gregory G. Johnson stwierdził, iż wystąpienia albańskie mają charakter zorganizowany. Podobną opinię wygłosił następnego dnia gen. Virgil Packett, komendant SFOR.
Bilans zamieszek Zamieszki w marcu 2004 były najkrwawszym tego rodzaju wydarzeniem od czasu bombardowań Jugosławii przez siły NATO w 1999. Według Marka Waldenberga udział w nich wzięło ok. 50 tys. osób, w ocenie KFOR było to od 50 tys. do 70 tys. ludzi, zaś policja kosowska podała liczbę 51 tys. Ich skala skłoniła NATO do czasowego zwiększenia sił KFOR. W czasie dwudniowych zamieszek odnotowano 629 podpaleń i 12 przypadków podłożenia ładunków wybuchowych.
W toku dwudniowych zamieszek napastnicy zniszczyli 800 (według innego szacunku – 935) domów, zaś 4000 (według innego szacunku – 4012 lub 3600) kosowskich Serbów zostało wypędzonych. Zniszczonych zostało również dziesięć budynków użyteczności publicznej. 19 marca 2004 rzecznik prasowy UNMIK podał liczbę 28 ofiar śmiertelnych starć i ponad 600 rannych. W źródłach spotykana jest też liczba 19 zabitych (8 Serbów i 11 Albańczyków), 30 zabitych Serbów lub 31 ofiar bez podania narodowości. 1100 spośród wypędzonych przeniosło się do obozów KFOR. Siedem serbskich enklaw zostało całkowicie zniszczonych. Urzędnicy ONZ zostali czasowo ewakuowani z północnej części prowincji. Rannych zostało 63 żołnierzy KFOR i 123 policjantów.
Według informacji KFOR część albańskich ofiar zajść zginęła z rąk żołnierzy sił pokojowych, działających w obronie własnej lub w obronie mniejszości zamieszkujących Kosowo. Przeciwko zachowaniu żołnierzy KFOR nie zostały wniesione żadne skargi.
Zdaniem Waldenberga zamieszki w Kosowie miały charakter zorganizowany, zaś ich prowodyrzy stawiali sobie za cel usunięcie ostatniej grupy Serbów z prowincji, sprawdzenie, na ile zdecydowanie w ich obronie wystąpią siły międzynarodowe, zaś poprzez uzyskanie etnicznie jednorodnego obszaru wzmocnienie przekonania, iż jedynym rozwiązaniem problemu kosowskiego jest nadanie prowincji niepodległości.
Ataki na kosowskie mniejszości etniczne powtarzały się na mniejszą skalę jeszcze po wygaśnięciu zamieszek. W celu zapewnienia bezpieczeństwa Serbom, Romom i Aszkalom KFOR nadal obejmował ochroną ich enklawy, zaś w niektórych regionach wprowadził godzinę policyjną i ograniczenia w przemieszczaniu się.
Zniszczenia prawosławnych obiektów sakralnych thumb|Spalony Monaster Devič W czasie zamieszek Albańczycy zniszczyli 35 cerkwi i monasterów Serbskiego Kościoła Prawosławnego.
W Prizrenie i okolicach Cerkiew Bogurodzicy Ljeviški z XIV w. została podpalona od środka, Cerkiew Chrystusa Zbawiciela z XIV w. – spalona, Sobór św. Jerzego z 1856 – spalony i zaminowany, Cerkiew św. Mikołaja z XIV w. – podpalona od środka, Cerkiew św. Jerzego z XVI w. – podpalona od środka, Cerkiew św. Niedzieli z XIV w. – spalona, Cerkiew św. św. Kosmy i Damiana z XIV w. – spalona, Cerkiew św. Pantelejmona z XIV w. – spalona, Monaster Świętych Archaniołów z XIV w. – spalony, Cerkiew św. Niedzieli w Zivinjane – wysadzona w powietrze, W Prizrenie zniszczony został również pałac biskupów prawosławnych oraz seminarium duchowne Świętych Cyryla i Metodego. W mieście tym żadna z istniejących do tej pory cerkwi nie pozostała nieuszkodzona.
W innych miejscowościach Kosowa Cerkiew św. Sawy w Kosowskiej Mitrowicy – dwukrotnie podpalona, zniszczony został również dom proboszcza, Cerkiew św. Michała Archanioła w Obiliciu, budynek nowoczesny – zdewastowana, Cerkiew św. Eliasza w Podujevie z 1929 – zdewastowana i spalona. Sprofanowany został również cmentarz prawosławnyTERROR IN KOSOVO-METOHIJA., Cerkiew św. Katarzyny w Bresju – zdewastowana i zburzona, Cerkiew św. Eliasza w Vucitrnie – spalona (już w 1999 została zdewastowana). Zniszczony został również cmentarz prawosławny, Cerkiew św. Mikołaja w Kosowym Polu z 1940 – podpalona od środka, zniszczony został również dom proboszcza, Cerkiew św. Mikołaja w Prisztinie z XIX w. – spalona, Cerkiew św. Michała Archanioła w Stimlju z 1920 – podpalona, jej wyposażenie zostało zniszczone, Monaster Devič z XV wieku – spalony. W jego wnętrzu napastnicy sprofanowali grób serbskiego świętego Joannicjusza z Deviča, Cerkiew św. Jana Chrzciciela w Peci – podpalona, Cerkiew Matki Bożej w Belo Polje – podpalona. Zniszczony został również dom proboszcza, Sobór św. Urosza w Uroševacu – obrzucony granatami i podpalony, Cerkiew św. Eliasza w Nekodimie – zniszczona razem z sąsiadującym z nią cmentarzem, Cerkiew św. św. Piotra i Pawła w Talinovcach – zniszczona razem z cmentarzem, Cerkiew Matki Bożej w Sovtoviciu – zniszczona razem z cmentarzem, Cerkiew w Donjej Slapasnicy – obrzucona kamieniami, Cerkiew św. Niedzieli w Brnjacy z 1852 – spalona,