Maciej Kalenkiewicz ps. Bóbr, Kotwica, Kotwicz, Maciej, M.K., Jan Kotwicz, Maciej Kotwicz, Jan Kaczmarek, Franciszek Tomaszewicz (ur. w Pacewiczach, zm. 21 sierpnia 1944 w Surkontach) – podpułkownik dyplomowany inżynier Wojska Polskiego, żołnierz Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego (hubalczyk), cichociemny i współtwórca tej formacji, oficer Armii Krajowej, dowódca partyzancki w Okręgu Nowogródek AK. Kawaler Orderu Virtuti Militari.
Życiorys Urodził się w Pacewiczach, w powiecie wołkowyskim, w rodzinie Jana (1875–1960), pochodzącego z rodziny ziemiańskiej pieczętującej się herbem Kotwicz, posła na Sejm RP I kadencji z ramienia Związku Ludowo-Narodowego, i Heleny z Zawadzkich. Był bratem Anny (1903–1967) i Wojciecha (1914–1939), podporucznika artylerii.
Od 1916 do 1920 uczęszczał do Gimnazjum Nauczycieli i Wychowawców w Wilnie (późniejsze Gimnazjum Państwowe im. Zygmunta Augusta). Ukończył Korpus Kadetów Nr 2 w Modlinie w 1924 z pierwszą lokatą zdając maturę. W tym roku wstąpił do Oficerskiej Szkoły Inżynierii w Warszawie. W czasie przewrotu majowego 1926 podchorąży Kalenkiewicz, wbrew rozkazowi bezpośrednich przełożonych, stanął po stronie wojsk wiernych rządowi. Rok później ukończył Oficerską Szkołę Inżynierii jako prymus z pierwszą lokatą i otrzymał awans na podporucznika. Po odbyciu stażu liniowego w 1 pułku saperów im. Tadeusza Kościuszki w Modlinie wstąpił w 1930 na Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. W grudniu tegoż roku uzyskał dyplom inżyniera urządzeń i komunikacji miejskich.
Otrzymał przydział do Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie jako dowódca plutonu. W 1936 awansował do stopnia kapitana. W listopadzie 1938 rozpoczął studia w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie (na uczelnię dostał się jako pierwszy w egzaminach wstępnych wśród około 800 zgłoszeń na 65 miejsc przewidzianych), przerwane wybuchem wojny. mały|Maciej Kalenkiewicz przed 1939
Udział w kampanii wrześniowej W czasie kampanii wrześniowej przydzielony został do sztabu Suwalskiej Brygady Kawalerii. W połowie września dołączył ochotniczo do sformowanego z rezerwistów 110 pułku ułanów, dowodzonego przez ppłk. Jerzego Dąbrowskiego. Po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939, wobec zbliżających sił Armii Czerwonej pułki brygady otrzymały rozkaz przedostania się w stronę granicy polsko-litewskiej. Ppłk Dąbrowski doprowadził swój pułk w pobliże granicy, ale nie podporządkował się rozkazowi, nakazującemu jej przekroczenie. Podjął decyzję najpierw o przebijaniu się w stronę Warszawy, a potem o rozwiązaniu pułku. Dowództwo nad zwolennikami marszu na Warszawę, wśród których znalazł się Kalenkiewicz, objął mjr Henryk Dobrzański. Kalenkiewicz został najpierw szefem sztabu w Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego mjr. Dobrzańskiego, a 3 października zastępcą dowódcy. Po kapitulacji Warszawy i podjęciu przez mjr. Dobrzańskiego decyzji o kontynuacji działań bojowych na terenie Polski, przyjął pseudonim „Kotwicz”. W końcu listopada wraz z mjr. Dobrzańskim udał się do Warszawy, gdzie nawiązał kontakt z gen. Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim.
W Polskich Siłach Zbrojnych thumb|Jan Górski (z lewej) i Maciej Kalenkiewicz (1941) Pod wpływem apeli radiowych gen. Sikorskiego Kalenkiewicz podjął decyzję o przedostaniu się do Francji. 1 stycznia 1940 r. został słuchaczem oficerskiego kursu informacyjnego saperów w Wersalu, a od 15 marca był na tym kursie instruktorem. Trzykrotnie, między 30 grudnia a 14 lutego składał, wspólnie z Janem Górskim, na ręce gen. Kazimierza Sosnkowskiego meldunek – zgłoszenie do wzięcia udziału w desancie spadochronowym na teren Polski. Na początku maja 1940 został przeniesiony do pracy na kraj w biurze gen. Sosnkowskiego. Po klęsce Francji ewakuował się do Wielkiej Brytanii (25 czerwca 1940). Stacjonował w Szkocji.
Należał do reformatorskiego ruchu młodych oficerów, z którym związał się prawdopodobnie jeszcze we Francji. Był współautorem kolejnych memoriałów dotyczących rozwijania łączności lotniczej z krajem, prowadzenia szkolenia spadochronowego zarówno dla grupy oficerów, których celem byłoby utrzymywanie łączności z krajem, jak i dla większych oddziałów, których celem byłaby dywersja, a z czasem wsparcie przyszłego powstania. Był autorem artykułu O zdobywczą postawę polskiej polityki zawierającego program grupy. Program ten opierał się na założeniu, że miejsce Polski w powojennej Europie zależeć będzie od reprezentowanej przez nią siły militarnej. Postulował odmłodzenie kadry oficerskiej armii, organizowanie i szkolenie wojska polskiego przede wszystkim z myślą o wykorzystaniu go na terenie kraju (rozbudowa jednostek lotniczych i desantowych). Zasadnicza koncepcja bowiem przewidywała w momencie załamywania się sił niemieckich wybuch powstania, a właściwie szeregu powstań w krajach europejskich wspartych desantami z powietrza. Polsce przypaść miała wiodąca rola w organizowaniu tego ruchu na obszarze Europy Środkowej – stąd akcentowano konieczność nawiązywania kontaktów z innymi krajami regionu. Prawdopodobnie właśnie ten referat zwrócił uwagę gen. Sikorskiego i spowodował przeniesienie Kalenkiewicza w październiku 1940 r. do wydziału studiów i szkolenia spadochronowego przy Oddziale III Sztabu Naczelnego Wodza. Miał też inne skutki: rozpoczęto realizację niektórych zawartych w nim koncepcji – utworzono 1 Samodzielną Brygadę Spadochronową pod dowództwem gen. Sosabowskiego i przekonano Brytyjczyków o zasadności rozpoczęcia szkoleń dla przyszłych zrzutków.
W marcu 1941 przygotował wspólnie z Janem Górskim kolejny referat: Uderzenie powierzchniowe jako nowa forma walki zaczepnej, rozwijający wcześniejsze koncepcje. Uderzenie powierzchniowe polegać miało na jednoczesnej i skoordynowanej akcji złożonej z desantów morskich i powietrznych, bombardowań, ataków lądowych oraz działań powstańczych i sabotażowo-dywersyjnych na tyłach nieprzyjaciela.
Praca w sztabie Armii Krajowej w Warszawie 27 grudnia 1941 Kalenkiewicz wyleciał do Polski lotem nr 2 kryptonim: „Jacket”, wspólnie z por. Marianem Jureckim, por. Alfredem Paczkowskim, por. Andrzejem Świątkowskim i kurierami politycznymi: pchor. Tadeuszem Chciukiem i kpr. Witoldem Strzeleckim. Lądowanie odbyło się pomyłkowo na terenie należącym do Rzeszy, w okolicy miejscowości Kiernozia w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Generalnym Gubernatorstwem. Kalenkiewicz, wraz z trzema innymi skoczkami, został aresztowany przez straż graniczną. Po przybyciu na posterunek Polacy zaczęli strzelać i po wybiciu niemieckiej załogi odzyskali wolność. Wszystkim czterem udało się przedostać do Generalnego Gubernatorstwa i z pomocą kontaktów nawiązanych w przewidywanym miejscu zrzutu, do Warszawy.
W Warszawie jako emisariusz Naczelnego Wodza Kalenkiewicz spotkał się z gen. Stefanem Roweckim i otrzymał przydział do oddziału operacyjnego sztabu ZWZ. Z datą wylotu do Polski awansował do stopnia majora, a 19 marca 1942 został po raz pierwszy odznaczony Orderem Virtuti Militari za bitwę z Niemcami w Polsce po skoku. W ramach prac sztabowych prowadził odprawy z szefami sztabów okręgów, zwłaszcza dotyczące jego specjalności: walki partyzanckiej, dywersji oraz łączności lotniczej z Londynem. Prowadził też szkolenia dla kandydatów na wyższych oficerów i inspektorów, był autorem instrukcji bojowych. Najważniejszym jego opracowaniem z tego okresu był „Plan W” – plan powstania powszechnego (raport operacyjny dowódcy AK nr 154/III z dn. 8 września 1942 r.). Kalenkiewicz przewidywał w nim wrogie ustosunkowanie się Rosji do sił AK, zakładał wybuch powstania w momencie niewątpliwej klęski Niemiec – wcześniej tylko przy pewności otrzymania czynnej pomocy zbrojnej z zewnątrz.
3 listopada 1942 wraz z Cichociemnymi: por Janem Markiem ps. Walka oraz ppor. Mieczysławem Eckhardtem ps. Bocian w składzie pocztu sztandarowego podczas poświęcenia sztandaru dla 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej w Kościele Panien Kanoniczek w Warszawie przy ul. Bielańskiej.
Jako pracownik Oddziału Operacyjnego dokonywał też Kalenkiewicz inspekcji okręgów (Okręg Radom-Kielce AK, Okręg Lublin AK). W sierpniu 1943 r. kierował akcją „Taśma Wschodnia” – serią ataków na posterunki graniczne między Generalnym Gubernatorstwem i terenami przyłączonymi do Rzeszy. mały|Maciej Kalenkiewicz w 1943, fotografia ze zbiorów NAC
Walka partyzancka w Okręgu Nowogródek thumb|Maciej Kalenkiewicz podczas operacji Ostra Brama (1944) W marcu 1944 r. został skierowany do Okręgu Nowogródek, jako delegat KG mający uczestniczyć w rozwiązaniu sprawy „Lecha”, Józefa Świdy (swego kuzyna), oskarżanego przez komendę okręgu o współpracę z Niemcami i próbę przejęcia władzy w okręgu. Po skazaniu Świdy na karę śmierci, zawiesił, zgodnie ze swymi pełnomocnictwami, jej wykonanie do końca wojny. Na własną prośbę pozostał na terenie okręgu, obejmując po przeniesionym do Warszawy „Lechu” dowództwo Zgrupowania Nadniemeńskiego. Kontynuował rozbudowę oddziału i szkolenia. W kwietniu i maju zgrupowanie przeprowadziło kilkanaście akcji bojowych, w tym także z partyzantką radziecką – w obronie własnej lub ludności cywilnej.
„Kotwicz” był także współautorem i intensywnym propagatorem koncepcji operacji Ostra Brama. Uważał, że zamanifestowanie polskości Wilna wobec aliantów i wkraczających wojsk sowieckich jest konieczne. W przypadku wrogiego nastawienia władz radzieckich wobec ujawnionego Wojska Polskiego, powinno ono nie dać się rozbroić i bronić swoich pozycji w Wilnie. Plan „Kotwicza” przewidywał współpracę obu okręgów: Wilna i Nowogródka. Zreferował go na naradzie, która odbyła się w Wilnie w połowie kwietnia, a w której poza nim uczestniczyli: Aleksander Krzyżanowski „Wilk”, komendant Okręgu Wilno, tamtejszy szef sztabu mjr Lubosław Krzeszowski „Ludwik”, zastępca delegata rządu dr Jerzy Dobrzański „Maciej”.
12 czerwca 1944 r. plan operacji Ostra Brama został zatwierdzony przez Komendę Główną, natomiast 17 czerwca został przez „Kotwicza” zreferowany oficerom Podokręgu Nowogródek. Aby umożliwić włączenie do akcji Zgrupowania Stołpeckiego silny oddział pod dowództwem „Kotwicza” miał wyruszyć w stronę Wołożyna i, po połączeniu się ze Zgrupowaniem, wspólnie przebić się w stronę Wilna. Manewr ten zakończył się niepowodzeniem, a ranny w czasie walk pod Iwiem Kalenkiewicz musiał opuścić oddział i odjechać do szpitala – w rannej ręce rozwinęła się gangrena. Odwieziony został do Dziewieniszek, gdzie znajdowała się polowa kwatera komendy Okręgu Wileńskiego. 29 czerwca w szpitalu polowym w Antoniszkach amputowano mu prawą rękę. Nie mógł wziąć udziału w realizacji akcji, której był pomysłodawcą (nie wiadomo jednak do końca, jaki był jego udział w tworzeniu szczegółowego planu natarcia, który wykrystalizował się prawdopodobnie między 20 czerwca a pierwszymi dniami lipca). Bardzo krytycznie odnosił się do sposobu wykonania operacji Ostra Brama„(…) w jaki sposób ludzka miernota, prywata, samowola, brak dyscypliny i rzetelności w najdrobniejszych elementach pracy dowódczej podcinają korzenie wszelkich poważnych przedsięwzięć bez których nie może istnieć silny naród. Mogło nas być podczas uderzenia na Wilno 12 tysięcy a było 2 tysiące. Mogliśmy walczyć nocą, kiedy nieprzyjaciel nie był w stanie wykorzystać swojej przewagi technicznej – a my tonęliśmy we krwi w dzień, bezbronni, pod ogniem nieprzyjacielski artylerii i lotnictwa. Mieliśmy obowiązek – ponad 10 000 osób skupionych pod jednym dowództwem – albo zmusić bolszewików, by uznali nasze prawa albo składając w ofierze czyn zbrojny tych oddziałów i ponosząc klęskę militarną – wywalczyć polityczne i moralne zwycięstwo. Haniebnie rozbiegliśmy się, nawet nie pod ciosami przeważających sił. Rozbiegliśmy się, ulegając naciskowi chwytów propagandowych NKWD” – za Andrzej Leon Sowa „Kto wydał wyrok na miasto. Plany operacyjne ZWZ-AK (1940 – 1944) i sposoby ich realizacji.” Wydawnictwo Literackie 2016, , s. 254, 255..
Po wkroczeniu Armii Czerwonej