thumb|Flaga Dywizji Paranormalnej SS Return to Castle Wolfenstein – gra komputerowa z gatunku strzelanek pierwszoosobowych, wyprodukowana przez Gray Matter Interactive i wydana przez Activision 20 listopada 2001 roku na platformie Microsoft Windows. Return to Castle Wolfenstein stanowiła reboot gry id Software pt. Wolfenstein 3D i była oparta na silniku id Tech 3.

Gra spotkała się z pozytywnym odbiorem, a krytycy chwalili oprawę wizualną, projekt otwartych poziomów w kampanii dla jednego gracza oraz jakość rozgrywki wieloosobowej. Recenzenci wskazywali jednak, że gra nie była tak innowacyjna ani efektowna jak jej poprzedniczka, a fabułę i tematykę uznano za mało oryginalne. Kontynuacja Return to Castle Wolfenstein, zatytułowana Wolfenstein, ukazała się w 2009 roku.

Fabuła Akcja gry dzieje się w 1943 roku. Po przegranej kampanii w Afryce Północnej i klęsce pod Stalingradem wojska niemieckie tracą inicjatywę strategiczną. Szala zwycięstwa przechyla się na stronę aliantów. Brytyjski wywiad dowiaduje się, że specjalna jednostka naukowa SS badająca zjawiska paranormalne rozpoczyna prace nad projektem mającym na celu przywrócenie III Rzeszy przewagi na froncie. Głównym celem badań jest wskrzeszenie księcia Saksonii Henryka I Ptasznika, który tysiąc lat wcześniej, przez kontakt z ciemnymi mocami, stał się nieśmiertelny i razem ze swoją hordą rozpoczął w środkowej Europie kampanię terroru, trwającą do 943 roku, kiedy to mag zwany Szymonem Wędrowcem zesłał go do otchłani. Naziści chcą ożywić księcia Henryka i wykorzystać jego nadludzkie moce do własnych podbojów.

Amerykański agent polskiego pochodzenia, Wiliam „B.J.” Blazkowicz, pracownik fikcyjnej agencji Office of Secret Actions (OSA), zostaje wysłany do zamku Wolfenstein w środkowych Niemczech, gdzie stacjonuje namierzona przez brytyjskie służby ekipa badawcza SS, jednak wraz ze swoim współpracownikiem, Agentem Jeden, zostaje zdemaskowany i trafia do jednej z cel zamku. Dzięki swojemu wyszkoleniu udaje mu się uciec i nawiązać kontakt z niejakim Kesslerem, członkiem lokalnego antyfaszystowskiego ruchu oporu, działającego pod kryptonimem Krąg z Krzyżowej, który wskazuje mu ruiny cmentarnej kaplicy i znajdujące się pod nim katakumby jako miejsce wykopalisk archeologicznych. Po zejściu pod ziemię do okazuje się, że na skutek ingerencji niemieckich badaczy w podziemnych grobowcach, niektóre z pochowanych tam ciał ożyły i zaczęły atakować personel naukowy oraz ochraniających go żołnierzy. Po wyeliminowaniu Helgi von Bulow i profesora Zempha, czołowych postaci Dywizji Paranormalnej SS bezpośrednio kierujących wykopaliskami oraz pokonaniu wskrzeszonego przez nich jednego z rycerzy księcia Henryka, Blazkowicz zostaje ewakuowany amerykańskim samolotem od 00:00 do 1:32:00..

OSA wydaje rozkaz odnalezienia i likwidacji Wilhelma „Deathshead” Strassego, wybitnego naukowca czuwającego nad projektem badawczym od strony technicznej. Jego zaawansowana technologia, wiedza oraz brak zahamowań moralnych pozwalają na produkcję nowoczesnej, bardzo skutecznej broni, takiej jak genetycznie zmodyfikowani żołnierze w pancernych zbrojach oraz broń elektromagnetyczna, która może znacznie przedłużyć wojnę lub nawet umożliwić III Rzeszy jej wygranie. Wykonując inne zadania dla OSA, takie jak zniszczenie bazy niemieckich rakiet balistycznych czy zdobycie niemieckiego superszybkiego samolotu odrzutowego, Blazkowicz trafia na trop Strassego, który prowadzi go do okupowanej Norwegii. W trakcie kulminacyjnego spotkania z uczonym dochodzi do całkowitego zniszczenia kierowanego przez niego laboratorium, jednak sam Strasse w ostatniej chwili ucieka. W ręce aliantów wpada natomiast jego dziennik, w którym znajduje się dokumentacja badawcza operacji Wskrzeszenie, z której sztab OSA dowiaduje się, że celem wykopalisk nieopodal twierdzy Wolfenstein było odnalezienie bramy do otchłani, gdzie uwięziony jest książę Henryk I. Prywatne zapiski Strassego dowodzą, że odnosił się on krytycznie do działalności okultystycznej specjalistów z grupy Helgi von Bulow, próbując namówić szefa SS Heinricha Himmlera do porzucenia jej na rzecz jego naukowego programu budowy super-żołnierzy (Uber Soldat) od 1:32:00 do 4:07:00..

Po uzyskaniu klarownego obrazu sytuacji oraz poznaniu celów nazistowskich naukowców, OSA nakazuje bezwzględną likwidację wszystkich osób zaangażowanych w rytuał wskrzeszenia Henryka oraz uniemożliwienie hitlerowcom jego przeprowadzenia. Zrzucony na spadochronie pod miasteczkiem Paderborn Blazkowicz przekrada się przez kordon ochrony wokół planowanego miejsca planowanej ceremonii, docierając z powrotem do zamku Wolfenstein, który alianckie bombardowania zmieniły w płonące ruiny. Związane z próbami przywrócenia do życia księcia zaburzenia zjawisk pogodowych oraz wstrząsy sejsmiczne budzą kolejnych zmarłych, pochowanych w zamkowych kryptach. Wywiązuje się bratobójcza walka między komandosami SS oraz zombie, których pokonuje „B.J.”. Chwilę potem w ruinach amfiteatru nieopodal zamku kierująca okultystycznym obrzędem Marianna Blavatsky wskrzesza księcia Henryka i oddaje mu hołd, po czym zostaje przemieniona przez niego w zombie. Blazkowicz po przedarciu się przez obronę niemieckich żołnierzy i nadprzyrodzonych istot dociera do miejsca ceremonii, po czym unicestwia Henryka i pozostałych nieumarłych na oczach Himmlera, obserwującego ostateczne starcie z jednego ze wzgórz. W ostatniej cutscenie pracownik OSA melduje szefowi agencji całkowitą klęskę niemieckiej operacji Wskrzeszenie, a Blazkowicz kontynuuje walkę na froncie od 4:07:00 do 5:34:00.

Rozgrywka Return to Castle Wolfenstein to strzelanka pierwszoosobowa, w której gracz przemierza poziomy i walczy z przeciwnikami, takimi jak niemieccy żołnierze, zombie i mutanci. Gracz ma do dyspozycji szereg broni, z którymi rozpoczyna misję oraz które może zdobywać w trakcie jej przechodzenia, w tym pistolety, pistolety maszynowe, karabiny, granaty, granatniki, miotacze ognia oraz uzbrojenie eksperymentalne, takie jak Venom, minigun i pistolet Tesli, który strzela do wrogów wiązkami prądu elektrycznego. Niektóre bronie posiadają alternatywne tryby ognia, takie jak karabiny z lunetą. Gracz może również walczyć wręcz, kopiąc przeciwników lub używając noża. Obrażenia przeciwników zależą od rodzaju broni oraz miejsca trafienia, przy czym strzały w głowę są najskuteczniejsze. W trakcie misji można zbierać przedmioty, takie jak apteczki i amunicję lub spożyć pozostawiony przez wrogów posiłek, który regeneruje część utraconej energii.

W trybie dla jednego gracza do przejścia jest 27 poziomów podzielonych na 7 misji. Misje rozpoczynają się od odprawy, zawierającej informacje o celach i mogą obejmować takie zadania, jak dotarcie do końca mapy, pokonanie wszystkich wrogów, zebranie określonych przedmiotów, wyeliminowanie konkretnych przeciwników lub ciche przeniknięcie do celu. Poziomy zawierają sekrety i skarby w ukrytych obszarach, a podsumowanie wyświetlane po ukończeniu poziomu informuje gracza, ile z nich udało mu się odnaleźć. Kilka misji i zakończenie gry oferują również trudniejsze walki z bossami. Gracz może przeglądać cele i informacje o misji w swoim notatniku, a także zbierać notatki lub czytać dokumenty i listy znajdowane w lokacjach, które zawierają istotne informacje o tle fabularnym.

Misje skradankowe wymagają od graczy cichego przejścia, aby uniknąć wykrycia przez wrogów. Strażnicy na tych poziomach patrolują obszar i mają własne algorytmy zachowań. Gdy wykryją gracza, powiadomią o tym kolegów i uruchomią alarm przez użycie jednego z przycisków, co spowoduje pojawienie się kolejnych wrogów. Gracze mogą atakować wrogów od tyłu, skradając się, jeśli nie zostaną wykryci. Niektóre misje skradankowe kończą się niepowodzeniem, jeśli wrogowie uruchomią alarm.

Odbiór

Według agregatora recenzji Metacritic, Return to Castle Wolfenstein otrzymał „ogólnie pozytywne” recenzje. Kilku krytyków stwierdziło, że gra jest godnym następcą Wolfensteina 3D i dorównuje współczesnym sobie tytułom. Jednak na przekór wysokim oczekiwaniom przedpremierowym, że gra będzie miała tak duży wpływ na gatunek jak jej poprzedniczka, niektórzy recenzenci uznali, że gra nie jest innowacyjna i wykazuje wiele podobieństw do innych tytułów, takich jak Half-Life czy No One Lives Forever. Redaktor pisma „Edge” stwierdził, że pomimo „braku czegokolwiek odkrywczego”, gra uosabia gatunek strzelanek w najczystszej postaci. Podobnie GameSpot opisał Return to Castle Wolfenstein jako „czystą strzelankę”, której atrakcyjność tkwiła w rozgrywce i akcji, ale zauważył, że choć gra była „całkowicie kompetentna i technicznie doskonała”, to jednocześnie „raczej jałowa i pozbawiona pasji”, porównując ją do takich strzelanek jak Serious Sam, Max Payne czy Alien vs. Predator 2.

Wielu krytyków chwaliło grafikę gry i implementację silnika Quake III, a zwłaszcza odwzorowanie scenerii i otoczenia. Eliot Fish z „Hyper” docenił autentyczność „przerażającej atmosfery, ładnych detali otoczenia i doskonałej architektury”. Li C. Kuo z „PC Gamer” również chwalił „tekstury o wysokiej rozdzielczości, płynne animacje i szczegółowe modele postaci”, zwracając uwagę zwłaszcza na animacje postaci, efekty świetlne i animacje ognia.

Krytycy ogólnie chwalili rozgrywkę i kampanię dla jednego gracza, a szczególne uznanie zyskały wielość lokacji, otwarte poziomy i różnorodność celów. Część recenzentów doceniła odmienne właściwości poszczególnych broni w grze, uznając, że dystrybucja amunicji i zdrowia na poziomach jest zrównoważona i wymagająca. Oceny sztucznej inteligencji wrogów były mieszane. Niektórzy uznali zachowanie przeciwników za skomplikowane i wymagające, a inni za nierealistyczne i łatwe do przewidzenia. Recenzenci podkreślali mechanikę skradania się w grze, a Richard Shoemaker z „PC Zone” stwierdził, że zapewnia ona „pauzę w nieustającej akcji” i jest dobrze zintegrowana z całością gry. Inni recenzenci docenili dodanie sekretnych obszarów i ukrytych skarbów, które zwiększają głębię poziomów, chociaż niektórzy uznali je za sztuczne i niewiele wnoszące do rozgrywki. Jim McCauley z „PC Format” uznał początkową progresję gry za „przygnębiająco prostą”, ale późniejsze misje pochwalił jako „zróżnicowane i satysfakcjonujące”. Inni krytycy uznali jednak, że niektóre poziomy były zbyt liniowe lub nieinteraktywne.

Tryb wieloosobowy został uznany przez wielu recenzentów za znaczny atut gry, przy czym niektórzy z nich twierdzili, że gra oferuje jeden z najlepszych trybów wieloosobowych w strzelankach pierwszoosobowych swoich czasów. Pochwały skierowano zwłaszcza w stronę trybów i klas opartych na celach. Eliot Fish z „Hyper” pochwalił „fantastyczny projekt mapy” i „naprawdę wciągającą rozgrywkę drużynową”. Air Hendrix z australijskiego „PC World” opisał styl gry wieloosobowej jako „bardziej intelektualną” i kładącą nacisk na „pracę zespołową i osiąganie konkretnych celów, a nie na nerwową walkę”.

Narracja gry spotkała się z mniej pozytywnym przyjęciem. Choć niektórym recenzentom podobał się sam pomysł na grę, to wielu uznało jej tematykę i scenerię za banalne. Sceny przerywnikowe i dialogi również spotkały się z mieszanym przyjęciem. Christopher Allen z portalu AllGame uznał, że dodają one grze „intrygi” i „ważności”, natomiast James Cottee z „PC PowerPlay” określił je jako „zaskakująco suche, nudne i mało inspirujące”. Richard Shoemaker z „PC Zone” stwierdził, że gra ma „sprytną fabułę”, ale brakuje jej „klasycznych momentów”, „tempo akcji jest dość słabe” i nie oferuje ona zbyt wielu niespodzianek ani zwrotów akcji.