Fiolet – powieść science fiction Magdaleny Kozak wydana w 2010 roku wydana przez Bellona i Agencję Wydawniczą RUNA. Powieść wpisuje się w nurt fantastyki militarnej, kładąc nacisk na dynamikę akcji, realistyczne przedstawienie działań operacyjnych oraz relacje między członkami zespołu.

Akcja powieści rozgrywa się we współczesnej Polsce, gdzie pojawienie się pozaziemskich organizmów roślinnych („fiołków”), emitujących cyjanowodór, prowadzi do powstawania tzw. stref śmierci i zagrożenia dla całej ludzkości. Fabuła skupia się przede wszystkim na działalności specjalistycznych jednostek – w szczególności oddziału spadochroniarzy („Os”) – których zadaniem jest przechwytywanie i neutralizowanie zarodników w powietrzu, zanim dotrą one do powierzchni Ziemi.

Powieść otrzymała mieszane recenzje Część krytyków podkreślała oryginalny pomysł, dynamiczną akcję, realistyczne przedstawienie środowiska spadochroniarzy oraz emocjonalną wiarygodność bohaterów, inni natomiast wskazywali na niezbyt przemyślane wykorzystanie tematyki science fiction, schematyczność postaci czy nierówne tempo narracji. W efekcie książka była przez większość krytyków oceniana jako sprawny, ale nie ambitny przykład literatury rozrywkowej.

Fabuła Na całym świecie zaczęły pojawiać się gigantyczne rośliny przybyłe na Ziemię z kosmosu, zostały nazwane przez ludzi potocznie „fiołkami”. Jednak nie są one jedynie gigantycznymi roślinami, na domiar złego każdy z nich wytwarza zabójczy dla człowieka cyjanowodór. Jeden z nich wyrósł we współczesnej Warszawie niszcząc praktycznie całą okolicę Pałacu Kultury, przez co centrum stolicy staje się strefą zamkniętą, w której każdy człowiek bez specjalnego kombinezonu zaopatrzonego w butle tlenowe skazany jest na śmierć. Istnienie ludzkości staje pod znakiem zapytania, a do Ziemi zbliżają się z ogromną prędkością kolejne zarodniki „fiołków”. Na całym świecie zostają uformowane jednostki spadochroniarskie mające eliminować zarodniki w powietrzu za nim dotrą do Ziemi, w Polsce również zostaje utworzona specjalna grupa – oddział Os. Oprócz dzielnych spadochroniarzy do walki z kosmicznymi roślinami przystępują Drwale, mający na celu trucie istniejących fiołków oraz Stróże broniący terenu przed szabrownikami. Na domiar złego w centrum zagrożenia rozpoczyna się nielegalne reality show ukazujące walkę ludzi w skażonej strefie.

Główną bohaterką powieści jest polska spadochroniarka i komandos, Milka.

Promocja W celach promocyjnych powstała specjalna filmowa reklama książki oraz powiązana z Warszawskimi Targami Książki gra miejska. Według twórcy reklamy, Stanisława Mąderka, była to „pierwsza na świecie filmowa reklama książki zakończona autentycznym obrazem z okładki i pierwsza na świecie okładka, bezpośrednio wzorowana na ujęciu z reklamy książki”.

Odbiór Książka doczekała się szeregu recenzji. Paweł Dunin-Wąsowicz zrecenzował ją dla czasopisma „Lampa”. Recenzent zaliczył książki do fantastyki militarnej, inspirowanej twórczością Tomasza Pacyńskiego. Skrytykował niespójności w konstrukcji świata a bohaterów uznał za „niespecjalnie zróżnicowanych”. Według recenzenta, o wiele ciekawsza byłaby książka o normalnym mieszkańców Warszawy podczas takiej katastrofy, jednak wyraził wątpliwość, czy autorka byłaby w stanie poważnie potraktować tę tematykę w stylu np. Stephena Kinga.

Dla fanzinu „Esensja” książkę zrecenzował Jarosław Loretz. Recenzent ocenił powieść zdecydowanie negatywnie, uznając ją za utwór jedynie powierzchownie wykorzystujący konwencję science fiction. Zwrócił uwagę, że początkowo zarysowany wątek apokalipsy wywołanej przez pozaziemskie rośliny szybko schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca rozterkom osobistym głównej bohaterki. Próby urozmaicenia fabuły elementami intrygi szpiegowskiej ocenił jako nieprzekonujące, powierzchownie i mało wiarygodnie, podobnie jak kreacje bohaterów, realia miasta, samej katastrofy i logika funkcjonowania strefy zagrożenia. W efekcie połączenie słabego konceptu fabularnego, dominującego wątku romantycznego oraz niedostatków konstrukcyjnych sprawia, że – według recenzenta – lektura wywołuje poczucie zmarnowanego czasu.

Książkę zrecenzowała także Adam Szymonowicz dla portalu Katedra, a później w tym samym miejscu także Paulina Szydłowska. Szymonowicz główny atut książki uznał dynamiczną i angażującą fabułę, mimo jej pewnych nielogiczności; za udane także uznał realistyczne przedstawienie działań spadochroniarzy, sceny akcji, i zarysowany w książce obraz społeczeństwa i instytucji państwowych w obliczu zagrożenia. Za mniej udany uznał sam motyw inwazji pozaziemskich roślin za niezbyt przekonujący, lub wręcz parodystyczny, skrytykował tutaj warstwę naukową powieści, którą uznano za słabo uzasadnioną i sprawiającą wrażenie dodanej na siłę. Zastrzeżenia recenzenta wzbudziły także kreacje bohaterów, ocenione jako schematyczne i mało zróżnicowane, zwłaszcza w przypadku postaci męskich, oraz niespójna charakterystyka głównej bohaterki. Mimo tych niedociągnięć recenzent uznał, że powieść spełnia swoje podstawowe założenie – dostarcza wciągającej, sprawnie napisanej rozrywki, aczkolwiek nie wybija się specjalnie ponad przeciętność. Szydłowska książkę oceniła bardziej pozytywnie, opisując ją jako nietypową wariację na temat klasycznego motywu inwazji obcych. Recenzentka podkreśla, że mimo obecności wątków romantycznych nie dominują one nad akcją, która pozostaje dynamiczna i trzyma w napięciu do końca, m.in. dzięki nieprzewidywalności losów bohaterów. Pozytywnie oceniła również kreacje postaci, i relacje między członkami oddziału. Zdaniem recenzentki doświadczenia autorki w zakresie sportów i działań paramilitarnych przekładają się na realizm scen akcji. W podsumowaniu książkę określono jako wciągającą i emocjonującą lekturę, którą recenzentka poleca wszystkim czytelnikom.

W portalu Onet zrecenzowała ją Monika Frenkiel, uznając ją za udany choć nietypowy utwór. Recenzentka podkreśla, że książka koncentruje się przede wszystkim na działaniach służb mundurowych, zwłaszcza spadochroniarzy, a element science fiction – związany z pojawieniem się śmiercionośnych, pozaziemskich roślin – pełni raczej funkcję tła fabularnego i nie jest pogłębiony pod względem refleksji naukowej czy filozoficznej, jak bywa zwykle w klasycznych utworach fantastycznonaukowych. Za główną zaletę utworu uznała dynamiczną akcję oraz realistyczne i atrakcyjne przedstawienie działań operacyjnych, w tym walki z zagrożeniem i współpracy w zespole (motywy wspólnoty, lojalności i koleżeństwa wśród bohaterów). Recenzentka uznała, że powieść może przypaść do gustu odbiorcom preferującym akcję i militarne realia, a także miłośnikom gier komputerowych, a także czytelnikom lubiącym nienachalny wątek romantyczny. W podsumowaniu książka została oceniona jako sprawnie napisana, stanowiąca także nie tak częsty przykład wykorzystania rodzimych realiów w literaturze popularnej.

W portalu Paradoks zrecenzowało ją dwóch recenzentów. Katarzyna Ulman uznała, że mimo początkowo zbyt fantastycznego punktu wyjścia powieść oferuje wciągającą, dynamiczną akcję oraz interesujące połączenie elementów przygodowych i science fiction. Za jeden z największych atutów utworu uznała bohaterów, którzy według niej są realistyczni i wyraziści, a także ich relacje pełne humoru, ciepła i wzajemnego wsparcia. Pozytywnie oceniła również rozwój głównej bohaterki i wyważenie elementów fabularnych, w tym scen akcji, opisów technicznych oraz wątków psychologicznych. W powieści dostrzegła także motyw refleksji nad istotą bohaterstwa oraz umiejętne budowanie napięcia i emocjonalnego zaangażowania czytelnika. W efekcie powieść została określona przez recenzentkę jako bardzo wciągająca, przypominająca dynamiczny film sensacyjny i uznana książkę za jedną z najlepszych w dorobku autorki. Bardziej stonowana była druga recenzja w tym portalu. Jej autor podkreślił oryginalność przeniesienia motywu inwazji pozaziemskiej na grunt polski, zwłaszcza do Warszawy, oraz realistyczne wykorzystanie realiów współczesnego społeczeństwa, w tym reakcji ludzi i mediów na katastrofę. Pozytywnie ocenił dynamiczną akcję, szczegółowe i emocjonalne opisy skoków spadochronowych oraz umiejętne połączenie elementów sensacyjnych z wątkami osobistymi głównej bohaterki, w tym romantycznym. Za udane uznał także wykorzystanie topografii Warszawy. Skrytykował jednak zbyt pesymistyczne podejście do działania władz, a także zbyt liczne uproszczenia fabularne. W podsumowaniu ocenił powieść jako wciągającą i emocjonującą, ale nie przełomową.

W portalu Poltergeist książka doczekała się trzech recenzji. Bartłomiej Łopatka docenił oryginalność pomysłu wykorzystania motywu inwazji pozaziemskiej w postaci śmiercionośnych roślin, dynamiczne i plastyczne opisy akcji, szybkie tempo narracji, oparte w dużej mierze na dialogach, a także realistyczne oddanie emocji bohaterów. Według recenzenta, bohaterowie zostali przedstawieni jako wiarygodni i pozbawieni nadmiernego heroizmu, choć jednocześnie zdominowali fabułę, spychając na dalszy plan inne wątki, w tym elementy intrygi. Łopatka za udane uznał także przedstawienie zniszczonej Warszawy oraz ironiczne odniesień do polskiej rzeczywistości politycznej. Za słabszą stronę utworu uznał przewidywalność części wydarzeń oraz stosunkowo prostą fabułę, przez co okrasił utwór jako „jednorazową” rozrywkę. W podsumowaniu uznał Fiolet za solidną, choć niezbyt ambitną książkę sensacyjną z elementami fantastyki. Rafał Śliwiak w utworze dostrzegł udane przedstawienie psychologii bohaterów – ludzi żyjących na granicy życia i śmierci, uzależnionych od adrenaliny i naznaczonych traumatycznymi doświadczeniami, i rozważania na temat motywów takich jak granice bohaterstwa, moralność działań w sytuacjach ekstremalnych oraz stosunek do życia i śmierci. Za główny atut uznał realistyczne i emocjonalnie wiarygodne przedstawienie postaci oraz ich relacji, dynamiczną, dobrze skonstruowaną fabułę, oraz umiejętne budowanie napięcia poprzez zmienne tempo akcji. Recenzent zwrócił także uwagę na także autentyczność realiów, wynikającą z wiedzy autorki o spadochroniarstwie i działaniach służb specjalnych. W podsumowaniu książkę uznał za najdojrzalsze i najbardziej angażujące dzieło w dorobku autorki. Trzecią, najbardziej negatywną recenzję napisał Dominik Jamroga. Według recenzenta, choć pomysł fabularny – połączenie motywu inwazji pozaziemskich roślin z realiami współczesnej Warszawy i działalnością wyspecjalizowanych jednostek – jest interesujący, to jego realizacja pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie negatywnie ocenił tempo narracji, które uznał za zbyt powolne. Skrytykował także dialogi i sposób przedstawienia życia bohaterów, określone jako sztuczne i mało wiarygodne, a także samą konstrukcję postaci, które uznał za schematyczne i jednowymiarowe, włącznie z główną bohaterką, która według recenzenta jest mało przekonująca i trudna do identyfikacji. Recenzent opisał także przedstawione w książce funkcjonowanie elitarnego oddziału jako naiwne albo nierealistyczne. Jamroga dostrzegł poprawę stylu w końcowej części powieści. W podsumowaniu książkę określił jako interesujący pomysł z niewykorzystanym potencjałem, osłabiony, przez słabą realizację. Książke uznal przez to za niezbyt udaną, jednak mogącą przypaść do gustu młodszym czytelnikom lub miłośnikom tematyki militarnej i spadochronowej.