Bitwa o wzgórze 140 (ang. battle for Hill/Point 140)Nazwa utrwalona w kanadyjskiej historiografii. W rzeczywistości jednak bitwa miała miejsce 1,2 km na północny wschód od wzgórza 140, bliżej wzgórza 111 (stąd niekiedy nazywana jest też „bitwą o wzgórze 111”). T. Copp, Fields of Fire: The Canadians in Normandy, s. 208; Jarymowycz, Tank tactics: from Normandy to Lorraine, s. 178. – bitwa stoczona 9 sierpnia 1944 roku w ramach operacji Totalize pomiędzy grupą bojową z 4 Kanadyjskiej Dywizji Pancernej a wojskami niemieckimi, głównie z 12 Dywizji Pancernej SS „Hitlerjugend”. Rozegrała się nieopodal normandzkiej wsi Estrées-la-Campagne, gdy podczas nocnego ataku kanadyjskie wojska zboczyły z osi natarcia, zajmując teren niezgodny z rozkazami własnego dowództwa. Konsekwencją pomyłki było całkowite zniszczenie kanadyjskich oddziałów przez kilkunastogodzinny niemiecki kontratak. Był to przypadek bez precedensu podczas kampanii normandzkiej, jak i prawdopodobnie całej II wojny światowej, aby tak duże siły straciły orientację w terenie, zgubiły drogę i w konsekwencji zostały całkowicie rozbiteM. Bechthold, Lost in Normandy. The Odyssey of Worthington Force, s. 5..
Podłoże Uderzenie II Korpusu Kanadyjskiego na południe od Caen, oznaczone kryptonimem „Totalize”, ruszyło w nocy z 7 na 8 sierpnia. Plan przygotowany przez dowódcę korpusu, gen. por. Guya Simondsa, zakładał, że alianckie oddziały wedrą się w niemieckie linie obronne na głębokość 20 km i w szybkim ataku zdobędą wzgórza bezpośrednio na północ od miejscowości Falaise. W rzeczywistości natarcie rozwijało się jednak w bardzo powolnym tempie, a mające w nim odegrać główną dwie dywizje pancerne – kanadyjska 4 Dywizja Pancerna (4 DPanc) i polska 1 Dywizja Pancerna (1 DPanc) – przez cały dzień 8 sierpnia poczyniły niewielkie postępy, ponosząc przy tym ciężkie straty w ludziach i sprzęcie. Kanadyjczycy przebyli niewiele ponad 2 km, docierając do Cintheaux, a Polacy zostali powstrzymani już na pozycjach wyjściowych w okolicach CramesnilB.A. Reid, No Holding Back, s. 298..
Wieczorem 8 sierpnia Simonds nakazał swoim dywizjom pancernym wznowić natarcie następnego dnia. 1 DPanc (d-ca gen. bryg. Stanisław Maczek) w pierwszej kolejności miała opanować wieś Cauvicourt i leżące 5 km na południe od niej wzgórze 140, z którego szczytu można było kontrolować przeprawy na rzece Laison. Natomiast działająca na prawo od Polaków 4 DPanc (d-ca gen. mjr George Kitching) miała w tym samym czasie uderzyć wzdłuż szosy Caen – Falaise (Route Nationale 158) i zdobyć inny ważny punkt terenowy – wzgórze 195. Zgodnie z wydanym wieczorem przez dowódcę korpusu rozkazem, obie dywizje powinny były wyruszyć jeszcze w nocy i rozpocząć atak z nastaniem śwituJ. Kutzner, J.S. Tym, Polska 1. Dywizja Pancerna w Normandii, s. 181–182.C.P. Stacey, Official History of The Canadian Army In The Second World War. Volume III, s. 225..
Zdobycie wzgórza 195 Kitching powierzył 4 Kanadyjskiej Brygadzie Pancernej. W celu wykonania tego zadania jej dowódca brygadier Eric Booth przeorganizował swe siły w dwa zgrupowania taktyczne, od nazwisk dowodzących nimi oficerów nazwane Grupą Bojową Halpenny (Halpenny Force) oraz Grupą Bojową Worthington (Worthington Force). Ta pierwsza miała zdobyć wieś Bretteville-le-Rabet, natomiast druga, poruszając się wzdłuż drogi Caen – Falaise, miała uderzyć na leżące 6 km dalej na południe wzgórze 195, opanować je i utrzymać do czasu nadejścia posiłkówB.A. Reid, No Holding Back, s. 304–305..
Siły stron W skład Grupy Bojowej Worthington wszedł 28 Pułk Pancerny „British Columbia” (d-ca ppłk Donald „Don” Worthington) – którego trzon stanowiły trzy szwadrony czołgów Sherman – oraz trzy kompanie piechoty Pułku „Algonquin” na transporterach opancerzonych M3 Half-track (d-ca ppłk A.J. Hay)„Pułki” państw Wspólnoty Brytyjskiej nosiły to miano jedynie ze względu na tradycję, a nie faktyczną siłę jednostek; w rzeczywistości odpowiadały amerykańskim czy niemieckim batalionom. Brian A. Reid, No Holding Back, s. xvii.. 31-letni Worthington był najmłodszym dowódcą na szczeblu pułku w 4 DPanc, jednak cieszył się zaufaniem Kitchinga, który uważał go za jednego ze swych najlepszych oficerów. Powierzone mu siły były wypoczęte, ale niedoświadczone. Nie brały udziału w walkach z 8 sierpnia, natarcie na wzgórze 195 miało być ich chrztem bojowymM. Bechthold, Lost in Normandy. The Odyssey of Worthington Force, s. 6..
Przeciwnikiem dywizji pancernych II Korpusu Kanadyjskiego była walcząca w Normandii już od ponad dwóch miesięcy 12 Dywizja Pancerna SS „Hitlerjugend” (d-ca SS-Brigadeführer Kurt Meyer), którą wspomagały elementy rozbitej podczas pierwszej fazy operacji Totalize 89 Dywizji Piechoty. Meyer podzielił swe siły na cztery kampfgruppen. Rejonu wzgórza 195, czyli celu natarcia Worthingtona, broniła Kampfgruppe Olboeter (wzmocniony III batalion 26 Pułku Grenadierów Pancernych SS). Na prawo od niej, w Lesie Quesnay, znajdowała się Kampfgruppe Wünsche (pozostałości 12 Pułku Pancernego SS, wzmocnione przez czołgi Tiger ze 102 Batalionu Czołgów Ciężkich SS). W walki przeciwko Polakom pod Cramesnil zaangażowana była Kampfgruppe Waldmüller (wzmocniony I batalion 25 Pułku Grenadierów Pancernych SS). Groziło jej oskrzydlenie, więc Meyer nakazał Waldmüllerowi w nocy z 8 na 9 sierpnia wycofać się w rejon wzgórza 140. Jeszcze dalej na wschód, w okolicach Rouvres, znajdowała się Kampfgruppe Krause (wzmocniony I batalion 26 Pułku Grenadierów Pancernych SS)B.A. Reid, No Holding Back, s. 299..
Choć 12 Dywizja Pancerna SS utraciła 8 sierpnia ponad 20 ze swoich około 50 wciąż sprawnych czołgów, a stany bojowe 89 Dywizji Piechoty, która przyjęła na siebie główny impet alianckiego uderzenia, zostały zredukowane o ponad połowę, Meyerowi w dużej mierze udało się przeprowadzić skoordynowany odwrót i odtworzyć linie obronne w oparciu o Las QuesnayR.J. Jarymowycz, Canadian Armour in Normandy, s. 29.. Ponadto spieszyły mu z pomocą posiłki w postaci 85 Dywizji Piechoty. Mimo to wywiad II Korpusu Kanadyjskiego zbagatelizował zdolność bojową nieprzyjaciela i przecenił zadane mu straty. W rezultacie Worthington spodziewał się na swojej drodze jedynie „kilku drugorzędnych niemieckich formacji”M. Bechthold, Lost in Normandy. The Odyssey of Worthington Force, s. 7..
Przebieg Natarcie na wzgórze 195 Booth wydał rozkaz do natarcia około północy. Jego intencją było, aby zgrupowanie Worthingtona wyruszyło jak najszybciej i wykorzystując element zaskoczenia, opanowało wzgórze 195 wraz z nastaniem świtu. Około 1.30 Worthington zebrał swych oficerów i przeprowadził krótką odprawę, podczas której nakreślił cel oraz sposób natarcia:
Nieprzyjaciel jest zdezorganizowany. Dowództwo chce to wykorzystać i zamierza kontynuować ofensywę (...) Brygadier chce zająć przedmiot terenowy, wzgórze o wysokości 195 (...) Zamierzam je opanować i utrzymać do czasu aż będzie w stanie dotrzeć do nas reszta naszych sił. Wykonanie – wyruszymy z miejsca postoju, po czym przekroczymy szosę około 300 jardów na południe stąd, miniemy pozycje Pułku „Lake Superior”, a następnie będziemy posuwać się na południe, trzymając się wschodniej strony szosy, aż znajdziemy się na wysokości celu. Wtedy ponownie przekroczymy szosę i zaatakujemy wzgórze od południowego wschodu. W drodze do celu walkę prowadzą czołgi. Cały czas nacierać; starać się osiągnąć cel przed świtemM. Bechthold, Lost in Normandy. The Odyssey of Worthington Force, s. 8.B.A. Reid, No Holding Back, s. 305..
Wymarsz nastąpił z rejonu na północ od Cintheaux o godz. 2.00 9 sierpnia. Czołgi i transportery jechały jeden za drugim, a spójność poruszającej się w mrokach nocy długiej kolumny zależała od utrzymywania przez kierowców ciągłego kontaktu wzrokowego z poprzedzającym ich pojazdemB.A. Reid, No Holding Back, s. 306.. Początkowy odcinek trasy przebiegał bez przeszkód. Zgodnie z planem zgrupowanie przekroczyło Route Nationale 158, minęło pozycje szykującego się do natarcia na Bretteville-le-Rabet Pułku „Lake Superior”, po czym, trzymając się wschodniej strony drogi, zmierzało na południe. Po przejechaniu około jednej mili został nawiązany pierwszy kontakt z nieprzyjacielem, gdy jadący na czele szwadron C pomiędzy Cintheaux i Cavicourt wdał się w wymianę ognia z niemiecką piechotą. Mimo to natarcie rozwijało się dalejB.A. Reid, No Holding Back, s. 305–306..
Pomiędzy godziną 4 a 5 zgrupowanie dotarło w pobliże Bretteville-le-Rabet, na które właśnie rozpoczęła spóźnione uderzenie Grupa Bojowa Halpenny. Worthington stanął przed wyborem czy się zatrzymać i czekać, aż miejscowość zostanie oczyszczona, czy zboczyć z trasy, ominąć wieś szerokim łukiem od wschodu i kontynuować natarcie. Zdecydował się na to drugie, chcąc wykorzystać wciąż będący jeszcze po stronie Kanadyjczyków element zaskoczeniaB.A. Reid, No Holding Back, s. 307..
Zgubienie drogi thumb|Schemat ukazujący trasę natarcia Grupy Bojowej Worthington Decyzja Worthingtona, jak się później okazało, miała tragiczne konsekwencje. Grupa bojowa co prawda zboczyła na wschód i ominęła Bretteville-le-Rabet, ale zamiast po pewnym czasie skręcić na zachód i powrócić do szosy RN 158, z nieznanych przyczyn kontynuowała ruch w kierunku południowo-wschodnim, wzdłuż drugorzędnej drogi zwanej Chemin Haussé. Co więcej, zbliżające się nadejście świtu i związana z tym poprawa widoczności spowodowały, że prowadzące czołgi zwiększyły prędkość, wskutek czego kolumna uległa rozerwaniu i częściowemu rozproszeniuB.A. Reid, No Holding Back, s. 308–309..
Na czele wciąż znajdował się szwadron C oraz czołgi dowództwa pułku z Worthingtonem i Hayem. W pewnej odległości za nimi posuwał się szwadron B. Gdy mijał on niezidentyfikowaną wieś (najprawdopodobniej Estrées-la-Campagne), jego dowódca, mjr Carson jako pierwszy zorientował się, że grupa zgubiła drogę. Nie tylko nakazał zatrzymać się swojemu pododdziałowi, ale też wysłał jeden z plutonów na południowy zachód, czyli jak się potem okazało w prawidłowym kierunku. Pewien swego Worthington rozkazał jednak przez radio iść Carsonowi w swoje ślady. W międzyczasie do szwadronu B dołączyły kompanie B i C Pułku „Algonquin”. Szwadron A i kompania D znajdowały się wciąż daleko w tyleB.A. Reid, No Holding Back, s. 208, 310.M. Bechthold, Lost in Normandy. The Odyssey of Worthington Force, s. 12..
Około godz. 6.40 Worthington, zupełnie nie zdając sobie sprawy z popełnionej pomyłki, dotarł do podnóża wzniesienia, które uznał za wzgórze 195. Ulokował swoje siły w jego pobliżu, na prostokątnym polu ograniczonym wysokim na 1,5 m żywopłotem oraz zaroślami i kępami drzew. W rzeczywistości był to jednak obszar pomiędzy wzgórzami 140 i 111, położony 2 km na południowy wschód od Estrées-la-Campagne i ponad 6 km na północny wschód od wzgórza 195B.A. Reid, No Holding Back, s. 309–310..
Wkrótce potem dotarły tam również szwadron B (bez 2. plutonu, podążającego w kierunku „prawdziwego” wzgórza 195), kompania C i kompania B. Ta ostatnia przybyła bez swojego 10. plutonu, który poruszał się w tyle i stracił kontakt z resztą grupy. Został on jednak odnaleziony i przyprowadzony osobiście przez dowódcę kompanii; jak się okazało pluton zboczył z drogi, gdyż wykrył i zniszczył stanowisko dwóch dział 88 mm, eliminując w ataku na bagnety ich 30-osobową obsługęB.A. Reid, No Holding Back, s. 310..
O godz. 6.50 Worthington zameldował przez radio dowództwu 4 Brygady Pancernej, że zajął wzgórze 195: „Brak nieprzyjaciela – ale dowody jego niedawnej obecności. Kilka zniszczonych ciężarówek, okopy i porozrzucane narzędzia. Będziemy się tu trzymać do czasu, gdy nadejdą przyjaciele i zabezpieczą teren”.
Niemiecka reakcja