Noc długich noży () – przeprowadzona w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1934 akcja schwytania i wymordowania przeciwników Adolfa Hitlera, przede wszystkim wewnątrz ruchu narodowosocjalistycznego; tej nocy SS z pomocą wojska zajęły główną siedzibę dowództwa SA i aresztowały jego dowódcę Ernsta Röhma.
Czystka została przeprowadzona na rozległą skalę. 13 lipca 1934 Hitler powiedział w Reichstagu, że zabito 74 osoby, a sam Hermann Göring aresztował ponad tysiąc osób. Wiadomo, że przynajmniej 85 osób zabito doraźnie bez żadnego formalnego postępowania prawnego. Pretekstem do podjęcia tych działań miał być rzekomo planowany przez nich zamach stanu.
Tło historyczne Konflikt SA i armii thumb|Członkowie SA, 1932 Oddziały szturmowe (niem. Sturmabteilung, w skrócie SA) były organizacją, której ideowo bliskie były hasła socjalizmu z programu narodowego socjalizmu NSDAP. W 1933 było już jednak jasne, że Hitler wspiera inny kurs polityczny, a w SA zaczęło wzbierać niezadowolenie z takiego obrotu spraw. Jego członkowie wierzyli, że trzeba podejmować bardziej zdecydowane działania społeczne i ekonomiczne, by osiągnąć znaczący rozwój Niemiec.
Ernst Röhm, jako dowódca SA, w pierwszych miesiącach 1934 r. przemawiał podczas licznych wieców i pochodów, podkreślając w podobnym stylu rewolucyjną naturę nazizmu i wyprowadzając otwarte ataki na kierownictwo NSDAP, a zwłaszcza na niemiecką armię. SA obwiniało jej starszych oficerów za przejściową delegalizację organizacji w 1932 r., z rozkazu byłego kanclerza Rzeszy Heinricha Brüninga. Röhm wywołał poruszenie w hierarchii sił zbrojnych, kiedy ogłosił, że pragnie, aby oddziały SA stworzyły rdzeń gwardii narodowej, praktycznie omijając, a ostatecznie być może nawet zastępując armię. Hitler próbował zaspokoić jego ambicje, mianując go w grudniu 1933 r. ministrem bez teki z miejscem w gabinecie, lecz biorąc pod uwagę coraz mniejsze znaczenie rządu, krok ten miał minimalne znaczenie praktyczne i nie był w stanie spełnić ambicji Röhma, czyli objęcia władzy nad Ministerstwem Obrony, w którym w tym czasie zasiadał przedstawiciel armii, generał Werner von Blomberg.
thumb|upright|Werner von Blomberg Do 1934 Hitler zagarnął właściwie pełnię władzy politycznej, ale wciąż obawiał się utraty władzy w wyniku zamachu. By zachować kontrolę, pozwalał na wzajemne walki między swoimi podwładnymi. W rezultacie trwały polityczne przepychanki z Göringiem, Goebbelsem, Himmlerem i Heydrichem po jednej stronie, a Röhmem i jego SA z drugiej. Pozbawiony realnej władzy w centrum reżimu, Röhm zaczął budować kult własnego przywództwa w łonie SA i nadal głosił konieczność kontynuowania rewolucji. W styczniu 1934 r. szturmowcy SA wdarli się do hotelu Kaiserhof w Berlinie i zakłócili obchody urodzin byłego cesarza, świętowane tam przez wielu oficerów armii. Nazajutrz Röhm przesłał Wernerowi von Blombergowi memorandum. Von Blomberg stwierdził, że Röhm pisał w nim, iż SA powinny zastąpić armię w roli głównej siły bojowej państwa, a tradycyjne wojsko powinno ograniczyć się do szkolenia oddziałów SA mających przejąć jego obowiązki.
Von Blomberg doprowadził do spotkania z Hitlerem oraz kierownictwem SA i SS 28 lutego 1934 r., w czasie którego Röhm został zmuszony do podpisania porozumienia, że nie będzie starał się zastąpić armii swą gwardią w brunatnych koszulach. Hitler oświadczył stanowczo, że w przyszłości siłą zbrojną Niemiec będzie zawodowa, dobrze wyposażona armia, a brunatne koszule mogą jedynie sprawować względem niej funkcje pomocnicze, lecz gdy oficerowie armii wyszli ze zorganizowanego po spotkaniu przyjęcia, Röhm powiedział swoim ludziom, że nie zamierza słuchać „zabawnego kaprala” i zagroził, że wyśle Hitlera „na urlop”.
Podczas czterodniowego rejsu u wybrzeży Norwegii na pokładzie okrętu marynarki Deutschland Hitler, von Blomberg i najważniejsi oficerowie doszli do porozumienia, iż SA należy usunąć. Hitler nie wykonał jednak żadnego otwartego ruchu przeciwko SA do połowy czerwca 1934 r.
Wystąpienie Franza von Papena alt=Ilustracja|mały|upright|Franz von Papen 17 czerwca 1934 r. Franz von Papen wygłosił publiczne przemówienie na Uniwersytecie w Marburgu. Ostrzegał w nim przed „drugą rewolucją” i zaatakował kult jednostki otaczający Hitlera. Przyszedł czas, żeby nieustanne konwulsje nazistowskiej rewolucji dobiegły końca, stwierdził. W mowie, napisanej przez doradcę von Papena Edgara Junga, silnie zaatakował „samolubność, brak charakteru, nieszczerość, brak rycerskości i arogancję” tkwiące w sercu tak zwanej „niemieckiej rewolucji”. Słuchacze nagrodzili ją burzą oklasków. Wkrótce potem, pojawiwszy się na spotkaniu miłośników wyścigów konnych w Hamburgu, von Papen został przywitany brawami oraz dochodzącymi z tłumu okrzykami „Heil Marburg!”. Po powrocie ze spotkania z Mussolinim w Wenecji, Hitler dał upust swej złości na aktywność von Papena jeszcze zanim dowiedział się o przemówieniu wicekanclerza w Marburgu. Zwracając się do wiernych zwolenników NSDAP w Gerze, Hitler zaatakował „małych pigmejów” próbujących powstrzymać zwycięstwo nazistowskiej idei. „To absurdalne, gdy taki nędzny robak stara się walczyć z ogromnym przebudzeniem narodu. Absurdalne, kiedy taki mały pigmej roi sobie, że jest w stanie stanąć na drodze gigantycznego odrodzenia narodu dzięki kilku pustym frazesom”. Zaciśnięta pięść narodu, zagroził, „zmiażdży każdego, kto poważy się choćby na najdrobniejszy akt sabotażu”.
Przygotowania do przeprowadzenia czystki Hitler udał się na konsultacje z prezydentem Hindenburgiem. Przybywszy do Neudeck 21 czerwca 1934 roku został skonfrontowany z von Blombergiem, który omawiał z prezydentem przemówienie von Papena. Szef armii postawił sprawę jasno – jeżeli brunatne koszule SA nie zostaną okiełznane, Hindenburg nie zawaha się wprowadzić stanu wyjątkowego i oddać władzy w ręce armii. alt=|mały|Adolf Hitler i Paul von Hindenburg Hitler rozpoczął planowanie obalenia Röhma. Policja polityczna we współpracy z Himmlerem oraz jego zastępcą Reinhardem Heydrichem, szefem Służby Bezpieczeństwa SS, zaczęła fabrykować dowody świadczące o tym, że Röhm i jego SA szykują ogólnopaństwowy przewrót. 24 czerwca czołowym oficerom SS zaprezentowano owe „dowody” i poinstruowano ich jak mają rozprawić się z rzekomym puczem. Sporządzono listy osób „niepewnych politycznie”, a lokalnych przywódców SS poinformowano, że gdy 30 czerwca nadejdzie czas działania, zostaną wezwani, by zabić wielu z nich, zwłaszcza wszystkich stawiających opór. Armia oddawała swoje zasoby do dyspozycji SS na wypadek poważnego konfliktu. Rudolf Hess ostrzegł w audycji radiowej z 25 czerwca, że każdego, kto zamierza sprzeniewierzyć się lojalności względem Führera i prowadzić oddolną agitację rewolucyjną, czeka marny los.
27 czerwca 1934 r. Hitler spotkał się z von Blombergiem i von Reichenauem, żeby zagwarantować współpracę armii; w odpowiedzi dzień później wydalili Röhma ze Związku Oficerów Niemieckich i postawili armię w stan pełnego pogotowia. 29 czerwca von Blomberg opublikował artykuł w sztandarowym dzienniku nazistowskim, Völkischer Beobachter, deklarując w nim absolutną lojalność armii wobec nowego reżimu. Wydaje się, że w międzyczasie Hitler dowiedział się, iż Hindenburg zgodził się udzielić audiencji von Papenowi. Zaplanowano ją na 30 czerwca, dzień planowanej akcji wymierzonej w SA. Utwierdziło to najważniejszych nazistów w przekonaniu, że należy wykorzystać okazję i uderzyć również w konserwatystów.
Przebieg Akcja w Hotelu Hanselbauer 28 czerwca 1934 r. Hitler udał się na przyjęcie weselne Josefa Terbovena do Essen, skąd zatelefonował do adiutanta Röhma, rozkazał wszystkim przywódcom SA zjawić się na spotkaniu w Hotelu Hanselbauer (obecnie Hotel Lederer am See) w Bad Wiessee koło Monachium. Następnie Hitler zorganizował pośpieszną naradę z Goebbelsem i Seppem Dietrichem, oficerem SS dowodzącym jego osobistą ochroną, w Bad Godesberg. Powiedział Goebbelsowi, który oczekiwał jedynie ciosu wymierzonego w „reakcjonistów” i do tej pory o niczym nie wiedział, że jutro zamierza podjąć działania przeciwko Röhmowi. Göring został wysłany do Berlina, aby czuwał nad tamtejszymi wydarzeniami. Nocą 29 czerwca ulice Monachium zalało ok. 3000 „szturmowców” SA wykrzykujących, że obrócą w pył każdą próbę zdrady ich organizacji i potępiających Führera oraz armię. Gauleiter Monachium, Adolf Wagner, w końcu przywrócił porządek, lecz do podobnych demonstracji dochodziło również w innych częściach Niemiec. Gdy rankiem 30 czerwca 1934 r. o godzinie 4:30 Hitler dowiedział się o tych wydarzeniach po przylocie na lotnisko w Monachium, uznał, że nie może czekać do planowanej konferencji z dowódcami SA, od której miał rozpocząć czystkę.
Hitler ze świtą udał się najpierw do bawarskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, gdzie stanął oko w oko z przywódcami ulicznych manifestacji SA z minionej nocy. Oznajmił im, że zostaną rozstrzelani, a następnie zerwał ich epolety. Hitler zebrał grupę ochroniarzy z SS oraz policji, i w kawalkadzie limuzyn i kabrioletów ruszył do Bad Wiessee, gdzie wkroczyli do hotelu Hanselbauer. W towarzystwie swojego pierwszego szofera, Juliusa Schrecka, i z grupą uzbrojonych detektywów, Hitler udał się na pierwsze piętro. Erich Kempka, który wiózł Hitlera do Bad Wiesse, opisał dalsze wydarzenia:
Brunatne koszule zostały zamknięte w hotelowych pralniach, a następnie zabrane do Stadelheim. Hitler i jego towarzysze podążyli za nimi do Monachium. W międzyczasie najważniejsi członkowie SA przybywający na główny dworzec kolejowy w mieście zmierzając na zaplanowane spotkanie, od razu po opuszczeniu pociągów byli aresztowani przez SS.
Po powrocie do Monachium Hitler skierował się do siedziby partii nazistowskiej, zabezpieczonej przez regularne wojsko. Publicznie wypowiedział się przeciwko Röhmowi i przywódcom brunatnych koszul, ogłaszając, że zostali zdymisjonowani i czeka ich pluton egzekucyjny. „Niezdyscyplinowane oraz nieposłuszne osobniki i aspołeczne lub chore elementy” zostaną wyeliminowane. Hitler wyrażał się niechętnie o posłaniu Röhma, jednego z najdłużej służących mu zwolenników, na śmierć. Himmler i Göring podsunęli Hitlerowi wyjście z sytuacji; jako oficer Röhm powinien popełnić samobójstwo, a jeśli tego nie uczyni, będzie to oznaczać, że nie ma honoru i zasłużył na zastrzelenie. 1 lipca 1934 r. przesłał Röhmowi wiadomość, że może otrzymać pistolet i samemu się zabić. Kiedy ten nie skorzystał z tej możliwości, Hitler polecił wykonanie wyroku Theodorowi Eicke, komendantowi Dachau.
Oprócz tego Hitler nakazał zabić śląskiego funkcjonariusza SA, Edmunda Heinesa, który w 1932 r. przewodził rewolcie przeciwko partii nazistowskiej w Berlinie, a wraz z nim prowodyrów monachijskich zajść z poprzedniej nocy. Pozostałych członków SA wywieziono do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie zostali brutalnie pobici przez strażników z SS. O godzinie szóstej wieczorem Hitler odleciał do Berlina, aby przejąć kontrolę nad wydarzeniami w stolicy, gdzie Hermann Göring wprowadzał w życie jego wytyczne.
Działania Hermanna Göringa w Berlinie alt=|mały|Adolf Hitler i Hermann Göring