Wysiedlenia Polaków z Pomorza – masowe wysiedlenia ludności polskiej i żydowskiej z terenów Pomorza Gdańskiego, dokonywane przez okupantów niemieckich w latach 1939–1943.
Polscy historycy oceniają, że w latach II wojny światowej z terenów Pomorza Gdańskiego – wcielonych do Rzeszy jako tzw. Okręg Gdańsk-Prusy Zachodnie (niem. Reichsgau Danzig-Westpreußen) – wysiedlonych zostało od 120 tys. do 170 tys. obywateli polskich narodowości polskiej i żydowskiej, na których miejsce sprowadzono blisko 120 tys. niemieckich osadników. Akcja wysiedleńcza przybrała największe natężenie i najbrutalniejszy charakter w okresie między październikiem 1939 a marcem 1941. Później wywózki Polaków na tereny Generalnego Gubernatorstwa zostały zastąpione tzw. „komasacją rodzin polskich”, wysiedleniami wewnętrznymi oraz wzmożoną akcją germanizacyjną.
Geneza thumb|Mapa Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie z rejencjami i miastami powiatowymi
Wkrótce po zakończeniu kampanii wrześniowej Adolf Hitler dekretem z 8 października 1939 jednostronnie wcielił do Rzeszy zachodnie ziemie II Rzeczypospolitej. Anektowane tereny były odtąd określane jako „wcielone ziemie wschodnie” (niem. eingegliedarte Ostgebiete). Na obszarze Pomorza Gdańskiego władze III Rzeszy utworzyły 26 października 1939 nową jednostkę administracyjną – tzw. Okręg Rzeszy Prusy Zachodnie (2 listopada nazwę prowincji zmieniono na Gdańsk-Prusy Zachodnie) – w którego skład weszły m.in. tereny przedwojennego polskiego województwa pomorskiego. Namiestnikiem Rzeszy (niem. Reichsstatthalter) w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie Hitler mianował Alberta Forstera, wcześniej nazistowskiego przywódcę w Wolnym Mieście Gdańsku. Obok funkcji namiestnika Forster pełnił jednocześnie na Pomorzu funkcję gauleitera, tj. szefa okręgu partyjnego NSDAP.
Zadanie, które Hitler powierzył namiestnikom świeżo zaanektowanych ziem, było jasno określone. Podczas rozmowy z członkami naczelnego dowództwa Wehrmachtu w dniu 18 października 1939 Führer dał wyraz nadziei, że: „za dziesięć lat Greiser i Forster będą mogli zameldować, iż Poznań i Prusy Zachodnie stały się już kwitnącą niemiecką krainą”. Niemieckie plany w odniesieniu do Pomorza oraz pozostałych „wcielonych ziem wschodnich” streszczały się do trzech słów: Eindeutschung, Entjudung, Entpolonisierung („zniemczenie”, „odżydzenie”, „odpolonizowanie”). Jednym ze środków prowadzących do realizacji tych planów była bezpośrednia eksterminacja, której poddawano przede wszystkim polską inteligencję oraz osoby aktywne społeczne i cieszące się autorytetem w polskiej społeczności. Między październikiem 1939 a kwietniem 1940 na samym tylko Pomorzu Niemcy zamordowali w ramach tzw. Akcji „Inteligencja” (niem. Intelligenzaktion) od 30 tys. do 40 tys. przedstawicieli tzw. polskiej warstwy przywódczej. Masowo mordowano również inne osoby uznawane przez nazistów za „niepożądane” – Żydów oraz pacjentów szpitali psychiatrycznych lub zakaźnychNiemiecki historyk Dieter Schenk obliczył, iż w latach 1939–1945 w Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie hitlerowcy zamordowali od 52 794 do 60 750 ludzi. Z wyjątkiem kilkuset, niemal wszystkie te osoby straciły życie w pierwszych miesiącach po wkroczeniu wojsk niemieckich. Patrz: ..
Drugim środkiem, za pomocą którego władze III Rzeszy zamierzały szybko zgermanizować zaanektowane ziemie, były masowe wysiedlenia Polaków i Żydów. Koncepcje zmiany stosunków narodowościowych w regionie na drodze masowych przesiedleń ludności były rozważane przez Niemców jeszcze przed wybuchem wojny. Między innymi już w sierpniu 1939 roku Sztab Przywódcy Chłopów Niemieckich (niem. Stabsamt des Reichsbauernführers) opracował z własnej inicjatywy tajny projekt osadnictwa niemieckiego na Pomorzu i Wielkopolsce (tzw. plan Darrégo). W projekcie przewidziano wysiedlenie na wschód 200 tys. Polaków. Pozostałą ludność polską planowano zatrzymać na miejscu i wykorzystać w charakterze taniej siły roboczej dla niemieckiego przemysłu i rolnictwa.
Już w pierwszej dekadzie września 1939, a więc jeszcze w trakcie trwania działań wojennych, Forster (pełniący podówczas funkcję szefa administracji cywilnej na zajętych przez Wehrmacht obszarach Pomorza) wydał specjalną instrukcję podległym sobie organom partyjnym i państwowym. Głosiła ona: „całkiem niepożądanych Polaków wydalić natychmiast [...]. Przy oczyszczaniu miasta i pozostałych obszarów nie zapomnieć również o Żydach”. Z kolei w dniu 21 września 1939 odbyła się w Berlinie narada pod przewodnictwem SS-Gruppenführera Reinharda Heydricha, w której udział wzięli dowódcy niemieckich Einsatzgruppen (grup operacyjnych niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa) działających na ziemiach polskich oraz szefowie najważniejszych departamentów Generalnego Urzędu Policji Bezpieczeństwa. W trakcie spotkania Heydrich poinformował swoich podwładnych, że w najbliższym czasie zachodnie województwa Polski zostaną wcielone do Rzeszy. Zapowiedział likwidację polskiej inteligencji oraz szybkie usunięcie Żydów z anektowanych ziem. W odniesieniu do ludności żydowskiej planowano w pierwszym rzędzie zgromadzić ją w miastach (celem ułatwienia kontroli nad całą społecznością), a następnie wysiedlić do centralnej Polski. Wreszcie w dniu 2 października 1939 ministerstwo spraw wewnętrznych Rzeszy wydało memoriał pt. „Zadania zarządu cywilnego na okupowanych ziemiach polskich”. Autorzy dokumentu zaproponowali sprowadzenie na świeżo zaanektowane ziemie osadników niemieckich z Rzeszy oraz innych krajów europejskich. Proponowali również pozbawić własności ziemskiej tych Polaków, którzy po 1918 nabyli ją z rąk niemieckich.
Właściwą podstawą „prawną” dla masowych wysiedleń ludności polskiej stał się jednak „dekret o umocnieniu niemczyzny” wydany przez Hitlera w dniu 7 października 1939. W dokumencie nie było co prawda mowy o przeprowadzaniu wypędzeń, lecz zapowiadał on niedwuznacznie „wyłączenie szkodliwego wpływu obcych, pod względem narodowościowym, części ludności”. Za wykonanie postanowień dekretu miał odpowiadać Reichsführer-SS Heinrich Himmler, którego mianowano w tym celu Komisarzem Rzeszy dla Umocnienia Niemczyzny. Już cztery dni po wydaniu „dekretu o umocnieniu niemczyzny” Himmler upoważnił policję bezpieczeństwa i służbę bezpieczeństwa do rozpoczęcia wysiedleń ludności polskiej i żydowskiej z Gdańska, Gdyni i Poznania. Na Pomorzu nad realizacją rozkazu miał czuwać Pełnomocnik Komisarza Rzeszy dla Umocnienia Niemczyzny, którym Himmler mianował SS-Gruppenführera Richarda Hildebrandta – tamtejszego Wyższego Dowódcę SS i Policji. Z kolei 27 października 1939 gauleiter Forster zapowiedział podczas wiecu w Bydgoszczy: „my jesteśmy przez Führera do tego kraju wysłani jako powiernicy sprawy niemieckiej z jasnym celem – kraj ponownie uczynić niemieckim (...). Kto należy do narodu polskiego, musi ten kraj opuścić”. W notatce służbowej z końca października 1939 szef placówki SD w Bydgoszczy, dr Rudolf Oebsger-Röder, zapisał natomiast, że: „zgodnie z wolą Führera, w najbliższym czasie z polskiego Pomorza Gdańskiego mają powstać niemieckie Prusy Zachodnie”. Jako jeden ze środków do realizacji tego planu (obok likwidacji polskiej inteligencji) wymienił „wysiedlenie względnie przesiedlenie wszystkich «rodzimych Polaków» i «Kongresowiaków»”. Dr Oebsger-Röder przewidywał jednak, że realizacja planu zajmie całe lata.
Początkowo Himmler planował, że ogólny nadzór nad akcją wysiedleńczą będzie sprawował dowódca SD i policji bezpieczeństwa (BdS) w Generalnym Gubernatorstwie – SS-Brigadeführer Bruno Streckenbach. Z tego powodu to właśnie w Krakowie – stolicy Generalnego Gubernatorstwa – zorganizowana została w dniu 8 listopada 1939 konferencja wysokiego szczebla pn. „Osadnictwo względnie ewakuacja na terenach wschodnich”. W spotkaniu udział wzięli m.in. Streckenbach, Friedrich Wilhelm Krüger – Wyższy Dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie, Becker – miejscowy dowódca policji porządkowej oraz Wyżsi Dowódcy SS i Policji z okręgów Gdańsk-Prusy Zachodnie i Kraju Warty. Konferencja była poświęcona przede wszystkim ustaleniu technicznych szczegółów planowanej akcji wysiedleńczej. Postanowiono, że rozpocznie się ona w połowie listopada i zostanie przeprowadzona przede wszystkim przy użyciu transportu kolejowego. Planowano, że do końca 1940 z ziem wcielonych do Rzeszy zostanie wysiedlonych blisko milion Polaków i Żydów – z czego około 400 tys. z Pomorza. Ostatecznie w dniu 28 listopada 1939 Himmler postanowił jednak powierzyć koordynację wysiedleń berlińskiej centrali Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA).
Jednocześnie w Berlinie przygotowywano ogólne koncepcje germanizacji zachodnich ziem Polski. 25 listopada 1939 w Urzędzie dla Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP ukończono prace nad memoriałem pt. „Kwestia traktowania ludności na byłych terenach polskich z rasowo-politycznego punktu widzenia”. Autorzy dokumentu – dr Erhard Wetzel i Günther Hecht – postulowali, że „celem polityki wschodniej na nowych obszarach Rzeszy musi być wytworzenie ludności niemieckiej jednolitej rasowo”. W tym celu należało ich zdaniem zrealizować trzy zadania: zniemczyć tę część ludności okupowanych ziem, która się do tego nadaje; wysiedlić ludność pozostałą oraz sprowadzić na jej miejsce Niemców. W konkluzji autorzy memoriału stwierdzili: „Polacy, którzy nie będą mogli zostać zniemczeni, będą musieli zostać wysiedleni na pozostały polski obszar”. Wetzl i Hecht przewidywali, że ziem polskich wcielonych do Rzeszy wysiedlonych zostanie 5 mln 636 tys. osób – w szczególności Polacy, którzy osiedlili się na ziemiach zachodnich po 1918; przedstawiciele „polskiej warstwy przywódczej”; Żydzi i osoby mieszanej krwi oraz tzw. „neutralni” Polacy, których uznano za niezdolnych do zniemczenia. Zakładano również prowadzenie intensywnego osadnictwa niemieckiego na anektowanych obszarach. Autorzy memoriału zaznaczyli jednakże, że „kryteria rasowo-polityczne, które z natury rzeczy muszą być stosowane w sposób bezkompromisowy” nie mogą stać w sprzeczności z potrzebami gospodarczymi Rzeszy. Kilka tygodni później w Komisariacie Rzeszy dla Umocnienia Niemczyzny, przygotowano opracowanie o zasadach planowania celem odbudowy świeżo wcielonych ziem wschodnich. Autorzy memoriału oceniali, że jesienią 1939 dawne ziemie zachodnie Rzeczypospolitej zamieszkiwało około 8 milionów Polaków i 1,1 miliona Niemców. W pierwszym etapie proponowali więc „osiągnięcie stanu narodowościowego z roku 1914”, co oznaczało usunięcie 3,4 miliona Polaków i sprowadzenie na ich miejsce takiej samej liczby Niemców.
W styczniu 1940 komisja ds. mniejszości w Akademii Prawa Niemieckiego przygotowała (prawdopodobnie z inspiracji Hansa Franka) memoriał pt. „Postać prawna niemieckiej polityki polskiej według narodowo-politycznego punktu widzenia”. Jego założenia były skromniejsze niż w przypadku poprzednich planów. Postulowano bowiem, aby ze względu na ograniczoną „chłonność” Generalnego Gubernatorstwa wysiedlić z ziem wcielonych do Rzeszy „tylko” 1-1,5 miliona mieszkańców – Żydów oraz przedstawicieli „polskiej warstwy przywódczej”. Wiosną 1940 Konrad Meyer-Hetling opracował z kolei „Założenia kształtujące politykę przesiedleńczą i osadniczą w byłej Polsce”, które przewidywały zakończenie niemieckiego osadnictwa na terenach wiejskich w ciągu pięciu lat, a w miastach – w ciągu dziesięciu lat. Wreszcie w maju 1940 w Komisariacie dla Umocnienia Niemczyzny opracowano memoriał pt. „Kilka myśli o traktowaniu obcoplemieńców na Wschodzie”. Ten dokument brał pod uwagę widoczną już wyraźnie konieczność ograniczenia skali akcji wysiedleńczej. Jego autorzy położyli więc nacisk na konieczność wewnętrznego rozbicia narodu polskiego poprzez odrywanie różnych grup etnograficznych (takich jak Kaszubi, czy Górale) oraz intensywną germanizację.
Wysiedlenia „dzikie”