Operacja Cobra – operacja wojskowa przeprowadzona w dniach 25–31 lipca 1944 roku w okolicach francuskiego miasta Saint-Lô przez amerykańską 1 Armię, mająca na celu przełamanie niemieckiej linii obrony i umożliwienie wojskom amerykańskim wydostanie się z Normandii.

Siedem tygodni po wylądowaniu na plażach Normandii wojska alianckie nadal pozostawały uwięzione na jej terenie, a wszelkie próby przerwania niemieckiej obrony kończyły się niepowodzeniem. Sytuację miała odmienić dopiero zaplanowana na 24 lipca ofensywa, która otrzymała kryptonim „Cobra”. Zgodnie z planem, atak 1 Armii gen. Omara Bradleya poprowadzony spomiędzy wsi La Chapelle-en-Juger i Hébécrevon miał być poprzedzony zmasowanym atakiem lotnictwa na pozycje niemieckie na tym obszarze.

Pierwsza próba ataku okazała się katastrofą, gdy część bomb zrzuconych przez bombowce spadła na pozycje amerykańskie, zabijając lub raniąc 150 żołnierzy. Mimo to, już następnego dnia podjęto kolejną próbę natarcia. Przez trzy godziny 1500 amerykańskich samolotów B-17 Flying Fortress i B-24 Liberator, wspieranych przez średnie bombowce i myśliwce bombardowały pozycje niemieckie, zadając przeciwnikowi ciężkie straty. Wkrótce po zakończeniu nalotów do ataku ruszyli żołnierze 1. Armii, którzy natknęli się na stosunkowo silny opór Niemców.

26 lipca, dowodzony przez J. Lawtona Collinsa VII Korpus zajął Saint-Gilles, przekroczył drogę prowadzącą z Saint-Lô do Coutances i dotarł do Canisy. W niemieckiej linii obrony zaczęły pojawiać się luki, a następnego dnia front całkowicie się załamał. Wojska amerykańskie rozpoczęły szybkie natarcie w kierunkach zachodnim i południowym, jeszcze tego samego dnia zajmując Marigny, Lessay i Périers. 28 lipca 4 Dywizja Pancerna wyzwoliła Coutances.

Znaczna część wojsk niemieckich została okrążona, a tysiące żołnierzy trafiły do amerykańskiej niewoli. Podejmowane przez Niemców próby odtworzenia linii obrony zakończyły się fiaskiem. 30 lipca 6 Dywizja Pancerna wyzwoliła Bréhal oraz Granville, a jeszcze tego samego wieczoru zajęła Avranches. Następnego dnia Amerykanom udało się zająć most nad rzeką Sélune w miejscowości Pontaubault, tym samym docierając do granic Bretanii.

W ciągu niecałego tygodnia wojska gen. Bradleya posunęły się naprzód o 60 km, otwierając aliantom drogę do Francji i wzięły do niewoli 18 000 jeńców.

Tło Po udanej inwazji aliantów na Normandię 6 czerwca 1944 roku postęp wojsk Sprzymierzonych w głąb lądu był powolny. Aby ułatwić aliantom rozbudowę przyczółka we Francji i zapewnić dopływ zaopatrzenia dla dalszej ekspansji, wczesnymi celami kampanii były pełnomorski port w Cherbourgu na zachodnim krańcu sektora amerykańskiego oraz historyczne miasto Caen w sektorze brytyjskim i kanadyjskim na wschodzie Pierwotny plan kampanii w Normandii przewidywał silne wysiłki ofensywne w obu sektorach, podczas których brytyjska 2 Armia (gen. por. Miles Dempsey) miała zająć Caen i obszar położony na południe od niego, a amerykańska 1 Armia (gen. por. Omar Bradley) obszar do doliny Loary.

Gen. Bernard Montgomery – dowodzący wszystkimi siłami lądowymi aliantów w Normandii – zaplanował wyzwolenie Caen już pod koniec pierwszego dnia inwazji, podczas gdy Cherbourg miał upaść 15 dni później. 2 Armia miała za zadanie zająć Caen, a następnie utworzyć front na południowym wschodzie, rozciągający się do Caumont-l'Éventé, aby zdobyć kluczowe lotniska i chronić lewą flankę 1 Armii podczas jej ataku na Cherbourg. Kontrolowanie Caen i jego okolic – pożądane ze względu na otwarty teren, który pozwoliłby na prowadzenie wojny manewrowej – zapewniłoby również 2 Armii odpowiednie pozycje wyjściowe do ataku na południe w celu zajęcia Falaise, które mogłoby zostać wykorzystane jako zaczątek manewru na wschód w celu natarcia na Argentan a następnie przez rzekę Touques. Zdobycie Caen zostało opisane przez brytyjskiego historyka Lionela Ellisa jako najważniejszy cel D-Day przypisany brytyjskiemu I Korpusowi (gen. por. John Crocker). Ellis, jak i Chester Wilmot nazwali plan aliantów „ambitnym”, ponieważ sektor Caen obejmował najsilniejszą obronę niemiecką w Normandii.

thumb|Ofensywy anglo-kanadyjskie w rejonie Caen Pierwsza próba dotarcia do miasta przez I Korpus 6 czerwca została zablokowana przez elementy 21 Dywizji Pancernej, a ponieważ Niemcy rozmieścili większość posiłków wysłanych do Normandii w rejonie Caen, front anglo-kanadyjski szybko ustabilizował się daleko od pierwotnych celów 2 Armii. Operacja Perch przeprowadzona tydzień po D-Day i operacja Epsom (26–30 czerwca) przyniosły pewne zdobycze terytorialne i uszczupliły siły obrońców, lecz Caen pozostało w rękach niemieckich aż do operacji Charnwood (7–9 lipca), kiedy 2 Armii we frontalnym ataku udało się zająć północną część miasta aż do rzeki Orne.

thumb|left|Obszar operacji Cobra Kolejne anglo-kanadyjskie ofensywy wokół Caen związały walką najlepsze siły niemieckie w Normandii, w tym większość wojsk pancernych, na wschodnim krańcu przyczółka aliantów, lecz mimo to 1 Armia na zachodzie poczyniła przez pierwszy miesiąc inwazji dość niewielkie postępy, napotykając twardy opór Niemców. Częściowo było to spowodowane ograniczeniami związanymi z miejscowym krajobrazem, obejmującym gęsto zasadzone żywopłoty bocage, wąskie uliczki miasteczek i małe lasy, do walki w których jednostki amerykańskie nie były dobrze przeszkolone. Ponieważ alianci nie dysponowali żadnym stałym portem we Francji, całe posiłki i zaopatrzenie musiało przybywać bezpośrednio na plaże, przez dwa prowizoryczne porty Mulberry, zdane na łaskę pogody.

19 czerwca na kanale La Manche przeszła potężna burza, która trwała trzy dni i spowodowała znaczne opóźnienia w przygotowaniach aliantów oraz odwołanie niektórych operacji. Natarcie 1 Armii w sektorze zachodnim zostało ostatecznie zatrzymane przez Bradleya przed miastem Saint-Lô, aby skoncentrować wysiłki na zajęciu Cherbourga. Obrona Cherbourga składała się głównie z czterech niemieckich grup bojowych utworzonych z pozostałości jednostek, które wycofały się w górę półwyspu Cotentin, przy czym obrona portu została zaprojektowana tak, aby odeprzeć przede wszystkim atak od strony morza. Zorganizowany niemiecki opór ostatecznie zakończył się 27 czerwca, kiedy amerykańskiej 9 Dywizji Piechoty udało się skruszyć obronę Cap de la Hague, na północny zachód od portu. W ciągu czterech dni VII Korpus (gen. mjr J. Lawton Collins) wznowił ofensywę w kierunku Saint-Lô wraz z XIX i VIII Korpusem, sprawiając, że Niemcy przenieśli więcej swoich jednostek pancernych do sektora amerykańskiego.

Planowanie Pomysłodawca koncepcji operacji Cobra nie jest dokładnie znany. Według oficjalnego biografa Montgomery’ego podwaliny pod operację Cobra położono 13 czerwca. W planowaniu ogromnie pomagał szczegółowy wywiad systemu Ultra, który dostarczał na bieżąco odszyfrowane meldunki pomiędzy Oberkommando der Wehrmacht a niemieckimi generałami. Ówczesny plan Montgomery’ego przewidywał zajęcie przez 1 Armię Saint-Lô i Coutances, a następnie wykonanie dwóch ataków na południe; jeden z Caumont w kierunku Vire i Mortain, a drugi z Saint-Lô w kierunku Villedieu-les-Poêles i Avranches. Chociaż wzdłuż półwyspu Cotentin w kierunku La Haye-du-Puits i Valognes należało utrzymać tempo natarcia, zajęcie Cherbourga nie było priorytetem. Wraz ze zdobyciem miasta przez VII Korpus w dniu 27 czerwca, początkowy harmonogram Montgomery’ego został wyprzedzony przez wydarzenia i atak na Caumont nigdy nie został zaakceptowany.

Po zakończeniu operacji Charnwood i odwołaniu ofensywy 1 Armii w kierunku Saint-Lô, Montgomery spotkał się 10 lipca z Bradleyem i Dempseyem, aby omówić plany dotyczące dalszych działań 21 Grupy Armii. Bradley powiedział, że postęp na zachodniej flance jest bardzo powolny, ale zaplanowano kolejną próbę przełamania, o kryptonimie Cobra, którą 1 Armia ma rozpocząć 18 lipca. Montgomery zatwierdził plan i stwierdził, że strategia ta pozostanie odwróceniem uwagi Niemców z 1 Armii na sektor brytyjski i kanadyjski. Dempseyowi polecono „kontynuować uderzenia, ściągając na siebie niemiecką siłę, zwłaszcza czołgi, aby ułatwić Bradowi drogę”. Aby to osiągnąć, zaplanowano operację Goodwood, a głównodowodzący alianckich sił ekspedycyjnych gen. Dwight Eisenhower zapewnił, że obie operacje będą miały wsparcie alianckich bombowców strategicznych.

thumb|Niemieckie pozycje w rejonie Saint-Lô, noc z 24 na 25 lipca 1944 12 lipca Bradley poinformował swoich dowódców o planie Cobra, który składał się z trzech faz. Główne uderzenie miało zostać przeprowadzone pod dowództwem VII Korpusu. W pierwszej fazie atak przełamujący miał zostać przeprowadzony przez 9 Dywizję Piechoty (gen. mjr Manton S. Eddy) i 30 Dywizję Piechoty (gen. mjr Leland Hobbs), które wdarłyby się do niemieckiej strefy obronnej, a następnie utrzymały flanki wyłomu, podczas gdy 1 Dywizja Piechoty (gen. mjr Clarence Huebner) i 2 Dywizja Pancerna (gen. mjr Edward H. Brooks) parłyby w głąb pozycji nieprzyjaciela, aż do załamania się oporu. 1 Dywizja Piechoty „miała zająć Marigny, a cel ten został wykorzystany przez strumień czołgów 3 Dywizji Pancernej generała Watsona, który miał ruszyć na południe w kierunku Coutances”. 2 Dywizja Pancerna – część „sił eksploatacyjnych Collinsa” 2 Dywizji Pancernej na wschodzie sektora VII Korpusu oraz „1 Dywizja Piechoty wzmocniona przez Dowództwo Bojowe B 3 Dywizji Pancernej na zachodzie” – „przejdzie przez sektor 30 Dywizji Piechoty… i będzie strzec całej lewej flanki amerykańskiej”. Gdyby VII Korpus odniósł sukces, niemieckie pozycje w zachodniej Normandii stałyby się niemożliwie do utrzymania, otwierając aliantom stosunkowo łatwy postęp w kierunku południowo-zachodniego krańca bocage w celu odcięcia i przejęcia Półwyspu Bretońskiego. Wywiad 1 Armii oszacował, że w ciągu pierwszych kilku dni po rozpoczęciu operacji Cobra nie nastąpi żaden niemiecki kontratak, a jeśli nastąpi to później, będą to jedynie akcji siłami wielkości batalionu.

Operacja Cobra miała być skoncentrowanym atakiem na front o długości 6400 m, w przeciwieństwie do poprzednich szerokofrontowych ofensyw amerykańskich i miała mieć zapewnione pełne wsparcie powietrzne. Myśliwce bombardujące miały koncentrować się na uderzaniu w czołową niemiecką obronę w pasie 230 m, bezpośrednio na południe od drogi Saint-Lô – Periers, podczas gdy ciężkie bombowce gen. Carla Spaatza miały bombardować na głębokości do 2300 m za pierwszą linią niemieckiego oporu. Przewidywano, że fizyczne zniszczenia i siła uderzeniowa krótkiego, lecz intensywnego bombardowania znacznie osłabią niemiecką obronę, więc oprócz artylerii dywizyjnej wsparcie miały zapewnić także jednostki armijne i korpuśne, w tym dziewięć batalionów artylerii ciężkiej, pięć średniej i siedem batalionów artylerii lekkiej. Do ofensywy przeznaczono w sumie ponad tysiąc dział artylerii dywizyjnej i korpuśnej, dla operacji w VII Korpusie przeznaczono około 140 000 pocisków artyleryjskich, a kolejne 27 000 dla VIII Korpusu.

Aby przezwyciężyć ograniczenia związane z terenem, które sprawiały, że ataki były tak trudne i kosztowne dla obu stron, w niektórych czołgach M4 Sherman, M5A1 Stuart i niszczycielach czołgów M10 wprowadzono modyfikacje Rhino, wyposażając je w „kły” przecinające żywopłoty. Niemieckie czołgi pozostały ograniczone do ruchu drogowego, podczas gdy amerykańskie pojazdy mogły teraz manewrować z większą swobodą, chociaż skuteczność tych urządzeń była przeceniana. W przeddzień operacji Cobra 60 procent czołgów 1 Armii posiadało modyfikację Rhino. Aby zachować nowy wynalazek w tajemnicy, Bradley zabronił ich używania do czasu rozpoczęcia operacji Cobra. W sumie dostępnych było 1269 czołgów średnich M4, 694 czołgów lekkich M5A1 i 288 niszczycieli czołgów M10.

Operacje wspierające

thumb|Żołnierze 1. batalionu Gwardii Walijskiej, wchodzącej w skład 32 Brygady Dywizji Pancernej Gwardii, w akcji niedaleko Cagny, 19 lipca 1944