thumb|Unicka katedra w Chełmie po adaptacji na prawosławny sobór i przebudowie w stylu rosyjsko-bizantyjskim. Współcześnie (2011) jest to rzymskokatolicka bazylika Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie Likwidacja unickiej diecezji chełmskiej i jej przyłączenie do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego – nastąpiły w 1875 po trwającej od momentu stłumienia powstania styczniowego kampanii prowadzonej przez carską administrację zaboru rosyjskiego. W momencie kasaty diecezji w Imperium Rosyjskim ostatecznie przestał istnieć Kościół unicki, zaś jego wiernych zmuszono do konwersji na prawosławie. Likwidacja diecezji chełmskiej stanowiła konsekwencję antyunickiej polityki kolejnych carów, uważających katolików obrządku wschodniego za prawosławnych zmuszonych do przyjęcia jurysdykcji papieskiej, którzy jak najszybciej powinni ją opuścić, przyjmując rosyjskie wyznanie państwowe. Działalność carskiej administracji na Chełmszczyźnie i na Południowym Podlasiu wpisywała się również w szerzej zakrojoną politykę rusyfikacyjną.

Oficjalną likwidację diecezji chełmskiej poprzedziła kampania oczyszczania obrządku unickiego z elementów o pochodzeniu łacińskim, jakie pojawiły się w nim wskutek bliskich kontaktów między unicką a rzymskokatolicką ludnością Chełmszczyzny. Zreformowano również unickie seminarium duchowne, upodabniając je do szkół prawosławnych tego samego szczebla działających w Rosji, ograniczono kompetencje biskupa chełmskiego w stosunku do proboszczów i konsystorza, dokonano przebudów świątyń w duchu architektury rosyjskiej. Znaczącą rolę w realizacji polityki państwowej odegrali duchowni uniccy sprowadzeni z Galicji, moskalofile i uczestnicy ruchu obrzędowego, chętnie wdrażający w swoich parafiach polecenia rosyjskiej administracji.

W ostatniej fazie przygotowań do likwidacji diecezji, gdy parafie unickie zmuszono do wykorzystywania w nabożeństwach rytu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, na Chełmszczyźnie i Podlasiu doszło do zamieszek na tle wyznaniowym. Unici domagali się zachowania dotychczasowych obrzędów i niewprowadzania prawosławia. Akty biernego i czynnego oporu trwały przez cały rok 1874 i początek 1875. Protesty tłumiło wojsko rosyjskie; w styczniu 1874 w Drelowie i Pratulinie oddziały oddały strzały do broniących dostępu do cerkwi unitów, zabijając kilkanaście osób i raniąc dalszych kilkadziesiąt. Dalszych kilkaset uczestników zajść trafiło do więzień i na zesłanie w głąb Rosji.

W 1875 Świątobliwy Synod Rządzący ogłosił oficjalne przyłączenie 267 parafii unickiej diecezji chełmskiej do eparchii chełmsko-warszawskiej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Oznaczało to włączenie do Kościoła prawosławnego ok. 260 tys. wiernych. W oficjalnej retoryce władz decyzja ta była umotywowana wolą samych unitów. Równocześnie 29 byłych parafii unickich nadal bojkotowało cerkwie prawosławne. W latach 1905–1909, po wejściu w życie aktu tolerancyjnego, od 57 tys. do 170 tys. wiernych prawosławnych zamieszkujących ziemię chełmską opuściło Rosyjski Kościół Prawosławny, przechodząc na katolicyzm obrządku łacińskiego. Przy dotychczasowym wyznaniu pozostało ok. 200 tys. osób, przede wszystkim na ziemi chełmskiej i tomaszowskiej.

Tło historyczne W 981 roku Chełm został zdobyty na Lachach (Polakach) przez ruskiego księcia Włodzimierza i wszedł w skład Rusi Kijowskiej. Grody Czerwieńskie wraz z Chełmem zostały na krótko w latach 1018–1031 odbite przez Bolesława Chrobrego. Gdy w 1031 roku Grody Czerwieńskie zostały opanowane przez Jarosława Mądrego przesiedlano na te tereny ludność ruską.

Od 1240 Chełm był siedzibą prawosławnej eparchii wchodzącej w skład prawosławnej metropolii kijowskiej. W momencie powstania eparchia obejmowała ziemie bełską i chełmską, następnie włączono w jej jurysdykcję także południowe Podlasie, ziemię drohiczyńską i mielnicką. Od 1377 eparchia w całości znajdowała się w granicach Rzeczypospolitej. Jej dokładne granice, z powodu braku źródeł, nie mogą być jednoznacznie określone. W końcu XVI w. liczyła ok. 420–440 parafii.

W 1596 prawosławny biskup chełmski Dionizy (Zbirujski) przyjął postanowienia unii brzeskiej, co oznaczało automatyczne przekształcenie administratury prawosławnej w unicką. Do decyzji tej negatywnie ustosunkowała się znaczna część wiernych administratury. W 1650 król Jan II Kazimierz Waza zgodził się na reaktywowanie chełmskiej eparchii prawosławnej, jednak rok później zmienił swoją decyzję. Ludność ziemi chełmskiej stopniowo przyjmowała unię.

W 1824 diecezja chełmska była jedyną unicką administraturą na terytorium Królestwa Polskiego i liczyła 288 parafii. Od 1830 podlegała bezpośrednio Stolicy Apostolskiej, nie zaś greckokatolickiej metropolii lwowskiej. Było to efektem zabiegów carskiej dyplomacji.

Ogólny kierunek polityki kolejnych carów wobec żyjących w Imperium Rosyjskim unitów był nieprzychylny. Wyznawców katolicyzmu w obrządku wschodnim traktowano jak prawosławnych, którzy pod przymusem przyjęli jurysdykcję papieża i będą w przyszłości skłonni do jej porzucenia. Szeroko zakrojona działalność na rzecz nawracania unitów na prawosławie została podjęta na ziemiach białoruskich i litewskich już za rządów Katarzyny II. Po przerwie w latach panowania Pawła I i Aleksandra I walkę z unią na nowo podjął car Mikołaj I. Administracyjną likwidację Kościoła unickiego poprzedziła długofalowa kampania upodabniania obrzędów unickich do prawosławnych koordynowana przez biskupa litewskiego Józefa Siemaszkę. W 1839 na synodzie w Połocku ogłoszono zniesienie unii na Litwie i Białorusi. W tych okolicznościach diecezja chełmska stała się jedyną administraturą Kościoła unickiego w Rosji. thumb|Wnętrze unickiej cerkwi św. Dymitra w Czerniejowie przed 1871. Wyposażenie świątyni nosi wyraźne cechy latynizacji, widoczny jest np. brak ikonostasu. Podobny wygląd cerkwi od lat 40. XIX wieku był powszechny w diecezji chełmskiej Na przestrzeni wieków obrządek używany w diecezji chełmskiej przybrał wiele unikatowych cech niespotykanych w innych strukturach Kościoła unickiego. Były to przede wszystkim obrzędy i zwyczaje zapożyczone z obrządku łacińskiego. Proces latynizacji diecezji szczególnie przybrał na sile w latach 40. XIX stulecia, równolegle z tendencją duchowieństwa unickiego do polonizacji. W cerkwiach unickich na szeroką skalę pojawiły się organy, rezygnowano natomiast z ikonostasów i orientowania budynków. Odprawiano godzinki i nabożeństwa różańcowe, upowszechniły się polskie pieśni religijne.

Pierwsze działania sygnalizujące chęć przyszłej likwidacji diecezji władze carskie podjęły w latach 50. XIX wieku. Przeprowadzono wtedy reformę unickiego seminarium duchownego w Chełmie, upodabniając panujący w nim system kształcenia do obowiązującego w seminariach prawosławnych. Diecezję zobowiązano ponadto do kierowania części alumnów na kształcenie w Moskiewskiej lub Petersburskiej Akademii Duchownej.

Polityka rosyjska wobec diecezji chełmskiej w latach 1864–1871 Ostateczna decyzja o kasacie diecezji chełmskiej zapadła po powstaniu styczniowym. Administracja carska postrzegała ludność ruską Podlasia i Chełmszczyzny jako Rosjan, zaś ich ostatecznemu zjednoczeniu z narodem rosyjskim miało sprzyjać wprowadzenie prawosławia na miejsce unii. Do Rusinów zaliczano przy tym wszystkich wyznawców katolicyzmu w obrządku wschodnim, niezależnie od realnej świadomości narodowej. Według Grzegorza Pelicy w 1866 znaczna część unitów uważała się za Polaków. Z kolei Hanna Dylągowa stwierdza, że na terenie diecezji chełmskiej unici byli jednoznacznie postrzegani jako Rusini, a od Polaków różnił ich nie tylko ryt, ale i język oraz obyczaje.

Zdaniem Włodzimierza Osadczego plan kasaty unii był starannie przygotowywany w oparciu o doświadczenia z okresu likwidacji diecezji unickich na ziemiach białoruskich i litewskich:

thumb|Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Białej Podlaskiej, dawna bazyliańska cerkiew klasztorna. W 1864 po kasacie klasztoru zamieniona na cerkiew prawosławną Oprócz zamierzonych zmian w rycie wykorzystywanym przez parafie unickie władze rosyjskie zlikwidowały w 1864 prawo patronatu, wskazując Zarząd Spraw Wyznania Greckounickiego jako jedyny organ uprawniony do nominowania proboszczów, zatwierdzanych następnie przez biskupa. W tym samym roku zlikwidowano również klasztory bazyliańskie w Białej Podlaskiej, Chełmie, Zamościu i Lublinie, zaś działalność klasztoru w Warszawie w 1865 poważnie ograniczono. Kolejny ukaz z 1866, obok reformy podziału diecezji chełmskiej na dekanaty, ograniczył kompetencje biskupa, zwiększając zakres zadań konsystorza i Zarządu Spraw Wyznania Greckounickiego. Tym samym duchowieństwo diecezji zostało uzależnione od władz świeckich.

W ocenie rosyjskiej administracji Królestwa Polskiego najodpowiedniejszymi kandydatami do przeprowadzenia opisywanej puryfikacji obrządku, a następnie skłonienia ludności do przyjęcia prawosławia byli duchowni greckokatoliccy z Galicji, uczestniczący w tzw. ruchu obrzędowym i przejawiający sympatie moskalofilskie. Ich sprowadzenie okazało się konieczne także w świetle faktu, że duchowieństwo diecezji chełmskiej nie odnosiło się pozytywnie do planów usunięcia elementów łacińskich z obrządku. O przyjazd duchownych z Galicji zabiegał także biskup-nominat chełmski Jan Mikołaj Kaliński, który sam nie mógł udzielać święceń kapłańskich, dostrzegał natomiast wieloletnie wakowanie szeregu parafii.

Greckokatolicki metropolita lwowski Spirydion Litwinowicz zgodził się na kierowanie duchownych z Galicji do wakujących parafii unickich w diecezji chełmskiej, nie przystał jednak na wyświęcanie we Lwowie absolwentów seminarium duchownego w Chełmie i opóźniał wyjazdy kapłanów. Zdawał sobie sprawę, że galicyjscy duchowni mogą przyczynić się do zatrzymania, a następnie odwrócenia procesu polonizacji diecezji i popierał tę tendencję. Nie jest wykluczone, że metropolita Spirydion Litwinowicz sam miał nadzieję na włączenie diecezji chełmskiej w swoją jurysdykcję. Postawa hierarchy sprawiła, że władze rosyjskie postanowiły zapraszać duchownych z Galicji oficjalnie nie w celu podjęcia przez nich pracy duszpasterskiej, a na stanowiska nauczycieli. Pierwszym kapłanem, który w ten sposób dotarł na Chełmszczyznę, był ks. Hipolit Krynicki, zatrudniony w 1866 jako wykładowca teologii w seminarium duchownym w Chełmie. W ślad za nim jeszcze w tym samym roku do Rosji przybyła kolejna grupa duchownych. Również w 1866 władze rosyjskie zesłały do Wiatki ks. Jana Kalińskiego, który przeciwstawiał się podejmowaniu pracy duszpasterskiej przez duchownych bez oficjalnego zezwolenia lwowskich władz kościelnych. Administratorem diecezji został ks. Józef Wójcicki, w pełni realizujący polecenia rządowe.

Początkowo rekrutacja kapłanów galicyjskich chętnych do wyjazdu na Chełmszczyznę napotykała trudności. Duchowni nie byli pewni, czy w nowym miejscu zamieszkania ich sytuacja materialna nie ulegnie pogorszeniu, nie byli też przekonani, czy zaadaptują się do nowego środowiska i atmosfery. Władze rosyjskie zintensyfikowały jednak starania na rzecz pozyskania duchownych; ich apele przekonały znaczną grupę kapłanów o przekonaniach prorosyjskich, ale również duchownych, którzy mieli nadzieję na polepszenie swojej sytuacji materialnej. Jak pisze Włodzimierz Osadczy:

Witold Kołbuk wyraził natomiast pogląd, iż ideowych zwolenników prawosławia lub samego oczyszczenia obrządku unickiego z elementów łacińskich było wśród przybywających z Galicji niewielu, większość zaś kierowała się przesłankami materialnym.

Masowość wyjazdów duchownych z Galicji ograniczył w 1867 zdecydowany sprzeciw papieża Piusa IX wobec polityki rosyjskiej w kwestii diecezji chełmskiej oraz ograniczenie przez władze austriackie w zakresie wystawiania paszportów. W rezultacie od 1865 do 1875 z Galicji do Rosji wyjechało jedynie 51 duchownych oraz 60 mężczyzn świeckich, którzy zostali wyświęceni na miejscu.