Bolechowo (, ) – wieś sołecka w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie goleniowskim, w gminie GoleniówRozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 13 grudnia 2012 r. w sprawie wykazu urzędowych nazw miejscowości i ich części (). W skład sołectwa wchodzą Bącznik, Łęsko, Zabród, Krzewno (osada leśna) i Krzewno (osada). Funkcję sołtysa pełni (rok 2026) Tadeusz Pietrzak.

Geografia Miejscowość położona jest w Puszczy Goleniowskiej około 7 km na południowy wschód od Goleniowa, na Równinie Goleniowskiej. Przecina ją droga powiatowa 4114Z łącząca Goleniów ze Stawnem. Około 800 m na południe od wsi przepływa struga Wisełka, a około 700 m na zachód – strumień Bielawka. Oba te cieki uchodzą do oddalonej od Bolechowa o około 1,5 km rzeki Iny. Na terenie wsi znajdują się także stawy rybne. Lasy otaczające Bolechowo wchodzą w skład obwodu łowieckiego nr 160, który przynależy do Koła Łowieckiego „Knieja” z Goleniowa.

Szlaki turystyczne Żółty szlak rowerowy o długości 21 km (Goleniów – Osiedle Helenów – Podańsko – Tarnówko – Stawno – Bącznik – Bolechowo – Goleniów); Niebieski szlak rowerowy o długości 29 km (Goleniów – Zabród – Bolechowo – Bącznik – Lipa „Anna” w Pucku – Kliniska Wielkie – Rurzyca – Goleniowski Park Przemysłowy – Goleniów); Trasa „Szlakiem korowodów Nocy Świętojańskiej i tajemnic przeszłości” o długości 21 km (Goleniów – Góra Dzwonów – Łęsko – Bącznik – Bolechowo – Goleniów); Szlak Sentymentalny nr 2 o długości 48 km (Goleniów – Żółwia Błoć – Niewiadowo – Glewice – Osiedle Mosty – Imno – Mosty – Danowo – Budno – Podańsko – Tarnówko – Stawno – Bolechowo).

Historia Prehistoria We wsi i jej bezpośredniej okolicy znajduje się pięć prehistorycznych stanowisk archeologicznych, które wskazują na istnienie tu osadnictwa w neolicie i epoce brązu. Najszerzej opisana została osada położona na piaszczystym wzniesieniu około 400 metrów na północ od zabudowań wsi. Odkrycia dokonali w 1932 roku Hugo Rehbein, nauczyciel ze wsi Eichberg (), oraz leśniczy Mattern. Na stanowisku zinwentaryzowano kilkanaście odłamków naczyń, a wśród nich: dwa brzegi, zapewne pucharów lejkowatych, zdobione poziomym pasem głębokich nakłuć; brzeg innego, szerokiego naczynia, zdobionego poprzez nakłucia paznokciem; górną część pucharu zdobionego nacinaną jodełką; brzusiec o wygładzanych powierzchniach; kilka grocików i jeden wiór krzemienny. Zbiory te, częściowo zachowane, znajdują się w posiadaniu Muzeum Narodowego w Szczecinie. Jeszcze w 1969 roku K. Siuchniński zaliczał osadę do kultury ceramiki dołkowo-grzebykowej. Ponowna analiza T. Galińskiego (1992) pozwoliła jednak na identyfikację kultur pucharów lejkowatych oraz ceramiki sznurowej.

Nowożytność

Wieś została założona z rozkazu króla pruskiego Fryderyka II w ramach szerszej akcji osadniczej przeprowadzanej na Pomorzu. Stargardzki magistrat na terenie tzw. puszczy poczernińskiej (Dzisiaj w języku niemieckim słowo Heide oznacza wrzosowisko. Dawniej, szczególnie w północnych dialektach, odnosiło się po prostu do obszaru leśnego, czego śladem są niemieckie nazwy Puszczy Wkrzańskiej () i Goleniowskiej (). Zgodnie z opisem Brüggemanna (s. 318) był to obszar długi na milę i szeroki na ćwierć mili. Dominował drzewostan świerkowy, choć nie brakowało także gatunków liściastych: dębów, buków i olch.) miał wybudować 16 chałup dla 32 rodzin zajmujących się przędzeniem wełny. Każda z rodzin miała otrzymać ponadto 3 morgi pola i 2 morgi łąki. Oznacza to, że miasto Stargard musiało przeznaczyć na ten cel 160 mórg własnego lasu, który częściowo trzeba było dopiero wykarczować i uzdatnić do uprawy.

Domy o budowie szachulcowej rozlokowano na planie ulicówki, pośrodku pozostawiając wolną przestrzeń na cmentarz. Pierwsi koloniści zaczęli osiedlać się w roku 1751. Wtedy też nazwę wsi zmieniono z technicznego Dorf bei Pützerlin () na Diedrichsdorf. Rok później udzieliła osadnikom trzyletniego zwolnienia z opłat. Uregulowane zostały także kwestie pozyskiwania drewna ze stargardzkich lasów miejskich oraz korzystania z młynu w Dieck Mühle (). Ten ostatni, choć pierwotnie był własnością Stevenhagen (), jakiś czas po powstaniu Diedrichsdorf został przyłączony do nowej kolonii.

Początkowo do wsi dotarło jedynie 29 z planowanych 32 rodzin osadników: 25 z Eichsfeld i kolejne 4 z Wirtembergii. Ci, którzy przybyli, musieli mierzyć się z licznymi trudnościami i dopominać się o swoje prawa. Zła sytuacja materialna dotyczyła zresztą większości pomorskich kolonii. Do uszu króla Fryderyka II dochodziło tak wiele skarg kolonistów z Pomorza, że w 1753 roku zlecił on swojemu zaufanemu, księciu von Dessau, przeprowadzenie kontroli we wszystkich wsiach założonych po 1747 roku. , który w tym czasie z własnych pułkiem piechoty stacjonował w Stargardzie, w tydzień (od 8 do 13 października) objechał wszystkie kolonie. Nie szczędził przy tym reprymend pod adresem urzędników i właścicieli nowych lokacji. Nie przyczyniło się to jednak do szczególnej poprawy warunków życia ich mieszkańców. Wiosną 1754 roku, gdy król przybył do Szczecina na inspekcję wojskową, wiele grup kolonistów – a w tym również mieszkańcy Diedrichsdorf – osobiście wniosło do niego skargi. Ich bezpośrednią konsekwencją był wydany przez Fryderyka 6 czerwca rozkaz gabinetowy następującej treści:

Rozkaz ten rzeczywiście został potraktowany poważnie. Sprawą zajęło się nie dwóch wyznaczonych przedstawicieli, ale sam wicedyrektor wraz z obydwoma radcami wojennymi – Winckelmannem i Marquardtem – oraz jeszcze trzema innymi radcami. Za przeprowadzenie kontroli w Diedrichsdorf odpowiedzialny był . Ponieważ to właśnie skargi tutejszych osadników skłoniły króla do wydania rozporządzeń, przygotował on swoje raporty ze szczególną starannością. Wylicza on główne zarzuty podnoszone przez kolonistów i komentuje je, przedstawiając stanowisko Kamery:

Pomimo tych uchybień, radca Winckelmann ocenia mieszkańców Diedrichsdorf krytycznie. W podsumowaniu swojego raportu stwierdza:

W istocie – czy to za sprawą odprawy, czy z własnej woli, czy też może wskutek wojny siedmioletniej – niewielu kolonistów pozostało w Diedrichsdorf. Świadczą o tym akty dziedzicznej własności ziemi, nadane osadnikom w 1786 roku. Praktycznie wszyscy pruscy koloniści – niezależnie od zajęcia i miejsca osiedlenia – otrzymywali swoje gospodarstwa na prawie dziedzicznej własności użytkowej. Oznacza to, że właściciel ziemi (w tym wypadku miasto Stargard) pozostawał jej właścicielem, ale nie mógł usunąć z niej osadnika. Ten ostatni z kolei musiał odprowadzać dla niego czynsz w gotówce lub w naturze. Stargardzki magistrat jednak i w tej kwestii działał opieszale i odwlekał podpisanie umów. 23 lipca 1766 roku Fryderyk II polecił, by osadnicy z Diedrichsdorf otrzymali swe gospodarstwa na własność dziedziczną. Rozkaz ten musiał jednak powtórzyć jeszcze niemal 20 lat później, w kwietniu 1785 roku, ponieważ wciąż nie został wykonany. Dopiero 20 kwietnia 1786 roku wydano stosowne dokumenty, które (znów dwa lata później) zatwierdziła Pomorska Kamera Wojenno-Skarbowa. Na ich mocy każdy z osadników otrzymywał przydzielone mu wcześniej mieszkanie i mógł nim rozporządzać jak swoją własnością: wolno mu było je sprzedawać, cedować, darować i rozporządzać podług uznania, o ile tylko uzyskał wcześniej zgodę magistratu. Z drugiej strony osadnicy zostali zobowiązani do utrzymywania swoich mieszkań w dobrym stanie. Gdyby któryś z nich nie dotrzymał tego warunku, musiałby na własny koszt odbudować mieszkanie. Liczba tak sporządzonych aktów była jednak niewielka, co pozwala wnioskować, że w 1786 roku wielu kolonistów nie mieszkało już w Diedrichsdorf.

XIX i XX wiek Dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku wieś zaczęła się rozwijać. Napływali do niej nowi mieszkańcy, którzy zajmowali gospodarstwa pozostawione przez kolonistów. Nie zajmowali się już jednak przędzeniem wełny, a raczej wydobywaniem torfu, pracami leśnymi i rolnictwem. Powoli rozwijało się rzemiosło, kwitł również handel drewnem. Przez jakiś czas próbowano także hodować tu jedwabniki. Hodowla jednak nie powiodła się, a do mieszkańców przylgnęło w efekcie przezwisko Seidenwürmer. Pod koniec XVIII wieku we wsi zaczęła funkcjonować szkoła dla miejscowych dzieciWystępujące w dokumentach z pierwszej połowy XIX wieku określenie Gnadenschule sugeruje, że uczniowie mogli w niej pobierać naukę bez wnoszenia opłat. Por. Niemniej H. Berghaus w latach 70. wspomina już o uiszczanym czesnym.. W 1805 roku wzmiankowana jest również karczma, a w 1872 – przytułek dla ubogich. Co najmniej od 1888 roku mieszkańcy mieli dostęp do poczty i telegrafu. Miejscowi ewangelicy należeli do parafii w Priemhausen ().

Około 1800 roku w najwyższym punkcie cmentarza rozpoczęto budowę dzwonnicy. Wyposażono ją pierwotnie w jeden dzwon, który wybijał codziennie w południe trzy razy po trzy uderzenia. Gdy w 1884 roku przebudowywano kościół w Stevenhagen, zamówiono do niego nowe dzwony. Tymczasem jeden ze starych oddano do Diedrichsdorf, gdzie zawisł na rozbudowanej i umocnionej dzwonnicy. Oba obwieszczały odtąd nadchodzące uroczystości, niedziele i pogrzeby oraz ostrzegały przed pożarami, które wybuchały we wsi lub w okolicy.

Pod koniec XIX wieku we wsi dynamicznie rozwijały się związki i stowarzyszenia. Około założono 1875 damsko-męski zespół śpiewaczy „Frohsinn” (), który każdej zimy prezentował koncert i przedstawienie teatralne. Istniał on aż do I wojny światowej. Działał również Związek Kombatantów () oraz Bractwo Strzeleckie (), które latem organizowało festyny połączone z zawodami strzeleckimi (). W skład Bractwa wchodziła także grupa teatralna, która często przygotowywała występy w języku dolnoniemieckim. Po I wojnie światowej Bractwo połączyło się ze Związkiem Kombatantów. Powstało również nowe stowarzyszenie „Verein-Einigkeit” (), które stawiało sobie za cel podtrzymywanie relacji dobrosąsiedzkich i organizowanie obchodów różnych uroczystości.

Około 1912 roku cmentarz został ogrodzony od strony ulicy ceglanym, tynkowanym murem z wieżyczkami. Bezpośrednio przy nim zbudowano również remizę, która została wyposażona w sikawkę. We wsi zaczęła działać ochotnicza straż pożarna (). Niedługo później do Diedrichsdorf doprowadzono linię telefoniczną, a w 1917 roku miejscowość została zelektryfikowanaElektryfikacja wsi była inicjatywą trzech miejscowych stolarzy: Richarda Eichstädta, Alberta Weinreicha oraz Augusta Blödowa. W lutym 1916 roku powołali oni do życia Elektrizitätgenossenschaft Diedrichsdorf, eingetragene Genossenschaft mit beschränkter Haftpslicht (). Udziały można było nabyć za 100 marek niemieckich. Por. . W 1927 roku założono zespół sportowy (), którym kierował miejscowy nauczyciel, Georg Blankenhagen. Początkowo działalność zespołu ograniczała się do organizacji cotygodniowych ćwiczeń fizycznych, później jednak założono drużynę piłki ręcznej, która osiągała sukcesy w lidze powiatowej. W 1929 rozpoczęła się budowa nowej szkoły, którą oddano do użytku na początku kolejnego roku. W przededniu wojny na 93 gospodarstwa domowe (dane z roku 1939) przypadało 19 stolarni (dane z roku 1938).

II wojna światowa W marcu 1945 roku, w okresie walk o Szczecin i Goleniów, we wsi została rozlokowana część żołnierzy 10 Dywizji Pancernej SS „Frundsberg”. Uciekający w głąb Niemiec mieszkańcy opuścili wieś 5 marca około godziny 13:00. Większość z nich osiedliła się później w Dörpling. Trzy dni później, 8 marca o godzinie 17:00, miejscowość została zdobyta siłami 1183 Pułku Strzeleckiego 356 Dywizji Strzeleckiej, która wchodziła w skład 61 Armii 1 Frontu Białoruskiego. Trzech niemieckich mieszkańców – Emil Krämer, Franz Böttcher i Paul Tetz – zdecydowało się na pozostanie we wsi. Ukryli się w lesie, gdzie zamierzali przeczekać pierwsze natarcie Rosjan. Zdradzeni rżeniem koni musieli wrócić do wsi, gdzie zostali jednak odkryci i zamordowani, a ich żony zgwałcono. W następnych dniach we wsi rozlokowano 1203 Pułk Samochodowo-Artyleryjski. W wyniku działań wojennych i dewastacji zniszczonych zostało 11 budynków.