My Beautiful Dark Twisted Fantasy – piąty studyjny album amerykańskiego artysty hip-hopowego Kanye Westa, wydany 22 listopada 2010 nakładem Roc-A-Fella Records. Sesje nagraniowe do albumu odbyły się głównie w Avex Recording Studio w Honolulu w latach 2009-2010. Produkcja była obsługiwana przez Westa i kilku innych producentów, m.in. Jeffa Bhaskera, RZA, No ID i Mike’a Deana. Po przerwie w karierze, West pracował nad płytą poprzez udział swój i wielu innych muzyków czy producentów wnoszących wkład do jego nagrań. Znany twórcom muzyki dzięki różnorodnym elementom, album My Beautiful Dark Twisted Fantasy łączy zarówno komponenty muzyczne, jak i tematyczne (np. sława) z wcześniejszych prac Westa.
Album zadebiutował jako numer jeden na Billboard 200, sprzedając się w liczbie 496 000 egzemplarzy w pierwszym tygodniu w Stanach Zjednoczonych. Miał również godne podziwu wyniki w notowaniach międzynarodowych. Płytę promowały cztery single: „Power”, „Monster”, „Runaway” i „All of the Lights”. Podobnie jak sama płyta, osiągnęły one spore sukcesy na listach przebojów. Po premierze, My Beautiful Dark Twisted Fantasy spotkała się z ogólnym uznaniem, zdobywając pochwały za różne style muzyczne, bogatą jakość produkcji i wykorzystywane w tekstach Westa tematy dychotomiczne od krytyków, którzy uznali ją również za najlepszy album 2010 roku. Zyskała status platynowej płyty, a od października 2011 r. w USA zakupiono ją ponad 1.212.000 razy.
Tło Pomysł na album powstał podczas pobytu Westa na Oʻahu na Hawajach, gdzie udał się w okresie kontrowersji wokół jego publicznego wizerunku, w obliczu przepracowania w tamtym czasie. West powiedział później, że zmęczenie doprowadziło do jego szeroko komentowanego wybuchu na MTV Video Music Awards w 2009 roku, zrażenia się do reakcji mediów na tamtą sytuację oraz przerwy od nagrywania. Z powodu mnóstwa negatywnych opinii o incydencie, jego zaplanowana trasa z Lady Gaga w ramach promocji jego poprzedniej płyty – 808s & Heartbreak, została odwołana 1 października 2009 roku bez podania konkretnego powodu.
Wcześniej płyta była znana jako „Good Ass Job”, a wstępnie „Dark Twisted Fantasy”. Big Sean, artysta z wytwórni GOOD Music, był drugą osobą podającą tytuł albumu jako „Good Ass Job”. 24 lipca 2010, na blogu Westa pojawił się banner z napisem „My Dark Twisted Fantasy Trailer”. Cztery dni później, West za pośrednictwem swojego oficjalnego konta na Twitterze poinformował, że „płyta nie nazywa się już „Good Ass Job”. Waham się teraz między kilkoma innymi tytułami”. Ostateczna nazwa – My Beautiful Dark Twisted Fantasy, została ogłoszona 5 października 2010 roku.
Nagrywanie Avex Recording Studio Nagrania miały miejsce przede wszystkim w Avex Recording Studio w Honolulu na Hawajach, a oprócz tego w Glenwood Place Studios w Burbank oraz w Electric Lady Studios i Platinum Sound Recording w Nowym Jorku. Doniesiono, że West wydał ponad 3 miliony dolarów (na koszt jego wytwórni Def Jam) na nagranie płyty. Cały proces nagrywania wyjaśnił później Noah Callahan-Beverowi, redaktorowi naczelnemu pisma „Complex”, a zarazem powiernikowi Westa w owym momencie. Powiedział on, że „Kanye zaszył się na Hawajach i przywoził swoich ulubionych producentów i artystów do pracy nad nagraniami. Istny hip-hopowy obóz!”.
Wspomniani artyści wspierający Westa przy stworzeniu My Beautiful Dark Twisted Fantasy to Raekwon, RZA, Pusha T, Rick Ross, Charlie Wilson, Big Sean, CyHi Da Prynce, Swizz Beatz, Dwele, Nicki Minaj, T.I., Drake, Common, Jay-Z, Eminem, Lil Wayne, John Legend, Fergie, Rihanna, The-Dream, Ryan Leslie, Elton John, M.I.A., Justin Vernon, Seal, Beyoncé Knowles, Kid Cudi, Mos Def, Santigold, Alicia Keys, Elly Jackson, i Tony Williams. Wśród producentów wyróżnić można Q-Tipa, DJ-a Premiera, Madliba i Pete’a Rocka. Madlib powiedział, że zrobił pięć beatów na płytę. DJ Premier ujawnił, że stworzone przez niego beaty finalnie zostały odrzucone.
Proces nagrywania West, który wcześniej nagrywał w Avex album 808s & Heartbreak, zarezerwował trzy pomieszczenia w studiu na czas nieokreślony do pracy nad My Beautiful Dark Twisted Fantasy. Callahan-Bever, który odwiedził Westa podczas sesji nagraniowej powiedział: „…kiedy Kanye dostaje inspiracji, natychmiast kieruje się do drugiego pokoju, by dodać coś do piosenki”. West nierzadko pracował przez całą noc i zamiast normalnego snu drzemał w studiu, a inżynierowie dźwięku obecni byli za konsoletami 24 godziny na dobę. Przed nagrywaniem w godzinach popołudniowych, West w towarzystwie większości załogi dla rozrywki grał w gry przeciwko mieszkańcom w Honolulu YMCA. Kid Cudi w ramach relaksu palił marihuanę oraz ćwiczył na bieżni, a RZA – na siłowni. West codziennie rano przygotowywał wielkie śniadanie dla wszystkich w swojej rezydencji. Wokal Kid Cudiego pojawia się w kilku utworach na płycie.
Przez cały rozwój albumu, West angażował coraz to nowszych producentów i muzyków do „zaważenia na muzyce” przez rozmowy w studio. Obserwując dyskusje między nimi podczas wizyty, Callahan-Bever zauważył, że „Pomimo że rozmawiają ze sobą „grube ryby”, rzadko zdarza się między nimi niezgoda; rozmowy są rozległe, pouczające i produktywne [...] jesteśmy tutaj, aby współpracować, rzucać wyzwania i inspirować”. W wywiadzie dla Callahana, Q-Tip nazwał całą tę grupę „komisją”, mówiąc:
Kanye mówił, „Posłuchaj tego, powiedz mi, co sądzisz”. Pokazywał w ten sposób, kim jest i jak widzi ludzi. Każdy z nas miał własne poglądy i pomysły, a Kanye szczerze pragnął usłyszeć, co chcieliśmy powiedzieć – nieważne, czy coś dobrego, czy złego. [...] Kiedy miał jakieś beaty albo rymy, pokazywał je „komisji” i wszyscy głęboko analizowaliśmy to, co on już zaczął. Pod koniec sesji nagraniowych można było zobaczyć, jak Kanye łączy i przekształca nasz wkład. Przez to całość jest większa niż suma jej części. On jest czarodziejem. To, co robi to czysta alchemia, naprawdę.
Pete Rock opowiedział o swoich doświadczeniach studyjnych z Westem, mówiąc: „[On] jest prawdziwym artystą hip-hopowym, ma korzenie. Testowałem go na jointach... Przenosi wszystko na inny poziom, a to jest absolutnie świetne. Miał ze sobą muzyków i piosenkę, pobawili się moim beatem i zrobili z niego kawał dobrej roboty. Uwielbiam sposób, w jaki Kanye pracuje – jest w jednym pokoju, gdzie pisze słowa, potem dodaje jakiś beat, idzie do pokoju obok i robi coś innego. Kocham to, czego dokonał”. Raper Pusha T charakteryzuje album jako „kolaż dźwięków” i mówi o niekonwencjonalnych metodach Westa podczas nagrywania płyty: „Mogliśmy spokojnie pracować nad jedną piosenką, myśląc, że idzie nam gładko, a on nagle słyszał dźwięk od kogoś, jak [producenta] Jeffa Bhaskera i natychmiast skupiał całą swoją uwagę wyłącznie na tym dźwięku i przechodził przez swój mentalny Rolodex, żeby dopasować dźwięk do miejsca, w którym na krążku powinien się znaleźć, a potem wplatał go prosto do tego kawałka”. Wiceprezes BET, Stephen Hill, który został zaproszony do wysłuchania materiału na albumie, skomentował jego kierunek muzyczny jako „mniej podobny do 808s & Heartbreak, a bardziej do Graduation”. W kwietniu 2010, DJ Premier omówił produkcję MBDTF, porównując ją do poprzedniej pracy Westa w słowach: „Cóż, przede wszystkim, jeśli spojrzeć na wszystkie dzieła Kanye Westa, to zrobił on wiele, aby przywrócić do łask sampling i ponownie uczynić go fajnym, pomimo tego, że jest artystą mainstreamowym..., ale jego nowy album to wyłącznie twarde bity i rymy. Kanye skończył z elektro raz na zawsze. Będziecie zdziwieni tym, co usłyszycie”.
Skład Muzyka i styl Muzyka zawarta na albumie została wyróżniona przez dziennikarzy muzycznych za połączenie w sobie elementów z poprzednich czterech wydawnictw Westa. Simon Vozick-Levinson z „Entertainment Weekly” dostrzega, że takie elementy „powtarzają się w różnych punktach”, a więc „duch luksusu The College Dropout, symfoniczny przepych Late Registration, połysk Graduation i emocjonalnie wymęczone electro z 808s & Heartbreak”. Sean Fennessey z „The Village Voice” pisze, że West „wchłonął to, co otrzymał od swoich starannie dobranych współpracowników, z którymi zdarzyło mu się już współpracować” na poprzednich albumach studyjnych, zauważając takie osoby, jak Jon Brion („Late Registration” – „majestatyczna aranżacja orkiestrowa”), DJ Toomp („Graduation”) i Kid Cudi („808s & Heartbreak” – „jęczące melodie Cudiego stały się nieodłączne”). Ryan Dąbal z Pitchfork Media nazywa MBDTF „punktem kulminacyjnym” ostatnich prac Westa, pisząc, że „muzycznie, [My Beautiful Dark Twisted Fantasy] w dużej mierze kontynuuje to, gdzie skończyło się „Graduation”, w swoim maksymalistycznym stylu, z przebłyskami komfortowego samplowania z „The College Dropout” i barokowymi dźwiękami z „Late Registration” bezproblemowo skomponowanymi w jedno”. Andy Kellman z Allmusic również postrzega płytę jako „punkt kulminacyjny” albumów Westa, jednocześnie dodając, że „nie rysuje ona charakterystyki żadnego z nich. 13 utworów [...] czasami łączy je ze sobą równocześnie. W rezultacie, dźwięki i emocjonalne warstwy są często trudne do podważenia”. Kellman uznaje „All of the Lights” za najbardziej reprezentatywny utwór z albumu dzięki „elementom kontrastowym i maniakalnej ekstrawagancji”.
Tematyka tekstów „My Beautiful Dark Twisted Fantasy” porusza tematy dotyczące nadmiaru dóbr materialnych oraz bycia celebrytą, a także mówi o rzeczach takich, jak upadek, wielkie ambicje, eskapizm, seks, bogactwo, romanse, egoizm i brak wiary w siebie. Andrew Martin z „Prefix Magazine” opisuje etos albumu jako „więcej znaczy więcej” i określa go „medytacją o sławie”, podczas której West potępia obciążenia, jakie ta za sobą pociąga. MBDTF zawiera także bardziej otwarte odniesienia do używania alkoholu i narkotyków niż na poprzednich albumach Westa. Nathan Rabin z „AV Club” mówi, że krążek ma w sobie „czarny humor, śmiałą introspekcję i charakterystyczną obsesję na punkcie sławy”, wyróżniając „maniakalne wzloty i depresyjne upadki emocjonalne” występujące w tekstach Westa. Dziennikarz Sean Fennessey porównuje strukturę tematyczną MBDTF do tragedii greckiej, dorzucając jeszcze: „tutaj sprawy walą się na głowę, i [...] dzieje się tak przez kobiety”.
Alex Denney z „NME” charakteryzuje Westa jako „na przemian obrzydliwie egocentrycznego, pokornego, mądrego, głupiego i autoironicznego, „gwiazdę pop naszych moralnie zamieszanych czasów; instynktownego konsumenta z ustami pełnymi diamentów i ukrytym złym sumieniem, wykonawcę, który przeżywa swój amerykański sen do maksimum z przerażającym poczuciem duchowej pustki w sercu. Na ‘My Beautiful Dark Twisted Fantasy ' uchwycił tę istotę w całości”. Dziennikarka Ann Powers interpretuje dominujący temat albumu jako „kryzys zmęczonego kosmopolityka [...] wyczerpany krzyk kogoś, kto zawsze jest „tym nowym”, pogoń za każdym celem albo dziewczyną, będącymi w zasięgu ręki, podsycaną przez nieustanne szumy otoczenia, ale ostatecznie zakończoną niepowodzeniem”. Powers widzi piosenki z płyty jako „pochwały dla pornografii, historie o miłosnych katastrofach, diabelsko strasznych ciemnych zmrokach panujących w duszy” i dostrzega u Westa „niepewność co do własnego miejsca w świecie” połączoną z tematem pochodzenia, stwierdzając, że „wykorzenienie, o którym West opowiada w „Fantasy” jest skierowane do kogoś, kto czuje się niemile widziany na całym świecie. To nie jedynie osobisty problem. To przekleństwo tego, co teoretyk Michael Eric Dyson nazwał syndromem „wyjątkowo czarnego człowieka” – obdarzonego wielkimi talentami, ale odrzucanego przez kolor skóry”. Robert Christgau doszukuje się tematów nieśmiałości i niepewności na płycie będącymi „sercem Westa, jego przesłaniem, powodem, dla którego jest tak wyniosły”, podając za przykłady utwory „Hell of a Life” i „Runaway”.
Zawartość