Anthony Florian Zaleski (Antoni Florian Załęski), bardziej znany jako Tony Zale (ur. 29 maja 1913 w Gary, zm. 20 marca 1997 w Portage) – amerykański zawodowy bokser polskiego pochodzenia, dwukrotny niekwestionowany mistrz świata w wadze średniej (1941−1947, 1948). Słynął z mocnego uderzenia, nieustępliwości i odporności na ciosy rywali, co zaskarbiło mu przydomek „Człowieka ze stali”. Jest uznawany za jednego z najlepszych pięściarzy w historii kategorii średniej.
Dzieciństwo Urodził się w 1913; w niektórych źródłach błędnie podawany jest rok 1914. roku w Gary, w stanie Indiana. Został ochrzczony jako Anthony Florian Zaleski. Był szóstym dzieckiem Józefa i Katarzyny Załęskich, imigrantów z Mokrej Wsi koło Starego Sącza. Przybyli oni do Ameryki w 1911 roku na fali wielkiej galicyjskiej emigracji zarobkowej z przełomu XIX i XX wieku. Początkowo przebywali w Chicago, aby ostatecznie osiedlić się w Gary, mieście słynącym z przemysłu metalurgicznego. W jednej z tamtejszych stalowni znalazł bowiem zatrudnienie Józef.
Gdy Antoni miał niecałe 3 lata, jego ojciec zginął potrącony przez samochód. Trudna sytuacja bytowa rodziny (Załęscy mieli w sumie siedmioro potomstwa) zmusiła starsze rodzeństwo przyszłego boksera do pracy w stalowniach już we wczesnym wieku. On sam, po osiągnięciu kilkunastu lat, w chwilach wolnych od nauki również zaczął dorabiać w hucie.
Kariera bokserska Początki Dwaj starsi bracia Załęskiego w wolnym czasie amatorsko trenowali boks w lokalnym klubie działającym pod egidą Związku Narodowego Polskiego. Poszedł on w ich ślady i w wieku 15 lat stoczył swoją pierwszą walkę. Początkowo występował w wadze lekkiej, a później w półśredniej i średniej. Okazał się utalentowanym pięściarzem. W sumie stoczył 95 amatorskich walk, z których 87 wygrał, w tym ponad połowę przed czasemTak podaje: Inne źródła informują o ponad 200 stoczonych walkach, m.in.. Zdobył przy tym cztery razy mistrzostwo miasta (turnieje z serii Golden Gloves).
W 1934 roku, w wieku 21 lat, postanowił porzucić pracę w hucie i rozpocząć karierę zawodowego boksera wagi średniej (do 160 lb/72,6 kg). Przybrał pseudonim Tony Zale, pod którym występował później we wszystkich swoich walkachJedną z przyczyn zmiany personaliów być może była chęć ukrycia faktu przejścia na zawodowstwo przed matką. . Jego ówczesny menadżer okazał się jednak osobą nierzetelną. Eksploatował on nadmiernie młodego zawodnika, wystawiając go w samym tylko okresie od czerwca do grudnia 1934 roku w aż 21 pojedynkach. W konsekwencji Zale często walczył przemęczony i z niezaleczonymi kontuzjami. W końcu, gdy w następnym roku przegrał trzy walki z rzędu – dwie przed czasem i jedną zdecydowanie na punkty – zniechęcił się i zrezygnował z dalszych występów na ringu. Przez następne 2 lata znów zarabiał na życie przy wyrobie stali. Ciężkiej pracy fizycznej w tym okresie przypisywał potem nabranie muskulatury i wzmocnienie siły oraz wytrzymałości, której brakowało mu podczas wczesnego etapu kariery sportowej.
Rozwój Do zawodowego boksu powrócił w 1937 roku. Przeprowadził się do Chicago i nawiązał współpracę z cenionym menadżerskim duetem w osobach Sama Piana (odpowiadał za finanse i sprawy organizacyjne) oraz Arta Wincha (trener), który doprowadził kilka lat wcześniej innego chicagowskiego boksera, Barneya Rossa do potrójnego mistrzostwa świata. Pod opieką Wincha Zale poprawił znacznie technikę, zaczął wygrywać z coraz poważniejszymi rywalami i sukcesywnie piąć się w rankingach. W 1939 roku, kiedy wygrał 7 walk z rzędu (w tym 6 przed czasem), był już notowany w pierwszej dziesiątce wagi średniej na świecie.
Przełom w karierze Zale’a nastąpił na początku 1940 roku, gdy Pianowi udało się zakontraktować towarzyską walkę z Alem Hostakiem, mistrzem świata w wersji National Boxing Association (od początku lat 30. istniał rozłam w kategorii średniej, swoje tytuły mistrzów świata przyznawała w niej również Komisja Sportowa Stanu Nowy Jork – NYSAC). Hostak, Słowak z pochodzenia, legitymował się bilansem walk 51-2-8. Dysponował dużą szybkością oraz nokautującym uderzeniem z obu rąk; był zdecydowanym faworytem. Walka odbyła się 29 stycznia w Chicago. Jej początek stał pod znakiem ataków Hostaka, który w 1. i 5. rundzie doprowadził do ciężkich nokdaunów Polaka. Zale przetrzymał jednak napór rywala i od 6. rundy zaczął dominować, głównie dzięki świetnie bitym seriom ciosów w korpus. Ostatecznie wygrał przez jednogłośną decyzję. Wytrzymałość i nieprzeciętna odporność na ciosy jaką wykazał Zale, w połączeniu z jego robotniczym pochodzeniem, spowodowały, że właśnie po tej walce został ochrzczony przez prasę „Człowiekiem ze stali” (Man of Steel).
Mistrzostwo świata Pojedynek z Hostakiem miał jedynie rangę towarzyskiego, więc Amerykanin zachował mistrzostwo świata NBA. Zale miał jednak w przypadku swojego zwycięstwa zagwarantowane w kontrakcie prawo do drugiej walki, której stawką miał być tytuł. 19 lipca 1940 roku doszło więc w Seattle do rewanżu. Zale tym razem przeważał od samego początku. W połowie walki Hostak miał już tak zapuchnięte oczy, że ledwo mógł widzieć. Leżał na deskach w 9. i 12. rundzie. Wkrótce po jego trzecim nokdaunie w 13. rundzie sędzia przerwał pojedynek i ogłosił techniczny nokaut. Tym samym Zale został nowym mistrzem świata NBA w wadze średniej.
Zaledwie miesiąc później stoczył towarzyską walkę z Billym Soose’em (25-4-0). Mimo że Zale w pierwszych rundach miał przewagę, ostatecznie przegrał wyraźnie na punkty. Dziewięć miesięcy później Soose został mistrzem świata NYSAC. Zale stoczył natomiast w Chicago dwie walki w obronie swojego mistrzostwa NBA. Najpierw w lutym 1941 roku znokautował w 14. rundzie Steve’a Mamakosa (25-8-1), a potem w maju potrzebował niecałych 2 rund, aby uporać się po raz trzeci z Hostakiem. Tymczasem Soose przeszedł do kategorii półciężkiej, pozostawiając mistrzostwo NYSAC nieobsadzone. Stworzyło to szansę na unifikację mistrzostwa świata w wadze średniej. NBA i NYSAC porozumiały się co do pretendenta – został nim Georgie Abrams (43-4-2). Pięściarz ten w przeszłości trzykrotnie pokonał niedawnego pogromcę Zale’a, Billy’ego Soose’a. Walka została rozegrana 28 listopada 1941 roku w nowojorskiej hali Madison Square Garden, w obecności ponad 10 000 widzów. Abrams dobrze rozpoczął, powalając w 1. rundzie ciosem sierpowym Zale’a, który z trudem wstał dopiero na „9”. Począwszy od 3. rundy bokser z Gary zaczął jednak przejmować inicjatywę, obijając korpus coraz bardziej słabnącego przeciwnika. Abrams próbował jeszcze odwrócić losy walki w 8. rundzie, gdy kolejnym sierpowym w szczękę zachwiał Zale’em. Ten przełamał jednak kryzys i już do końca pojedynku kontrolował sytuację. Ostatecznie Zale wygrał przez jednogłośną decyzję, będąc zdaniem korespondenta The New York Times lepszym w 11 z 15 rund. Zunifikował mistrzostwo świata, stając się pierwszym od 10 lat niekwestionowanym czempionem wagi średniej.
Niecałe dwa tygodnie później Japończycy zaatakowali Pearl Harbor, w reakcji na co Stany Zjednoczone przystąpiły do II wojny światowej. Zale zdążył jeszcze stoczyć w lutym 1942 roku przegraną towarzyską walkę z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej, Billym Connem (61-10-1), po czym zgłosił się na ochotnika do marynarki wojennej. Służył w niej do jesieni 1945 roku w roli instruktora zaprawy fizycznej. Na ring powrócił dopiero w styczniu 1946 roku, po niemal 4-letnim rozbracie z boksem. Mimo to wciąż uznawany był za mistrza świata, gdyż na czas wojny zostały „zamrożone” wszelkie tytułu, których posiadacze znajdowali się w czynnej służbie wojskowej.
Walki przeciwko Graziano W czasie gdy Zale był w marynarce wojennej, pojawił mu się nowy konkurent do mistrzostwa. Był nim Rocky Graziano – młody nowojorczyk, potomek włoskich imigrantów. W 1942 roku został on powołany do wojska, jednak jego służba trwała krótko, bowiem uderzył oficera i dopuścił się dezercji. W konsekwencji odbył karę pozbawienia wolności i został wydalony z armii, dzięki czemu już w czerwcu 1943 roku mógł wznowić pięściarską karierę. W połowie 1946 roku miał na swoim koncie 54 zawodowe walki, w tym 43 wygrane (23 przed czasem). Był obdarzony mocnym ciosem z prawej ręki, dzięki któremu w samym tylko 1945 roku zanotował 6 zwycięstw z rzędu przez nokaut, w tym nad Alem „Bummym” Davisem, Haroldem Greenem oraz dwukrotnie Freddym Cochrane’em – ówczesnym mistrzem świata w wadze półśredniej. Jego pierwsza walka z tym ostatnim została uznana przez fachowy magazyn „The Ring” pojedynkiem roku. Pozycję głównego pretendenta do tytułu Graziano ugruntował na początku 1946 roku, gdy rozprawił się w niecałe dwie rundy z Martym Servo (przyszłym mistrzem kategorii półśredniej).
Menadżerowie Zale’a przystali na walkę z Graziano, jednak zanim do niej doszło, zorganizowali swojemu zawodnikowi w pierwszej połowie 1946 roku 6 walk towarzyskich. Miały one pomóc mu dojść do należytej formy po długiej przerwie od boksowania. Zale wygrał wszystkie przez nokaut.
Do walki o mistrzostwo świata doszło 27 września 1946 roku na nowojorskim Yankee Stadium, w obecności około 40 000 widzów. Mimo że to Zale bronił tytułu, bukmacherzy upatrywali faworyta w Graziano (3:1). Podyktowane było to tym, że Polak miał już 33 lata (co w ówczesnych realiach wagi średniej było wiekiem zaawansowanym) i potencjalnie najlepsze lata swojej kariery stracił służąc w marynarce wojennej. Ponadto dopiero co wyzdrowiał po przebytym zapaleniu płuc, z którego to powodu pojedynek został przełożony o dwa tygodnie. Z kolei Graziano był 9 lat młodszy i nieprzerwanie od trzech lat toczył walki na wysokim poziomie.
Początek pojedynku należał do obrońcy tytułu, który wykorzystał manierę rywala do opuszczania gardy, powalając go lewym sierpowym w szczękę. Graziano powstał jednak dość szybko i w końcówce rundy przypuścił gwałtowny kontratak, który spowodował, że Zale nie był w stanie o własnych siłach trafić do swojego narożnika. Dwie następne rundy stały już pod znakiem całkowitej dominacji pretendenta – w 2. Zale był liczony, jego twarz była porozbijana a prawy kciuk złamany. Mistrz nieco lepiej radził sobie w 4. starciu, gdy kilkakrotnie zapunktował silnymi ciosami w korpus, jednak w 5. był znów na krawędzi nokautu. Sędzia ringowy Ruby Goldstein był w tym momencie bardzo bliski podjęcia decyzji o zatrzymaniu walki. W 6. rundzie Graziano, nie dbając już zupełnie o obronę oraz chcąc w końcu znokautować przeciwnika, przyspieszył jeszcze tempo i zaczął bić ciężkie, obszerne ciosy. Odporność i doświadczenie Zale’a wzięły jednak wtedy górę. Przeczekał on napór i niespodziewanie wyprowadził kombinację prawy sierpowy w korpus – lewy sierpowy w głowę. Trafiony nią Graziano bezwładnie osunął się na deski. Mimo że z trudem zdołał dźwignąć się na nogi, został wyliczony przez sędziego, po raz pierwszy w swojej karierze przegrywając przed czasem. Zdaniem będącego na widowni Nata Fleischera, redaktora naczelnego The Ring, była to najbardziej dramatyczna walka bokserska od czasów pojedynku Dempseya z Firpo. Obaj pięściarze otrzymali w ramach wynagrodzenia po 78 890 dolarów, co stanowił ówcześnie rekordową kwotę dla wagi średniej. Zale powrócił do Gary, gdzie był witany przez 30-tysięczny tłum i otrzymał od władz symboliczne klucze do miasta.