thumb|Utłuczone ziemniaki z endywią, czyli andijviestamppot i holenderski kotlet mielony gehaktbal, polane sosem jus

Kuchnia holenderska – narodowa kuchnia Holendrów.

Podstawowymi składnikami większości jej współczesnych tradycyjnych dań obiadowych są: ziemniaki, warzywa i mięso, ugotowane osobno lub łącznie w postaci stamppotu – potrawy charakterystycznej dla kuchni holenderskiej, występującej w wielu wariantach, do której często podawana jest kiełbasa rookworst. W dalszym ciągu to „kulinarne trio” stoi 3 do 4 razy w tygodniu na stole, a w przypadku starszych generacji 5 do 6 razy w tygodniu. Większość Holendrów spożywa ciepły posiłek wspólnie z rodziną w domu około godziny 6 wieczorem. Lista tradycyjnych potraw obejmuje między innymi: zupę grochową erwtensoep, zupę z brązowej fasolki bruine bonensoep, hutspot, hachee, kotlet mielony gehaktbal polany sosem jus, uitsmijter, poffertjes i pannenkoeken. W tradycyjnym menu goszczą też ryby. Na ulicy od końca maja do początku lipca można kupić tradycyjną zakąskę – wypatroszonego solonego śledzia z cebulką pokrojoną w kostkę tzw. Hollandse Nieuwe lub maatjesharing. Kuchnia holenderska słynie z serów żółtych, które wyrabiano już w starożytności.

Ze względu na uwarunkowania historyczne – byłe kolonie – kuchnia Holendrów uległa wpływom innych kuchni, głównie wpływowi kuchni indonezyjskiej. Zaś z drugiej strony osadnicy holenderscy wywarli wpływ na rozwój kuchni w Ameryce Północnej. Ważną rolę w kuchni już od XVII wieku odgrywają przyprawy korzenne, które wchodzą w skład tradycyjnych ciasteczek (speculaas, pepernootjes i kruidnoten) oraz piernika śniadaniowego ontbijtkoek, a także dodają smaku ugotowanym warzywom (czerwona kapusta z goździkami, kalafior z gałką muszkatołową czy mus jabłkowy z cynamonem). W ostatnim dniu roku masowo jedzone są oliebollen, zaś na Dzień Króla ciastko tompoes z glazurą w narodowym kolorze, czyli pomarańczowym. Ulubionymi cukierkami są czarne dropjes z lukrecji.

Na rynku dostępny jest szeroki asortyment półproduktów spożywczych oraz gotowe posiłki kant-en-klaar wymagające jedynie podgrzania. Coraz częściej w domowym menu, obok potraw tradycyjnych, goszczą potrawy pochodzące z kuchni chińskiej, włoskiej, hiszpańskiej i tureckiej. Aby zjeść coś na szybko Holendrzy mają do wyboru nie tylko międzynarodowe bary szybkiej obsługi, ale mogą także skorzystać z rodzimych snack barów, oferujących unikalny asortyment przekąsek smażonych na głębokim oleju, które są serwowane razem z frytkami lub w bułeczce.

Historia Czasy Germanów pod panowaniem Cesarstwa Rzymskiego Od około 58 roku p.n.e., po wkroczeniu legionów Juliusza Cezara, i przez następnych około 400 lat (do końca III wieku n.e.) obecne tereny Belgii i Holandii oraz zamieszkujące je ludy germańskie znajdowały się pod panowaniem i wpływami cesarstwa rzymskiego, podobnie jak duża część innych obszarów Europy Zachodniej. Informacji o sposobie odżywiania się ludów germańskich dostarczyły potomnym zapiski skrybów rzymskich. Według nich Germanie spożywali głównie mięso z hodowanych zwierząt (bydła, owiec, kóz i świń), dziczyznę, pszenicę, owoce i ser. Hodowano także konie, ale nie wiadomo, czy także na spożycie. Krowy, kozy i owce były źródłem nie tylko mięsa, ale również mleka. Ze świniny na terenach współczesnej Belgii wyrabiano już wtedy szynki. Polowano na dzikie gęsi i kaczki, kuropatwy, słonki oraz zające i sarny. Łowiono przede wszystkim ryby słodkowodne (leszcze, węgorze, szczupaki, okonie, jesiotry, łososie), a z ryb słonowodnych poławiano makrele. Ze zbóż uprawiano pszenicę płaskurkę, jęczmień, proso, owies i w mniejszym stopniu żyto. Poza tym chłopi uprawiali rośliny strączkowe (groch i fasolę) oraz len na olej i włókno.

400–1300 Istniało duże zróżnicowanie pomiędzy tym, co spożywali ubodzy, a tym, co gościło na stołach najbogatszych. Bogatym nie brakowało w diecie mięsa, drobiu, dziczyzny, ryb i nabiału, a ich posiłki były obfite. Jedzenie chłopów i pracowników najemnych było bardzo proste i ubogie w mięso.

Hodowano te zwierzęta, które dostarczały pożywienia (mięsa, tłuszczu i mleka) oraz skórę lub wełnę.

Z uprawianego jęczmienia robiono i gotowano kaszę (nid. pap, ewentualnie brij), a z żyta pieczono chleb (żytni). Przede wszystkim kasza stanowiła podstawowy posiłek w ciągu dnia dla większości ludzi, gdyż do jej przygotowania nie był potrzebny piec, który był niezbędny do upieczenia chleba, a jedynie kocioł zawieszony nad ogniem. Obok kaszy jęczmiennej do sporządzania potraw używano też kaszy gryczanej i owsianej.

Inną prostą potrawą był klont, czyli mąka zmieszana z mlekiem, z dodatkiem posiekanych liści szałwii i tymianku, łyżki smalcu i szczyptą soli do smaku, ugotowana w gorącej wodzie.

Bogaci, dla których w owym czasie chleb i kasza także stanowiły podstawę diety, mieli jednak do wyboru lepsze gatunki chleba, w tym pszennego, oraz delikatne w smaku kaszki pszenne.

W kotle zawieszonym nad ogniem gotowano kaszę bez mięsa, potrawy z ziaren zbóż z mięsem oraz potrawy na bazie grochu lub fasoli. Rośliny strączkowe nie były wówczas zaliczane do warzyw. Nasiona roślin strączkowych jedzono ugotowane i doprawione do smaku cebulą, selerem i solą. Ewentualnie były gotowane razem z małym kawałkiem solonego mięsa. Ponadto do sporządzania pożywienia wykorzystywano też warzywa korzenne, głównie korzeń pasternaku. Kasza, chleb, nasiona roślin strączkowych i pasternak były podstawowymi składnikami diety. Jedzono natomiast mało warzyw we współczesnym rozumieniu tego słowa. Ponadto jako pożywienie, o ile składniki te były dostępne, wykorzystywano: soczewicę, ryby i mięczaki, dziczyznę, mięso ze zwierząt hodowlanych, jaja, mleko, ser i owoce, a z warzyw szparagi, buraki ćwikłowe, brokuły, kapustę, pory, sałatę i brukselkę.

Jedzenie doprawiano do smaku cebulą, czosnkiem i solą. Słodzono głównie miodem, który był tańszy niż cukier trzcinowy sprowadzany z Południowej i Południowo-Wschodniej Azji. Używano oleju lnianego i oliwy z oliwek.

Kotły do gotowania były wykonane z brązu lub żelaza. Jedzenie przechowywano w glinianych naczyniach.

Pito piwo, serwatkę, mleko i wino. Najubożsi pili wodę. Mleko było jednak przede wszystkim wykorzystywane do wytwarzania masła i sera, i niezbyt popularne jako napój. Napojem ludu było piwo. Było ono tańsze niż wino i czystsze niż zwykła woda, gdyż podczas jego warzenia woda była zagotowywana. Pito je przez cały dzień do posiłków, od rana do wieczora. Było to słabe piwo o niskiej zawartości alkoholu, niesłodowane, wyrabiane po domach. Natomiast specjalnie na uczty warzono mocniejsze piwo. Przedstawiciele wyższych stanów społecznych pili różne gatunki wina, przy czym preferowano wina młode. Popularne było też grzane wino. Woda miała złą jakość i nie zawsze zaopatrzenie w wodę pitną było optymalne. Wodę pili tylko najbiedniejsi lub gdy brakowało piwa, np. z powodu złych zbiorów zboża. Woda, serwatka, maślanka i mleko zaczęły zyskiwać na popularności dopiero później, od XVI, XVII wieku. Rano dla odmiany zamiast piwa pito miód pitny.

Szczególnie ceniono ziarna zbóż, bo z nich można było wyprodukować różne kasze, upiec chleb, zrobić ciasto oraz warzyć piwo. Ziarna zbóż przez wiele różnych wieków stanowiły podstawę przyrządzanych potraw, zaś piwo było przez długi czas najważniejszym napitkiem.

1300–1500 thumb|Willem Beukelszoon z Biervliet na litografii z 1821; obecnie w Rijksmuseum Do czasów współczesnych zachowały się jedynie nieliczne dokumenty traktujące o jedzeniu i napojach z okresu Niderlandów. Dotyczyły one tych potraw, które gościły na stołach najwyższych klas świeckich i duchownych podczas uroczystości jak śluby czy bankiety. Najprawdopodobniej w późnym średniowieczu elity w całej Europie Zachodniej spożywały te same lub zbliżone potrawy o odmiennych nazwach, wzorując się na standardach kuchni francuskiej i włoskiej. Bardziej liczyła się obfitość jedzenia i napitków na stole (szczególnie mięsa i wina) niż jej jakość, m.in. ze względu na nieregularność w podaży żywności, ciągłe zagrożenie pomorem zwierząt domowych, nieurodzajami, zarazami i wojną.

W kuchni najbogatszych warstw używano dużo cukru i ostrych przypraw: kminku, cynamonu, imbiru, pieprzu i szafranu. Wszystkie potrawy wystawiano na stół jednocześnie. Nie zostały w owym czasie jeszcze wykształcone standardy zachowania się przy stole podczas jedzenia ani poczucie wyrafinowanego smaku kulinarnego, które kształtowały się i ewoluowały na przestrzeni wieków. Podczas przyjęć książęta, notable i wysocy rangą duchowni jedli i pili obficie, naśladując władców Burgundii.

Restrykcje religijne dotyczące spożywania mięsa i nabiału (zakazane podczas postów) oraz abstynencji (obowiązywała dwa razy w tygodniu i podczas postów) wywarły znaczny wpływ na rozwój kulinarny zarówno kuchni dworskiej, jak i chłopskiej. W dni postne spożywano ryby, które łowiono w morzu, rzekach i jeziorach, po czym przygotowywano na różne sposoby.

Według opowieści przekazywanych od wieków z pokolenia na pokolenie w 1386 Willem Beukelszoon z Biervliet wynalazł sposób sprawiania śledzi (nid. haringkaken) lub jedynie zainicjował sprawianie śledzi już na pokładzie statków rybackich. Czyszczenie polegało na usunięciu skrzeli i wnętrzności, poza trzustką, zanim śledzie były solone i upychane w beczkach. Dzięki enzymom trzustkowym zachodził proces „dojrzewania”, w wyniku którego śledzie zyskiwały specyficzny smak i były dłużej przydatne do spożycia.

Kreatywność w kuchni utrudniał zakaz używania masła w czasie postu. Do przyrządzania potraw postnych można było natomiast stosować olej z oliwek. Jadłospis w dniach postnych różnił się od tego, co jedzono w zwykłe dni niepostne oraz od potraw serwowanych podczas dni świątecznych i uroczystości. Jedzenie konserwowano przez suszenie i solenie. Świeże mięso spożywano więc jedynie po uboju, przy czym wykorzystywano wszystkie części zwierząt rzeźnych, w tym oczy, głowę, jelita i mózg. Świeże owoce i warzywa mogły być spożywane jedynie w sezonie.

Największy wpływ na to, co stało na stole miało uwarstwienie społeczne, czyli przynależność jednostki do danej warstwy społecznej, obok zakazów religijnych, sezonowości i regionalności produkcji rolnej, lat urodzaju i nieurodzaju, dostępnych metod konserwacji pożywienia, rodzaju gleby i klimatu. W XIV-wiecznej Europie Zachodniej powtarzały się klęski głodu oraz epidemie czarnej śmierci, które zredukowały liczbę ludności. W umiarkowanym klimacie morskim Niderlandów uprawiano żyto, jęczmień, owies oraz początkowo wyłącznie na południowo-zachodnich obszarach pszenicę. Żyto było wówczas głównie uprawianym zbożem, zaś pszenica najbardziej cenionym. Niderlandzkie uprawy zboża nie pokrywały zapotrzebowania populacji. Drogą morską sprowadzano zboże z Europy Wschodniej, w XIII i XIV wieku w ramach Ligi Hanzeatyckiej, a w XV wieku przez port w Amsterdamie.

Pierwotnie Holandię zamieszkiwali głównie chłopi i najemni pracownicy rolni, wykonujący ciężką pracę fizyczną w polu, stąd ich posiłki musiały być zdrowe i pożywne, aby sprostać zapotrzebowaniu odżywczemu i kalorycznemu, musiały dobrze wypełnić żołądek na długi czas. Chłopi produkowali głównie na pokrycie własnych potrzeb, szczególnie w małych gospodarstwach oraz w gospodarstwach położonych na odizolowanych terenach, lecz od XIV wieku w związku z powstawaniem i rozwojem miast zaczęli sprzedawać nadwyżki na rynku, np. masło i ser.

Najubożsi gotowali z ziaren zbóż kaszę w kotle zawieszonym nad ogniem. W zamożniejszych domach, w których był piec, pieczono chleb i naleśniki. Poza tym z ziarna warzono piwo, które było powszechnym napojem, gdyż woda miała złą jakość, a mleko zużywano do produkcji masła i serów. Warzywa i owoce były uważane za niezdrowe i niezbyt doceniane w kuchni. Niemniej jednak warzywa bulwiaste, buraki ćwikłowe, rzepa i groch z konieczności były obecne w codziennym jadłospisie. Zielone warzywa liściaste były mało znane i konsumowane jedynie przez wyższe warstwy społeczne.