thumb|Sytuacja w Europie w czerwcu 1941 Midsommarkrisen (ze szwedzkiego „Kryzys przesilenia letniego”) – czterodniowy kryzys polityczny w Szwecji rozgrywający się w dniach 22–25 czerwca 1941, spowodowany niemieckim żądaniem umożliwienia przejazdu tranzytowego przez terytorium Szwecji do granicy z Finlandią w pełni uzbrojonej 163 Dywizji Piechoty III Rzeszy przy wykorzystaniu szwedzkiego taboru kolejowego. Niemieckie żądania były następstwem rozpoczętej agresji na ZSRR i związaną z tym potrzebą gromadzenia wojsk w celu ataku od strony Finlandii. W wyniku tych żądań polityka neutralności Szwecji została zachwiana. Odmowa Niemcom groziła wciągnięciem słabo uzbrojonej Szwecji w wojnę, natomiast zgoda na niemieckie żądania oznaczała opowiedzenie się po stronie III Rzeszy, wbrew wcześniej deklarowanej przez Szwecję neutralności, przez naruszenie ustaleń V konwencji haskiej regulującej prawa i obowiązki państw neutralnych. Zarówno w szwedzkim rządzie, jak i w parlamencie, nastąpił podział na zwolenników i przeciwników udzielenia zgody na tranzyt. Po burzliwej debacie, na zasadzie wyjątku, rząd Szwecji wyraził zgodę na transport niemieckiej dywizji. W wyniku tej decyzji od 25 czerwca do 12 lipca 1941 Szwedzkie Koleje Państwowe przetransportowały 14 712 żołnierzy i personelu pomocniczego oraz sprzęt wojskowy 163 Dywizji Piechoty do granicy z Finlandią.
Nazwa kryzysu pochodzi od świąt przesilenia letniego (Midsommar), które w Szwecji są okresem świątecznym uroczyście obchodzonym i wolnym od pracy.
Sytuacja polityczna w Szwecji przed kryzysem Od początku II wojny światowej Szwecja deklarowała neutralność wojenną, jednak w całym tym okresie szwedzki rząd zmuszony był do manewrowania polityką zagraniczną kraju, by utrzymać jego niezależność. Polityka rządu wielokrotnie była przedmiotem krytyki, a przez to Szwecja często była zastraszana i izolowana przez wiele państw. Głównym celem rządu było zachowanie suwerenności kraju przez uniknięcie wciągnięcia w konflikt wojenny, co ostatecznie zostało osiągnięte.
W dniu agresji III Rzeszy na Polskę, zarówno Szwecja, jak i pozostałe kraje nordyckie, ogłosiły pełną neutralność wojenną. Deklaracja neutralności nakładała na państwo pewne prawa i obowiązki, których należało przestrzegać według konwencji haskich z 1907. Regulowały to zapisy V konwencji haskiej dotyczące praw i obowiązków państw neutralnych w razie wojny lądowej i XIII konwencji haskiej dotyczącej praw i obowiązków państw neutralnych w razie wojny morskiej. Zapisy te m.in. zobowiązywały państwo neutralne do niedopuszczenia, by któraś ze stron konfliktu korzystała z jego terytorium w celu prowadzenia działań wojennych. Również strony konfliktu powinny respektować terytorium państwa neutralnego według zapisów konwencji. thumb|Nowo wybrany rząd koalicyjny przed zamkiem w Sztokholmie w grudniu 1939. Od lewej: Bagge, Andersson, Bergquist, Möller, Westman, Quensel, Günther, Domö, premier Hansson, Wigforss, Sköld, Pehrsson-Bramstorp i Eriksson Po agresji Związku Radzieckiego na Finlandię, w grudniu 1939, socjaldemokratyczny premier Szwecji Per Albin Hansson uznał, że sytuacja jest krytyczna i powołał rząd porozumienia narodowego, w skład którego weszli przedstawiciele czterech największych partii politycznych w Riksdagu. Poza rządzącą Szwedzką Socjaldemokratyczną Partią Robotniczą w rządzie znaleźli się przedstawiciele centroprawicowej opozycji: Partii Prawicy, Związku Chłopskiego i Ludowej Partii Liberałów, a poza rządem pozostały jedynie dwie małe partie komunistyczne. Taka koalicja miała ograniczyć możliwość niemieckiej ingerencji w politykę Szwecji, jako że Hitler uważał szwedzkich socjaldemokratów, jak w skrócie nazywano partię rządzącą, za partię marksistowską. Głównym zadaniem nowego rządu stało się utrzymanie niezawisłości i neutralności Szwecji przez niedopuszczenie do czynnego zaangażowania się kraju w działania wojenne. Żeby osiągnąć ten cel, rząd miał podejmować wszystkie decyzje jednomyślnie, z należytą ostrożnością i ponad wszelkimi podziałami partyjnymi i ideologicznymi. Stanowisko ministra spraw zagranicznych w nowym rządzie Per Albin Hansson powierzył niezwiązanemu z żadnym ugrupowaniem, mającemu jednak bardzo duże doświadczenie w dyplomacji, Christianowi Güntherowi.
Podczas trwania wojny zimowej Szwecja deklarowała neutralność i żeby jej nie złamać, rząd Szwecji ograniczył działania na rzecz Finlandii do pomocy humanitarnej i organizacji oddziałów ochotniczych. W tym czasie politycy z Perem Albinem Hanssonem na czele mieli pełne poparcie społeczne. Symbolem jedności narodu był król Gustaw V, a słaba armia z początku wojny była systematycznie rozbudowywana. Nieliczne organizacje nazistowskie i faszystowskie były zbyt słabe, żeby mieć jakikolwiek wpływ na politykę kraju.
Gdy w kwietniu 1940 Niemcy zaatakowały dwa inne neutralne kraje nordyckie: Danię i Norwegię, okazało się, że sama deklaracja neutralności nie chroni przed agresją III Rzeszy. Żeby utrzymać Szwecję z dala od konfliktu, rząd był zmuszony do podjęcia wielu szybkich i trudnych decyzji. Przykładem takiej decyzji była umowa zawarta między Szwecją i III Rzeszą zezwalająca na przejazd koleją przez terytorium Szwecji do okupowanej Norwegii i z powrotem żołnierzy niemieckich. Początkowo transport miał obejmować jedynie chorych i rannych. W rzeczywistości jednak Niemcy transportowały w pełni uzbrojone wojsko, a nawet sprzęt wojskowy. Po tym, jak w marcu 1941, wbrew wcześniejszym ustaleniom, Niemcy zaczęły wysyłać znacznie więcej personelu do Norwegii niż w przeciwnym kierunku, w Szwecji nastąpił wzrost gotowości obronnej, a szwedzki rząd zaostrzył ton w stosunku do III Rzeszy. 10 marca 1941 minister Christian Günther zagroził Niemcom zerwaniem umowy zezwalającej na transport w przypadku, gdy nie dojdzie do wyrównania liczby osób przemieszczających się do Norwegii i w przeciwnym kierunku. Gdy wkrótce po tym Niemcy poprosiły o zezwolenie na transport 10 tys. ludzi, Günther bez wahania odmówił.
Przebieg wydarzeń Wiosną 1941 szwedzkie dowództwo wojskowe otrzymało pierwsze informacje o możliwości ataku Niemiec na ZSRR, co stało się przyczyną zmiany kierunku szwedzkiej polityki zagranicznej. Wybór między Niemcami i Związkiem Radzieckim nie był trudny, ponieważ w Szwecji w tym czasie bardziej obawiano się bolszewizmu. W efekcie próbowano przekonać Niemców o szwedzkiej otwartości i możliwości współpracy. Z protokołu attaché wojskowego ambasady III Rzeszy w Sztokholmie Brunona von Uthmanna wynika, że 24 maja 1941 Christian Günther spotkał się ze specjalnym wysłannikiem Hitlera (envoyé) Karlem Schnurrem i zapewnił go o możliwości większych ustępstw ze strony Szwecji w przypadku ataku III Rzeszy na ZSRR. W związku z tym oświadczeniem, Niemcy wciągnęły Szwecję do swoich planów w przygotowaniach do operacji „Barbarossa”. 5 czerwca niemieckie dowództwo zaplanowało transport dywizji z okupowanej Norwegii do Finlandii przez terytorium Szwecji, mając nadzieję, że Szwedzi nie będą zasłaniać się argumentem o neutralności w czasie wojny niemiecko-radzieckiej. Była to jednocześnie okazja dla Niemców do sprawdzenia, w jakim kierunku zmierza szwedzka polityka zagraniczna. W tym czasie w Szwecji coraz częściej debatowano nad rolą kraju w przyszłej Europie w pełni kontrolowanej przez nazistów.
21 czerwca 1941 Szwedzi byli w trakcie przygotowań do świąt przesilenia letniego. Kilku członków rządu już przebywało na urlopie w swoich domach letniskowych poza miastem. Na ten wieczór Per Albin Hansson zaprosił na brydża znajomych, wśród których był Christian Günther, z którym premier utrzymywał jeszcze dobre stosunki towarzyskie. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze, a premier położył się dopiero ok. drugiej w nocy. Godzinę później Adolf Hitler nadał hasło Dortmund, będące znakiem do rozpoczęcia ataku Niemiec na ZSRR. Wkrótce informacja o tym zaczęła docierać do szwedzkiego dowództwa wojskowego i polityków.
22 czerwca thumb|Król Gustaw V (z lewej) i premier Per Albin Hansson w 1941. Główne postacie kryzysu przesilenia letniego thumb|Christian Günther – bezpartyjny minister spraw zagranicznych w III rządzie Hanssona Premier Per Albin Hansson otrzymał informację o niemieckim ataku na ZSRR ok. godz. 5.00. Jednocześnie dowiedział się o prośbie niemieckiego dowództwa wojskowego o udostępnienie wolnych korytarzy powietrznych nad Szwecją dla samolotów Luftwaffe. Od razu wezwał do siedziby rządu wszystkich ministrów, którzy jeszcze pozostali w Sztokholmie.
O 8.00 doszło do spotkania naczelnego dowódcy szwedzkich sił zbrojnych Olofa Thörnella z szefem obrony przeciwlotniczej, premierem, ministrem spraw zagranicznych i ministrem obrony Perem Edvinem Sköldem. Omawiano niemiecką prośbę o przyznanie Niemcom wolnych korytarzy powietrznych i uznano, że w tej sytuacji prośba nie jest zbyt wygórowana i postanowiono ją zaakceptować.
O 8.30 do Ministerstwa Spraw Zagranicznych przybył Karl Schnurre w towarzystwie ambasadora III Rzeszy w Sztokholmie Viktora Prinza zu Wieda i wręczył Christianowi Güntherowi memorandum zawierające niemieckie żądania wobec Szwecji, z których najistotniejszym było pierwsze: Szwecja miała udostępnić swoją infrastrukturę kolejową oraz tabor kolejowy dla tranzytu 163 Dywizji Piechoty III Rzeszy z okupowanej Norwegii do Finlandii. Jednocześnie Schnurre dał do zrozumienia, że odmowa ze strony szwedzkiego rządu zostanie potraktowana jako działanie nieprzyjacielskie. Günther zrozumiał, że w tej sytuacji Szwecja powinna okazać Niemcom dobrą wolę w walce z bolszewizmem, żeby nie podzielić losu Danii i Norwegii. W depeszy nadanej do Berlina, Karl Schnurre zaznaczył, że szwedzki minister, zgodnie z oczekiwaniami, wyraził zrozumienie dla wszystkich niemieckich żądań militarnych. Jeszcze na tym spotkaniu padło pytanie, jak Günther poradzi sobie z oponentami w szwedzkim rządzie, głównie antynazistowskimi socjaldemokratami, do których należał m.in. minister finansów Ernst Wigforss. Kluczem do sukcesu miało być zjednanie sobie dla sprawy socjaldemokratycznego premiera – Pera Albina Hanssona. Günther w tym celu postanowił szukać wsparcia u króla Gustawa V.
Po spotkaniu z Karlem Schnurrem Christian Günther nie poszedł od razu na posiedzenie nerwowo oczekującego rządu, lecz udał się prosto do zamku na spotkanie z królem Gustawem V. Po półgodzinnej wymianie zdań do króla wezwano premiera Pera Albina Hanssona. Dokładna treść tych rozmów nie jest znana. Per Albin Hansson później kilkukrotnie zaznaczał, że w trakcie rozmowy król zagrozić miał abdykacją w przypadku nieudzielenia przez rząd Szwecji zgody na niemieckie żądania.
Na posiedzenie rządu, które rozpoczęło się ok. 12.00, przyszło jedynie 7 członków obecnych w tym czasie w Sztokholmie. Minister spraw zagranicznych przedstawił niemieckie żądania jako nic złego, a wręcz jako pozytywny dowód na to, że Szwecja jest odbierana jako przyjaciel zarówno przez III Rzeszę, jak i Finlandię. Schnurre jasno dał Güntherowi do zrozumienia, że Finlandia wkrótce przystąpi do natarcia na ZSRR i w tej sytuacji Szwecja powinna nagiąć swoją politykę neutralności i opowiedzieć się po stronie Finlandii i Niemiec, jak również ułatwić im transport żołnierzy i sprzętu wojskowego. Następnie głos zabrał premier i opowiedział o spotkaniu z królem, wspominając o możliwości abdykacji, która miałaby katastrofalne konsekwencje zarówno dla szwedzkiej polityki zagranicznej, jak i dla stabilności rządu koalicyjnego. Zaznaczył przy tym, że decyzja o abdykacji nie została jeszcze podjęta.
Po zebraniu rządu Christian Günther ponownie przyjął Karla Schnurrego i poinformował go, że ze względu na okres świąteczny odpowiedź dotyczącą możliwości tranzytu 163 Dywizji przekaże mu 26 czerwca. Gdy Schnurre stwierdził, że to stanowczo za późno, Günther obiecał przyspieszyć, w miarę możliwości, procedurę wydania zezwolenia. Od Günthera Karl Schnurre udał się do sekretarza stanu Erika Bohemana. Tematem ich dyskusji było głównie zaplanowanie rozpoczęcia rozmów z dyrekcją kolei państwowych dotyczących transportu niemieckiej dywizji.