thumb|Charles Binet-Sanglé Zdrowie psychiczne Jezusa Chrystusa – zagadnienie oceny zdrowia psychicznego historycznego Jezusa z Nazaretu. Już współcześni Jezusowi zarzucali mu odejście od zmysłów. Szaleństwo zarzucano mu także w XVIII i XIX wieku. Dominujący wpływ na późniejszy dyskurs naukowy wywarł jednak francuski psycholog i lekarz Charles Binet-Sanglé, który w czterotomowej pracy La folie de Jésus (Szaleństwo Jezusa), opublikowanej w latach 1908–1915, dowodził, że Jezus Chrystus nie był przy zdrowych zmysłach; pogląd ten znajduje zarówno zwolenników, jak i przeciwników.
Podczas jednej z pogadanek radiowych (1941–1944), wydanych po raz pierwszy w 1952 pod tytułem Mere Christianity, brytyjski pisarz, filolog i apologeta chrześcijański C.S. Lewis zauważył:
Rozumowanie to znane jest w apologetyce chrześcijańskiej jako (Lord, liar, or lunatic).
Opinie podważające zdrowie Psychiatrzy, neurolodzy i psycholodzy Charles Binet-Sanglé definiował chorobę Jezusa jako „paranoję na tle religijnym”:
Zgodził się z nim nowojorski psychiatra dr , który w 1912 opublikował Religion and Civilization: The Conclusions of a Psychiatrist (Religia i cywilizacja: Konkluzje psychiatry). Dr Hirsch wyliczył przeróżne przypadki odmiennego zachowania Jezusa, klasyfikując je jako objawy paranoi. Zgodził się z Binet-Sanglém co do występowania halucynacji u Jezusa i wskazywał na obecność u niego „dużych urojeń, które nieustannie potęgowały się”. Twierdził on, że Jezus był „paranoikiem” – prostym i zwyczajnym. Dodaje też:
Według Binet-Sanglégo i Hirscha cuda Jezusa były wynikiem głównie sugestii lub autosugestii.
Wcześniej zdrowie psychiczne Jezusa podważali niemieccy psychiatrzy. Oskar Panizza (1898) w swoim artykule Christus in psicho-patologischer Beleuchtung (Chrystus w świetle psychopatologii) opisał Jezusa jako paranoika i przypadek psychopatologiczny. (1905) wydał pod pseudonimem „George de Loosten” pracę Jesus Christus vom Standpunkte des Psychiaters (Jezus Chrystus z punktu widzenia psychiatrii), w której tłumaczy zachowania Jezusa obciążeniem dziedzicznym, które prowadziło do „degeneracji z określonymi urojeniami i halucynacjami”.
W latach 1925–1930 opublikowano w ZSRR zbiór prac Клинический архив гениальности и одарённости (Archiwum kliniczne geniuszu i talentu), w którym psychiatrzy i psycholodzy omawiali związek talentu z zaburzeniami psychicznymi. W ramach cyklu ukazała się praca Jakuba Minca Иисус Христос как тип душевнобольного (Jezus Chrystus jako typ chorego psychicznie). Minc zauważa, że utożsamianie się z Bogiem, Synem Bożym, oczekiwanym mesjaszem – przeznaczonym do zbawienia świata – jest charakterystyczne dla osób cierpiących na przewlekłe zaburzenia urojeniowe: paranoję. Sugeruje również, że Jezus miał halucynacje związane z urojeniami religijnymi, np. podczas chrztu w Jordanie czy pobytu na pustyni. Ogólnie diagnozuje u Jezusa osobowość asteniczną, aseksualną.
Zdrowie psychiczne Jezusa kwestionowali również brytyjscy psychiatrzy William Sargant i , a także niektórzy psycholodzy z nurtu psychoanalitycznego, np. Georges Berguer w pracy Quelques traits de la vie de Jésus au point de vue psychologique et psychanalytique.
Psycholog i filozof Władysław Witwicki z nurtu racjonalistycznego w komentarzu do własnego przekładu Ewangelii Mateusza i Marka (Dobra Nowina według Mateusza i Marka) przypisał Jezusowi subiektywizm, wzmożone poczucie własnej mocy i wyższości nad innymi, egocentryzm i tendencję do podporządkowywania sobie innych ludzi, a także trudności w kontakcie ze światem oraz rozdwojenie jaźni, czyniące zeń typ schizotymiczny (według Ernsta Kretschmera) czy wręcz schizofreniczny. Ów przekład wraz z komentarzem (będącym w istocie psychobiografią Jezusa) został pozytywnie oceniony przez część polskich religioznawców, lecz zebrał także głosy krytyczne.
W rozprawie Dusze chore Witwicki napisał:
W innym swoim dziele – Wiara oświeconych (Paryż 1939, Warszawa 1959) – Witwicki na podstawie własnych badań empirycznych nad wiarą religijną sformułował tezę, że wierzący stosują inne, „ulgowe” kryteria etyczne przy ocenie działalności postaci religijnych, a inne, znacznie surowsze przy ocenie postępowania zwykłych ludzi.
Polski psychiatra Antoni Kępiński, nie formułując wprost tezy o zaburzeniach psychicznych Jezusa, zawarł w swoich książkach stwierdzenia sugerujące taką możliwość:
Angielski psychiatra Anthony Storr w swojej książce Feet of Clay; Saints, Sinners, and Madmen: A Study of Gurus sugeruje, że istnieją psychologiczne podobieństwa pomiędzy szalonymi „mesjaszami”, takimi jak Jim Jones czy David Koresh, a szanowanymi przywódcami religijnymi, np. Jezusem. Śledzi on typowe wzorce, często obejmujące choroby psychotyczne, które kształtują rozwój guru. Studium Storra jest próbą spojrzenia na Jezusa jako na jednego z wielu guru. Zgadza się on z większością badaczy Jezusa historycznego, skłaniającymi się ku hipotezie Jezusa jako proroka apokaliptycznego:
Storr dostrzega szereg podobieństw Jezusa do innych guru. Jest to np. przejście przez okres konfliktu wewnętrznego podczas postu na pustyni. Według niego, jeśli Jezus rzeczywiście uważał się za zastępcę Boga i wierzył, iż pewnego dnia zstąpi z niebios, by panować, to bardzo przypomina guru, których wcześniej ocenił jako „głosicieli ułudy opętanych manią wielkości”. Zauważa, że Jezus nie był ideałem, jeśli chodzi o życie rodzinne. Guru często pozostają obojętni wobec więzi rodzinnych (Mt 10,37; Mk 3,31-35; 10,28-30; Łk 9,59-62; 12,51-53; 14,26). Do innych podobieństw Storr zalicza wiarę Jezusa w otrzymanie szczególnego objawienia od Boga oraz skłonność do elitaryzmu w tym sensie, że Jezus wierzył, iż w sposób specjalny został naznaczony przez Boga.
Amerykański biolog i neurolog Robert Sapolsky w swoim eseju zawartym w książce Kłopot z testosteronem i inne eseje z biologii ludzkich tarapatów omawia zachowania schizotypowe („na wpół szalone”, org. „half-crazy”) i myślenie magiczne (org. metamagical thought), które m.in. jego zdaniem cechują szamanów i charyzmatycznych przywódców religijnych. Zauważa, że takie na wpół szalone inspiracje mogą okazać się pomocne do stworzenia trwających przez pokolenia „ponadnaturalnych przekonań” (org. supernatural belief) w danej zbiorowości. Dlatego osoby z tymi skłonnościami mają często władzę, zaszczyty, posłuch, są poszukiwanymi i szanowanymi członkami tradycyjnych społeczności. Dzięki temu korzyści płynące z tego zaburzenia „są wystarczające, żeby utrzymać w ludzkiej puli genowej tę szeroką, uwarunkowaną genetycznie charakterystykę”. A ponieważ takie skłonności, jak większość cech dziedzicznych, występują z różnym nasileniem, dlatego:
Dalej Sapolsky konstatuje, że „można całkiem wiarygodnie połączyć zachowania schizotypowe, myślenie magiczne i podstawy niektórych przekonań religijnych zarówno w zachodnim, jak i pozazachodnim kręgu kulturowym”. Według niego: „Założenia teorii szamanizmu opierającego się na psychopatologii równie dobrze pozwalają zrozumieć korzenie głównych religii świata zachodniego”.
W 2012 amerykańscy neurolodzy Bruce Heimburger Price i Evan David Murray oraz neuropsychiatra Miles Gregory Cunningham z Harvard Medical School opublikowali na łamach „Journal of Neuropsychiatry and Clinical Neurosciences” artykuł The Role of Psychotic Disorders in Religious History Considered, w którym analizują między innymi postać Jezusa z perspektywy behawioralnej, neurologicznej i neuropsychiatrycznej. Autorzy zaznaczają na wstępie, że doświadczenia Jezusa można potencjalnie ująć w ramach schizofrenii paranoidalnej (). Inne możliwości mogą obejmować zaburzenia afektywne dwubiegunowe i schizoafektywne. Analiza według nich wykazała u Jezusa tryb myślenia paranoidalny i hiperreligijny, a ponadto obecność doświadczeń określanych obecnie jako objawy psychotyczne, co sugeruje, że owe doświadczenia mogły być przejawami zaburzeń psychotycznych, takich jak na przykład urojenia czy halucynacje. Autorzy artykułu sugerują również, że Jezus celowo postawił się w okolicznościach prowadzących do jego egzekucji. Ma o tym świadczyć fakt, że z wyprzedzeniem wyjaśniał uczniom konieczność swojej śmierci jako preludium do pośmiertnego powrotu (Mt 16,21-28; Mk 8,31; J 16,16-28). Takie „samobójstwo przez pełnomocnika” (np. – samobójstwo przez policję) zostało opisane jako „każdy incydent, w którym osoba samobójcza powoduje, że jej śmierć ma zostać przeprowadzona przez inną osobę”. Istnieje zatem prawdopodobieństwo przekonań i zachowań Jezusa prowadzących do jego śmierci. Ponadto autorzy artykułu przytaczają pracę Ann Ruth Willner, w której zbadała ona literaturę na temat przywództwa charyzmatycznego i podała związki między przywódcą a grupą wyznawców oraz „czynniki katalityczne”, które ułatwiają takiej osobie z cechami psychotycznymi stanie się przywódcą charyzmatycznym. Zalicza do nich: wpisanie się w jeden lub kilka dominujących w danym społeczeństwie mitów (np. mit mesjasza lub szerzej: mit bohatera), dokonanie niezwykłego lub heroicznego czynu, przekonanie o własnej wyjątkowości lub posiadaniu niezwykłych cech, znakomita retoryka.
Reagując na sugerowaną nieliteralną interpretację pism religijnych, autorzy artykułu zauważają, że od najdawniejszych czasów wierzący rozumieli doświadczenia postaci tam występujących dosłownie, tak jak je opisano. Biorąc zatem pod uwagę, że wiele z tych doświadczeń wykazuje uderzające podobieństwo do dobrze scharakteryzowanych zjawisk psychiatrycznych, rodzi to perspektywę dużego stopnia dokładności źródeł pisanych w stosunku do zawartych w nich szczegółów.
W podsumowaniu artykułu autorzy postulują utworzenie nowej podkategorii DSM zaburzeń psychicznych oraz stwierdzenie istnienia pewnych charakterystycznych objawów psychotycznych. Podkategoria ta może określać umysł suprafreniczny („nadprzyrodzony”). Cechuje on osoby ze zorganizowanym i względnie nienonsensownym systemem urojeń, wzniosłe, narcystyczne, z możliwymi halucynacjami oraz z bardzo silnym poczuciem misji i bycia kimś wyjątkowym. Powyższe objawy można w szczególności rozpoznać u osób ze średnią lub ponadprzeciętną inteligencją, o dużych umiejętnościach komunikacyjnych, wysokim stopniu charyzmy i zdolności do skutecznego wywoływania empatii. Osoby takie potrafią przekonać i psychicznie fascynować grupy oraz całe populacje osób, aby podążały za ich dyrektywami przez różny czas. Ich procesy myślowe są częściowo lub w całości oparte lub inspirowane przez psychotyczne procesy myślowe. Te procesy mogą być silnie związane z powszechnymi przekonaniami społecznymi, ale nie podlegają racjonalnej ocenie. Osoby dotknięte tymi zaburzeniami mogą być bardzo przekonujące i zajmować wysoką pozycję w grupie, wywierać nadmierny wpływ na jej członków. Ich przekonania mogą skutkować czynami, które są śmiertelnie niebezpieczne dla nich samych oraz dla innych osób, a także odbiegają od norm charakterystycznych dla otaczającego ich społeczeństwa. Cechy afektywne mogą być u nich obecne, ale zazwyczaj nie są wyniszczające. byłaby częstym komponentem, lecz nie zawsze występującym, gdyż może też dotyczyć np. charyzmatycznych przywódców społeczno-politycznych. Osoby te mogą wywierać bardzo silny wpływ na jednostki lub społeczeństwo. W końcowej konkluzji autorzy sugerują, że niektóre z najbardziej znaczących postaci religijnych mogły mieć objawy psychotyczne, które przyczyniły się do powstania ich objawień, a zatem istnieje możliwość, iż osoby z zaburzeniami psychotycznymi wywarły ogromny wpływ na cywilizację.
W kulturze Temat kwestionowania zdrowia psychicznego Jezusa poruszali również pisarze, tacy jak Fiodor Dostojewski w Idiocie i Michaił Bułhakow w Mistrzu i Małgorzacie, a także dramaturg Rodrigo García w Golgota Picnic.