Saludos Amigos – amerykański propagandowy animowany film dokumentalny z 1942 roku w reżyserii Norma Fergusona. Szósty film z oficjalnego kanonu animacji Disneya. Pierwszy z pełnometrażowych filmów animowanych produkcji Walt Disney Productions stanowiący antologię krótkometrażówek celem oszczędzania finansów po porażkach finansowych poprzednich produkcji.
Saludos Amigos składa się z czterech sekwencji przedstawiających kulturę krajów Ameryki Łacińskiej. W obu z sekwencji wystąpił Kaczor Donald oraz w jednej Goofy. W filmie zadebiutowała postać José Carioki, brazylijskiej papugi będącej przyjacielem Kaczora Donalda.
Film powstał na zlecenie jako część , w celu wzmocnienia stosunków z Ameryką Łacińską i zwalczenia tamtejszego poparcia dla Państw Osi. Walt Disney, mający problemy finansowe i skonfliktowany ze swymi strajkującymi pracownikami i wspierającym ich związkiem zawodowym Screen Cartoonists’s Guild, mimo początkowych oporów przyjął rządową propozycję bycia tzw. ambasadorem dobrej woli i ze swymi wybranymi pracownikami promował swą twórczość w latynoamerykańskich krajach. Prowadzono jednocześnie dokumentację tematów do rozwinięcia ich w serii filmów krótkometrażowych. Później, w zamian za gwarancje rządowych pożyczek, wytwórnia miała stworzyć film pokazujący Amerykę Łacińską.
Po powrocie do kraju Disney zdecydował połączyć krótkometrażówki w film pełnometrażowy, dodając materiał filmowy nakręcony kamerą. Saludos Amigos trafiło do brazylijskich kin w 1942 roku, a w Stanach Zjednoczonych zadebiutowało rok później. Film okazał się sukcesem i przyczynił do międzynarodowej popularności Kaczora Donalda, a także do kolejnych finansowych przez rząd amerykański produkcji propagandowych Walt Disney Productions.
Najkrótszy film pełnometrażowy Walt Disney Animation Studios, trwający 42 minuty.
Fabuła Ekipa animatorów Walt Disney Productions udaje się do krajów Ameryki Południowej celem znalezienia inspiracji do nowych animacji pośród latynoskiej kultury.
Lake Titicaca Jezioro Titicaca na granicy Peru i Boliwii jest bohaterem wielu legend i folkloru mieszkańców będących potomkami Inków. Całość jest egzotyczna dla północnoamerykańskiego turysty, jakim jest Kaczor Donald. Po wypróbowaniu w łodzi z trzciny totora w Titicaca Donald robi zdjęcia ludziom na pobliskim targu. Wynajmuje lamę do przewozu i za pomocą fletu kieruje nią w stronę górskiego szlaku. Po groźbie upadku z wiszącego mostu Donald ląduje bezpiecznie w stoisku z ceramiką i w niej płynie przez Titicaca.
Pedro W Chile żyje rodzina samolotów, gdzie najmłodszy jest małoletni Pedro. Jego ojciec, samolot pocztowy musi codziennie rozwozić pocztę z ich rodzinnego Santiago do Mendoza w sąsiedniej Argentynie. Jednego dnia ojciec Pedra jest przeziębiony, zaś jego matka-awionetka nie jest przystosowana do warunków z powodu nadciśnienia olejowego. Wobec tego Pedro musi dostarczyć pocztę w swym dziewiczym locie. Droga wiedzie przez Andy, najwyższe góry w Ameryce. Pedro ma się wystrzegać najwyższej andyjskiej góry – Aconcagua znanej ze strącania samolotów. Pedro odbiera ładunek w Mendoza i wraca drogą powrotną. Zbyt pewny siebie zostaje rozproszony przez kondora, za którym ugania. Natrafia pechowo na Aconcaguę i rozlega się burza. Pedro spada ładunek i ten nie zważając na niebezpieczeństwo chce go odzyskać. Przypłaca utratą paliwa. Martwiący się rodzice obawiają się najgorszego, ale Pedro dociera cały i zdrowy przywożąc ładunek którym jest pojedyncza pocztówka.
El Gaucho Goofy Stolica Argentyny – Buenos Aires jest trzecim co do wielkości miastem w półkuli zachodniej. Jednak animatorów bardziej fascynuje kultura gaucho wykazująca podobieństwa do północnoamerykańskich kowbojów. Postanawiają ją przedstawić z pomocą psa Goofy’ego. Żyjący w Teksasie jako kowboj za pomocą kamery zostaje przetransportowany na argentyńskie pampasy, gdzie uczy widzów podstaw bycia gaucho. Po założeniu stroju i zdobycia konia, głównego kompana gaucho, Goofy spożywa asado i próbuje dopaść nandu, południowoamerykańskiego odpowiednika strusia, za pomocą bolas. Nocą Goofy śpiewa balladę i tańczy chacarera z koniem i po szalonej nocy kamera znów znosi go do Teksasu.
Aquarela do Brasil Animatorzy są zachwyceni Brazylią, zwłaszcza jej muzyką i klimatem jej stolicy Rio de Janeiro. Podczas karnawału tamtejszy muzyk Ary Barroso na życzenie animatorów komponuje piosenkę Aquarela do Brasil do pierwszego brazylijskiego filmu Walt Disney Productions.
Animator tworzy impresjonistyczny krajobraz brazylijskiej przyrody, dodając kolory współgrające z muzyką. Wśród malunków pojawia się Kaczor Donald zdziwiony, że nie jest w rodzinnych Stanach Zjednoczonych. Przed Donaldem pojawia się za pośrednictwem pędzla brazylijska papuga José Carioca. José okazuje się być wielkim fanem Donalda i oprowadza go po okolicy. Uczy go tańca samba oraz i daje napój cachaça w kawiarence. W końcu Donald opanowuje sambę i spędza miło wieczór w klubie Urca w Rio de Janeiro.
Obsada Fred Shields – narrator (głos) Walt Disney – on sam Lee Blair – on sam Mary Blair – ona sama Norman Ferguson – on sam Frank Graham – on sam Frank Thomas – on sam Clarence Nash – Donald Kaczor (głos, Lake Titicaca, Aquarela do Brasil) Pinto Colvig – Goofy (głos, El Gaucho Goofy) José Oliveira – José „Joe” Carioca (głos, Aquarela do Brasil) Stuart Buchanan – steward
Polska wersja Pierwsza wersja Opracowanie wersji polskiej: Studio Opracowań Filmów w Warszawie (1. wersja Lake Titicaca), SDI Media Polska (2. wersja Lake Titicaca) Start International Polska (El Gaucho Goofy) Reżyseria: Maria Piotrowska (1. wersja Lake Titicaca), Dobrosława Bałazy (El Gaucho Goofy) Tekst: Grażyna Dyksińska-Rogalska (1. wersja Lake Titicaca), Krystyna Skibińska-Subocz (El Gaucho Goofy) Dźwięk: Alina Hojnacka-Przeździak (1. wersja Lake Titicaca), Elżbieta Chojnowska (El Gaucho Goofy) Montaż: Gabriela Turant-Wiśniewska (1. wersja Lake Titicaca), Magdalena Waliszewska (2. wersja Lake Titicaca), Elżbieta Chojnowska (El Gaucho Goofy) Kierownik produkcji: Mieczysława Kucharska (1. wersja Lake Titicaca) (El Gaucho Goofy) Wystąpili: Tadeusz Borowski – Narrator (1. wersja Lake Titicaca) Waldemar Barwiński – Narrator (2. wersja Lake Titicaca) Jarosław Boberek – Kaczor Donald (obie wersje Lake Titicaca) Robert Tondera – Narrator (El Gaucho Goofy), struś (El Gaucho Goofy)
Lektor: Tadeusz Borowski (1. wersja Lake Titicaca, El Gaucho Goofy), Artur Kaczmarski (2. wersja Lake Titicaca)
Druga wersja Opracowanie: SDI Media Polska Reżyseria: Agnieszka Zwolińska Wystąpili: Piotr Bajor – Narrator Jarosław Boberek – Kaczor Donald Krzysztof Tyniec – Goofy Szymon Roszak – José Carioca Wojciech Paszkowski – struś Źródło:
Produkcja Przygotowanie Rozpoczęcie II wojny światowej w Europie unicestwiło poważną część źródła dochodów Walt Disney Productions, jako że przed jej wybuchem zyski z tamtejszych rynków stanowiły 45% dochodów firmy. Była to jedna z pierwszych amerykańskich firm tak dalece zależnych od rynków zagranicznych. W 1940 roku rynki krajów opanowanych przez Adolfa Hitlera lub blisko z nim sprzymierzonych zamknęły się na filmy studia. Dotyczyło to Niemiec, Austrii, Czecho-Słowacji, Polski i Włoch, a zyski z Francji i Wielkiej Brytanii zostały zaś zamrożone, co pozostało tak do końca wojny. W ciągu całego konfliktu prezes i naczelny szef studia Walt Disney zmuszony był anulować bądź przerwać większość projektów dot. pełnometrażowych animacji, z wyjątkiem Bambiego (1942), nad którym praca posuwała się bardzo powoli oraz taniego w kosztach Dumbo (1941).
W samych Stanach Zjednoczonych panowały wojenne nastroje, co nie sprzyjało popytowi na familijne animacje. Dodatkowo porażki finansowe Pinokia i Fantazji w 1940 roku zmusiły Disneya do wypuszczenia akcji firmy, by zmniejszyć dług finansowy w Bank of America w wys. 4,5 mln dolarów. Po zażegnaniu kryzysu finansowego, dały o sobie znać inne problemy. Tradycyjnie niskie już płace i oschłe traktowanie rysowników i animatorów uczyniły ich podatnymi na grunt hasła związkowców. O ich względy zabiegały dwa związki zawodowe – Federation of Screen Cartoonists oraz Screen Cartoonists’s Guild. Mimo że inne wytwórnie animacji przeżyły u siebie rozruchy zorganizowane przez związki zawodowe, Disney nie chciał przyjmować do wiadomości zagrożenia sądząc, że jego animatorzy nie wystąpią przeciw niemu. Wobec działań Screen Cartoonists’s Guild, za radą swego prawnika Gunthera Lessinga, Disney utworzył związek zawodowy w ramach spółki – Disney Studios Federation, który w praktyce nie zajmował się pracownikami. Na początku 1940 roku jeden z przywódców Screen Cartoonists’s Guild – Herbert Sorrell zażądał za pośrednictwem związku kontraktu zbiorowego. Disney odmówił, na co wpływ mogły mieć ostrzeżenia ze strony Henry’ego Forda przed radykalizacją lewicową w Hollywood. Disney licząc na lojalność swoich pracowników postanowił się do niej odwołać w trakcie wielkiego zebrania kryzysowego w lutym 1941 roku. W praktyce jego przemowa była chaotycznym bełkotem w oskarżycielskim tonie. mały|Artyści Walt Disney Productions podczas strajku w 1941 roku. 12 maja 1941 roku National Labor Relations Board ogłosiła, że Disney Studios Federation jako organizacja kontrolowana przez zarząd spółki jest nielegalna i poleciła ją rozwiązać. Pomimo rozwiązania związku za obopólną zgodą i publicznych zapewnień Disneya o możliwości dołączenia do jakiejkolwiek organizacji, ten zagroził natychmiastowym zwolnieniem każdemu, kto wstąpi do Screen Cartoonists’s Guild, a następnie zwolnił sprzeciwiających się temu animatora Arta Babbitta i pięciu innych pracowników. 29 maja trzystu z siedmiuset pracowników rozpoczęło strajk pod bramą Walt Disney Studios wspieranych przez swe rodziny oraz animatorów z Leon Schlesinger Productions i MGM Cartoon Studios, co rozwścieczyło Disneya do tego stopnia, że mało co nie pobił Babbitta będącego jednym z organizatorów strajku. Disney jako zadeklarowany antykomunista uważał, że za strajkiem stoją komuniści, a jego organizatorzy to „czerwone pająki”. Mimo że w lipcu firma Technicolor poparła strajkujących i wycofała się z produkcji wszystkie filmy Disneya, a zrzeszenie American Federation of Labor nakazało ich bojkot, Disney zawzięcie trwał na swoim stanowisku i nie ugiął się nawet w obliczu prośby mediatora federalnego wysłanego przez samego prezydenta Franklina Delano Roosevelta. Przeciągający się strajk poważnie ograniczał prace wytwórni, a Disney mający nieustanne napady złości nie miał ochoty na rozsądne negocjacje. Wiceprezes i dyrektor finansowy Walt Disney Productions – Roy O. Disney, starszy brat Disneya obawiając się o jego zdrowie, robił wszystko by wywabić go z miasta i zwrócił się o pomoc J. Edgara Hoovera, dyrektora FBI przyjaźniącego się z Disneyami.