thumb|240px|Wspominając nieżyjących już przyjaciół-żeglarzy Ruda mówi, że żeglarze przechodzą „na drugą stronę”, za horyzont, aby tam kontynuować wspólne rejsy thumb|240px|Inspiracja – flotylla statków Magellana w czasie przejścia z Atlantyku na Pacyfik, nazwany Oceanem Spokojnym 240px|thumb| „Victoria” – jedyny z pięciu statków Ferdynanda Magellana, który ukończył pierwszy rejs wokółziemski (replika wybudowana w Isla Cristina w 1991 r., prezentowana na Odaiba w Tokio w roku 2005) thumb|240px|Burta jachtu, wykonanego na wzór starego żaglowca Rudolf „Ruda” Krautschneider (ur. 22 sierpnia 1943 w Wiedniu) – czeskiPrzedstawiając się uczestnikom spotkania w warszawskiej Tawernie „Korsarz” „Ruda” Krautschneider powiedział, że jest trochę Austriakiem, trochę Niemcem, trochę Czechem, ale „z przekonania” jest Polakiem. żeglarz (), podróżnik, budowniczy jachtów i popularyzator żeglarstwa, pisarz, ilustrator, filmowiec, działacz społeczny na rzecz dzieci.

Życiorys Urodził się w roku 1943 w Wiedniu, w czasie II wojny światowej. Po zakończeniu wojny zamieszkał z matką w Znojmie na Morawach. Skończył szkołę podstawową 7-klasową. Pracował m.in. w kopalni oraz jako drwal.

Pierwszy swój jacht zaczął budować na rzece Dyi. Morze, które stało się jego pasją, zobaczył po raz pierwszy w wieku 16 lat. Próbował pływać na obcych statkach, ale marzył o żegludze samodzielnej. Zajął się budowaniem jachtów. Jest związany z żeglarzami i budowniczymi jachtów w Polsce, do której po raz pierwszy przyjechał w latach 60. XX w. Z polskich portów wypływał w dalekomorskie podróże. Polubił Polaków – uważa, że są ludźmi, na których żeglarze mogą polegać w tarapatach, czego sam doświadczył w różnych portach świata

Zyskał popularność w międzynarodowym środowisku żeglarskim dzięki rejsom na swoich jachtach „Vela”, „Polka”, „Polarka”, „Victoria” (Victorka). Na jachcie „Vela” popłynął w roku 1976 na Szetlandy, a w następnych latach, na jachcie „Polka”, na Spitsbergen (1979) i Falklandy (1981–1983). Na stalowej „Polarce” odbył rejs wokół Antarktydy (z dwoma członkami załogi).

Budowę największego z wymienionych jachtów rozpoczęli Polacy w Kołobrzegu, a kpt. Rudolf Krautschneider z kolegami kontynuował ją od roku 1993. Jacht został przez nich upodobniony do „Victorii” – karaki Magellana (bywa niepoprawnie nazywany jej repliką).

„Victorią” i „Polarką” Ruda wypłynął w roku 1999 na wokółziemską wyprawę śladami Magellana („Magellan 2000”, „Victoria 2000”). Do udziału w ekspedycji zaprosił też trzeci jacht – polską „Marię” Ludomira Mączki (Ludka, Ludojada) (do wspólnego okrążenia Ziemi nie doszło).

Rudolf Krautschneider ożenił się z Małgorzatą Szyndler. Mają dwie córki – Dobravkę (Dubrawę) i DanielęMałgorzata Szyndler (Gosia, Małgosia) – żeglarka należąca do grona przyjaciół Ludka, która m.in. pomagała w przygotowaniach „Marii” do jej pierwszego rejsu dookoła świata (1973–1984). W książeczce Rudy pt. „Ludojad”, napisanej na podstawie rozmowy z jej bohaterem, znajduje się fragment: Córki Małgosi i Rudy Krautschneiderów Ludomir Mączka żartobliwie nazywał swoimi „wnuczkami”. Małgosia i Dubrawa Krautschneider należały do grupy osób szczególnie ofiarnie i serdecznie opiekujących się Ludojadem w czasie jego ostatniej ciężkiej choroby. Małgosia Krautchneider była ostatnią osobą, która go odwiedziła w szpitalu, 15 minut przed jego śmiercią [J.W. Zamorski, „Z Marią przez życie i oceany…” str. 346–347, 440, 444 (zdjęcia: str. 341, 353, 356)]..

W roku 2009 film dokumentalny o „rozkołysanym świecie” Rudolfa Krautschneidera (cz. Rozhoupaný svět) zajął 3. miejsce na festiwalu Filmów Turystycznych Tourfilm 2009 w kategorii telewizyjnych filmów dokumentalnych i publicystycznych do 60 minut. Jest laureatem Conrady - Indywidualności Morskie

Rejs śladami „Victorii” Magellana Przebieg budowy polsko-czeskiego żaglowca „Victoria” i jego wokółziemskiego rejsu Rudolf Krautschneider opisał m.in. w książce „Co przyniosły fale i wiatr” (wyd. czeskie i polskie, 2006 i 2007). W rozdziale „Marzenia i rzeczywistość” znalazło się zdanie:

Przygotowania Marząc o wyprawie szlakiem Magellana Ruda Krautschneider znalazł w Kołobrzegu kadłub drewnianego żaglowca, którego budowę rozpoczął w roku 1969 polski architekt, Janusz Kirszak (została przerwana po jego tragicznej śmierci). Ruda uznał, że kształt i wymiary kadłuba umożliwiają realizację planu budowy jego „Victorii”. Rozpoczął wyrąb drzew w Górach Orlickich i cięcie ich na deski. Do realizacji planu zachęcił liczne grono amatorów z całych Czech – podróżników, romantyków, poszukiwaczy silnych wrażeń… Przyjął zasadę − „kto chce płynąć - musi uczestniczyć w budowie jachtu”. W ten sposób wyłoniła się grupa 12 członków przyszłych załóg „Polarki” i „Victorii”. Po roku gotowy kadłub rozpoczął wędrówkę szlakiem statków rzecznych do Uścia nad Łabą, gdzie został wyciągnięty na brzeg. Zbudowany w pobliżu hangar stał się na ponad rok domem i miejscem pracy grupy entuzjastów. W weekendy zespół budowniczych zasilali ludzie przyjeżdżający z różnych stron. Instruktażu i dozoru szkutniczego podjął się Piotr Szponarski. W celu upodobnienia jachtu do „Victorii” Magellana podwyższono burty. W roku 1998 barki przeholowały „Victorkę” (pieszczotliwa nazywa jachtu) Łabą do Hamburga. Stamtąd – pod prowizorycznym ożaglowaniem i w asyście „Polarki” – pożeglowała do Szczecina.

W Szczecinie zorganizowano chrzest kolejnej „Victorii”. Matkami chrzestnymi były dwie dziewczynki z domu dziecka – mała Cyganeczka i ruda Czeszka. Po roku dalszych przygotowań, pierwszego sierpnia 1999 r., „Polarka” i „Victorka” wyruszyły w rejs, planowany na 4–6 lat.

Charakterystyka „Victorki” thumb|240px|„Victorka” Rudy Krautschneidera (szkic na podstawie ilustracji na okładce książki „Co przyniosły fale i wiatr” (2007) Wojciech Jacobson podaje następujące parametry jachtu „Victoria” Rudolfa Krautschneidera: długość z bukszprytem – 22,5 m, szerokość – 5 m, zanurzenie – 3,15 m, wyporność – 55 BRT, balast – 20 t, silnik – początkowo brak, po 20 latach – PERKINS, 100 HP typ ożaglowania – karaka, powierzchnia ożaglowania – około 150 m², załoga: maksimum 12 osób, minimum 3 osoby.

Przebieg rejsu Bałtyk, Morze Północne i pierwsze przejście Atlantyku Bałtyk przebyto bez trudności. Przez Kanał Kiloński „Victorię” (niewyposażoną w silnik) przeciągnęła „Polarka”. Żeglarze przeszli trudną próbę na Morzu Północnym, bo ciężka łódź pod trójkątnymi żaglami (niestosowanymi w XVI w.) niemal nie płynęła pod wiatr. Na Helgolandzie 1/3 załogi zrezygnowała z kontynuacji rejsu. Z pozostałą częścią załogi „Victoria” dopłynęła do Lizbony, a 20 września 1999 r. znalazła się w miejscu, z którego w XVI w. wyruszał Magellan. W rejs przez Atlantyk wyruszyła bez asysty „Polarki”, która musiała zawrócić do Polski.

Trudności związane z brakiem silnika spowodowały, że postanowiono opuścić szlak Magellana i skierować się na Karaiby. W Portoryko „Victoria” była atrakcją międzynarodowych regat „Op Sail 2000”. Za flotyllą nowoczesnych jachtów dopłynęła do Florydy, gdzie zakupiono 20-letni silnik, który wyremontowano i zamontowano. W dalszą wędrówkę wypłynięto po zakończeniu sezonu huraganów (marzec 2001), pod dowództwem kpt. Jindricha (Heńka) Kuchejdy (kpt. Rudolf Krautschneider przystąpił do realizacji innych projektów).

Z Florydy na Pacyfik szlakiem Magellana Zamiast płynąć wprost do Brazylii wybrano trasę dłuższą, ale z pomyślnymi wiatrami – na Azory i Wyspy Zielonego Przylądka. Oznaczało to powrót na wiodący do Brazylii odcinek trasy Magellana. Do wejścia do Cieśniny Magellana „Victoria” dotarła pod koniec stycznia 2002 r. W przejściu przez cieśninę i kanały Patagonii płynięto tylko z korzystnym prądem pływowym, coraz bardziej podziwiając niedysponujące silnikiem i mapami załogi statków Magellana. Sztorm na Pacyfiku zmusił załogę do zatrzymania się w chilijskim porcie Talcahuano. Miał tu miejsce „piracki napad”, zorganizowany przez Hermandad de la Costa.

Przez Pacyfik do Nowej Zelandii Wędrówkę przez Pacyfik rozpoczęto w kwietniu 2002 r. Miejscami odwiedzonymi w czasie rejsu do Nowej Zelandii były wyspy Robinsona Crusoe, Wielkanocna, Pitcairn, Polinezja Francuska, archipelagi Cooka i Tonga. Odwiedzono trudno dostępne, niezamieszkałe wyspy Henderson, Suworow i Ata (w Archipelagu Tonga). Na trasie rejsu następowały kolejne zmiany załóg (z pierwotnego składu pozostali trzej żeglarze: Jindrich Kuchejda, Michał Nesvara i Ivan Orel). Z Nowej Zelandii wyruszono w dalszą trasę po wymianie elementów zaatakowanych przez świdraki, usunięciu „brody” i malowaniu antyfoulingiem (farbą chroniącą kadłub przed porastaniem glonami i skorupiakami).

Przez Ocean Indyjski do Cape Town Po wyjściu z Nowej Zelandii załoga odwiedziła wyspy Vanuatu. W trudnej dla żeglarzy Cieśninie Torresa napotkała opóźniony tajfun „Gina”. Po przejściu cieśniny zatrzymywano się na kotwicowiskach Gove Harbour, Darwin i Ashmore Reef. Na szlaku przez Ocean Indyjski znalazły się: Wyspa Bożego Narodzenia i Wyspy Kokosowe, Rodrigues, Mauritius, Reunion i Madagaskar. Od Durbanu żeglarze płynęli bez większych trudności (korzystny kierunek wiatru i prąd). Przepływając koło Kapsztadu „Victoria” uzyskała rekordowy przelot dobowy – 184 Mm/24 godziny.

Piąte przejście Atlantyku i powrót Spokojny był również rejs z Kapsztadu na Wyspę Świętej Heleny i do Recife w Brazylii (pasat wiejący od rufy). Z Recife skierowano się do Cabedelo, skąd ponownie wyruszono na Atlantyk, w kierunku Azorów.

Z Azorów do Europy „Victorka” płynęła w towarzystwie drugiego czeskiego jachtu – „Dandy”, który powracał z rejsu do Orinoko. Po wyjściu z Cherbourga przez 12 dni żeglowała przez Morze Północne. Do Szczecina przybyła 22 sierpnia 2004 roku.

Łącznie rejs trwał 5 lat i 22 dni. Jego trasa wyniosła 49 120 Mm.

600px|center|thumb|Porównanie trasy "Victorii" Magellana (linia czerwona) z trasą jachtu „Victorka” (linia niebieska); linia pomarańczowa – odejście od szlaku Magellana ze względów technicznych (montaż silnika na Florydzie)

Działalność poza żeglarstwem thumb|240px|Zrekonstruowana Sneka – wiosłowo-żaglowa łódź wikingów Rudolf „Ruda” Krautschneider jest autorem licznych tekstów żeglarskich. Publikuje opisy wędrówek (często samotnych), wspomnienia o poznanych ludziach i ogólne refleksje. Produkuje również żeglarskie filmy. Wydaje swoje teksty z własnoręcznymi ilustracjami (często humorystycznymi grafikami). W języku polskim ukazały się m.in. książeczki z serii „Ludojady”, np. relacje ze spotkań z Ludkiem Mączką („Ludojadem”) i z Krystyną Chojnowską Liskiewicz. Część z nich została wyróżniona Nagrodą im. Leonida Teligi.

Ruda chętnie uczestniczy w żeglarskich spotkaniach w tawernach i przy ogniskach, gdzie śpiewa z gitarą szanty własnego autorstwa. Jest uważany ze świetnego gawędziarza. W czasie gawęd i w drukowanych tekstach często wspomina nieżyjących już przyjaciół. Twierdzi, że żeglarze przechodzą „na drugą stronę”, za horyzont, aby tam kontynuować wspólne rejsy.

Poza żeglowaniem i pisarstwem R. Krautschneider zajmuje się działalnością społeczną, m.in. pomocą osobom uzależnionym od narkotyków (uważa, że rejsy morskie mogą być skuteczną terapią) oraz – przede wszystkim – działalnością na rzecz dzieci i młodzieży. Zaprasza dzieci na wakacyjne rejsy, odwiedza młodzieżowe kluby żeglarskie (grupę młodzieży z warszawskiego domu dziecka gościł na swoim pokładzie w czasie Tall Ships Races 2007 w Szczecinie). Od roku 1994 jest zaangażowany w budowę rodzinnych domów dziecka. Jego marzeniem jest, aby każdy dom dziecka miał statek piratów lub wikingów – stara się spełnić również to swoje marzenie.

Publikacje Wybór według WorldCat:

Uwagi

Przypisy Portal żeglarski S@il-Ho (strona internetowa www.sail-ho.pl, dostępna 2013-08-27); tytuł: Viktoria to znaczy zwycięstwo, autor: Ivan Orel (tłum. Małgorzata Krautschneider); uzupełnieniem tekstu Ivana Orela jest skrócony opis rejsu, autorstwa W.Jacobsona, i sporządzone przez niego zestawienie parametrów jachtu

, zob. też: Książki żeglarskie i inne

Kategoria:Czescy pisarze