Wypadek śmigłowca Mi-24 w Drawsku Pomorskim – wypadek lotniczy wojskowego śmigłowca Mi-24D, do którego doszło 4 kwietnia 2003 roku na pasie taktycznym Bucierz, na terenie poligonu drawskiego, podczas ćwiczeń Wojsk Lądowych „Donośna Surma 2003”. W wyniku wypadku zginęły trzy osoby, a sześciu żołnierzy zostało rannych. Komisja badająca zdarzenie ustaliła, że śmigłowiec był sprawny, a przyczyną wypadku był błąd pilota.
Tło Ćwiczenia „Donośna Surma 2003” odbywały się na poligonie drawskim z udziałem około 5 tys. żołnierzy. W relacjach prasowych określano je jako największe od pięciu lat ćwiczenia polskich wojsk lądowych. Według relacji TV Zachód w ćwiczeniach uczestniczyli żołnierze 1 Korpusu Zmechanizowanego, a ich przebieg obserwował m.in. dowódca Wojsk Lądowych gen. broni Edward Pietrzyk. Ćwiczenie prowadzono w trudnych warunkach atmosferycznych; na pasie taktycznym Bucierz obserwowano m.in. epizod odpierania pozorowanego ataku przeciwnika.
Śmigłowiec Mi-24D (nr 340269) należący do 49 Pułku Śmigłowców Bojowych wykonywał lot szkolno-treningowy na małej wysokości. Jego zadaniem była osłona śmigłowca Mi-2RL symulującego ewakuację załogi zestrzelonego śmigłowca Mi-2Ch. Maszyna była wykorzystywana w czasie ćwiczeń w rejonie, w którym znajdowali się żołnierze i pojazdy biorące udział w epizodzie szkoleniowym.
Przebieg wypadku Do wypadku doszło po południu 4 kwietnia 2003 roku, według relacji medialnej około godziny 16:00, na pasie taktycznym w Bucierzu. Podczas lotu na małej wysokości śmigłowiec, wykonując zakręt, zahaczył łopatami wirnika nośnego o samochód terenowy Tarpan Honker, w którym znajdowali się żołnierze. Po kontakcie z pojazdem śmigłowiec spadł na ziemię; według późniejszej relacji z postępowania sądowego zarówno samochód, jak i śmigłowiec spłonęły.
Pierwsze informacje przekazywane przez centrum prasowe ćwiczeń wskazywały jako prawdopodobną przyczynę silny podmuch wiatru. Tego samego dnia rzecznik ministra obrony narodowej płk Eugeniusz Mleczak informował jednak, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zahaczenie śmigłowca o samochód terenowy. Po wypadku szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Czesław Piątas rozkazał przerwać ćwiczenia.
Na pokładzie śmigłowca znajdowało się ośmiu żołnierzy. Dwóch z nich zginęło na miejscu. Trzecia ofiara, żołnierz znajdujący się w samochodzie, o który zahaczył śmigłowiec, zmarła po przewiezieniu do szpitala. Sześć innych osób zostało rannych.
Postępowanie wyjaśniające i sądowe Okoliczności wypadku badały Garnizonowa Prokuratura Wojskowa w Koszalinie, Żandarmeria Wojskowa oraz specjalna komisja do spraw wypadków lotniczych. Komisja Badania Wypadków Lotniczych Ministerstwa Obrony Narodowej ustaliła, że śmigłowiec był sprawny, a pilot, lecąc na małej wysokości z dużymi przechyleniami, popełnił błąd w ocenie odległości maszyny od stojącego pojazdu wojskowego.
W lutym 2004 roku rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu poinformował, że do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko pilotowi śmigłowca. Zarzucono mu nieumyślne spowodowanie katastrofy. Według prokuratury pilot najpierw samowolnie zabrał na pokład kilka osób, a następnie, wbrew regulaminowi lotów, wykonywał manewry na zbyt niskiej wysokości.
Proces pilota rozpoczął się 21 kwietnia 2004 roku przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Poznaniu. Oskarżony przyznał się do winy. W relacji z procesu podano także, że pilot należał do specjalnej grupy pokazowej prezentującej manewry śmigłowców podczas wizyt ważnych gości na poligonach, a do zdarzenia doszło podczas treningu przed takim pokazem.
29 czerwca 2004 roku Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał pilota na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata.
Ofiary i upamiętnienie W wypadku zginęło trzech żołnierzy: st. chor. szt. Stanisław Berdzik, st. plut. Tomasz Kłosowski oraz st. plut. ndt. Wojciech Lewicki, kierowca samochodu terenowego. Wojciech Lewicki służył w batalionie dowodzenia elbląskiej 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej i był żołnierzem nadterminowym.
Kilka dni po wypadku TV Zachód odnotowała, że na pasie taktycznym Bucierz, w miejscu zdarzenia, ustawiono krzyż upamiętniający ofiary.
W portalu Polot dotyczącym zdarzeń lotniczych zdarzenie z 4 kwietnia 2003 roku określono jako najtragiczniejszy wypadek śmigłowca Mi-24D w Polsce.
Przypisy
Kategoria:Katastrofy lotnicze w Polsce Kategoria:Katastrofy lotnicze w 2003 Kategoria:Katastrofy w Polsce w latach 2001–2010 Kategoria:2003 w Polsce Kategoria:Katastrofy w województwie zachodniopomorskim