thumb|Plan Manili z roku 2012 zamieszczony dla łatwiejszej lokalizacji miejsc walk w roku 1945 thumb|Miasto otwarte: Manila w dniu wkroczenia wojsk japońskich, 2 stycznia 1942 roku thumb|Intramuros w lutym 1945 roku; kierunki natarć US Army Bitwa o Manilę (tag. Laban ng Maynila, ang. Liberation of Manila) – trwający od 3 lutego do 3 marca 1945 roku bój, w czasie II wojny światowej na Pacyfiku, który miał na celu wyzwolenie okupowanej przez Japończyków stolicy Filipin, Manili. Była to decydująca – choć nie ostatnia – faza kampanii filipińskiej. Trwające 29 dni zmagania, które spowodowały ogromne straty wśród ludności cywilnej i doprowadziły do całkowitego zniszczenia wielu dzielnic, zakończyły niemal trzyletnią japońską okupację miasta.
Tło wydarzeń Japończycy, dążący do opanowania bogatych w ropę i kauczuk Holenderskich Indii Wschodnich i związanego z tym zabezpieczenia własnych szlaków żeglugowych na Morzu Południowochińskim, postanowili zająć bronione przez Filipińczyków i Amerykanów Filipiny. Lądowanie wojsk cesarskich nastąpiło 10 grudnia (Luzon) i 20 grudnia 1941 roku (Mindanao), a po pięciu miesiącach zaciętych walk 15 maja 1942 roku skapitulował ostatni punkt oporu. Już 26 grudnia Manila została ogłoszona „miastem otwartym”. Tekst proklamacji opublikowały wszystkie gazety filipińskie, a stacje radiowe powtarzały komunikat przez całą dobę, co radio tokijskie potwierdziło tego samego dnia. W nocy zaprzestano zaciemniania stolicy, a 2 stycznia pierwsze oddziały japońskie wkroczyły do miasta.
Rozpoczęta wówczas japońska okupacja Filipin poważnie nadszarpnęła gospodarkę kraju i zantagonizowała społeczeństwo, które – jak głosili okupanci – miało zostać „wyzwolone z rąk amerykańskich imperialistów”. Nastąpił kres wymiany handlowej z zagranicą, wiele pól trzciny cukrowej oddano odgórnym nakazem pod uprawy bardziej Japończykom potrzebnej bawełny. Wraz z obniżaniem się standardów życia codziennego rosło niezadowolenie mieszkańców, którzy coraz dotkliwiej odczuwali arogancję i ignorancję nieznających miejscowych obyczajów przybyszów oraz wszechobecność tajnej policji. Z biegiem czasu marionetkowy rząd tracił poparcie, zyskiwała je natomiast Komunistyczna Partia Filipin i jej zbrojne ramię Hukbalahap.
Wraz z niezadowoleniem rósł czynny opór; wielu Filipińczyków wstępowało do partyzantki, która w szczytowym okresie liczyła 270 000 członków, a w latach 1944–1945 cieszyła się poparciem ogromnej większości społeczeństwa. Mniejsze garnizony japońskie były izolowane, pozbawiane łączności i zaopatrzenia. Okupant odpowiadał na to zwiększoną kontrolą i terrorem, co tylko potęgowało nienawiść ludności. Gdy zaczęła się amerykańska kontrofensywa, ludność chętnie współpracowała, udzielając Amerykanom wszelkiej pomocy, a zwłaszcza danych wywiadowczych.
6 stycznia 1945 roku 6 Armia, dowodzona przez gen. Waltera Kruegera, po zakończonych zwycięsko walkach o Leyte, dokonała lądowania w Zatoce Lingayen na Luzonie, przełamując po jedenastu dniach opór nieprzyjaciela. I Korpus opanował skrzyżowanie dróg nr 3 i 11, zajmując dogodne pozycje do ataku na San Jose, XIV Korpus spychał Grupę Kembu z rejonu nadmorskiego w niedostępne góry, gdzie żołnierze japońscy – dziesiątkowani przez głód i choroby – mieli się utrzymać do końca wojny. Armia amerykańska zabezpieczyła swe skrzydła i tyły (od wschodu i północy), co pozwoliło gen. Kruegerowi zająć się przygotowaniem planu natarcia, którego celem miała być Zatoka Manilska i samo miasto. W tym celu 26 stycznia kazał gen. Oscarowi Griswoldowi, dowódcy XIV Korpusu, posunąć się na linię rzeki Pampanga na południu, około 40 km od Manili. Miejscem szczególnie ważnym podczas tej operacji były dwa mosty (drogowy i kolejowy) w Calumpit, ale okazało się, że zostały wysadzone. Partyzanci informowali o braku sił japońskich. MacArthur, który osobiście wizytował maszerujące na Calumpit oddziały, był początkowo niezadowolony z postępów natarcia. Oskarżył 37 Dywizję Piechoty o „wyraźny brak energii i ducha zaczepnego”. Ostatecznie po zabezpieczeniu przeprawy drogowej przez Pampangę XIV Korpus ruszył dalej, do odległego o 10 km Malolos, ale tu zatrzymał się, czekając na 1 Dywizję Kawalerii, która 1 lutego ruszyła na południe z Cabanatuan z zamiarem oskrzydlenia Manili. Dowódca 1 Dywizji Kawalerii gen. Verne Mudge, otrzymał bezpośrednio od MacArthura rozkaz treści następującej: „Idźcie do Manili… Uwolnijcie więźniów w Santo Tomas. Bierzcie Pałac Malacañan i gmach parlamentu”. Mudge sformował w ramach swojej dywizji dwie lotne kolumny, które błyskawicznym rajdem miały opanować najważniejsze przeprawy i wtargnąć do filipińskiej stolicy.
Tymczasem 31 stycznia 1945 roku, trzy tygodnie po lądowaniu pod Lingayen, dwa pułki 11 Dywizji Powietrznodesantowej gen. Josepha Swinga, będące częścią 8 Armii gen. Roberta Eichelbergera, wylądowały pod Nasugbu w południowej części Luzonu. Oddziały te, nie napotykając oporu ze strony przeciwnika, również ruszyły na Manilę. Tu także, jak na północy, opierając się na informacjach pozyskanych od partyzantki filipińskiej, wojska amerykańskie z łatwością odnajdywały nietknięte mosty lub dogodne brody na trasie przemarszu. Najpoważniejszą przeszkodą na tym odcinku miało być 8,5-tysięczne japońskie zgrupowanie Fuji, które według wywiadu blokowało drogę nr 17 na przełęczy w paśmie łagodnych wzgórz pod Tagaytay. Japończycy nie wysadzili jednak w porę mostu na rzece Palico, co pozwoliło 188 Pułkowi Piechoty i 2. batalionowi 187 Pułku Piechoty szybko pokonać 6-kilometrowy odcinek drogi. By wesprzeć działanie tych oddziałów na wzgórza zrzucono dodatkowo 1750 ludzi z 511 Pułku Piechoty Spadochronowej. Nieprzyjaciel nie stawiał oporu, dzięki czemu spadochroniarze, których jedynie 425 wylądowało w wyznaczonym sektorze, a reszta znalazła się nawet 8 km poza celem, nie ponieśli strat. Znacznie później okazało się, że rozpoznanie było błędne: wzgórz nikt nie bronił, a zrzut 511 Pułku Piechoty Spadochronowej nie był konieczny. Niemniej jednak przyspieszyło to znacznie marsz na północ 8 Armii, która dotarła do przedmieść Manili 4 lutego wieczorem.
Głównodowodzący sił japońskich na Filipinach – generał Tomoyuki Yamashita – wycofał oddziały obronne na przedmieścia Manili w odpowiedzi na zbliżanie się wojsk amerykańskich do miasta jednocześnie z dwóch stron. Yamashita już wcześniej przerzucił główne siły 13 Armii do Baguio, zamierzając zatrzymać wojska nieprzyjacielskie na północy Luzonu, aby odwlec inwazję na Wyspy Japońskie. W roku 1941 gen. MacArthur ogłosił Manilę – przed wkroczeniem Armii Cesarskiej – „miastem otwartym”. Yamashita nie uczynił tego wprawdzie w 1945, ale nie miał zamiaru bronić miasta, ponieważ był przekonany, że nie da się wyżywić 800-tysięcznej metropolii i obronić setek hektarów jej drewnianej, łatwopalnej zabudowy. Z wyprzedzeniem dał rozkaz dowódcy Grupy Shimbu, gen. Shizuo Yokoyamie, by ewakuował miasto, niszcząc za sobą urządzenia portowe, mosty i inne ważne instalacje, nim na rogatkach zjawią się pierwsze większe jednostki Amerykanów.
Innego zdania był, nie podlegający Yamashicie, kontradmirał Sanji IwabuchiIwabuchi nie podlegał dowództwu Armii Cesarskiej, lecz dowódcy Floty Obszaru Południowego Zachodu, którym był wiceadmirał Denshichi Okochi, dlatego mógł nie stosować się do rozkazów Yamashity. Był to do końca wojny nie rozwiązany konflikt kompetencyjny, charakterystyczny dla sił zbrojnych wielu państw., pewien, że zdoła utrzymać miasto, nawet jeśli będzie zmuszony walczyć do śmierci. Nim otrzymał awans na admirała, Iwabuchi dowodził pancernikiem „Kirishima”, który w roku 1942 został zatopiony w bitwie pod Guadalcanalem. Poczuwając się do winy za utracony okręt, szukał drogi naprawienia błędów i oczyszczenia. Być może był to główny powód, dla którego ściągnął do miasta podległe mu Morskie Siły Obrony Manili, złożone z członków załóg różnych zatopionych okrętów, m.in. pancernika „Musashi”. Gen. Yokoyama w tej sytuacji uznał, że skoro marynarka ma zamiar walczyć, honor wymaga, by jego trzy bataliony wojsk lądowych, tzw. Oddział Noguchiego, zostały również.
Japończycy doskonale orientowali się w możliwościach obronnych metropolii, zwłaszcza zabytkowej dzielnicy Intramuros („Miasta wewnątrz Murów”) i gmachów rządowych. Po wysadzeniu w powietrze i spaleniu wszystkiego, co mogło być przydatne podczas ataku nieprzyjaciela, Iwabuchi kazał położyć pola minowe i przygotować zapory, na które składały się zasieki z drutu kolczastego, barykady z poprzewracanych samochodów, maszyn fabrycznych i wagonów tramwajowych. W oczekiwaniu na amerykańskie uderzenie powiedział swoim żołnierzom:
Oswobodzenie więźniów thumb|Jeńcy wyzwoleni 31 stycznia w Cabantuan; ci żołnierze walczyli na półwyspie Bataan thumb|Obóz internowanych St. Tomas przed wyzwoleniem; widoczne szałasy i poletka więzionych thumb|Manila 10 lutego 1945; więzienie Bilibid po lewej z dołu, bulwar Quezon z barykadą po lewej W roku 1942, po zakończeniu bitwy o Bataan dziesiątki tysięcy wziętych do niewoli żołnierzy amerykańskich zostało, po przebyciu drogi, którą nazwano „marszem śmierci”, rozmieszczonych w licznych obozach jenieckich, z czego pięciuset znajdowało się w roku 1945 w obozie w Cabantuan. Poddani brutalnemu traktowaniu, wyniszczani przez choroby i głód jeńcy obawiali się, że wraz z rozpoczęciem kampanii filipińskiej MacArthura zostaną przez Japończyków wymordowani. W tej sytuacji w ostatnich dniach stycznia dowództwo 6 Armii postanowiło wyzwolić obóz, wysyłając w tym celu na tyły wroga około 100-osobowe zgrupowanie rangersów i Alamo Scouts z przydanymi kilkoma partyzantami filipińskimi jako przewodnikami. Po 48-kilometrowym nocnym rajdzie oddział, którego marsz maskowały dodatkowo dywersyjne działania myśliwców nocnych Black Widow, całkowicie zaskoczył siły japońskie. Setki Japończyków zabito w 30-minutowym starciu, przy czym straty Amerykanów były minimalne. Rangersi oswobodzili jeńców i odprowadzili ich do czołowych jednostek 6 Armii.
Tymczasem 3 lutego pododdziały 1 Dywizji Kawalerii wdarły się na północne przedmieścia Manili, zajmując most na rzece Tullahan, która oddzielała je od właściwego miasta. Szwadron 8 Pułku Kawalerii gen. Williama Chase’a posuwał się w stronę rozległego kampusu Uniwersytetu Św. Tomasza (Santo Tomas), którego budynek gospodarczy (dawny szpital) zamieniony został przez okupantów w obóz dla internowanych osób cywilnych. W ciągu trzydziestu siedmiu miesięcy z ponad sześciu tysięcy więźniów 466 zmarło, trzy osoby zostały zabite przy próbie ucieczki 15 lutego 1942 roku, a jednej taka ucieczka udała się na początku stycznia 1945.
O godz. 19.30 czołowy jeep kolumny staranował bramę obozu, co spowodowało wybuch strzelaniny, a równocześnie mur kampusu sforsował czołg z 44. batalionu pancernego, zaś grupa żołnierzy weszła na teren od strony Calle España. Amerykanie i Filipińczycy, po krótkiej wymianie ognia, oswobodzili większość internowanych. Jednak komendant obozu, ppłk. Toshio Hayashi, zabarykadował się wraz z grupą żołnierzy i 275 internowanymi – kobietami i dziećmi wziętymi w charakterze zakładników – w jednym z budynków i zaczął się ostrzeliwać. Następnego dnia, po żmudnych negocjacjach, zwolnił zakładników w zamian za wolne przejście do miasta. 5 lutego rano 47 Japończyków opuściło, zgodnie z umową, teren uniwersytetu. Nie zdawali sobie sprawy, że miejsce, do którego się udawali, znajdowało się obok zajętego już przez Amerykanów Pałacu Malacañan. Wywiązała się strzelanina, podczas której kilku z nich (w tym Hayashi) poległo, a reszta wróciła na teren uniwersytetu i oddała się do niewoli. Tego samego dnia patrole z 37 Dywizji Piechoty (dowódca gen. Robert Beightler) oswobodziły 1330 jeńców, w większości obrońców Bataanu i Corregidoru z 1942 roku, przetrzymywanych w więzieniu Bilibid; japońscy strażnicy uciekli.