Reprezentacja Polski w Pucharze Świata w skokach narciarskich 2012/2013 zdobyła łącznie 3447 pkt, więcej niż kiedykolwiek wcześniejW następnym sezonie Polacy zdobyli 3790 pkt. Polska zajęła piąte miejsce w Pucharze Narodów. Punktowało dziesięciu zawodników, co wówczas było rekordemZostał on pobity w sezonie 2020/2021, kiedy punktowało 11 zawodników..

Na początku sezonu zawodnicy osiągali słabe wyniki, a trener rozważał dymisję. Później jednak Polacy siedmiokrotnie stawali na podium w konkursach indywidualnych, wygrywając trzy razy (dokonali tego Kamil Stoch i Piotr Żyła). Ostatecznie najwyżej sklasyfikowanym polskim zawodnikiem w Pucharze Świata był Stoch, który zajął trzecie miejsce. Dodatkowo Polacy dwa razy stanęli na podium zawodów drużynowych.

Tło mały|Łukasz Kruczek, trener kadry A od sezonu 2008/2009 Wcześniejszy sezon PŚ (2011/2012) był pierwszym bez udziału dotychczasowego lidera drużyny, Adama Małysza, który zakończył karierę. Polacy zajęli wówczas szóste miejsce w Pucharze Narodów, a najwyżej w klasyfikacji generalnej (na piątym miejscu) znalazł się Kamil Stoch, który siedmiokrotnie stanął na podium indywidualnych konkursów PŚ.

W Letnim Grand Prix 2012 najlepszym z Polaków był Maciej Kot, który był piąty w klasyfikacji generalnej tego cyklu. Ósme miejsce zajął tam Dawid Kubacki.

Do grupy pierwszej kadry A, prowadzonej przez głównego szkoleniowca Łukasza Kruczka trafili: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Krzysztof Miętus.

Przebieg sezonu mały|Punkty zdobyte przez Polskę w poszczególnych konkursach Pucharu Świata Słaby początek Konkursy indywidualne na skoczni dużej i normalnej w Lillehammer

mały|Dawid Kubacki, posiadał najwięcej punktów z Polaków do zawodów w Soczi włącznie Polacy rozpoczęli rywalizację w Pucharze Świata 2012/2013 od indywidualnego konkursu na normalnej skoczni w Lillehammer 24 listopada. W rozegranych dzień wcześniej kwalifikacjach w czołowej czterdziestce uplasowali się: Krzysztof Miętus (na piątym miejscu), Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Maciej Kot. Prekwalifikowany był Kamil Stoch, a 45. miejsce zajął Bartłomiej Kłusek.

W konkursie głównym jako pierwszy z reprezentantów Polski skakał Dawid Kubacki, który osiągnął 91,5 m, co dało mu 34. pozycję w klasyfikacji. Oprócz niego także dwaj inni reprezentanci Polski nie awansowali do finałowej serii: Krzysztof Miętus po próbie na 89 m uplasował się dziesięć miejsc niżej, a Piotr Żyła skacząc na 90,5 m zajął 36. miejsce. Tymczasem skok Macieja Kota na 93 m zagwarantował mu udział w drugiej serii konkursowej, z 23. miejscem w klasyfikacji. Kamil Stoch zajął w pierwszej serii trzydzieste miejsce, skacząc na 91,5 m i o 0,2 pkt pokonując 31. Toma Hilde.

W drugiej serii Stoch oddał drugi co do krótkości skok konkursu (87,5 m) i zajął finalnie ostatnie punktowane miejsce, z notą 220 pkt. Natomiast Maciej Kot po skoku na 92 m spadł na 25. miejsce (łączna nota 231,1 pkt). Występ Polaków został nazwany słabym.

Trener Łukasz Kruczek stwierdził, że zawodnicy „chcieli skoczyć jeszcze lepiej niż normalnie” i ich próby nie były swobodne. Kot zaś zauważył, że musi popracować nad swoim odbiciem z progu.

W konkursie na dużej skoczni, do którego zakwalifikowali się wszyscy reprezentanci Polski, punktował tylko jeden z nich. Był to Krzysztof Miętus, który po skoku na 128,5 m plasował się po pierwszej serii na 29. miejscu. W drugiej oddał skok na 125,5 m i awansował o trzy miejsca, na 26. lokatę. Poza pierwszą „trzydziestką” konkurs zakończyli: Stoch (36. miejsce, 128,5 m), Żyła (43. miejsce, 122,5 m), Kubacki (45. miejsce, 122,5 m), Kłusek (46. miejsce, 121 m), Kot (48. miejsce, 120 m).

W klasyfikacji generalnej po konkursach w Lillehammer (dwóch indywidualnych i jednym drużynowym mieszanym, w którym nie brała udziału) polska reprezentacja plasowała się na 10. miejscu w klasyfikacji drużynowej (z dorobkiem 12 punktów). W indywidualnej najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był Maciej Kot (32. miejsce, 6 punktów). 34. był Krzysztof Miętus (z 5 punktami), a na ostatnim, 40. plasował się Kamil Stoch z jednym punktem. Występ polskiej drużyny został nazwany w mediach „bardzo słabym”.

Konkurs drużynowy i indywidualny na dużej skoczni w Ruce

Do rozegranych 29 listopada kwalifikacji konkursu w Ruce zgłoszono tych samych zawodników co w poprzednich zawodach, z wyjątkiem Kłuska. Awansu nie wywalczył Kamil Stoch, zajmując 50. miejsce (skoczył na 106,5 m). Wziął on jednak udział w konkursie drużynowym, który odbył się dzień później. Skakał w pierwszej grupie i wylądował na 104,5 m. W drugiej swój skok na 110 m oddał Piotr Żyła, a w trzeciej Dawid Kubacki, którego próbę zmierzono na 123,5 m. Po trzeciej grupie zespół awansował na przedostatnie miejsce, z którego jednak spadł ponownie na ostatnie, jedenaste, po skoku Macieja Kota na 103,5 m.

1 grudnia rozegrano konkurs indywidualny. Jedynym Polakiem w drugiej serii był Kubacki, który po pierwszej serii plasował się na 22. miejscu po skoku na 127,5 m. Oznaczało to zdobycie pierwszych punktów PŚ w karierze tego skoczka. Maciej Kot ukończył rywalizację na 32. miejscu, po skoku na 115,5 m, Krzysztof Miętus był 47. (102,5 m), a Piotr Żyła 48. (94,5 m). W drugiej serii Kubacki skoczył na 116 m i utrzymał 22. pozycję, zdobywając 9 punktów.

Następnie Żyła i Stoch wyjechali z głównym trenerem, Łukaszem Kruczkiem na trening do austriackiego Ramsau. Do składu na PŚ w Soczi desygnowano: Dawida Kubackiego, Macieja Kota, Bartłomieja Kłuska i Krzysztofa Miętusa, z trenerem Zbigniewem Klimowskim.

Konkursy indywidualne na normalnej skoczni olimpijskiej w Soczi

W rozegranym 8 grudnia pierwszym konkursie na normalnej skoczni olimpijskiej w Soczi, po pierwszej serii Kubacki plasował się na piętnastym miejscu, po skoku na 98,5 m, zaś Maciej Kot na 27., skacząc na 97 m. Miętus był 43. (94 m), a Kłusek 47. (93,5 m). W drugiej serii Kubacki oddał krótszy skok, na 93,5 m i spadł na ostatnie punktowane miejsce, zaś Kot po skoku na 96,5 m spadł na 28. lokatę. Po tym konkursie reprezentacja Polski spadła na ostatnie, trzynaste miejsce w Pucharze Narodów, będąc wyprzedzoną przez drużynę Bułgarii.

W drugim konkursie w rosyjskiej miejscowości ponownie dwóch Polaków zapunktowało. Po pierwszej serii Dawid Kubacki był sklasyfikowany na szesnastym miejscu (po skoku na 97,5 m), zaś Maciej Kot na 23. pozycji (skoczył pół metra krócej). W finałowej serii Kubacki oddał taki sam skok jak w pierwszej i spadł o jedną lokatę, zaś Kot wylądował o pół metra bliżej i awansował o jedno miejsce. Bartłomiej Kłusek, po skoku na 95 m uplasował się na 40. miejscu, natomiast Krzysztof Miętus nie zakwalifikował się do konkursu. Po zawodach w Soczi najwyżej w klasyfikacji generalnej znajdował się Kubacki (36. miejsce), a reprezentacja Polski była ostatnia w Pucharze Narodów.

Trener Łukasz Kruczek przyznał później, że rozważał dymisję po słabych wynikach w początkowej części zimy, jednak zawodnicy oponowali.

Konkursy indywidualne na dużej skoczni w Engelbergu

mały|Gross-Titlis-Schanze, miejsce „wielkiego powrotu” Kamila Stocha Do obsady konkursów w szwajcarskim Engelbergu, poprzedzających Turniej Czterech Skoczni, dołączyli, po treningach z Kruczkiem, Kamil Stoch i Piotr Żyła. Po pierwszej serii sobotniego konkursu (15 grudnia) jedynie Piotr Żyła nie zdobył punktów (zajął 36. miejsce po skoku na 122 m). Kamil Stoch był liderem konkursu po pierwszej serii, po skoku na 132,5 m. Miał 0,8 pkt przewagi nad drugim Schlierenzauerem. Na piątym miejscu plasował się Dawid Kubacki, który skoczył o pół metra krócej. Krzysztof Miętus był dziewiętnasty (128,5 m), Maciej Kot dwudziesty trzeci (126 m), zaś Klemens Murańka dwudziesty dziewiąty (127 m). W drugiej serii zawodów Stoch skoczył na 134 m i zajął drugie miejsce, przegrywając o 0,1 pkt ze zwycięzcą, Andreasem Koflerem. Kubacki nie wypadł z pierwszej dziesiątki, kończąc zawody na dziewiątym miejscu po skoku na 128,5 m. Kot awansował na siedemnastą pozycję skacząc na 129 m. Miętus spadł na 23. (oddał skok na 124 m), zaś Murańka awansował na 28., ponownie skacząc na 127 m. Była to największa dotychczas w tamtym sezonie ilość punktów zdobyta przez Polaków (134 punkty).

W drugim szwajcarskim konkursie zapunktowało trzech Polaków. Po pierwszej pozycji dwóch z nich znajdowało się w pierwszej „dziesiątce” – Kamil Stoch był siódmy po skoku na 131 m, zaś Maciej Kot, który skoczył pół metra dalej plasował się na ósmym miejscu. Dawid Kubacki był piętnasty, skacząc na 128 m. Na trzydziestej pozycji ex aequo z Lukasem Hlavą plasował się Krzysztof Miętus, po skoku na odległość 126 m. Piotr Żyła był 37. (120,5 m), a Klemens Murańka 40. (119 m). W drugiej serii wszyscy reprezentanci Polski pogorszyli swoje pozycje w stosunku do pierwszej. Kot spadł na trzynastą pozycję po skoku na 123,5 m, Stoch po próbie na identyczną odległość uplasował się o jedną lokatę niżej od Kota. Kubacki po skoku na 130 m był siedemnasty, zaś Krzysztof Miętus spadł na niepunktowane 31. miejsce po skoku na 122,5 m.

Po zawodach w Engelbergu reprezentanci Polski poprawili swoje pozycje w klasyfikacji generalnej. Kubacki awansował z 32. na 26. miejsce, Kot z 34. na 30., Miętus z 44. na 39. Kamil Stoch, który po konkursach w Soczi miał tylko jeden punkt, awansował z 49. na 18. miejsce. Klemens Murańka po pierwszych w tamtym sezonie zdobytych trzech punktach, plasował się na 48. miejscu. W Pucharze Narodów reprezentacja Polski awansowała z 12. na 7. lokatę.

Turniej Czterech Skoczni Po zakończonym trzecim periodzie sezonu (pierwszym zimowym) reprezentacja Polski dysponowała kwotą startową siedmiu skoczków. Tylu też wystartowało w kwalifikacjach do konkursu 61. Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Byli to: Stefan Hula, Piotr Żyła, Klemens Murańka, Krzysztof Miętus, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Wyniki kwalifikacji zdecydowały o następującym przydziale Polakom ich konkurentów w systemie KO:

Maciej Kot – Maximilian Mechler Sebastian Colloredo – Stefan Hula Klemens Murańka – Michael Hayböck Jaka Hvala – Kamil Stoch Martin Koch – Dawid Kubacki Gregor Deschwanden – Piotr Żyła Krzysztof Miętus – Severin Freund.

Następnego dnia Stoch oddał najdalszy skok w serii próbnej. W konkursie wygrał swoją parę, oddając skok na 132,5 m i plasował się na piątym miejscu po rundzie KO, ze stratą 9 pkt do lidera – rywalizujący z nim Hvala oddał skok na 127 m i był lucky loserem.

Swoją parę wygrał także Klemens Murańka, który po skoku na 129,5 m pokonał Hayböcka, który skoczył pięć metrów krócej. Polski skoczek plasował się na 20. pozycji wśród zakwalifikowanych do drugiej serii. Dawid Kubacki oddał skok na 127 m i zajmował 25. pozycję w tej klasyfikacji, a jego konkurent Martin Koch skoczył na odległość 118,5 m i przegrał z Polakiem o 14 pkt. Stefan Hula wylądował swoją próbę na odległości 128,5 m i plasował się na 27. pozycji spośród uczestników drugiej serii, podczas gdy Sebastian Colloredo skoczył dwa metry krócej i zajął 36. miejsce.

Piotr Żyła po skoku na 125 m był 31. i przegrał z Deschwandenem, który wylądował na 130. metrze, Krzysztof Miętus był 33. z próbą na 129 m (Freund – 138,5 m), zaś Maciej Kot ostatni, 50. po skoku na 111,5 m (Mechler – 126,5 m).

W serii finałowej Hula oddał skok na 126 m i awansował na 21. miejsce, Dawid Kubacki po skoku na 124,5 m spadł na 26., a Murańka spadł o osiem miejsc, lądując na 118,5 m. Natomiast Kamil Stoch wylądował swoją próbę na 125. metrze (jako jedyny spośród pierwszej piątki przed 130. metrem) i spadł na trzynastą lokatę w konkursie, tracąc 44,3 pkt do zwycięzcy, Jacobsena.

mały|Maciej Kot, zajął miejsca w czołowej „dziesiątce” w trzech konkursach Turnieju Czterech Skoczni Kwalifikacje do konkursu w Garmisch-Partenkirchen przeszli wszyscy Polacy oprócz Murańki, który został zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kombinezon. Pary KO polskich skoczków wyglądały następująco:

Michael Hayböck – Maciej Kot Krzysztof Miętus – Dawid Kubacki Stefan Hula – Lauri Asikainen Piotr Żyła – Martin Koch Simon Ammann – Kamil Stoch.