thumb|300px|Dylemat determinizmu zdaje się eliminować wolną wolę, bez względu na to, czy rzeczywistość jest zdeterminowana czy nie, co wykluczałoby zarówno kompatybilizm, jak i metafizyczny libertarianizm Dylemat determinizmu lub standardowy argument przeciwko wolnej woliStosuje ją np. Bob Doyle we fragmencie The standard argument against free will (z książki Free will: The Scandal in Philosophy, I-Phi Press, 2011, s. 27) oraz już wcześniej można ją znaleźć w książce z 2010 autorstwa Surhone, Tennoe & Henssonow pod takim właśnie tytułem. Także u prof. P. Clarke: All in the Mind? Does Neuroscience Challenge Faith?, Lion Books 2015, s. 41 (tutaj tekst on-line). – argument głoszący, iż istnieje dylemat pomiędzy przyjęciem determinizmu bądź jego negacji, indeterminizmu, który polega na tym, że oba uważa się za podważające możliwość wolnej woliJ. Feinberg, R. Shafer-Landau (1965-2013): Reason and Responsibility: Readings in Some Basic Problems of Philosophy. Wadsworth, Cengage Learning, 2013, s. 406 (tutaj tekst on-line). Także w: K. G. Shaver (1985), The Attribution of Blame. Causality, Responsibility, and Blameworthiness. Springer Science & Business Media, 2012, s. 74 (tutaj tekst on-line).J. Lemos (1963): Freedom, responsibility, and determinism. A philosophical dialogue. Hackett Publishing Company, 2013, s. 10 (i dalej na s. 48). Tutaj tekst on-line.F. Bacchini, S. Caputo, M. Dell’Utri (2014): New Advances in Causation, Agency and Moral Responsibility. Cambridge Scholars Publishing, 2015, rozdz. 10, s. 148. Tutaj tekst on-line.. Argumentacja łączy dwa argumenty o związku między koncepcjami wolnej woli a determinizmem. Pierwszy z nich brzmi, że ścisłe zdeterminowanie naszych działań (konieczność) oznaczałoby, że byłyby kompletnie wymuszone przez przeszłe zdarzenia poza naszą kontrolą, a to miałoby być logicznie niekompatybilne z wolną wolą. Druga część to spostrzeżenie, że wszelkie niezdeterminowanie naszych działań znaczyłoby po prostu, że były przynajmniej częściowo przypadkowe, co nie daje więcej kontroli, i że to także byłoby logicznie niekompatybilne z koncepcją wolnej woliObjaśnienie użytych tu pojęć „konieczne” i „przypadkowe” można znaleźć np. u Schopenhauera (ostatni akapit punktu „Co to jest wolność?”). Problem ten można sformułować także używając innych pojęć, np. subiektywnych (np. coś jest pod władzą naszej woli lub nie – ona sama zapewne najchętniej byłaby wszechmocna; tak np. u Boecjusza, O pocieszeniu..., Księga V, 1, na podstawie Aryst., Phys., II.iv.). W każdej wersji prowadzi on logicznie do fatalizmu..

Dylemat nie postuluje, że tylko całkowita determinacja i całkowita przypadkowość podważają wolną wolę ani że są to jedyne możliwości, lecz raczej, że zarówno konieczność, jak i przypadkowość w każdej mierze czy kombinacji tak samo podważają wolną wolę na swój sposób i że w stopniu, w jakim nie stosuje się jednego (czy to w stosunku do jakiegoś zbioru zdarzeń, czy pewnej części przyczyny danego zdarzenia), zamiast tego występuje drugie. Dylemat nie jest sam w sobie stanowiskiem w kwestii, do jakiego stopnia coś jest zdeterminowane lub nie, lecz raczej argumentem za tym, że bez względu na to, które stanowisko w danym temacie jest poprawne, kwestionuje to możliwość wolnej woli.

Odpowiedzi na wyzwanie stwarzane przez ten dylemat są różne. Jest on akceptowany przez twardy inkompatybilizm, który wnosi, że wolna wola jest w związku z tym niemożliwa w żadnej sytuacjiJ. Lemos: Freedom, responsibility, and determinism. A philosophical dialogue (1963). Hackett Publishing Company, 2013, s. 9. Tutaj tekst on-line.. Dylemat jest też kompatybilny (choć go nie wymusza) z twardym determinizmem, utrzymującym, że determinizm jest prawdziwy i niekompatybilny z wolną wolą i że dlatego wolna wola jest niemożliwaK. G. Shaver: The Attribution of Blame. Causality, Responsibility, and Blameworthiness (1985). Springer Science & Business Media, 2012, s. 74 (tutaj tekst on-line).. Dylemat jest odrzucany przez metafizycznych libertarian, którzy twierdzą, że wolna wola istnieje i jest niekompatybilna z determinizmem, szukając tym samym ucieczki dla niej w indeterminizmieJ. Feinberg, R. Shafer-Landau (1965-2013): Reason and Responsibility: Readings in Some Basic Problems of Philosophy. Wadsworth, Cengage Learning, 2013, s. 407 (tutaj tekst on-line).. Wreszcie dylemat odrzucają kompatybiliści, którzy utrzymują, że wolna wola jest możliwa nawet, jeśli determinizm jest zapatrywaniem prawdziwym, a niektórzy z nich nawet sprzeciwiają się uznawaniu kwestii „panuje determinizm czy indeterminizm” za w ogóle istotną dla możliwości wolnej woli.

Historia argumentu Kwestie determinizmu i wolności pochodzą z czasów wcześniejszych od szkoły stoickiej i ChryzypaSusanne Bobzien, Determinism and Freedom in Stoic Philosophy (Determinizm i wolność w filozofii stoików), Introduction (Wprowadzenie). Oxford University Press, 1998, s. 11 i dalej, .. Dylemat, wobec którego stał Chryzyp, opisał Plutarch: Z jednej strony Chryzyp bronił istnienia „losu”, ale też argumentował, że nie wszystko, co komuś jest przeznaczone, jest konieczne. Zapoczątkowało to nierozstrzygniętą debatę o logicznej spójności tego twierdzenia. Jak coś nie przeznaczone, by się stało, co w istocie nie następuje, można nazywać „możliwym”? Jak można mówić o alternatywach lub możliwościach, jeśli ich wystąpienie jest wykluczone? Plutarch zaproponował, że „możliwe” koniecznie musi być w stanie nastąpić i nie może być „możliwe”, jeśli los przeczy jego pojawieniu się. Konkluzja była taka, że jeśli „los” istnieje, to co najmniej nie jest niezwyciężony. Podział na przeznaczone i nieprzeznaczone trwa po dziś dzień.

O dylemat determinizmu – choć niekoniecznie jeszcze w pełni uświadomiony – ociera się Boecjusz w VI w. n.e., gdyż rozważa kwestię przypadkowości i tego, czy aby wolność woli niczym nie zdeterminowanej nie prowadziłaby do istnienia absolutnego przypadkuBoecjusz, O pocieszeniu, jakie daje filozofia. Księga V. Godne uwagi jest, że zdaniem jego rozmówczyni, Filozofii, bez wolnej woli nie byłoby racjonalnego postępowania. Zobacz przekład angielski online.. Zatrzymuje się on na chwilę przy tym problemie (po czym przechodzi do konfliktu wolnej woli z wszechwiedzą), przede wszystkim starając się przekonać czytelnika, że słowo „przypadek” odnosi się do świata zewnętrznego, obserwowalnej natury, i należy je rozumieć jako względną przypadkowość zdarzeń w stosunku do oczekiwań (podczas gdy przypadek bezwzględny, powstanie czegoś z niczego i bez przyczyny, nie zdarza się jego zdaniem wcale). Natomiast do zdarzeń duchowych człowieka taka definicja się, jego zdaniem, jak widać nie odnosi. Zadowala go zatem powstrzymanie się od stosowania pojęcia „przypadek” i twierdzenie, że wolne decyzje nie następują z koniecznościąA zatem istnieje osąd (liberum arbitrium) pojawiający się zupełnie bez żadnej podstawy i poza wpływem wszelkich rzeczy.; to jego zdaniem umożliwia wolną wolę.

Jednak już w 1266 r. św. Tomasz z Akwinu, rozumiejąc w pełnym świetle dylemat determinizmu, obstawał przy kompatybilistycznym rozumieniu wolnej woli, pisząc jeszcze wprost: „Z tego, co powyżej wykazaliśmy, można wywnioskować, w jaki sposób sprawy ludzkie sprowadzają się do wyższych przyczyn, a nie dokonują się przypadkowo”Tomasz z Akwinu, Suma przeciwko poganom, rozdz. 91 (por. wcześniejsze 88-90). Tutaj tekst online, s. 510. Zastosowane słowo fortuito ma odcień polskiego „losowo”. Dla św. Tomasza wola jest wolna (przyczyna dobrowolna, a nie pod przymusem), gdy człowiek działa pod wpływem własnej wewnętrznej konieczności; zaś przyczyną jej takiego konkretnego działania jest Bóg. Natomiast człowiek, który czyni zło, już jakby (w jego opinii) podlega zewnętrznej konieczności.. Jednakże dzieła św. Tomasza nie zostały w pełni przyswojone, zaś w czasach Oświecenia coraz powszechniej wykorzystywano powszechną przyczynowość, by wykazać pochodzenie wszelkiego zła od stwórcy świata (tym bardziej, że częste stało się powątpiewanie w istnienie diabła), co podważało dobroć Bożą i sam sens dostosowywania własnego postępowania do zewnętrznych norm. Wskutek tego w kolejnych stuleciach poparcie zyskiwał indeterminizmZ powodów moralnych zalecał go też Kant w Krytyce praktycznego rozumu, nazywając kompatybilizm „wybiegiem” i „małostkowym nicowaniem słów”..

W 1739 r. David Hume w swym Traktacie o naturze ludzkiej zwrócił swą uwagę na „dylemat determinizmu”. Zawarł tam myśl, wedle której należy dokładniej zbadać relację pomiędzy koniecznością i przyczynąPaul Russell, Freedom and Moral Sentiment: Hume’s Way of Naturalizing Responsibility (Wolność a sentymenty moralne: sposób Hume’a na unaturalnienie odpowiedzialności). Oxford University Press, 1995, s. 51, . „Aspektem strategii Hume’a jest wyjawić, że dylemat determinizmu, prezentowany jako alternatywa pomiędzy wierzchołkami A [przypadek] i C [metafizyczna konieczność], jest fałszywym dylematem...[opartym na] pomyłce co do natury konieczności.”.. Z pozycji fatalistycznych do sprawy podchodził m.in. w XVIII w. DiderotZob. np. Kubuś Fatalista i jego pan, 1765-1780 i inne dzieła. i VoltaireZob. np. Filozof ignorant, 1767, rozdz. XIII: „Czy jestem wolny?”. Przekład angielski online., w XIX w. FeuerbachW O istocie chrześcijaństwa, 1843 potępia on wolną wolę (przekład angielski przykładowej strony online); chociażby Zasady filozofii przyszłości, 1843 dowodzą, że znał rozróżnienie konieczności i przypadku (przekład angielski online). (i marksiści), SchopenhauerZob. np. O naturze ludzkiej, 1851 (rozdz. „Wolna wola i fatalizm”). Podobnie w O wolności ludzkiej woli, 1839. Tekst online. i NietzscheZob. np. Antychryst, 1889..

W wykładzie zatytułowanym Dylemat determinizmu w 1884Wykład dla studentów Harvard Divinity School w Divinity Hall 13 marca 1884: William James, The dilemma of determinism (Dylemat determinizmu). Wersja polska online (tekst książki zawierającej ten wykład); wersja angielska online (sam wykład). William James argumentował, tak jak Plutarch, że zdarzenia dzielą się na dwie grupy: przyczynowo zdeterminowane i pozostałe, rozważając kwestię wolności w świetle dychotomii konieczność-przypadek:

„Ja sam wierzę, że wszystkie cudowne osiągnięcia nauk matematycznych i fizycznych – nasze nauki o ewolucji, o jednorodności prawa itp. – wynikają z naszego nieposkromionego pożądania zamknięcia świata w bardziej racjonalnych ramach niż te, w które wkłada go surowe doświadczenie. Świat okazał się, do wielkiego stopnia, plastycznym wobec tego naszego żądania racjonalności. O ile dalej okaże się plastyczny nikt nie może powiedzieć... Jeśli jakaś formuła wyrażania natury świata narusza me potrzeby moralne, powinienem czuć się równie wolnym, by wyrzucić ją za burtę czy przynajmniej wątpić w nią, tak jakby zawiodła mą potrzebę jednorodności porządku rzeczy... Zasada przyczynowości, na przykład – czymże ona jest, jeśli nie postulatem, pustym słowem zawierającym w sobie żądanie, by sekwencja zdarzeń...reprezentowała głębszy rodzaj przynależności jednej rzeczy do drugiej niż czysto arbitralne zestawienie, które teraz pojawia się jako zjawisko?”

– William James, The Will to Believe (Wola, by wierzyć), s. 147