thumb|350px|Sytuacja polityczna w basenie morza Śródziemnego przed podbojem Aghlabidów
Najazdy muzułmańskich władców i awanturników na tereny Włoch zaczęły się już w VII wiekuConflict in the Mediterranean before the First Crusade w: Setton Keneth Meyer, A History of the Crusades, Volume I: The First Hundred Years, University of Wisconsin Press, 2006. Ataki nasiliły się, kiedy Arabowie opanowali znaczną część Afryki Północnej. Przez długi czas muzułmanie, nazywani Saracenami, najeżdżali Półwysep Apeniński, Sycylię, Sardynię i pomniejsze wyspy. Udawało im się nawet opanować część tych terenów i rządzić nimi przez dłuższy czas. Saraceni na kilka wieków wpisali się w miejscowy krajobraz polityczny, byli liczącą się siłą i często brali udział w wewnętrznych sprawach Italii, utrzymując stosunki dyplomatyczne, handlując czy prowadząc wojny. Jednak z czasem to chrześcijanie uzyskali przewagę i zaczęli powoli wypierać muzułmańskich władców. W 915 roku sojusz miast południa, papiestwa i Bizancjum pokonał Saracenów w bitwie nad rzeką Garigliano. Zwycięstwo to zakończyło okres dominacji muzułmańskiej. W krótkim czasie Saraceni zostali wyparci z Półwyspu Apenińskiego. Ich władza przetrwała dłużej na Sycylii i Malcie, gdzie jednak pod koniec XI wieku zostali pokonani przez Normanów.
Wyprawy łupieżcze Wojska arabskie po raz pierwszy, na dużą skalę, pojawiły się na terenach włoskich w 642 roku. Od tego momentu zaczęły się niszczące najazdy saraceńskie na miasta południowych Włoch i okoliczne wyspy. W tym czasie znaczna część południa była jeszcze częścią Cesarstwa Bizantyńskiego. Arabowie zazwyczaj nie napotykali większego oporu bo zarówno cesarstwu jak i lokalnym możnym brakowało środków, aby utrzymywać silne garnizony w każdym mieście. Najeźdźcy wycofywali się, dopiero gdy napotykali większe siły wojskowe. Początkowo ich działalność była typowo łupieżcza, nie pozostawali zbyt długo na zajętych przez siebie terenachKennedy Hugh, Muslims in Europe, w: The New Cambridge Medieval History, Volume 2: c.700-c.900, Cambridge University Press, 2008. Arabowie byli bardziej zainteresowani ekspansją na zachodzie, podbijali wizygocką Hiszpanię i podjęli próby zdobycia ziem należących do Franków. Królestwo Wizygotów upadło i Arabowie zaczęli najeżdżać Galię, zdobywając kilka ważnych ośrodków. Tu jednak spotkali się z silnym oporem i Frankowie zadali im klęskę pod Poitiers, po której ustały większe najazdy. Do 769 roku Frankom udało się wyprzeć siły muzułmańskie za Pireneje. Dopiero po zatrzymaniu ekspansji na zachodzie władcy muzułmańscy skupili swoją uwagę na Italii i wyspach leżących w jej sąsiedztwie. Pierwsza próba podbicia części Włoch na stałe została podjęta w 740 roku przez Habiba ibn Abi Ubajda, który próbował zdobyć Syrakuzy. Gdy w 741 roku wybuchło powstanie Berberów w Afryce Północnej, dla kalifów priorytetem było podporządkowanie sobie buntowników i to na tym koncentrowali główne siły. Później w kalifacie doszło jeszcze do walk wewnętrznych, powstania niezależnego emiratu w Kordobie i państewek berberskich w Maghrebie, które to wydarzenia skutecznie odciągały uwagę Arabów od podbojów we Włoszech.
W 642 roku namiestnik Mu’awija wyruszył ze swoimi siłami z Syrii i zaatakował Syrakuzy. Była to część kampanii jaką kalifowie prowadzili przeciwko flocie bizantyjskiej. Miasto, będące ważnym portem handlowym i wojennym, zostało zdobyte i złupione. Zniszczenia były tak duże, że Syrakuzy przez bardzo długi czas straciły na znaczeniu. W 669 roku Sycylia została ponownie najechana, tym razem przez flotę aleksandryjską. Podobnie jak pierwszy najazd, także ten był częścią kampanii mającej doprowadzić do przejęcia kontroli nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego przez Arabów. W wyniku serii bitew i najazdów, flota bizantyjska zaczęła słabnąć i Arabowie osiągnęli swój cel. Ukoronowanie ich starań miało miejsce w 698 roku, kiedy to wojska kalifatu zdobyły Kartaginę, jedną z największych i najważniejszych baz floty bizantyjskiej. Zwycięstwo to otworzyło im drogę do opanowania zachodniej części Morza Śródziemnego. Przejęcie kontroli nad tym akwenem przez muzułmanów miało daleko idące skutki dla mieszkańców Italii.
Gubernator północnej Afryki, Musa ibn Nusajr, zaraz po zdobyciu Kartaginy, rozpoczął budowę infrastruktury koniecznej do stworzenia floty. Jego bazą był Tunis, gdzie rozbudowano port i stworzono stocznię. Po zakończeniu tych prac rozkazał skonstruowanie stu statków. Mieszkańcy wybrzeży i wysp włoskich bardzo szybko odczuli skutki tego projektu. Flota północnoafrykańska bardzo często atakowała, łupiła, a nawet podbijała właśnie te tereny. W 700 roku Arabowie opanowali Pantellerię. W 704 roku złupili zachodnią Sycylię. Rok później najechali Syrakuzy. W 711 roku Arabowie po raz pierwszy najechali Sardynię, a w 713 Korsykę. Obydwie wyspy zostały w krótkim czasie podbite i znalazły się pod władzą arabską. W 720 roku ponownie złupiona została Sycylia, a od 727 do 734 roku najazdy na tę wyspę odbywały się corocznie. W 728 roku zawarto wprawdzie rozejm, ale już rok później flota około 180 statków ponownie złupiła Syrakuzy. Od 740 roku mieszkańcy tego miasta zaczęli regularnie płacić trybut Arabom w celu uniknięcia ataków. Z silniejszym oporem w Italii Arabowie spotkali się dopiero na przełomie 733 i 734 roku. Był on efektem wznowienia działań przez flotę bizantyjską.
Po klęsce wypraw z 752 i 753 roku, kiedy to Bizantyjczykom udało się odeprzeć siły arabskie, ataki ustały na około pięćdziesiąt lat. Była to jednak nie tyle zasługa Bizancjum, co skupienie się sił kalifatu na walkach w Galii, Hiszpanii i w północnej Afryce, gdzie wybuchła wojna domowa. W efekcie tych wydarzeń, kalif w praktyce utracił kontrolę nad tymi częściami swojego władztwa i powstały tam w zasadzie niezależne państwa, rządzone przez dynastie arabskie i berberskie. Najznaczniejszymi spośród nowych tworów było państwo Aghlabidów ze stolicą w Kairuanie, państwo Idrysydów w Maroku i Emirat Kordoby na półwyspie IberyjskimKennedy Hugh, The Early Abbasid Caliphate: A Political History, Barnes and Noble, 1981. Wszystkie te dynastie były bardzo zainteresowane rozciągnięciem swoich wpływów na Italię, a siły im podległe kilkukrotnie najeżdżały półwysep i okoliczne wyspy.
Podbój Sycylii i dalsze najazdy Okres panowania i ekspansji muzułmańskiej na południu, trwający przez IX, X i XI wiek był katastrofalny w skutkach dla chrześcijańskich miast tej części Italii. W dużej mierze był to efekt braku zjednoczenia. Władcy poszczególnych terenów byli zbyt zajęci walką między sobą, żeby zawrzeć szerszy sojusz obronny. Na dodatek wielu z nich miało ambicje stworzenia całkowicie niezależnych władztw. W związku z tym odrzucali pomoc Bizancjum, która była równoznaczna z zależnością od cesarstwa. Z tego samego powodu odrzucali również podobne oferty czynione przez papiestwo i Karolingów, władających zachodnim cesarstwem. Żaden z lokalnych władców nie był jednak w stanie samodzielnie poradzić sobie z zagrożeniem ze strony Saracenów. Z tego właśnie powodu południe, przez długi czas, cierpiało z powodu muzułmańskich najazdów.
Na początku IX wieku nic nie zapowiadało tak niekorzystnych dla włoskich chrześcijan zmian. W 805 roku, Ibrahim ibn al Aghlab zawarł dziesięcioletni rozejm z Konstantynem, patrycjuszem z Sycylii. Aghlabidzi potrzebowali spokoju na froncie italskim, gdyż byli zagrożeni ze strony marokańskich Idrysydów i kordobańskich Umajjadów. Dodatkowo Karol Wielki zawarł porozumienie z Włochami w wyniku którego powstała akwitańsko-italska flota patrolująca zachodnie akweny morza Śródziemnego. Rozejm z Aghlabidami nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei. Wprawdzie zaprzestali oni ataków ale nie byli w stanie kontrolować innych grup arabskich awanturników, które nadal najeżdżały i łupiły Włochy. Te same problemy miał Konstantyn, który nie mógł kontrolować akcji podejmowanych przez papiestwo, Karolingów i Bizancjum. Król Italii Pepin, przedsięwziął kampanię przeciwko Saracenom i odniósł nawet kilka zwycięstw, ale nie udało mu się odzyskać Korsyki, mimo kilku prób między 806 a 810 rokiem. W czasie jednej z wypraw zginął Hadumarus, pierwszy frankijski hrabia Genui. Sardynia również pozostawała pod kontrolą Arabów.
Aghlabidzi uznali te działania za złamanie rozejmu i w 811 roku zaatakowali Lampedusę i miasta leżące w pobliżu Neapolu. Flota bizantyjska, dowodzona przez patrycjusza Grzegorza, nie udzieliła pomocy Neapolowi, uratowała za to Gaetę i Amalfi, rozbijając wojska arabskieCitarella Armand, The Relations of Amalfi with the Arab World before the Crusades, w: Speculum, vol. 42, 1967. W następstwie tych zdarzeń Aghlabidzi zawarli w 812 roku nowy rozejm. Nie był to jednak koniec problemów. Tym razem zaatakowali Umajjadzi, których siły złupiły Niceę, Civitavecchię, Korsykę oraz Sardynię. Papież Leon III i Karol Wielki, którzy próbowali zapobiec tym najazdom, ponieśli klęskę.
W 827 roku Aghlabidzi rozpoczęli metodyczny podbój Sycylii, który, z powodu licznych przerw trwał aż do 902 roku. Emiratem rządził wówczas Zijadat Allah I. Za jego panowania emirat był na tyle stabilny, że mógł on sobie pozwolić na ekspansję na inne tereny. Pretekstem był apel Eufemiusza, bizantyjskiego wodza który ogłosił się cesarzem. Wezwał on Zijadata Allaha do udzielenia mu pomocy zbrojnej. W zamian za tę pomoc Eufemiusz uznał go swoim suzerenem i zobowiązał się płacić mu coroczny trybutAmari Michele, Storia dei Musulmani di Sicilia, 1933. Emir, po naradzie ze swoimi dowódcami, oznajmił, że zgadza się na warunki samozwańczego cesarza. Od początku jednak nosił się z zamiarem podboju Sycylii, Eufemiusza potrzebował tylko po to, aby umożliwił on wojskom muzułmańskim bezpieczny desant na wyspę. Flota około 100 okrętów przewiozła armię Zijadata, liczącą 10 000 piechoty i 900 jeźdźców, z Susy w Tunezji do Mazary, na zachodnim wybrzeżu Sycylii. Po tym jak oddziały emira znalazły się na brzegu, zaatakowały garnizon miasta i mimo zaciętego oporu ze strony bizantyjskich żołnierzy, zdobyły go. Po opanowaniu Mazary armia ruszyła w stronę Syrakuz.
Arabowie oblegali Syrakuzy zarówno od strony lądu jak i morza przez rok. Miasto jednak ciągle się broniło. W obozie oblegających wybuchła zaraza, mieli również problemy z zaopatrzeniem w wyniku czego zaczęło im brakować pożywienia. Gdy tylko wojska aghlabidzkie osłabły, stały się celem ataków floty bizantyjskiej i weneckiej. Dowódcy emira zrozumieli że nie są w stanie pokonać obrońców i przerwali oblężenie, wycofując swoje siły w głąb lądu. Wycofując się, zniszczyli swoje okręty. Wojska bizantyjskie zaczęły odnosić sukcesy. Udało im się wyprzeć Arabów z Mineo i Enny, zmusili ich także do porzucenia Agrygentu. Muzułmanie wycofali się wówczas do Mazary. Krótko potem Aghlabidzi otrzymali nieoczekiwaną pomoc ze strony Arabów iberyjskich, którzy pojawili się na Sycylii w celach rabunkowychAhmad Aziz, History of Islamic Sicily , Columbia University Press, 2000. Wznowili ofensywę i ponownie dotarli do Mineo. Po opuszczeniu wyspy przez wojska Umajjadów, siły arabskie ponownie wycofały się do Mazary. W tym samym czasie frankijska flota dowodzona przez hrabiego Toskanii, Bonifacego oczyściła wody wokół Sardynii z muzułmańskich piratów, po czym zaatakowała miasta leżące na afrykańskim wybrzeżu między Utyką a Kartaginą. Z tego powodu Aghlabidzi musieli na razie przerwać ofensywę.