Stanisław Tarnowski (ur. 8 maja 1838 we Wróblewicach, zm. 2 lipca 1909 w Śniatynce) – właściciel ziemskiPo śmierci ojca Waleriana Tarnowskiego, w r. 1861 otrzymał majątki: Śniatynka, Hołobutów; a po śmierci brata Władysława Tarnowskiego w r. 1878, majątek Wróblewice, –Genealogia Rodu Tarnowskich – nota biograficzna Stanisława Tarnowskiego. Inaczej podaje prof. Roman Aftanazy, twierdząc, że Władysław Tarnowski zapisał Wróblewice pierwszemu synowi swego brata Stanisława, tj. Janowi Kantemu, urodzonemu w r. 1877, i pisze „Po śmierci Władysława Tarnowskiego, gdy wyznaczony przez niego spadkobierca Jan Tarnowski był jeszcze dzieckiem, majątkiem zaś rządził zamieszkały w Śniatynce jego ojciec Stanisław, wiele dzieł sztuki uległo rozproszeniu. Dwór stał pustką aż do 1902 r., gdy po ślubie osiadł tam na stałe Jan Tarnowski.” – Roman Aftanazy, „Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej” (wydanie 2 przejrzane i uzupełnione), tom 8 (Województwo ruskie, Ziemia Przemyska i Sanocka), Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Warszawa-Kraków, 1996, rozdział „Wróblewice”, str. 259, 264. W każdym razie Wróblewice w latach 1878–1902 pozostawały pod zarządem Stanisława Tarnowskiego. Ostatni fragment, o rozproszeniu zbiorów można tłumaczyć tak, że przynajmniej część z nich jest wzmiankowana przez prof. Aftanazego jako znajdująca się w Śniatynce, – tamże, rozdział „Śniatynka”, str. 249–250., poseł na Sejm Galicyjski w latach 1883–95Mandat stracił po złamaniu nogi i związanej z tym trudności w chodzeniu. – „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 283. oraz malarz krajobrazówSaur „Allgemeines Künstlerlexikon Bio-bibliographischer Index A-Z”, tom 9 (Schinz-Toricelli), Monachium-Lipsk, 2000, str. 621., kolekcjoner dzieł sztukiHieronim Wilder „Polskie archiwa, biblioteki, muzea, zbiory i zbieracze” w: Władysław Okręt (redaktor) „Rocznik naukowo-literacko-artystyczny (encyklopedyczny) na rok 1905, Wydawnictwo Władysława Okręta, druk „Gazety Handlowej”, Warszawa, 1905, str. XXII.Antoni Potocki podawał, że: „Nie znam olejnego obrazu starego Grottgera p. t. „Śmierć Sokratesa” i podobno w ogóle niewiele przechowało się po nim pamiątek artystycznych. Lecz oglądam w zbiorach hr. Stanisława Tarnowskiego w Śniatynce trzy portrety jego i te w zupełności wystarczają na dowód, że ojciec Artura Grottgera miał do oddania synowi – talent. Są to portrety Hilarego Siemianowskiego, ormiańskiego arcybiskupa Stefanowicza i wreszcie hr. Władysława Tarnowskiego, ojca matki obecnego właściciela Śniatynki. Uderza z nich przede wszystkim opanowanie charakteru portretowanych osób – ten jakiś wdzięk wyrazistości w pracy, który sprawia, że nie widząc modelów, czujemy z rysunków, że są podobne. Przy tem rysunek lepiej niż biegły, bo po prostu dobry i interesujący.” – Antoni Potocki „Grottger”, wyd. Księgarnia H. Altenberga, druk E. Wende i spółka, Lwów, 1907, str. 15- 16., model do obrazów GrottgeraAntoni Potocki „Grottger”, wyd. Księgarnia H. Altenberga, druk E. Wende i spółka, Lwów, 1907, str. 142, 166- 167, 168..
thumb|Artur Grottger – portret Wł. hr. Tarnowskiego (po lewej). Śniatynka, 1866; Andrzej Grabowski – portret St. hr. Tarnowskiego (po prawej). Śniatynka, 1872. Olejny na płótnie„Portret dwóch braci, (hr. Tarnowskich). Na jednem płótnie: po lewej popiersie młodo zmarłego hr. Władysława Tarnowskiego w czarnym płaszczu, trzymane w cieniu, w półprofilu ku prawej, jest dziełem Artura Grottgera z r. 1866; po prawej siedząca postać młodego hr. Stanisława Tarnowskiego, ubranego w czarną czamarę, z lewą ręką opartą na srebrnej karabeli, jest dziełem, zaczętem i zaledwie podrysowanem przez A. Grotgera krótko przed wyjazdem do Francyi, a skończonem przez Andrzeja Grabowskiego. wielkość naturalna.”; – Jan Bołoz Antoniewicz „Katalog wystawy sztuki polskiej od roku 1764–1886” (wydanie polskie, oraz niemieckie pt. „Katalog der retrospectiven Ausstellung polnischer Kunst 1764–1886”), Dyrekcyia Powszechnej Wystawy Krajowej, Lwów, 1894, str. 320, pozycja 1415; kopia cyfrowa w Cyfrowej Bibliotece Narodowej – Polona.„Umyślnie czy przypadkiem malarze doskonale oznaczyli różnicę tych natur. Starszy, Władysław, stoi w cieniu, zadumany, rozmarzony; Stanisław w jasnem świetle słonecznem, patrzy na świat pogodnie, śmiało a w ręku trzyma karabelę. Tacy oni byli. Jeden z uosobieniem romantycznem, przejęty poezją Byrona i Słowackiego, a marzący o własnej, rozkochany w sztuce, a przede wszystkiem w muzyce, w której rozwinął niezwykły talent wykonawcy, a nawet (jak znawcy mówią kompozytora), żyjący w marzeniach, wrażeniach, pragnieniach wrażeń, był typem jednym z ostatnich, ale bardzo wiernym młodego romantyka. Drugi, stworzony do czynego życia, do działania, z natury zrównoważony, jasny w myśleniu, w życiu radny i praktyczny; mniej od brata zatapiał się w marzeniu i w poetach, ale poezji w duszy miał nie mniej od niego, nie tylko w szlachetnych uczuciach, popędach, zapałach, ale w zamiłowaniu piękności w dziejach, w sztuce, w naturze. Brat wolne godziny spędzał przy fortepianie, on przy palecie.”; – „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 280.. Młodość Stanisław Tarnowski był synem Waleriana Tarnowskiego i Ernestyny Tarnowskiej, (z innej gałęzi tego samego Rodu), bratem m.in. Władysława Tarnowskiego, a kuzynem Stanisława Tarnowskiego, późniejszego profesora UJ, zwanego za młodu Stanisławem „Czarnym”, natomiast syna Waleriana zwano Stanisławem „Białym”„Było ich dwóch braci stryjecznych Stanisławów. Jeden miał włosy jasne, drugi ciemne: dla rozróżnienia nazwali się w rodzinie „Stasiem Białym i Czarnym”. Z czasem zbieleli oba, ale przydomek został do końca; a dobrze był dobrany, bo ten Stanisław Biały był na duszy tak biały, jak mało ludzi na świecie.”; – „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 278–279; (Wspomnienie sygnowane trzema asteryskami, więc możliwe, że redakcyjne, pod którymi „Wydawca i odpowiedzialny redaktor Dr Jerzy Mycielski”, więc możliwe, że autor).Maria Estreicherówna „Życie towarzyskie i obyczajowe Krakowa w latach 1848–1863.”, Wydawnictwo Literackie Kraków, 1968, str. 34. Przydomki precyzujące kolor włosów wynikały stąd, że Stanisławowie potrafili pojawić się jeden po drugim, dawało to złudzenie dejavu.. W początkowe etapy edukacji odbywał wraz z bratem Władysławem od 1848 u Jezuitów we Lwowie, a następnie od 1850 r. w Krakowie pod kierunkiem Szymona Dutkiewicza i brata ciotecznego ich ojca ks. Jana Scipio del Campo, a pod wpływem Wincentego PolaWiersz Wincentego Pola do Stanisława z tego czasu, – „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 279., w wolnych chwilach wędrował po okolicach Krakowa i z zamiłowaniem po Tatrach„Jest z tych jego wypraw pamiątka, portrecik malowany przez Grottgera, akwarella. W góralskiem ubraniu, na szczycie jakiejś turni, stoi młody chłopiec, kąpie się w słońcu patrzy na piękny świat pogodnie, ufnie, śmiało.”; – „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 281.. Następnie studiował w Krakowie, które to studia przerwał spadek śniatyniecki i konieczność zajęcia się gospodarstwem„Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 281.. W rysunku i malarstwie kształcił się we Lwowie u Jana Kantego Maszkowskiego (wraz z Arturem Grottgerem) oraz w Krakowie u malarza architektury Maksymiliana Cerchy i pejzażysty Leona Dembowskiego. Obrazy Stanisława Tarnowskiego znajdowały się do 1938 r. w posiadaniu jego krewnych, głównie w ŚniatynceUlrich Thieme, Felix Becker (inicjatorzy); H. Vollmer, B. C. Kreplin, H. Wolf, O. Kellner (redaktorzy) „Allgemeines Lexikon der Bildenden Künstler, von der Antike bis zur gegenwart“, wyd. Hans Vollmer, druk. E. A. Seeman, Lipsk, 1938, tom 32 (Stephans-Theodotos), str. 448 – notka biograficzna autorstwa Z. Batowskiego.Jan Bołoz Antoniewicz „Katalog wystawy sztuki polskiej od roku 1764–1886” (wydanie polskie, oraz niemieckie pt. „Katalog der retrospectiven Ausstellung polnischer Kunst 1764–1886”), Dyrekcyia Powszechnej Wystawy Krajowej, Lwów, 1894, str. 320; kopia cyfrowa w Cyfrowej Bibliotece Narodowej – Polona.O nauce A. Grottgera i St. Tarnowskiego u J. K. Maszkowskiego w: „Polski Słownik Biograficzny”, tom XX (Maria Józefa – Mathy Ignacy), wyd. Polska Akademia Nauk, druk. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk, 1975, str. 154.. Tarnowski wystawiał swe prace w Krakowie na wystawach Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w roku 1856 i 1857, tj. w młodym wiekuEmmanuel Świeykowski „Pamiętnik Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie. 1854–1904 pięćdziesiąt lat działalności dla sztuki ojczystej.”, (wydanie 2), nakł. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, druk. W. L. Anczyc i Spółki, Kraków, 1905, biogram Stanisława Tarnowskiego, str. zależnie od wydania 291 (lub 539).. W drugiej połowie XIX wieku osiadł w otrzymanym w spadku majątku w ŚniatynceZ racji śmierci Waleriana, ojca Stanisława, w roku 1861, można by sądzić, że w tym roku; ( – Genealogia Rodu Tarnowskich – strona poświęcona Stanisławowi Tarnowskiemu i jego rodzinie.) ale trzymając się wykładu prof. Aftanazego wcześniej; tak też w: „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 281, pisze, że był to spadek po dziadku odziedziczony w wieku nieco ponad lat 20.. W roku 1863 przyłączył się do Powstania Styczniowego, brał udział w bitwie pod RadziwiłłowemPożegnanie Stanisława wyruszającego do powstańców w wierszu jego brata Władysława Tarnowskiego.„Czy miał jakie złudzenia przed r. 1863, czy spodziewał się dobrego końca? Długo oddalony nie widziałem go w tym czasie, nie wiem co myślał. Ale kiedy powstanie wybuchło, naturalnie poszedł się bić. Był pod Radziwiłłowem, był w ogniu, w niebezpieczeństwie: wrócił zdrów, ale innym człowiekiem. Załamało się, runęło – wszystko. Na pozór życie takie same jak było, tylko jego oświęcenie inne, tylko z oddechem wciąga się w płuca smutek i on wchodzi w krew.”, – „Stanisław Tarnowski ze Śniatynki. Wspomnienie pośmiertne.”„Przegląd Polski”, Kraków, 1909, rocznik 44, tom 173, nr 518 (Zeszyt II. Miesiąc Sierpień 1909 r.), str. 281–282. 2 lipca 1863.
Po powstaniu (Śniatynka i Grottger)