Dwór w Orłowcu – zabytkowy dwór z XVIII w. we wsi Orłowiec, w powiecie kłodzkim. Był to w zasadzie zespół pałacowo-dworski po dobudowaniu w XIX w. w zupełnie innym stylu - pałacu (patrz foto).
Do rejestru zabytków nieruchomych województwa dolnośląskiego wpisane są: dwór (nr 4) z pierwszej poł. XVIII w., obecnie ruina, nr rejestru: 111/970/WŁ z 8.12.1983 oficyna (nr 5) z XVIII w., obecnie ruina, nr rej.: 189/971/WŁ z 8.12.1983.
Położenie Dwór leży na południowym skraju Orłowca – wsi w Polsce, w województwie dolnośląskim, w powiecie kłodzkim, w gminie Lądek-Zdrój.
Historia Dwór został wzniesiony w 1787 r., w XIX wieku został przebudowany. Chodzi tu raczej o dobudowanie w XIX w. pałacu i połączenie go z dworem - łącznikiem (fot. 1). Po II wojnie światowej cały zespół pałacowo-dworski podzielono na 2 odrębne gospodarstwa typu rolnego. Łącznik zaślepiono. Dwór od połowy lat 70-tych niszczeje, a w 2011 roku pożar zniszczył część więźby dachowej (patrz foto). Obecnie dwór jest zrujnowany, a jego degradacja postępuje. Budynek pałacu od lat 80-tych popadał w coraz większa ruinę by na przełomie obecnego XXI w. wieku zniknąć zupełnie.
Opis Oficyna dworska to budowla dwukondygnacyjna, nakryta dachem dwuspadowym z lukarnami i z wolutowymi szczytami. W centralnej części dachu zachowana niewielka wieżyczka. Wejście do budynku prowadzi przez skromny portal, zachowały się kamienne obramowania okien i dekoracyjne podziały elewacji.
Obecnie dwór (kolorowe fotografie) w ruinie. Oficyna dworska to budowla dwukondygnacyjna, nakryta dachem dwuspadowym z lukarnami i z wolutowymi szczytami. W centralnej części dachu zachowana niewielka wieżyczka. Wejście do budynku prowadzi przez skromny portal, zachowały się kamienne obramowania okien i dekoracyjne podziały elewacji.
Dwór był raczej dworkiem. Nieduża budowla, którą wyznacza balustrada długiego balkonowego przejścia. Widoczną po prawej stronie balustrady budowlę zakwalifikowano jako oficynę dworku. Sam dwór posiadał na I piętrze obszerną niemal kwadratową sień-przedpokój z której były wejścia kuchni i pokojów oraz wyjście na balkon. Balkon prowadził w prawo do oficyny. W lewo do łącznika z pałacem oraz 2 pokoików. Tak więc sam dworek posiadał 2 kuchnie, 3 pokoje i ubikację. Część parterowa miała charakter gospodarczy.
Jak wyżej wspomniano po 1945r. pałac oddzielono od dworu i tak utworzono dwa gospodarstwa rolne, które przydzielono repatriantom ze wschodu. Obiekt dworski został przekazany bezdzietnemu małżeństwu Piotrowi i Józefie Piotruczukom ze Lwowa. Pałac zaś, został przydzielony państwu K. (nazwisko nie podane ze względu na RODO), którzy gospodarowali tutaj wraz z córkami. Obie rodziny miały krewnych w oddalonym o 4 km Lądku Zdroju. Należy zaznaczyć, że po 1945r. w momencie przydzielenia tym rodzinom i pałac i dwór nie były w całkowicie dobrym stanie. Jeśli chodzi o dysponentów dworu, Piotr był w młodości dżokejem, a później pracował w majątkach przy hodowlach koni. Józefa (patrz foto) pochodziła z dość zamożnej rodziny posiadającej na wschodzie majątek. Dzisiaj (2025r.) żyje jeszcze kilka osób, krewnych Piotruczuków, którzy w dworze bywali czy to pomagając przy gospodarstwie czy wypoczywając. Wszystkie poniżej zdjęcia czarno-białe i grafiki są własnością Leszka Benedyktowicza krewnego Józefy, który często bywał we dworze. Grafiki wykonał Janusz Benedyktowicz - znany krakowski artysta-grafik, który również bywał we dworze w latach 50-tych.
Jeśli chodzi o budynek dworu (rys. 2) to Piotruczukowie otrzymali o nim informację, że jest to czeski dworek myśliwski. I tak wtedy powszechnie o nim mówiono. Przekazano im dworek już nie całkiem kompletny. Brakowało czegoś po prawej stronie budynku (oficyny) po czym pozostał tylko mur. Być może było to jakieś podwórko. Również widoczne na parterze drzwi zabite deskami były wejściem do zagruzowanego pomieszczenia, którego nigdy go nie używano. Reszta budynku była w niezłym stanie choć wymagała małych remontów. Józefa (zwana dzisiaj niekiedy Hrabiną) starała się utrzymać budowlę w możliwie dobrym stanie i wiele pomieszczeń oraz dach wyremontowano. Tak więc degradacja dworu była zatrzymana. Pokoje boczne (oficyny i łącznika) bywały wynajmowane pracownikom leśnym, a czasem letnikom. Dość regularnie w latach 50-70 XX w. przyjeżdżała tu rodzina Józefy. Piotr zmarł wcześniej, a po śmierci Józefy na początku 70-tych stan obiektu niestety stale się pogarszał. Budynek przejęli ludzie spoza rodziny. "Za panowania" Piotruczuków dwór posiadał (patrząc od lewej, za kończącą się balustradą) zaślepiony łącznik (z oknem), a zanim (z boku) 2 pokoje. Przez jakiś czas w jednym z pokoi mieszkała kobieta pomagająca przy gospodarstwie (czasem nazywano ją służącą). Okna tych pokoi wychodziły na wschodni bok budynku skąd był widok na ogród przylegającego obok pałacu. Idąc balkonem od łącznika mijamy okno - to mały pokoik obok kuchni. Następne okno to kuchnia, a dalej deskowe drzwi do schodów prowadzących na wspaniały 2 piętrowy strych o dziwo nigdy nie zagracony. Być może go kiedyś splądrowano. Następne drzwi (pod jaskółką strychu) prowadzą centralnej dużej sieni-przedpokoju. Dalej w prawo - okno 2-giej kuchni (używanej jako spiżarni). Na końcu prawej strony balustrady było wejście z tegoż balkonu do prawej części budynku (oficyny) i tu pierwsze okno to spory przedpokój-sień. Dwa następne okna są od pokoi. Jeśli teraz odwrócimy budynek (rys. 3) i popatrzymy od tyłu to od lewej widać 2 okna od 2 pokoi. Następnie 2 małe okienka to magazynek (były tam sprzęty pszczelarskie). Dalej, duże okno od mniejszego pokoju. Po o nim wykusz z okienkiem - to wychodek na piętrze (nie spłukiwany, działający jak zwykła latryna). Następnie okno owego dużego przedpokoju-sieni, a jeszcze dalej okno to większego pokoju. Dach dworu zwieńczała ładna sygnaturka z zegarem. Był w niej mechanizm zegara i zapewne możliwe było jego uruchomienie. Jedno ze zdjęć poniżej pokazuje widok z tej wieżyczki na pałac.
Parter dworu od lewej to: zagruzowane zabite deskami pomieszczenie. Dalej okno i drzwi drewutni. Potem okno i drzwi chlewu, a za nim okno pomieszczeń gospodarczych i wreszcie główne wejście z portalem. Dalej okno i drzwi warsztatu. Potem widoczne 1 zdjęciu drzwi do ogrodu i kurników. Za dworkiem (fot. 4) znajdował się ogród ze stawem, sadem i pasieką. Staw zasilany był potokiem przepływającym za ogrodem, biegnącym z pobliskich gór gdzie też było ujęcie wody dla wodociągu w kuchni dworu. Woda spadała sama do kranu oraz do wodociągu w stajniach. W stawie była hodowano pstrągi, które zawsze były spożywane na tutejszą wigilię. Wigilie w tym dworku były magiczne.
Orłowiec w latach 60-tych miał pobliską restaurację gdzie odbywały się np. sylwestry. To wtedy widywano Józefę (jak niektórzy mówią Hrabinę) jak brawurowo tańczyła czardasze. Przez dwór przewijali się nie tylko pracownicy leśnictwa z leśniczym na czele, ale i oficerowie ówczesnego WOP-u jako że to tereny przygraniczne. Wtedy odbywały się też polowania pod patronatem leśniczego pana M. (ograniczenie RODO).
Co do budynku pałacowego, który możemy podziwiać na rys. 5 to niestety miał on zawalone kilka pokoi, które znajdowały się na piętrze (seria okien na I piętrze). Na parterze dwa okna środkowe były od pomieszczeń kuchennych. Po ich lewej stronie pomieszczenia gospodarcze z bramą wjazdową. W otwartych drzwiach widać schody na piętro. . Tak więc tylko część budynku była zdatna do użytku. Nie naprawiano, nie remontowano tego. Koszt tego byłby trudny do udźwignięcia wielodzietnej rodzinie. W tamtych czasach osiedleńcy nie inwestowali zbytnio w remonty. Panowało powszechnie podejrzenie, że Niemcy tu wrócą.
Zespół pałacowo dworski posiadał bramę wjazdową na podworzec pałacu i dworu (rys. 6). Na jego środku znajdowała się wielka buda dla psów z komórką w tyle. Możemy ją zobaczyć na rysunku podwórza od wewnątrz (rys.7) jak również na 1 zdjęciu obu obiektów. Na rys. 5 (pałacu) widać w lewym dolnym rogu wejście do głębokiej i wielkiej murowanej ziemianki na przechowywanie płodów rolnych (głównie ziemniaki). Schodziło się tam stromymi schodami.
Warto tu jeszcze wspomnieć o długim budynku stajni. Były w nim 2 bliźniacze stajnie podzielone na owe dwa gospodarstwa. Posiadały wodociąg (zasilany z potoku na sąsiedniej górze) i kamienne koryta. W każdej było miejsce na około 8 krów, 3-4 koni i kilku baranów. I tak też hodowano tam zwierzęta. Stajnie posiadały piętro w którym przechowywano siano. Podwórko z gnojówką oddzielało stajnie od zespołu stodół. Po jednej dla każdego z gospodarstw i wspólne na maszyny rolnicze. Niektóre maszyny pozostały po poprzednich użytkownikach. Nie wszystkie sprawne, ale je naprawiano i dobrze jeszcze służyły. Każde z gospodarstw miało przydzielone pola na zboczach wokół gdzie prowadzono rolę typu górskiego (zbocza były strome). Jedno ze zdjęć pokazuje pracę konną snopowiązałką. Stromość pól wymagała zaprzęgnięcia 3 koni. Gospodarz pałacu pan K. (RODO) dorobił się pięknego Ursusa C-325 jaki zaczęto produkować 1959-roku. Pracował on nieraz dla obu gospodarstw.
Zdarzało się czasem na początku lat 70-tych, że pojawiali się na skraju centralnego podworca niemieccy obywatele. Wzbudzało to zmieszanie wśród mieszkańców dolnego Orłowca (kilka domów i restauracja). Bo przecież zespół pałacowo-dworski był na początku wsi od strony pobliskiego Lądka w dolinie, a Orłowiec ciągnie się do góry ku środkowi miejscowości gdzie był kościół. Dzisiaj niestety możemy już tylko oglądać szczątki tych ciekawych zabytków Orłowca i domyślać się tylko wcześniejszej ich świetności.
Galeria
Przypisy
Bibliografia Słownik geografii turystycznej Sudetów. Marek Staffa (redakcja). T. 17: Góry Złote. Wrocław: Wydawnictwo I-BiS, 1993, . Leszek Benedyktowicz - materiały rodzinne, wspomnienia
Orłowiec Kategoria:Orłowiec Orłowiec