Kampania saratogańska – jedna z kampanii wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, była konsekwencją działań podjętych w 1777 roku przez armię Wielkiej Brytanii w celu odzyskania kontroli nad strategicznie ważnym dorzeczem Hudsonu. W jej konsekwencji brytyjska armia gen. Burgoyne’a doznała porażki i zmuszona była do ewakuacji z Ameryki Północnej. Niektórzy historycy uważają ją za punkt zwrotny całej wojny, ponieważ sukces Amerykanów zachęcił inne państwa do udzielenia im wsparciaEdmund Morgan, „The Birth of the Republic: 1763-1789” (1956), s. 82-83..
Operację sił brytyjskich opracował i zainicjował generał John Burgoyne. Licząca 8 tysięcy ludzi armia pod jego dowództwem wyruszyła w czerwcu 1777 roku z Quebecu na południe, by przez Champlain dotrzeć do Nowego Jorku, skąd przecinając dolinę Hudsonu, dotarła do Saratogi. Na początku doszło do kilku nierozstrzygniętych starć z siłami „patriotów”. 17 października coraz liczniejsze armie przeciwnika zmusiły Burgoyne’a do poddania się generałowi Horatio Gatesowi.
Plany obmyślane w Londynie spełzły na niczym. Wysłany do Albany przez dolinę Mohawku pułkownik Barry St. Leger nie dotarł do celu, gdyż w trakcie oblężenia Fortu Stanwix został opuszczony przez indiańskich sprzymierzeńców. Wielka ekspedycja na południe nigdy nie doszła do skutku z powodu nieporozumienia – generał William Howe wysłał swoją armię na Filadelfię miast ku dolinie Hudsonu. Na początku października z Nowego Jorku wysłano oddziały mające wzmocnić Burgoyne’a, ale było już za późno.
Zwycięstwo „patriotów” podniosło morale młodego narodu. Spowodowało również, iż do walki włączyła się Francja, zapewniając pieniądze, żołnierzy, wyposażenie i stając do globalnej walki morskiej z Imperium brytyjskim.
Plany brytyjskie Pod koniec 1776 roku Brytyjczycy zdali sobie sprawę, że pacyfikacja Nowej Anglii będzie bardzo trudnym zadaniem ze względu na dużą koncentrację sił „patriotów”. W związku z tym Londyn zdecydował się na jej izolowanie i skoncentrowanie działań na regionach centralnych i południowych, gdzie mogli liczyć na wsparcie lojalistów.
W grudniu 1776 roku generał John Burgoyne spotkał się z George’em Germainem (sekretarzem ds. kolonii oraz rządowym przedstawicielem odpowiedzialnym za prowadzenie tej wojny), aby ustalić strategię działań na rok 1777. W Ameryce Północnej stacjonowały dwie duże armie brytyjskie: generała Guya Carletona w Quebecu oraz generała Williama Howe’a, która wyparła siły Jerzego Waszyngtona z Nowego Jorku.
Plan Howe’a ataku na Filadelfię 30 listopada 1776 roku Howe – naczelny dowódca brytyjskich sił zbrojnych w Ameryce – napisał do Germaina list, w którym przedstawił ambitny plan kampanii na rok 1777. Howe pisał, że jeżeli otrzymałby znaczne posiłki, mógłby rozpocząć zakrojoną na szeroką skalę ofensywę, w tym atak 10 tysięcy żołnierzy w górę Hudsonu, którego celem byłoby zdobycie Albany. Następnie jesienią mógłby wyruszyć na południe i zdobyć Filadelfię, ówczesną siedzibę Kongresu Kontynentalnego. Wkrótce po napisaniu listu Howe zmienił zdanie – jakiekolwiek posiłki zapewne dotarłyby zbyt późno, a odwrót Armii Kontynentalnej czynił Filadelfię doskonałym celem ataku. Howe zdecydował, że głównym celem kampanii będzie zdobycie tego miasta, a później mógłby wysłać oddziały na Albany. Germain otrzymał zmieniony plan 23 lutego 1777 roku.
Plan Burgoyne’a zdobycia Albany Burgoyne, który starał się pozyskać jak największe siły do swojej dyspozycji, zaproponował, aby odizolować Nową Anglię od reszty kolonii poprzez inwazję z Quebecu na Nowy Jork. Próbę taką w 1776 roku podjął gen. Carleton, jednak inwazja została wstrzymana ze względu na późną porę roku. Carleton był krytykowany w Londynie za niewykorzystanie okazji, jaką stworzył amerykański odwrót z Quebecu; prócz tego Germain darzył go antypatią. To wraz z nieudaną próbą zdobycia Charlestonu przez rywalizującego z nim Henry’ego Clintona czyniło Burgoyne’a najlepszym kandydatem do objęcia dowództwa nad głównymi siłami w nadchodzącej kampanii
thumb|Generał John Burgoyne, portret autorstwa Joshuy Reynoldsa
Burgoyne przedstawił pisemny plan Germainowi 28 lutego 1777 roku – ten zatwierdził go i przyznał mu dowództwo nad głównymi siłami ekspedycyjnymi.
Plan zakładał uderzenie z dwóch kierunków: Burgoyne miał poprowadzić główne – liczące 8 tysięcy żołnierzy – siły z Montrealu na południe wzdłuż brzegów jeziora Champlain i Hudsonu, podczas gdy liczący 2 tysięcy żołnierzy kontyngent – dowodzony przez Barry’ego St. Legera – miał uderzyć znad jeziora Ontario na wschód wzdłuż przez doliny rzeki Mohawk, co było pomyślane jako manewr taktyczny mający zdezorientować Amerykanów co do zamiarów Brytyjczyków. Oba kontyngenty miały spotkać się w Albany, gdzie dołączyłyby do nich siły Howe’a maszerujące w górę Hudsonu. Kontrola nad trasą Champlain-Lake George-Hudson z Kanady do Nowego Jorku odcięłaby Nową Anglię od pozostałych amerykańskich kolonii.
Ostatnia część tego planu – marsz Howe’a z Nowego Jorku w górę Hudsonu – okazał się najbardziej kontrowersyjnym elementem kampanii. Germain zaaprobował plan, otrzymawszy wcześniej list od Howe’a, w którym ten zastrzegał, iż do nadciągających armii będzie w stanie dołączyć dopiero pod koniec roku, po zajęciu Filadelfii. Nie wiadomo czy Germain przekazał tę wiadomość znajdującemu się wówczas w Londynie Burgoyne’owi; niektóre źródła twierdzą, że przekazał, inne, że Burgoyne dowiedział się o nich już w trakcie walkSamuel B. Griffith, The War for American Independence: From 1760 to the Surrender at Yorktown in 1781.. Niepewnym wydaje się również, czy Germain, Burgoyne i Howe mieli jednoznaczną wizję co do tego, jakie siły ten ostatni miał zaangażować się w inwazję. Pojawiły się głosy, jakoby Howe nie postąpił zgodnie z rozkazami i pozostawił armię Burgoyne’a bez wsparcia, jak również, że to Burgoyne nie zdołał wykonać zamierzanego planu, a następnie starał się zrzucić winę na Howe’a i Clintona. Pewne jest natomiast, że Germain pozostawił swoim generałom zbyt duże pole do dywagacji przy jednoczesnym braku jasno określonego celu.
Burgoyne powrócił do Quebecu 6 maja 1777 roku z listem Germaina, który nakreślał plan bez wskazywania konkretów. Fakt ten doprowadził do kolejnych konfliktów w brytyjskim dowództwie. Generał porucznik Burgoyne przewyższał rangą generał majora Carletona, jednak to ten ostatni był gubernatorem Quebecu. Rozkazy Germaina ograniczały rolę Carletona w formowaniu i działaniach wojsk brytyjskich podczas tej kampanii. Ten „policzek” wymierzony gubernatorowi oraz fakt, iż to nie jemu przyznano dowództwo nad ekspedycją, doprowadziły do jego późniejszej rezygnacji z fotela gubernatora w 1777 roku oraz odmowy wzmocnienia załóg zdobytych później fortów Crown Point i Ticonderoga przez podlegające mu oddziały garnizonowe z Quebecu.
Przygotowania „patriotów” Jerzy Waszyngton i jego sztab, który stacjonował wraz z jego wojskami w Morristown, nie miał dobrego rozeznania co do planów brytyjskich na 1777 rok. Głównym przedmiotem zainteresowania Waszyngtona oraz Horatio Gatesa i Philipa Schuylera – obaj kolejno odpowiedzialnych za Północny Departament Armii Kontynentalnej oraz obronę Hudsonu – były ruchy armii Howe’a w Nowym Jorku. Nie znali planów brytyjskiego dowództwa dotyczących Quebecu, pomimo narzekań Burgoyne’a jakoby wszyscy w Montrealu wiedzieli, co ma się wydarzyć. Trzej generałowie nie mogli dojść do porozumienia co do przypuszczalnych planów armii Burgoyne’a; Kongres podtrzymywał opinię o możliwości ataku na Nowy Jork od strony morza.
Po części za sprawą tego niezdecydowania oraz możliwości odcięcia od zaopatrzenia w przypadku, gdyby Howe pomaszerował na północ, garnizony w Ticonderodze i innych fortach nad Mohawkiem i Hudsonem nie zostały znacząco wzmocnione. W kwietniu 1777 roku Schuyler wysłał duży regiment pod dowództwem pułkownika Petera Gansevoorta, aby odbudował Fort Stanwix nad górnym Mohawkiem, co miało zapewnić obronę tej okolicy przed Brytyjczykami. Ponadto Waszyngton rozkazał czterem regimentom, aby zajęły stanowiska w Peelskill, skąd mogły być wysłane zarówno na północ, jak i na południe w zależności od ruchów wroga.
W czerwcu 1777 roku siły „patriotów” zajęły pozycje na terenach przyszłej kampanii. Około 1,5 tysiąca żołnierzy (w tym pułkownika Gansevoorta) zajęło pozycje w wysuniętych placówkach wzdłuż Mohawku, około 3 tysięcy pod dowództwem generał Israela Putnama rozlokowało się wśród wzgórz doliny Hudsonu, a pod dowództwem Schuylera znajdowało się około 4 tysiące ludzi (w tym lokalne milicje i garnizon w Ticonderodze dowodzony przez Artura St. Claira).
Zainteresowanie międzynarodowe thumb|Charles Gravier, hrabia Vergennes, portret autorstwa Antoine-François Calleta
Już od czasu wojny siedmioletniej francuscy ministrowie spraw zagranicznych (począwszy od de Choiseul-Praslina) skłaniali się ku myśli, iż niepodległość brytyjskich kolonii w Ameryce przyniesie korzyści Francji przy jednoczesnych stratach dla Wielkiej Brytanii – francuskie próby odzyskania Nowej Francji miały mieć rozstrzygający wpływ na tę sprawę. Kiedy w 1775 roku wybuchła wojna, ówczesny minister Charles Gravier de Vergennes, nakreślił kilka propozycji, które mogły doprowadzić do sekretnego poparcia Kongresu przez Francję i Hiszpanię oraz przygotowań do możliwej wojny (w tym rozbudowania flot). De Vergennes był przekonania, iż otwarte zaangażowanie się w wojnę nie było dyplomatycznie i politycznie rozsądne do czasu, aż armia Waszyngtona będzie w stanie zademonstrować swoją siłę i możliwości zwyciężania bez wsparcia.
De Vergennes z uwagą przyglądał się wieściom z Ameryki i Londynu, starając się również znosić wszelkie przeszkody na drodze do zaangażowania Hiszpanii w wojnę. W sierpniu 1776 roku zaproponował królowi Ludwikowi XVI wypowiedzenie wojny Wielkiej Brytanii jednakże po zdobyciu Nowego Jorku przez Howe’a plan został zarzucony.
Początek kampanii Większa część sił Burgoyne’a dotarła do Quebecu na wiosnę 1776 roku, skąd wypędziła Armie Kontynentalną. Prócz regularnego wojska na siły brytyjskie składały się również regimenty niemieckie z Hesji-Hanau oraz Brunszwiku pod dowództwem barona Friedricha Adolfa Riedesela. Spośród powyższych 200 brytyjskich żołnierzy oraz 300-400 Niemców zostało przydzielonych do sił St. Legera, udających się w dolinę Mohawku, a około 3,5 tysiąca pozostało w Quebecu, by bronić prowincji. Pozostałe siły Burgoyne powiódł ku Albany. Wojska regularne miały być wzmocnione przez około 2 tysiące milicji z Quebecu, jednak Carletonowi do lipca udało się sformować jedynie trzy niewielkie kompanie. Burgoyne spodziewał się również wsparcia około tysiąca indiańskich sprzymierzeńców; między Montrealem i Crown Point dołączyło ich ok. 500.
Pierwszym problemem armii Burgoyne’a były kwestie transportowe – był to problem, którego ani głównodowodzący, ani Carleton nie przewidzieli. Jako że siły ekspedycyjne miały podróżować głównie wodą, dostępnych było niewiele wozów, koni lub innych zwierząt pociągowych zdolnych przetransportować duże ilości sprzętu podczas lądowej części wyprawy. W czerwcu Carleton wydał rozkazy zdobycia wozów zdolnych do przewiezienia armii. W efekcie wozy zostały zbite ze świeżego drewna, a powozili nimi skorzy do dezercji cywile
13 czerwca 1777 roku Burgoyne i Carleton dokonali inspekcji zgromadzonych sił w Saint-Jean nad Richelieu, znajdującego się na północ od jeziora Champlain; odbyło się również ceremonialne przekazanie dowództwa temu pierwszemu. Prócz pięciu statków zbudowanych rok wcześniej, w 1777 dobudowano jeszcze jeden i zdobyto trzy po bitwie koło Valcour. Powyższe jednostki zapewniły transport, jak i wsparcie wojskowe dla flotylli transportowców wiozących wojska na południe.