Ewolucyjne uwarunkowania schizofrenii – zespół czynników, które w trakcie antropogenezy mogły przyczynić się do powstania schizofrenii i sprzyjają ujawnianiu się tej choroby u ludzi obecnie.
Wstęp Schizofrenia to ciężka choroba psychiczna. Do jej objawów należą halucynacje (zwłaszcza głosy komentujące bądź dyskutujące), urojenia (zwłaszcza nasyłania, zabierania bądź ugłośnienia myśli, oddziaływania, wpływu, owładnięcia), zaburzenia myślenia, afekt tępy, autyzm. Osoby chore jawią się społeczeństwu jako inne, groźne (zazwyczaj bezpodstawnie), co prowadzi do dyskryminacji i wykluczenia. Ponadto choroba ma wpływ na stan somatyczny cierpiących nań osób. W rezultacie wśród chorych na schizofrenię panuje 1,5-2 razy większa śmiertelność.
Pomimo tego schizofrenia występuje w populacji z częstością około 1%. Co więcej, nie różni się zbytnio w różnych populacjach. Już Emil Kraepelin zauważył, że psychoza na Jawie przypomina badaną przez niego w Niemczech, późniejsze badania Inuitów, aborygenów z Australii, bantu i mieszkańców Nigerii doprowadziły do tych samych wniosków. Opisy jej przypadków mogą też zawierać teksty pochodzące ze starożytnej Mezopotamii.
Przyczyny schizofrenii – bezpośrednie i ostateczne thumb|Bezpośredniej przyczyny schizofrenii można upatrywać w zaburzeniu przekaźnictwa dopaminy w mózgu. Powyżej – główne szlaki dopaminergiczne W pytaniu o przyczyny takiego zjawiska jak schizofrenia ważne jest jego sformułowanie, tzn. o co się pyta. Można bowiem szukać zarówno bezpośrednich przyczyn (proximate causes), a więc pytać o procesy biologiczne, które doprowadziły do takiego stanu u danej osoby, jak i poszukiwać ostatecznych przyczyn tego zaburzenia (ultimate causes). W przypadku pytań bezpośrednich chodzi zazwyczaj w psychiatrii o nieprawidłowości funkcjonowania mózgu. Opisuje je choćby hipoteza dopaminowa schizofrenii.
Oprócz przyczyn organicznych i biochemicznych poszukuje się również infekcyjnych przyczyn schizofrenii. W końcu zaś zwraca się uwagę na czynniki genetyczne.
Ostatecznych (ale też bezpośrednich) przyczyn powstania schizofrenii próbują dostarczyć teorie ewolucji, stosowane obecnie do opisu właściwie każdego procesu biologicznego. Stosują one do opisu ludzkich zachowań i ich zaburzeń pojęcia związane z ewolucjonizmem, takie jak dobór czy selekcja naturalna. Takie podejście do tematyki ludzkiego behawioru zapoczątkował sam Karol Darwin w 1872, opisując ekspresję emocji, a kontynuowali Carl Jung, John Bowlby czy McLean. Różne teorie ewolucyjne stosuje się do opisu schizofrenii od lat sześćdziesiątych XX wieku, choć większość autorów nie zauważa tego faktu.
Genetyka Genetyka odgrywa dużą rolę w poszukiwaniu przyczyn schizofrenii. Okazuje się bowiem, że choroba ta ma tendencję do występowania rodzinnego. Dowodów na rolę czynników genetycznych w patogenezie schizofrenii dostarczają badania bliźniąt jednojajowych. Jeśli jedno z nich choruje na schizofrenię, to ryzyko zachorowania na tę chorobę u drugiego wynosi około połowy, od 41% do 65%. Natomiast inne rodzeństwo chorego zachoruje z prawdopodobieństwem 10%. Jeśli dwoje chorych spłodzi potomstwo, to zachoruje ono z prawdopodobieństwem około 45%, natomiast jeśli tylko jeden z rodziców cierpi na schizofrenię, wystąpi ona u jego dzieci z częstością 1/5. Dalsi krewni chorego stoją w obliczu ryzyka zachorowania wynoszącego 1/20. Rolę genów potwierdzają też badania dzieci adoptowanych. Ryzyko schizofrenii dotyczy bowiem rodziny biologicznej, a nie tej, z którą się żyje.
Niektóre badania wskazują też na zwiększone ryzyko rozwoju schizofrenii u krewnych chorych na zaburzenie afektywne dwubiegunowe.
Wydaje się więc, że schizofrenia dziedziczona jest w sposób wielogenowy. Każdy z zaangażowanych genów wywiera tylko niewielki efekt – ale sumują się one, a skutkiem jest istnienie kontinuum od pełnego zdrowia psychicznego przez cechy schizotypowe aż po schizofrenię.
Centralny paradoks schizofrenii Wobec powyżej przedstawionych danych udział czynników genetycznych w wywoływaniu schizofrenii nie ulega wątpliwości. Z drugiej strony choroba prowadzi do degradacji społecznej, ogranicza też zdolność reprodukcyjną, tym bardziej że objawy często pojawiają się (zwłaszcza u mężczyzn) w późnym okresie młodzieńczym i wczesnej dorosłości, a chorzy (znów dotyka to w większym stopniu mężczyzn) rzadziej wstępują w związek małżeński i płodzą dzieci.
Efekt ten jest tak istotny, że należałoby spodziewać się spadku częstości występowania w populacji genów odpowiedzialnych za rozwój choroby w wyniku selekcji naturalnej, a w końcu ich eliminacji. Tak się jednak nie dzieje – schizofrenia występuje we wszystkich społecznościach ze stałą częstością około 1% (aczkolwiek niektóre badania podważają ten pogląd). Tę, wydaje się, sprzeczność Huxley określił centralnym paradoksem schizofrenii.
Próby wyjaśnienia Centralny paradoks schizofrenii próbowano wyjaśniać rozmaicie. Koncepcje ewolucyjne schizofrenii podzielić można na adaptacyjne i nieadaptacyjne. Te pierwsze zakładają, że przynajmniej kiedyś, w przeszłości, istniały takie warunki życia, w których cechy związane z genami zwiększającymi ryzyko schizofrenii miały wartość adaptacyjną, dając ewolucyjną przewagę nad innymi osobnikami, które nie miały takich alleli. Nie znaczy to, że allele takie muszą dawać taką samą przewagę ewolucyjną obecnie. Wprost przeciwnie – ewolucja to proces dość powolny, zachodzący na przestrzeni milionów lat. W efekcie człowiek nie zdążył się jeszcze przystosować do środowiska, w którym żyje obecnie. Jego biologia zdeterminowana jest raczej doborem w zupełnie innych warunkach, gdy pomiędzy 100 000 a 10 000 lat temu żył w niewielkich grupach łowców i zbieraczy, zajmując siedliska podobne, jak przez setki tysięcy lat wcześniej. Używa się tutaj określenia środowisko adaptacji ewolucyjnej. Tymczasem wszystkie badania orzekające o mniejszych zdolnościach do rozrodu chorych dotyczą ostatniego półwiecza, nie mówią więc nic o ludziach żyjących w dawniejszych społecznościach. Stanowisko to ma swoich przeciwników, podających przykłady wytworzenia się nowej cechy i utrwalenia jej w populacji na przestrzeni kilku wieków. Tak szybko skłonność do nadciśnienia tętniczego rozwinęła się u niewolników przewożonych z Afryki do Ameryki, którym nie dostarczano odpowiednich ilości sodu. Sprawniejsze zatrzymywanie sodu w organizmie zwiększało u nich szanse na przeżycie, ale obecnie, w nowych warunkach, przyczynia się do zwiększenia podatności na nadciśnienie. Ogólnie rzecz biorąc, adaptacyjne koncepcje powstania schizofrenii przyjmują zwykle założenia centralnego paradoksu schizofrenii.
Koncepcje nieadaptacyjne stanowią zaś, że cechy schizofrenii nigdy nie były korzystne ewolucyjnie, stanowią zaś cenę czy produkt uboczny rozwinięcia się innych, korzystnych ewolucyjnie cech, jak język czy też zachowania społeczne. Koncepcje adaptacyjne i nieadaptacyjne częściowo zachodzą na siebie.
Koncepcje adaptacyjne Adaptacyjne koncepcje powstania schizofrenii traktują pewne związane z nią cechy jako coś korzystnego ewolucyjnie, jako cechy faworyzowane przez dobór naturalny. Koncepcje mogą zależeć od tego, co traktuje się jako przedmiot doboru – osobnika, rodzinę czy grupę. Z jednej strony to osobniki konkurują o przetrwanie. Z drugiej – gatunek ludzki żyje w grupach osobniczych, które rywalizują ze sobą, wspólnie polując czy zbierając pokarm. Cecha wydająca się niekorzystna dla osobnika, jak altruizm, może się okazać przydatna dla jego rodziny lub grupy, w której on żyje.
Pierwsze hipotezy Już Huxley, zaliczany do "architektów współczesnej syntezy ewolucyjnej", próbował rozwiązać sformułowany przez siebie problem, postulując istnienie korzyści równoważących zagrożenie płynące z takich alleli. W jego opinii choroba ta reprezentowała polimorfizm wielu genów o skutkach zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, których równoważenie się oznaczałoby brak nacisku selekcyjnego zarówno pozytywnego, jak i negatywnego. Jako rozwiązanie zaproponował mniejszą wrażliwość na stres i zadawane rany. Jednak w 1967 roku Kuttner i współpracownicy zdyskredytowali ten pogląd, jako postulujący równowagę pomiędzy nieprzystającymi do siebie cechami. Zamiast tego autorzy postulowali szukanie potencjalnych korzyści w obszarze psychologii i behawioru.
Dobór osobniczy Jedną z hipotez wyjaśniających paradoks z punktu widzenia doboru osobniczego przedstawił Kellet w roku 1973. Uważał, że takie wiązane ze schizofrenią cechy, jak inwencyjność czy tolerancja niewielkiego progu pobudzenia podczas aktywności, przydatne są osobnikom terytorialnym. Z jednej jednak strony podobne korzyści nie wynikałyby z większego natężenia cech schizofrenii, powodującego powstanie psychozy, z drugiej struktura społeczna Homo sapiens jest raczej hierarchiczna, niż terytorialna.
Istnieją też hipotezy, w myśl których schizofrenia wiązać się ma z większą odpornością na infekcje czy też łagodniejszym przechodzeniem innych chorób. Może to dotyczyć samych chorych bądź też ich krewnych.
Dobór krewniaczy Zwolennicy zastosowania koncepcji doboru krewniaczego często porównują schizofrenię do niedokrwistości sierpowatokrwinkowej. Osobniki niebędące nosicielami allelu odpowiedzialnego za sierpowaty kształt erytrocytów chorują na anemię, u nosicieli będących homozygotami pod względem tego allelu niedokrwistość ta jest pełnoobjawowa i powoduje dużą śmiertelność, ale heterozygoty nie chorują na malarię, wobec czego są one faworyzowane przez dobór naturalny i częściej przekazują swoje geny następnemu pokoleniu na terenach, gdzie malaria występuje.
Przy takim założeniu musiałaby istnieć jakaś korzyść z umiarkowanego natężenia cech schizofrenii. Zwolennicy tej hipotezy uważają, że osobniki takie skuteczniej odcinały się od niebezpiecznego środowiska, wywołującego lęk, uciekając przed nim do własnego świata. W przypadku psychozy proces ten sięgałby już zbyt daleko.
Hipoteza podziału grupy i szamanizm Kolejną próbę wyjaśnienia zjawiska schizofrenii podjęli Stevens i Price w swym dziele Evolutionary Psychiatry. Wpadli oni na pomysł, że allele związane z rozwojem psychozy schizofrenicznej mogą odpowiadać za pojawianie się u ich nosiciela cech przywódczych. Niekoniecznie musiałby on chorować na schizofrenię, raczej sytuowałby się gdzieś w obrębie kontinuum między chorobą a zdrowiem psychicznym, przejawiając cechy schizoidalne, schizotypowe, paranoidalne lub graniczne. Osoba zachowująca się odmiennie od reszty, charyzmatyczna, o pewnych tylko cechach schizofrenii, miałaby więc większe szanse na zostanie liderem grupy czy też przywódcą religijnym. Możliwe jest też, że wokół takiej charyzmatycznej postaci gromadziłyby się inne osoby. Przywódca taki byłby więc osobą bardzo ważną w społeczności zbieraczy i łowców, a jednocześnie miałby on liczne potomstwo, utrzymując w populacji związane z F20 allele. Tylko u niektórych osobników generowałyby one takie natężenie cech, które stanowiłoby już chorobę psychiczną, a częściej wymienione wyżej cechy osobowości. Historia potwierdza występowanie takich cech osobowościowych u licznych, obdarzonych charyzmą przywódców. Pogląd ten Rybakowski określa mianem hipotezy podziału grupy (the group-spliting hypothesis of schizophrenia).
Polimeni i Reiss rozumują podobnie, jednakże wyjaśniają obecność schizofrenii w populacji innym rodzajem doboru naturalnego. Twierdzą bowiem, że w tym przypadku dobór działa głównie na poziomie grupy, a nie pojedynczego jej osobnika.