thumb|Wejście do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie thumb|250px|Kraje demokratyzujące się (kolor niebieski) lub autokratyzujące się (kolor czerwony) w latach 2010–2020; kraje zaznaczone na szaro są zasadniczo niezmienione – według analizy opublikowanej przez Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce – kryzys ustrojowy, który rozpoczął się w 2015 wyborem pięciu sędziów do Trybunału Konstytucyjnego (TK) przez posłów Sejmu VII kadencji i który na dzień 24 sierpnia 2026 pozostaje nierozwiązany. W jego przebiegu wyróżnia się trzy fazy: fazę z lat 2015 do 2023 związaną z rządami Zjednoczonej Prawicy i wyborem przez PiS sędziów określanych w dyskursie prawniczym jako sędziowie dublerzy, fazę z lat 2023 do 2025 związaną z rządami Koalicji 15 października i próbami ustawowego uporządkowania statusu Trybunału przy współudziale prezydenta Andrzeja Dudy, oraz fazę rozpoczętą w 2025 po objęciu urzędu prezydenta przez Karola Nawrockiego, w której spór dotyczy bezpośrednio obsadzania kolejnych wakatów w składzie Trybunału i trybu zaprzysięgania sędziów wybranych przez Sejm X kadencji.

W pierwszej fazie kryzysu na podstawie ustawy z 25 czerwca 2015Ustawa z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym () Sejm VII kadencji wybrał w październiku 2015 pięciu sędziów TK: trzech na stanowiska zwalniające się jeszcze w trakcie tej kadencji i dwóch na stanowiska, które miały się zwolnić już po jej zakończeniu. Wedle oceny większości środowiska prawniczego i wyroku TK z 3 grudnia 2015 (K 34/15) wybór trzech sędziów był zgodny z Konstytucją, a wyboru dwóch pozostałych Trybunał nie uznał za dopuszczalny. Prawo i Sprawiedliwość oceniało, że wybór sędziów „na zapas” stanowił próbę utrwalenia przez Platformę Obywatelską kontroli nad składem TK, nazywając to „psuciem państwa” i „zawłaszczaniem Trybunału”. Platforma Obywatelska argumentowała, że wybór miał zapobiec utracie ciągłości kadencji jednej trzeciej składu TK.

Kolejnym etapem był wybór przez posłów Sejmu VIII kadencji pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK). Zdaniem Sejmu VIII kadencji uchwały Sejmu VII kadencji o wyborze pięciu sędziów nie miały mocy prawnej, a zatem wszystkie pięć stanowisk należało obsadzić ponownie. Zgodnie z wyrokiem TK z 3 grudnia 2015 (K 34/15) trzy z pięciu stanowisk zostały prawidłowo obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji, a prezydent ma obowiązek niezwłocznie przyjąć ich ślubowanie; trójka wybrana przez Sejm VIII kadencji na te stanowiska oraz jej następcy są w polskim dyskursie prawniczym i medialnym określani jako „dublerzy”. Jednocześnie w okresie od listopada 2015 do grudnia 2016 Sejm uchwalił sześć ustaw dotyczących TK przygotowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Wg PiS ustawy miały unormować sytuację zaistniałą po podwójnym wyborze nowej części składu sędziowskiego. W marcu 2016 premier Beata Szydło, wg ekspertów oraz części opinii publicznej nie stosując się do zapisów art. 190 ust. 2 Konstytucji, odmówiła publikacji w Dzienniku Ustaw wyroku dotyczącego ustawy o TK, a także dalszych wyroków, co poskutkowało stałym wstrzymaniem promulgacji wyroków Trybunału. W konsekwencji doszło do zaistnienia w Polsce dualizmu prawnego (np. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z sierpnia 2016 zastosował nieopublikowany wówczas wyrok TK z czerwca 2016). 16 sierpnia 2016 rząd Beaty Szydło opublikował 21 zaległych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, jednak dwa wyroki pozostały nieopublikowane. 29 grudnia 2016 w Dzienniku Ustaw opublikowano 15 zaległych orzeczeń TK wydanych między 27 września a 13 grudnia, jednak trzy orzeczenia pozostały nieopublikowane. Publikacja pozostałych trzech orzeczeń TK nastąpiła 5 czerwca 2018. W czasie między wydaniem orzeczenia TK, a jego publikacją, korzystając z ustaw uznanych w orzeczeniu za niezgodne z konstytucją, sędzią trybunału została m.in. Julia Przyłębska, późniejsza prezes Trybunału.

Komisja Wenecka jako organ doradczy Rady Europy w marcu 2016 w opinii stwierdzała m.in. że „konflikt wokół TK ma swoje źródło w działaniach Sejmu poprzedniej kadencji”. Działania Sejmu VII i VIII kadencji są bowiem odrębnymi zdarzeniami, wg kolejności chronologicznej, o odrębnej logice, choć merytorycznie odnoszącymi się do jednej kwestii, jaka jest wybór sędziów TK. Komisja Wenecka stwierdziła, że „ poprzednia, jak i obecna większość sejmowa podejmowały niekonstytucyjne działania”, „nowelizacja ustawy o TK z 22 grudnia 2015 stanowi zagrożenie dla rządów prawa i funkcjonowania demokracji, a rozwiązania prawne w niej przyjęte grożą spowolnieniem i paraliżem Trybunału” oraz że „TK miał prawo zbadać nowelizację bez stosowania przepisów podlegających ocenie zgodności z Konstytucją”. PiS nie wycofał się z działań uznanych przez Komisję za niekonstytucyjne, a jednocześnie ignorował skutki tych podjętych przez poprzedni Sejm.

W trakcie trwania kryzysu doszło do licznych manifestacji zwolenników i przeciwników zmian w TK. Kryzys był jednym z powodów powstania Komitetu Obrony Demokracji. Mimo licznych deklaracji woli porozumienia uczestników sceny politycznej, kryzys nie został definitywnie rozwiązany, a wątpliwości co do ważności wyroków wydawanych przez wyłoniony w trakcie kryzysu nowy skład Trybunału pozostają przedmiotem dyskusji politycznej i prawniczej.

Zmiany wprowadzone przez Sejm VIII kadencji z większością parlamentarną tworzoną przez klub Prawa i Sprawiedliwości były szeroko komentowane przez przedstawicieli innych państw i organizacji międzynarodowych. Krytykę wobec zmian w Trybunale wyrażały m.in. opozycja parlamentarna, instytucje Unii Europejskiej, Rady Europy, Rzecznik Praw Obywatelskich, duża część polskiego środowiska akademickiego oraz środowiska adwokackie i sędziowskie. Wśród głównych zarzutów formułowanych przez krytyków były m.in. niekonstytucyjny tryb wyboru części sędziów, niekonstytucyjny tryb zaprzysięgania sędziów przez prezydenta Andrzeja Dudę, brak gwarancji bezstronności orzekających mogący wynikać z czynników politycznych, niekonstytucyjność decyzji o braku publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego.

W badaniach polskiej opinii publicznej część respondentów uznawała, że działania partii rządzącej wobec Trybunału Konstytucyjnego naruszają standardy demokracji.

W obliczu – wedle swojej oceny – braku zażegnania kryzysu, w grudniu 2017 Komisja Europejska zawnioskowała do Rady Unii Europejskiej o stwierdzenie istnienia „wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia zasady praworządności” w Polsce na podstawie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. W marcu 2018 Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie sytuacji w Polsce, w której poparł Komisję w kwestii uruchomienia art. 7 wobec Polski. Zastosowanie tego artykułu mogłoby wiązać się z nałożeniem określonych sankcji – zawieszenia niektórych praw wynikających z członkostwa w UE, włącznie z zawieszeniem prawa do głosowania przedstawiciela rządu polskiego w Radzie Unii Europejskiej.

Po zmianie większości parlamentarnej w 2023 Sejm X kadencji 6 marca 2024 przyjął uchwałę o usunięciu skutków kryzysu konstytucyjnego, a następnie uchwalił pakiet ustaw o Trybunale Konstytucyjnym z 13 września 2024. Trybunał w wyroku z 28 maja 2024 uznał uchwałę sejmową za niezgodną z Konstytucją, a w wyroku z 29 lipca 2025 (sygn. Kp 3/24) orzekł o niekonstytucyjności obu ustaw. Koalicja rządząca tych orzeczeń nie uznała, wskazując na udział w składach orzekających osób, których status kwestionowała; prezydent Karol Nawrocki, który objął urząd w sierpniu 2025, 19 lutego 2026 powołując się na wyrok TK odmówił podpisania ustaw. 18 grudnia 2025 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C‑448/23 orzekł, że Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie nie spełnia wymogów niezawisłego sądu ustanowionego na mocy ustawy w rozumieniu art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE. 13 marca 2026 Sejm wybrał sześciu nowych sędziów TK, z których prezydent Karol Nawrocki 1 kwietnia 2026 odebrał ślubowanie od dwojga; pozostała czwórka 9 kwietnia 2026 podpisała rotę ślubowania w obecności notariusza w Sejmie, co Kancelaria Prezydenta i prezes TK Bogdan Święczkowski uznali za niezłożenie ślubowania, a marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty za zakończenie procedury. Status tej czwórki pozostaje sporny.

Według konstytucjonalisty z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Pacha, po 19 grudnia 2016 roku (gdy zakończyła się kadencja Andrzeja Rzeplińskiego jako sędziego i jednocześnie prezesa Trybunału Konstytucyjnego) „nastąpiła zmiana pozycji ustrojowej Trybunału Konstytucyjnego”, który „z niezależnego organu władzy sądowniczej, odpowiedzialnego przede wszystkim za kontrolę hierarchicznej zgodności norm, na czele ze zgodnością z Konstytucją RP, stał się organem wspierającym piastunów władzy ustawodawczej i wykonawczej”, tj. Zjednoczoną Prawicę z Prawem i Sprawiedliwością na czele, a po przejęciu w 2023 roku władzy ustawodawczej i wykonawczej przez tzw. Koalicję 15 października (składającą się z Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Nowej Lewicy) „wspiera opozycję tworzoną przez PiS”. Pach ocenił, że po „19 grudnia 2016 r. TK w Polsce stał się organem quasi-partyjnym. Nie ma to nic wspólnego z jego konstytucyjną charakterystyką i jest przejawem jego najgłębszego upadku”. Według niego i innych prawników w wyniku rażących naruszeń konstytucji i ustawy w procedurze powoływania prezesa TK w grudniu 2016 do powołania Julii Przyłębskiej na stanowisko Prezesa TK nie doszło. Naruszenia te polegały na:

pominięciu roli wiceprezesa TK przy zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK (ZO) na rzecz nieumocowanego konstytucyjnie "sędziego pełniącego obowiązki prezesa TK"; wzięciu udziału w głosowaniu nad kandydatami na prezesa TK przez 3 osoby niebędące sędziami TK: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego, którzy zostali wybrani na miejsca już zajęte (por. wyroki TK: K 34/15 i K 35/15); poparciu kandydatów na prezesa TK nie przez większość sędziów tworzących ZO (przynajmniej ośmiu), co sprzeciwia się art. 194 ust. 2 Konstytucji RP, który nie dopuszcza kandydatów mniejszości; nieobecności na posiedzeniu ZO Stanisława Rymara, wbrew art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 13 grudnia 2016 r. Przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (), zgodnie z którym w posiedzeniu powinni uczestniczyć sędziowie TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta; braku odrębnego głosowania nad uchwałą o przedstawieniu prezydentowi określonych osób jako kandydatów na prezesa TK, wbrew art. 21 ust. 8 Przepisów wprowadzających.

Takie same argumenty z tą samą konkluzją przedstawił zespół ekspertów prawnych przy okazji oceny orzeczenia TK z 22 października 2020 r., sygn. K 1/20.

Według raportu Fundacji im. Stefana Batorego i Archiwum Osiatyńskiego Julia Przyłębska wielokrotnie łamała prawo, manipulując składami orzekającymi TK.

Przebieg Podwójny wybór sędziów

Wybór sędziów przez Sejm VII kadencji Na swoim ostatnim posiedzeniu 8 października 2015, Sejm VII kadencji wybrał Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka, Andrzeja Jakubeckiego (z kadencjami od 7 listopada 2015), Bronisława Sitka i Andrzeja Sokalę (z kadencjami odpowiednio od 3 i 9 grudnia 2015) na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mieli oni zastąpić pięciu sędziów, których kadencje kończyły się 6 listopada oraz 2 i 8 grudnia 2015. Wyboru dokonano w oparciu o nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym z 25 czerwca 2015, która zezwalała m.in. na wybór dwóch sędziów, których kadencje miały rozpocząć się już po ukonstytuowaniu się nowego Sejmu po wyborach parlamentarnych z 25 października 2015. Według posłów Platformy Obywatelskiej celem tej regulacji było zapobieżenie sytuacji, w której Sejm VIII kadencji mógłby nie zdążyć z wyborem nowych sędziów i kadencje straciłyby ciągłość. Według posłów PiS celem wybrania nowych sędziów był jedynie „skok na TK”.