thumb|alt= III Ogród Jordanowski w Warszawie|III Ogród Jordanowski w Warszawie III Ogród Jordanowski w Warszawie – ogród jordanowski znajdujący się na Polu Mokotowskim przy ul. Wawelskiej 3 w Warszawie.

Nazwa pochodzi od nazwiska lekarza Henryka Jordana, pomysłodawcy i założyciela pierwszego ogrodu tego typu w Krakowie. Miasto to znajdowało się wówczas pod zaborem austriackim, co ma ogromne znaczenie dla zrozumienia idei Jordana, którą było założenie specjalnie dla dzieci i młodzieży ogrodu wypoczynku i zabawy, bogatego w polskie wątki patriotyczne. Wzorcowym ogrodem tego typu jest istniejący i działający do dzisiaj Park im. Henryka Jordana w Krakowie, założony w 1889 roku na powierzchni ok. 22 ha.

Historia O początkach ogrodu niewiele wiadomo. Nie zachowały się dokumenty założycielskie, a przekazy ustne stoją w sprzeczności z informacjami z nielicznych zachowanych przedwojennych dokumentów. Według tradycji III Ogród Jordanowski założono w 1928 roku, na terenie przekazanym władzom miasta przez fundację przemysłowca Wilhelma Ellisa Raua, znanego XIX-wiecznego filantropa i fundatora warszawskich ogrodów dla dzieci. Przekazy te nie znajdują jednak potwierdzenia w dokumentach.

Okres międzywojenny Z zachowanych sprawozdań z działalności Warszawskiego Towarzystwa Ogrodów Jordanowskich (WTOJ) oraz z prasy przedwojennej wynika, że III Ogród Jordanowski otwarto 25 listopada 1933 roku. Wiadomo również, że na liście działek z 1903 roku przeznaczonych na ogrody Wilhelma Raua nie widnieje żadna nieruchomość w rejonie ulicy Wawelskiej, stąd nie jest możliwe by ogród nr 3 wiązał swoje powstanie z jego fundacją. Wprawdzie „ogród dziecięcy Raua” istniał krótko na Ochocie, lecz w okolicy ulicy Tarczyńskiej i Placu Zawiszy – tylko w 1904 roku skorzystało z niego 35 000 dzieci. Niedługo później ogród ten zlikwidowano, ponieważ nie spełniał wymogów Towarzystwa Higienicznego (był zdecydowanie za mały). Być może na skutek skojarzenia z tym tzw. ogródkiem tarczyńskim wzięły się plotki o „Rauowskim” rodowodzie Jordanka nr 3, który powstał trzydzieści lat później w innym miejscu Ochoty. III Ogród Jordanowski został otwarty przez komitet założycielski, do którego należały m.in. Lidia z Marcinkowskich Zawadzka, absolwentka CIWF w Warszawie i prezes WTOJ Jadwiga Jędrzejewiczowa. Według relacji świadków do założycielek Jordanka należała też żona jednego z przedwojennych ministrów, nie wykluczone że sama Marszałkowa Piłsudska, która otwierała kolejne ogrody jordanowskie w Warszawie już po śmierci Marszałka. W owym czasie w organizację nowych ogrodów włączali się już nie tylko zamożni filantropi, ale też lokalni działacze społeczni, władze samorządowe i zwykli mieszkańcy, co można wiązać z rosnącą świadomością mieszkańców Warszawy na temat potrzeb społecznych dzieci i odrodzeniem się idei ogródków dziecięcych na początku lat 30. Działacze WTOJ z uporem wyszukiwali wolnych placów, czy zaniedbanych parceli (określanych w prasie i dokumentach nawet jako „śmietniska”), które można by przeznaczać pod publiczne ogródki dziecięce. Zazwyczaj w tym celu wykorzystywano nieużytki, zaplecza zakładów, czy obiektów sportowych, oraz mało uczęszczane tereny na obrzeżach miasta. Najwięcej działek w Warszawie należało wówczas do wojska i najprawdopodobniej wojskowa była również nieruchomość, na której założono III Ogród Jordanowski. Ulica Wawelska (wtedy jeszcze brukowana i wysadzana drzewami), wzdłuż której leży Jordanek, była w tym czasie peryferyjnym szlakiem komunikacyjnym przy polu mokotowskim, na którym działało lotnisko i tor wyścigów konnych. Nieopodal budowały się domy Kolonii Staszica i Lubeckiego, istniał już Instytut Radowy, Gimnazjum i kilka spółdzielni mieszkaniowych. Teren Jordanka leży w granicach planowanej w latach 30. reprezentacyjnej Dzielnicy im. Marszałka Piłsudskiego. Zachowały się ambitne plany prezydenta Stefana Starzyńskiego, według których cały teren pola mokotowskiego miał być przeznaczony pod budowę nowej dzielnicy, ku czci naczelnego wodza, z alejami, willami i obiektami sportowymi itd. Na mapach widać, jak przez teren na którym aktualnie znajduje się ogródek, planowano poprowadzić szeroką „paryską” aleję. Planów tych nigdy nie zrealizowano, natomiast zakusy magistratu na działkę, na której Jordanek się znajdował, faktycznie miały miejsce. Źródła podają, że 3 lata po otwarciu ogrodu Skarb Państwa wypowiedział dzierżawę działki, mimo że umowę podpisano na 10 lat (do 1943 roku). Teren ten Ministerstwo Spraw Wojskowych przeznaczyło na parcelację i sprzedaż, w celu zasilenia Funduszu Obrony Narodowej. Przyczyną takiej sytuacji była „zwiększona potrzeba obronności kraju”, o której pisano w gazetach, a także głód nieruchomości w szybko rozwijającej się Warszawie i brak odpowiedniej ustawy regulującej kwestie prawne funkcjonowania ogrodów jordanowskich, nie stawiając ich „na równi z dzierżawcami składów węgla, których można wyrzucić z dnia na dzień i obciążyć kosztami uprzątnięcia zabudowań” (jak to wymownie określono w jednym ze sprawozdań WTOJ z 1937 roku). We wspomnianym dokumencie jest mowa o staraniach Towarzystwa, by na terenie ogrodu nr 3 postawić trwały pawilon przedszkolny, który zastąpi prowizoryczny „schron od deszczu”, czyli postawioną w 1933 roku drewnianą szopę. W 1937 roku opublikowano wytyczne Centralnego Towarzystwa Ogrodów Jordanowskich, gdzie jednoznacznie wskazano, że na terenie każdego ogródka musi znajdować się „urządzenie stałe” w formie drewnianego ogrzewanego budynku z salą świetlicową, kuchnią i natryskami. Inne ówcześnie działające w Warszawie ogrody jordanowskie (np. ogródek przy ulicy Bagatela otwarty przez Marszałka Józefa Piłsudskiego) miały takie wyposażenie. Ogród przy Wawelskiej, mimo że spory i idealnie nadający się do realizacji tej idei, niestety nie mógł zostać od razu prawidłowo zagospodarowany. Na przeszkodzie stała niepewna przyszłość placówki. Niejasne jest, czy mimo wypowiedzenia umowy najmu Jordanka w 1936 roku udało się przed wybuchem wojny wybudować pawilon przedszkolny z prawdziwego zdarzenia. Z pewnością pod koniec lat 30. istniał nieduży drewniany domek (barak) o jednospadowym dachu, który widać na zachowanych fotografiach.

Zapis o ogrodzie z dokumentów WTOJ mówi, że w roku 1937 przeprowadzono w nim drobne remonty ciesielskie roku. Od 1936 roku Jordanek funkcjonował bez umowy najmu, jedynie na podstawie pozwolenia ministra. W związku z rozpoczętym procesem parcelacji rozkopano działkę, w celu jej dozbrojenia. Dokonano wówczas kilku nowych inwestycji – stworzono brukowaną alejkę, obsadzono 1600 m² gruntu drzewami i krzewami, poprawiono nasyp, a nawet zbudowano skocznię. Prace ziemne znacznie utrudniły jednak korzystanie z placówki. Przed wojną Jordanek zajmował ponad dwuhektarową działkę ze starodrzewiem i małym sadem owocowym. Po jej zagospodarowaniu pojawiły się boiska, piaskownica, górka do saneczkowania i miejsce na zimową ślizgawkę.

Urządzenia do zabawy – przeplotnie, drewniane zjeżdżalnie i huśtawki równoważne – prawdopodobnie były projektu inżyniera J. Milicera, pomysłodawcy popularnych przed wojną urządzeń do zabawy dla dzieci. Karty wstępu do ogrodu były płatne, ale suma ta była symboliczna (najbiedniejsze dzieci mogły korzystać ze zniżek). Finansowanie ogrodu pochodziło także ze składek członkowskich WTOJ, różnych funduszy miejskich, oraz z datków. Wiele darów ogród otrzymywał w naturze – zachowała się informacja o przekazaniu piasku wiślanego przez Zarząd Miasta, podarowaniu koksu przez Urząd Śląski, czy ręczników i płótna przez Zakłady Żyrardowskie. Dochody Jordanek czerpał także z innych działań organizowanych na zasadzie inicjatyw członków Towarzystwa i kadr, np. maskarad, teatrzyków kukiełkowych w pobliskim Gimnazjum im. Słowackiego, czy też organizacji dancingów w słynnym klubie „Adria” w Śródmieściu. Sprzedawano nawet owoce z jordankowego sadu. W ten sposób zarząd placówki radził sobie w kwestiach finansowych. Pensje dla kadry Jordanka obejmowały personel wychowawczy, lekarkę i służbę. Teren ogrodu był ogrodzony i pilnowany przez dozorcę tak, by żadne dziecko nie mogło wyjść niezauważone. W latach 40. w południowej części ogrodu ulokowane były działki z zagonami.

Przedwojenni wychowankowie Jordanka wspominają też dużą liczbę drzew i krzewów, oraz zielone stoliki ustawione pod drzewami, gdzie spożywano posiłki i pito bawarkę. Dzieci dzielone były na grupy o wdzięcznych nazwach „kurczaki” i „zajączki”. W owym czasie Jordanek był przede wszystkim miejscem zabaw, gdzie mieszkające w okolicy maluchy przychodziły z opiekunami i guwernantkami (często pochodzenia niemieckiego). W dzisiejszym rozumieniu nie stanowił alternatywy dla przedszkola.

Okres Polski Ludowej Po wojnie ogród kontynuował działalność oświatową głównie dzięki ogromnemu zaangażowaniu społeczników i kadry. Od 1 września 1945 roku uruchomiono regularne zajęcia pozaszkolne oraz stołówkę. Zachowało się wiele dowodów aktywnej i kreatywnej pracy nauczycieli i wychowawców pracujących w Jordanku od lat 40. Jeszcze nim zrewitalizowano uszkodzony i zaniedbany w czasie wojny teren zielony, przed przygotowaniem urządzeń sportowych i boiska organizowano proste zabawy ruchowe dla dzieci na świeżym powietrzu z wykorzystaniem tego co było dostępne – patyków, sznurka. W połowie lat 50. istniał w Jordanku labirynt do zabawy wykonany z desek i sztachet. W późniejszym okresie ogród doczekał się metalowych urządzeń do zabawy, takich jak piramida z pomalowanych, zespawanych rur, a następnie huśtawek i karuzeli. Od pierwszych lat po wojnie dzieci uczono m.in. plastyki i muzyki, organizowano konkursy, akademie, przedstawienia. Przez cały okres PRL-u realizowano bogaty program wychowawczy: urządzano imprezy, występowały młodzieżowe orkiestry, ludowe zespoły tańca itp. W każdym z takich wydarzeń brały udział setki dzieci. Z biegiem lat rozszerzono działalność placówki o zagadnienia dydaktyczne. Ogród przestał być już wyłącznie placem zabaw z atrakcjami, a zaczął pełnić funkcję przedszkola i domu kultury. Działalność była finansowana z funduszy dzielnicy Warszawa-Ochota i z ogólnopolskich programów edukacyjnych.

Po 1989 roku Po 1989 Jordanek kontynuuje swoją działalność w ramach nauczania pozaszkolnego, ale jego charakter i styl pracy zmieniły się od czasów przedwojennych. Ogród zyskał nowoczesne boiska, szatnie, które mieszczą się w kontenerach, zewnętrzne toalety. Urządzono też nowoczesny plac zabaw. Ogród Jordanowski jest finansowany z budżetu Miasta Stołecznego Warszawy. Dyrektorem Jordanka od 2021 roku jest Agnieszka Czerwińska.

Architektura pawilonu i zieleń