Czternastozgłoskowiec anapestyczny (czterostopowiec anapestyczny hiperkatalektyczny w średniówce i klauzuli) – format wiersza sylabotonicznego, w którym akcenty padają na sylaby trzecią i szóstą obu członów składowych. Ponieważ w wierszu polskim przeważa klauzula żeńska, anapesty regularnie przyjmują hiperkataleksęEwa Miodońska-Brookes, Adam Kulawik, Marian Tatara, Zarys poetyki, Warszawa 1980, s. 488. Czternastozgłoskowiec anapestyczny występuje przede wszystkim w strofie mickiewiczowskiej, czyli czterowierszu 14(7a+7a)/10b/14(7c+7c)/10b.(Teresa Kostkiewiczowa, Mickiewiczowska strofa, [w:] Michał Głowiński, Teresa Kostkiewiczowa, Aleksandra Okopień-Sławińska, Janusz Sławiński, Słownik terminów literackich, Wrocław 2002. Porównaj też Wiktor J. Darasz, Z mickiewiczowskich tradycji wersyfikacji polskiej: anapest, Język Polski, 5/1998,s. 368.. Mickiewicz użył tej zwrotki w balladach Czaty i trzech budrysów.

Z ogrodowej altany wojewoda zdyszany Bieży w zamek z wściekłością i trwogą. Odchyliwszy zasłony, spojrzał w łoże swej żony Pójrzał, zadrżał, nie znalazł nikogo. (Czaty)

Nie wszyscy badacze wiersza polskiego (w tym Kazimierz BudzykKazimierz Budzyk, Spór o polski sylabotonizm, Warszawa 1957. i Julian KrzyżanowskiJulian Krzyżanowski, Nauka o literaturze, 1966.) uznają realne istnienie anapestu w naszej poezji. Adam Ważyk, poeta i wersolog, pisał wprost: "Strofa Mickiewiczowska" składa się z peonów wymienionych na trocheje i z amfibrachówAdam Ważyk, Mickiewicz i wersyfikacja narodowa, Warszawa 1951, s. 103.. Przykładem konsekwentnie użytego czternastozgłoskowca anapestycznego jest wiersz Kazimierza Tetmajera Melodia mgieł nocnychWiktor Jarosław Darasz, Mały przewodnik po wierszu polskim, Kraków 2003, s. 71-72.:

Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie, lekko z wiatrem pląsajmy po przestworów głębinie... Okręcajmy się wstęgą naokoło księżyca, co nam ciała przezrocze tęczą blasków nasyca, i wchłaniajmy potoków szmer, co toną w jeziorze, i limb szumy powiewne, i w smrekowym szept borze, pijmy kwiatów woń rzeźwą, co na zboczach gór kwitną, Dźwięczne, barwne i wonne, w głąb wzlatujmy błękitną.

Natomiast Bolesław Leśmian anapestycznego czternastozgłoskowca użył w balladzie Dąb.

A gdy śpiew mu uderzył durem leśnym do głowy, Grał wszystkimi jarami wszystkie naraz parowy! Aż ten ołtarz zlękniony, gdzie wyzłota się święci, Chciał już runąć na ziemię, lecz potłumił swe chęci. A on wpodłuż organy, stare miażdżąc im koście, Porozpędzał swe dłonie, jak te nogi po moście, I rozwiawszy tłum dźwięków po pieśniowym rozłogu, Wygrzmiał z miechów to wszystko, co las myśli o Bogu!

Przypisy

Kategoria:Wiersz