Dwunastozgłoskowiec amfibrachiczny – dwunastozgłoskowiec realizujący metrum amfibrachiczne.
Dwunastozgłoskowiec amfibrachiczny, czyli czterostopowiec amfibrachiczny akatalektyczny, jest najpopularniejszym formatem polskiego amfibracha, występującym zarówno samodzielnie w długich seriach wersówWiktor J. Darasz, Amfibrach, Język Polski, 1-2/1999, s. 106., jak i w przeplocie z trójstopowcem.
Puch czarny, puch miękki pod głowę podłóżmy, Śpiewajmy, a cicho – nie trwóżmy, nie trwóżmy, (Adam Mickiewicz, Dziady, cz. III, Prolog)
SSsSSssSssSs (czterostopowiec) sSssSssSssSs (czterostopowiec)
Konsekwentnie czterostopowym amfibrachem Leopold Staff napisał Deszcz jesienny. Natomiast Bolesław Leśmian z tetrapodii amfibrachicznych ułożył wiersz Matysek. Tylko refren się wyłamuje z metrum całości, bo jest napisany dziesięciozgłoskowcem.
Grał w lesie Matysek na skrzypkach z jedliny I wygrał, i wygrał – płacz zmarłej dziewczyny. O, płaczu bezbrzeżny, dlaczego tak płaczesz? Dlaczego w pnie drzewne jak we drzwi kołaczesz? Zapomnij o klęsce, a świat się odmieni – I rosą spłyń w zieleń, i spocznij w zieleni! Lecz nie chciał wypocząć ni wyzbyć się męki I różnie się krwawił o kwiaty i sęki Czerwony – zielony – srebrzysty – złocisty 0, Boże, mój Boże – płacz bardzo wieczysty! Takie było Matyskowe granie. (10) zanim pieśni nastało konanie. (10)
Naprzemienne stosowanie amfibrachicznych tetrapodii i trypodii jest charakterystyczne dla polskiego sylabotonizmu:
Śpiewajmy nad sennym, my, nocy synowie Usłużmy, aż będzie nam sługą. Wpadnijmy mu w serce, biegajmy po głowie, Nasz będzie – ach, gdyby spał długo! (Adam Mickiewicz, Dziady, cz. III, Prolog)
sSssSssSssSs (czterostopowiec) sSssSssSs (trójstopowiec) sSssSssSssSs (czterostopowiec) sSssSsSSs (trójstopowiec)
Przeplatanka czterostopowca i trójstopowca daje się zaobserwować w wierszu Marii Konopnickiej Jaskółka.
Zza morza powraca!... ach leci tu, leci, Jaskółka pod strzechę, pod naszą... A cichoż ty bosa, gromadko! sza, dzieci! Bo krzyki ptaszynę wystraszą... Ach, śpiesz się dziewczyno, nie splataj warkoczy, Do strugi, za wioskę bież strzałą; Nim ptaszka w niej skrzydła czarniawe umoczy, Ty w wodzie twarzyczkę myj białą.
Podobną techniką posługuje się Stanisław Wyspiański w dramacie AkropolisHenryk Życzyński, Wersyfikacja polska, Pamiętnik Literacki 1-4/1936, s. 664-672..
Pod skejskim donżonem, na blankach, na murach pancerni przysiedli stróżowie; łby wsparli na szpadach, na srogich kosturach, na czatach na zamku w Krakowie.
Wyspiański ogranicza monotonię amfibracha, wprowadzając wersy o innej liczbie sylab:
Noc w mieście głęboka; Skamander połyska, wiślaną świetląc się falą a stróże wąsale ściskają mieczyska i hasłem zawodnem się żalą.
W ten sposób sylabotonizm dryfuje u Wyspiańskiego lekko w stronę tonizmu. Amfibrachem Wyspiański posłużył się też w Nocy listopadowejKazimierz Wóycicki, Forma dźwiękowa prozy polskiej i wiersza polskiego, Warszawa 1960, s. 109.
Ze spiżu czerwony kask kryje jej lica, a oczy jej gorą w przyłbicy; jej szata się łyska w odblasku księżyca; tarcz wielka na złotej pętlicy: Egida srebrzysta, przez ramię rzucona, wężami szeleści żywemi. Wężami ciążące podźwiga ramiona i spisę wbija do ziemi. I głosem zawoła, aż gromem uderzy, że ku niej skrzydlatych chór dziewek nadbieży, a każda na skrzydłach niesiona.
W dwunastozgłoskowych amfibrachach jest oczywiście możliwa kataleksa, ale wersy skrócone występują o wiele rzadziej niż pełne. W wierszu Konopnickiej Idylla nieparzyste linijki są tetrapodiami amfibrachicznymi katalektycznymi (sSssSssSssS), a wersy parzyste pięciozgłoskowcami.
Na wiosnę wśród braci słowików i róż, Idylla wstaje... Powojem ukwieca zielone tła wzgórz, Konwalią gaje... Nad rzeczką w wilgotnych oporach, we mgle, Zasiada z fletnią, I kwiaty uśpione w miłosnym pół-śnie, W noc budzi letnią. W poranku z skowronkiem jednoczy się w chór, Śpiewając; „ave!” I zbiera o wschodzie z obrąbków tych chmur Blaski jaskrawe, I z rosy perłami w dyadem je tka Na pasku tęczy, W porannym pacierzu pastuszka łzą drga I cicha klęczy... Aż zerwie się bujać po lesie, jak ptak, Z wierzchów na wierzchy; A za nią promienny posuwa się szlak, Rozjaśnia zmierzchy.
Na przeplocie wersów amfibrachicznych akatalektycznych (dwunastozgłoskowych żeńskich: sSssSssSssSs) i katalektycznych (jedenastozgłoskowych męskich: sSssSssSssS) opiera się metryka Walc Czesława MiłoszaWiktor J. Darasz, Amfibrach,o.c., tamże.. Jedynie przerażająca wizja lodowego pola, po którym kroczą zesłańcy, jest ujęta w jamby. Amfibrachiczny dwunastozgłoskowiec występuje też w literaturze słoweńskiej:
Od nékdej lepé so Ljubljanke slovele, al lepši od Urške bilo ni nobene, nobene očem bilo bolj zaželene ob času nje cvetja dekleta ne žene. – Ko nárbolj iz zvezd je danica svetla, narlepši iz deklic je Urška bila. (France Prešeren, Povodni mož)
Przypisy
Kategoria:Wiersz