Agnieszka Rehlis (ur. 1971Biblioteka Narodowa Bibliografia Dokumentów Dźwiękowych 2010 nr 2 kwiecień–czerwiec 2010 poz. 276–575) – polska śpiewaczka operowa, mezzosopran.

Edukacja W roku 1996 ukończyła z wyróżnieniem studia na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej im Karola Lipińskiego we Wrocławiu, w klasie Barbary WernerCulture.pl.. Podczas studiów, w latach 1993–1996, była stypendystką Ministerstwa Kultury i Sztuki.

Kariera artystyczna Scena Pierwsze artystyczne kroki postawiła na deskach Opery Wrocławskiej, w roli Jadwigi w Strasznym dworze (w reż. Adama Hanuszkiewicza) w roku 1996. W tym samym teatrze debiutowała jako: Fenena w Nabucco, Flora Bervoix w Traviacie, Meg Page w Falstaffie, Maddalena w Rigoletcie, Cherubin w Weselu Figara, Dorabella w Così fan tutte, Druga dama w Czarodziejskim Flecie, Fryka w Złocie Renu, Schwertleite w Walkirii, Siebel w Fauście, Mercedes w Carmen, Aza w Manru czy Eurydyka w Antygonie Rudzińskiego. Występowała również w widowiskach operowych wystawionych w Hali Stulecia we Wrocławiu, reżyserowanych przez Ewę Michnik: w Carmen, Nabucco, Trubadurze, Strasznym dworze, Skrzypku na dachu, Złocie Renu, a także w premierze Giocondy zaprezentowanej na wrocławskim brzegu Odry i zarejestrowanej przez Telewizję Polską w roku 2003. Po zakończeniu współpracy z Operą Wrocławską w 2007 r. artystka nie związała się na dłużej z żadnym teatrem, angażując się wyłącznie jako wolny strzelec.

W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej debiutowała jako Fenena w Nabucco w roku 2003, w roli, do której w latach 2008–2019 wielokrotnie tutaj wracała. Na narodowej scenie wystąpiła w premierowych spektaklach jako: Mafio Orsini w Lukrecji Borgii w 2009, Lisa w Pasażerce w 2010, Marta w Jolancie w 2013, Hagar w prawykonaniu opery Knapika Moby Dick w 2014, czy Wróżka w Prokofjewa w 2018. Debiutowała u boku Edity Gruberovej w roli Adalgizy, w koncertowym wykonaniu Normy w roku 2017, „Agnieszka Rehlis śpiewa silnym, ujmującym mezzosopranem o szlachetnej barwie", „to głos wspaniały i doskonale radzący sobie w zawrotnych trudach belcanta”, zauważono.

Wykonywała również partie wokalne w spektaklach baletowych Teatru Wielkiego: m.in. pieśni Wagnera, podczas premiery baletu Tristan w 2009 oraz pieśni Berlioza w balecie Chopin w 2010, spektaklu, w którym wystąpiła także w Teatrze Maryjskim w Sankt Petersburgu.

Współpracowała równocześnie z innymi teatrami operowymi. Z Operą Krakowską: w roli Kompozytora w Ariadnie na Naksos (2012–2016), co odnotował Dziennik Teatralny, „Dźwięczny i soczysty mezzosopran elektryzował szczególnie przy okazji wysokich tonów, które osiągała z lekkością"; w roli Orfeusza w Orfeuszu i Eurydyce (2013–2015), oraz Azuceny w Trubadurze (2013–2014), wystawionym po raz pierwszy w historii krakowskiej sceny, „Prawdziwym odkryciem była Agnieszka Rehlis. Wiedziałam, że to świetna śpiewaczka, nie przypuszczałam, że stać ją na taki dramatyzm", pisał Dziennik Polski. Z Operą Podlaską w Białymstoku: w roli Jadwigi w Strasznym dworze (2012–2014); i w roli tytułowej w Carmen (2015–2017).

W 2010 roku wzięła udział w światowej prapremierze opery Pasażerka Wajnberga (na motywach książki Zofii Posmysz), wcielając się w rolę Hannah. Przedstawienie zostało zaprezentowane podczas na pływającej scenie zbudowanej na Jeziorze Bodeńskim. W tym samym roku w warszawskiej premierze tejże opery kreowała rolę Lisy, „Agnieszka Rehlis jako Lisa była świetna, zarówno pod względem wokalnym, jak i aktorskim. Jej przeistoczenia z Niemki osaczonej przez przeszłość w panią życia i śmierci były przekonujące i przerażające zarazem". Do produkcji tej wracała jeszcze dwukrotnie w Teatrze Wielkim (2012, 2016). Uczestniczyła także w wykonaniach tego dzieła w USA, debiutując m.in. w: i podczas Lincoln Center Festival w Nowym Jorku w 2014; w Lyric Opera w Chicago w 2015; oraz we w Miami w 2016.

W roku 2016 debiutowała w swojej wymarzonej, jak się wyraziła w wywiadzie dla Radiowej Dwójki, roli Amneris w Aidzie w w Tallinnie, jak relacjonowano, „Pulsującym centrum mocy wokalnej jest Amneris. Mezzo Agnieszki Rehlis kipi siłą, złością i zmysłowością ... Okazuje się być stanowczym w każdej sytuacji, gładko prześlizguje się po rejestrach i porusza nas szczególnie w arii Ohimè! Morir mi sento".

Zagraniczna kariera śpiewaczki nabrała tempa po tym gdy przyjęła zaproszenie do współpracy z londyńską agencją TACT International. Pojawiła się zatem na letnim w roku 2017, debiutując w roli Azuceny w Trubadurze, spektaklu zainscenizowanym na tle malowniczej Katedry w Erfurcie. Entuzjastycznie przyjęty przez publiczność występ, przyniósł solistce szereg pochlebnych recenzji: „Agnieszka Rehlis wyróżniała się wyraźnie jako Azucena; pełna wigoru i słyszalnego wewnętrznego blasku młoda Polka prowadzi swój wspaniały głos altowy nad wszystkimi belcantowymi klifami jak sen", pisał Thüringer Allgemeine, „... jest aktorką z temperamentem, obdarzoną głosem o dużej mocy i wyrazistej barwie. To czyni ją gwiazdą spektaklu. Publiczność została całkowicie porwana", „Jej wcielenie w rolę należy ocenić jako doskonałe. Jej głos, pomiędzy mezzo i altem, w każdej nucie uderza siłą i wewnętrznym ciepłem.", relacjonował muzyczny Online Merker. Jesienią udała się do drezdeńskiej Semperoper, aby wystąpić w Berlioza. Debiutowała także w , oraz w w Glasgow, jako Wróżka w , a za rok także na .

Sceniczny rok 2018 rozpoczęła w stolicy Szwajcarii, gdzie na trzy miesiące wróciła do roli Azuceny otwierając nową inscenizację Trubadura w . Przedpremierową atmosferę podgrzewał fakt, że opera będąca jedną z najpopularniejszych w repertuarze lirycznym, nie była w Bernie dotychczas wystawiana, głównie ze względu na trudności w znalezieniu odpowiedniej klasy wykonawców dla czterech głównych ról. Wydarzenie odbiło się więc szerokim echem; „Agnieszka Rehlis, wyzwoliła prawdziwe Stride la vampa ... Co za głos! Co za zaangażowanie! Wreszcie prawdziwy verdiowski mezzosopran", recenzowała paryska , „Agnieszka Rehlis w roli Azuceny to czysty blask, jej mroczne mezzo uwodzi”, „Największe brawa na premierze odbiera polska śpiewaczka", pisali krytycy. Niemal całą jesień spędziła w Niemczech, dając serię przedstawień w tytułowej roli w Carmen, równocześnie na tej samej scenie występując w roli Amneris w Aidzie, w w Essen.

W następnym roku debiutowała, na deskach w Monachium, partią, którą przez wiele sezonów kreowała w Warszawie – rolą Feneny w Nabucco. Stamtąd bezpośrednio, udała się do , aby wziąć udział w nowej produkcji Trubadura, który powrócił do Sewilli po niemal dwudziestu latach, „polska mezzosopranistka jako Azucena, demonstruje absolutne mistrzostwo od strony tragizmu swojej postaci, czemu sprzyja nienaganna regulacja szerokiej tessitury, uwydatniona precyzyjnym strojeniem i wyrazistym charakterem każdej frazy", donosił dziennik El Mundo. Sezon ten zakończyła w nieco lżejszym repertuarze w Komische Oper w Berlinie debiutując w roli Chiwrji w Jarmarku soroczyńskim Musorgskiego. Następnie wzięła udział w premierze Zmierzchu Bogów w w Oviedo, by pod koniec roku wrócić do Essen ponownie jako Carmen.

Rok 2020 zapowiadał się dobrze. Pierwszym, w operowym kalendarzu, był w Teatrze Wielkim w Warszawie. Następnie solistka udała się na próby do w Essen, gdzie miała debiutować po raz trzeci, tym razem jako Księżniczka Eboli w premierowym przedstawieniu opery Don Carlo, jednak z powodu zaczynającej się właśnie pandemii COVID-19 władze teatru zdecydowały o odwołaniu premiery i wszystkich następnych spektakli. Ten sam los spotkał Nabucco w Operze Narodowej Chile – w Santiago, w którym miała debiutować w czerwcu. Następnym wydarzeniem które anulowano była Aida w Sydney Opera House. Dopiero we wrześniu, gdy restrykcje sanitarne zelżały, mogła wystąpić w Teatrze Narodowym w Pradze, gdzie wcieliła się w postać Amneris w Aidzie.

Następny rok rozpoczął się w cieniu pandemii. Kilka kontraktów, w tym z La Scalą, i z Teatro Massimo, gdzie miała debiutować rolą Ulryki w Balu maskowym, przepadło. Odwołano też Carmen w Essen. Szalę goryczy przepełnił nieudany wyjazd na letni festiwal operowy do Sydney Opera House, gdzie planowała spędzić półtora miesiąca, kreując partię Amneris w Aidzie. W chwili gdy postawiła stopę na australijskim kontynencie, władze sanitarne ogłosiły wstrzymanie wszelkich imprez. Artystce nie tylko nie udało się wystąpić ale była zmuszona odbyć wielodniową kwarantannę w izolowanym pokoju hotelowym. Pisała wtedy, że jest bliska rezygnacji. Jednak w październiku 2021 nastąpił pozytywny zwrot. Została zaproszona do Zurychu do najnowszej inscenizacji Trubadura. Wydarzenie, które miało być jednocześnie debiutem nowego dyrektora muzycznego Opernhaus Zürich, ściągnęło uwagę prasy. Dodatkowym wyzwaniem był fakt że w gwiazdorskiej obsadzie, miała zastąpić cieszącą się światowym uznaniem Anitę Rachvelishvili. Występ ten okazał się wielkim sukcesem, Polkę nazwano „gwiazdą wieczoru", „niespodzianką produkcji", „najbardziej barwną i wzruszającą", a jej wykonanie: „zapierającym dech w piersiach", „olśniewającym", i „oszałamiającym". Zwracano też uwagę na gorące przyjęcie publiczności. Po wyczerpującej serii 9 spektakli wróciła do Kraju by prawie natychmiast wyruszyć do Kopenhagi aby wziąć udział w Requiem Verdiego z Duńską Narodową Orkiestrą Symfoniczną.

Rok 2022 rozpoczęła debiutem w Aidzie, na deskach najstarszej spośród scen operowych - Teatro di San Carlo w Neapolu, o czym pisała włoska prasa, „Ponad wszystko wyróżnia się Agnieszka Rehlis. Całą swoją interpretację skupia na umiejętnej grze równowagi pomiędzy różnymi elementami, które składają się na powstanie portretu Amneris ... Barwa o mocnych, wypolerowanych odcieniach i pieczołowita kontrola różnych poziomów rejestru wokalnego pozwalają śpiewaczce bezbłędnie poradzić sobie ze Sceną Sądu", „jeszcze bardziej verdiowski (był) głos polskiej mezzosopranistki, która osiągnęła szczyty jakości swoją unikalną i nadzwyczajną Amneris … wykonawczyni wyróżnia się miękkim, gęstym i elastycznym głosem, i jeszcze bardziej wyrazistą osobowością, gwarantując rytmiczną punktualność, wigor dramatyczny i przepiękne verdiowskie brzmienie". Z historycznego serca opery, udała się bezpośrednio do Teatro Real w Madrycie aby wystąpić w premierze , tym razem w podwójnej roli: Wróżki oraz Właścicielki hotelu. Tego lata, jako Amneris, pojawiła się na Festiwalu Operowym w Savonlinna, gdzie mogła nie tylko śpiewać, ale również wypoczywać w malowniczym otoczeniu zamku Olavinlinna przed jednym z najważniejszych wydarzeń, jakim był jesienny debiut w nowej produkcji Aidy w Londynie. 25 września, wystąpiła w spektaklu premierowym na deskach Royal Opera House. „Agnieszka Rehlis zrobiła ogromne wrażenie, debiutując w teatrze wśród okrzyków uznania ... jest całkowicie wiarygodną postacią, łącząc olśniewający, mroczny głos z wyczuwalnym poczuciem dramatyzmu", „Jej śpiew ma prawdziwą głębię, która wydaje się odzwierciedlać duszę ze stalowym rdzeniem ... Jest po prostu wspaniała, z prezencją dorównującą autorytetowi jej wokalu.", „Spektakl kradnie, jak to nierzadko bywa, Amneris Agnieszki Rehlis, polskiej mezzosopranistki debiutującej w ROH ... Bardzo efektowne wokalnie wykonanie (po scenie sądu publiczność eksplodowała entuzjazmem), łączace w sobie znakomitą prezencję sceniczną z charyzmą i wiarygodnością", pisali krytycy. Chronologicznie, była to dziewiąta produkcja Aidy w historii Covent Garden, w której Agnieszka Rehlis zapisała się jako druga Polka śpiewająca spektakl premierowy, powtarzając tym samym sukces Stefanii Toczyskiej z 1984 roku. Następnym wydarzeniem była premiera Giocondy, wspólnej produkcji opery narodowej Słowenii z włoskimi teatrami w Catanii i Como, wystawiona w w Weronie, w której solistka kreowała rolę Laury. W grudniu debiutowała na scenie La Scali w roli Piastunki Ksenii w premierowym spektaklu Borysa Godunowa, otwierającego sezon operowy w Mediolanie.