Rosyjska ekspedycja do Chiwy – atak Imperium Rosyjskiego na Chanat Chiwy w 1839 roku.
Geneza Wstęp Rosyjska obecność w rejonie Azji Centralnej istniała praktycznie od XVI wieku, gdy car Iwan IV Groźny rozpoczął wysyłanie pierwszych ekspedycji kozackich za Ural w celach handlowych, kolonizacyjnych i geograficznych.
W wieku XIX Azja Centralna stała się miejscem ukrytej walki (nazywanej Wielką Grą) pomiędzy Imperium Rosyjskim a Imperium Brytyjskim. Ci pierwsi potrzebowali nowych rynków zbytu i nowych ziem do kolonizacji, natomiast Ci drudzy bali się zbytniego zbliżenia Rosji do granic Indii Brytyjskich.
Istniejące w tym rejonie państwa, w tym Chanat Chiwy, były jednak odseparowane od rodzącego się Imperium Rosyjskiego licznymi barierami geograficznymi.
Pierwsza rosyjska ekspedycja w rejon Chiwy, Samarkandy i Kokandu, miała być wysłana w 1825 roku, z polecenia cara Aleksandra I. Należy jednak podkreślić, że zgromadzone wojska nie były przygotowane na warunki klimatyczne panujące na pustyniach, przez które mieli przejść. Plany ekspedycji zostały jednak przerwane przez śmierć cara.
W tym samym roku jednak odbyła się wyprawa pułkownika Fiodora Fiodorowicza Berga w rejon Jeziora Aralskiego, jednak miała ona charakter głównie wyprawy geograficznej. Badania pułkownika pozwoliły na wykonanie dokładniejszych map tego rejonu (sam pułkownik zresztą z wykształcenia był kartografem wojskowym).
Następna wyprawa na południe z rosyjskiego Orenburga miała ruszyć na południe na przełomie listopada i grudnia 1830 roku. Wojsko to jednak zostało zatrzymane i skierowane do tłumienia Powstania Listopadowego. Działo się to za panowania cara Mikołaja I.
Nowy gubernator Orenburga W 1833 roku zmarł hr. Paweł Suchtelen, dotychczasowy Generał Gubernator Orenburga. W miejsce jego zastępcy wybrany został generał Pierowski. Człowiek ten znany był ze swojej ambicji, żądzy sławy i uporu w dążeniu do celów. Był on zwolennikiem zdecydowanych kroków w ekspansji Rosji w rejonie, co różniło go znacznie od swojego poprzednika. Jako dawny przyjaciel zabaw cara Aleksandra I, miał też bardzo dobre kontakty z carskim dworem.
Już we wrześniu 1833 roku gen. Pierowski wysłał list do Azjatyckiego Departamentu Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Na podstawie doniesień o działalności agentury brytyjskiej oraz sytuacji panującej w poszczególnych państewkach, motywował on bardziej aktywne działania w tym regionie. Związane to było m.in. z wyprawą Sir Alexandra Burnesa oraz wzmożone działania brytyjskiej dyplomacji i wywiadu w Turcji i Persji.
Wyprawa Witkiewicza (1835-1836) W związku z zaniepokojeniem rosyjskiej dyplomacji, postanowiono wysłać z misją do Buchary polskiego zesłańca w służbie carskiej, Jana Prospera Witkiewicza, uwolnionego w 1829 roku za wstawiennictwem Aleksandra von Humboldta. Witkiewicz szybko awansował u Pierowskiego do stopnia oficerskiego i był częstym pośrednikiem między generałem a lokalną starszyzną plemienną.
Witkiewicz wyruszył z Orska karawaną 9 listopada 1835 roku i po prawie dwóch miesiącach dotarł do Buchary. Doszło tam jednak do dekonspiracji, w wyniku której musiał szybko uciekać z miasta. Do Orska powrócił 18 marca.
Witkiewicz przedstawił przełożonym dogłębną analizę lokalnych stosunków społecznych i ekonomicznych, w tym polityczne zarzewia ewentualnych konfliktów wewnątrz chanatu.
Przygotowania do wyprawy
Działania dyplomatyczne W 1836 roku gen. Pierowski dekretem nakazał zatrzymanie wszystkich Chiwańczyków na terenie Guberni Orenburskiej. Dodatkowo zarekwirowano chiwańskim kupcom towary. Łącznie zatrzymano 527 osób i zarekwirowano towary o wartości ok. 1,4 mln rubli. Pretekstem do tych działań było przetrzymywanie przez Chana Chiwy poddanych cara jako zakładników.
Po zatrzymaniu gubernator wysłał do Chana list w formie ultimatum, żądając wydania rosyjskich poddanych (traktowanych jak niewolników), wstrzymanie napadów na karawany rosyjskie i zapewnienie suwerenności plemionom Kazachskim. Zapewnił także o braku ochoty do jakichkolwiek negocjacji ze strony Rosji. Handel z Chiwą zamarł.
Chan w 1837 roku odesłał do Rosji 25 jeńców i podarki. Generał jednak, popierany przez cara, uznał te działania za niezadowalające i odesłał podarki.
W 1839 roku odesłano do Rosji następnych 80 niewolników, jednak z takim samym skutkiem.
Z uwagi na sprzeciw dla ataku na Chiwę ze strony Ministra Spraw Zagranicznych i Ministra Wojny, Pierowski osobiście stawił się w Petersburgu, by przedłożyć swoje plany przez carem.
Mikołaj I pozwolił Gubernatorowi na dokonanie ekspedycji dopiero po jego zapewnieniu, że bierze za nią pełną odpowiedzialność.
12 marca 1839 roku car powołał specjalny komitet mający czynić przygotowania do wojny. Pierwotnie utajniono charakter wyprawy. Miała ona być ekspedycją naukową i wyruszyć wiosną 1840 roku pod dowództwem gen. Pierowskiego.
Zaplanowano jednak nie włączać chanatu do Imperium Rosyjskiego a jedynie zmienić rządzącego chana Ałła Kułła kimś gotowym na ustępstwa wobec Rosji.
Tymczasem Brytyjczycy zdążyli już w kwietniu 1839 roku obalić prorosyjsko nastawionego Dosta Mahometa, rządzącego w Afganistanie i zastąpili go probrytyjskim szachem Sundżą. Przyspieszono więc starania o wejście do Chiwy.
Utrzymanie w tajemnicy planowanej wyprawy jednak nie udało się. Poczynionymi przygotowaniami zainteresował się brytyjski wywiad, a rząd londyński wysłał do Chiwy 25 ekspertów wojskowych, by pomogli organizować obronę miasta.
W związku z tymi wydarzeniami Pierowski wymusił cofnięcie terminu wymarszu na przełom listopada i grudnia 1839 roku. Tym sposobem wybrano najtrudniejszy z logistycznego punktu widzenia termin – spodziewano się problemów z zaopatrzeniem w wodę i dokuczliwych upałów.
Ta decyzja wzmogła ciąg zdarzeń po drugiej stronie. Szach Ałła Kułł zaczął szukać wsparcia u władcy Afganistanu, a brytyjski major Todd z Heratu wysłał do Chiwy swojego zaufanego oficera Jamesa Abotta, by pomagał w ewentualnych negocjacjach z Rosjanami. Brytyjczycy próbowali nakłonić chana do wypuszczenia wszystkich rosyjskich niewolników, póki Pierowski jest jeszcze daleko, w Orenburgu. Nie zdołali jednak przekonać chana przed wyruszeniem ekspedycji Pierowskiego.
Przygotowania militarno-logistyczne Do ataku na Chiwę wyznaczone zostały 1., 2., 3., i 4. orenburski batalion liniowy. Dowodził nimi generał podporucznik Tołmaczew. Jednostki te jednak nie były doświadczone bojowo, przeważnie zajmowały się eskortowaniem więźniów. Jednostkom tym brakowało także doświadczonych oficerów. Pierwszy problem gen. Pierowski rozwiązał wprowadzając surową dyscyplinę,
Ogółem w ekspedycji udział wzięło 582 rosyjskich rekrutów; 549 polskich rekrutów; 1578 Polaków z poprzednich branek; 1694 zesłańców i innych więźniów; Skład narodowościowy jeden z wyższych oficerów skomentował słowami "2/3 liniowej piechoty była niepewna".
Dowódcą kawalerii (uralskich i orenburskich Kozaków oraz jednostek nieregularnych) był Polak – generał major Stanisław Timofiejewicz Ciołkowski. Z jednej strony miał on pod komendą najlepiej przygotowane do walk stepowych jednostki uralskie, z drugiej jednak – niedawno sformowany pułk orenburski.
Wyposażenie artyleryjskie wyprawy stanowiło 16 armat wagomiaru od 6 do 12 funtów, oraz 4 wyrzutnie rakietowe. Dowódcą artylerii był pułkownik Koźmiński.
Łącznie z oddziałami przeznaczonymi do obsługi m.in. pontonów i składanych łodzi, siły ekspedycyjne liczyły 5325 żołnierzy.
W momencie podjęcia decyzji o wymarszu doszło do ściągania przeznaczonych do wymarszu wojsk do Orenburga, gdyż tylko 2. batalion liniowy tam stacjonował w czasie pokoju. Rozpoczęto wzmożone przygotowania – szyto ciepłe ubrania, oraz w wybudowanych od nowa pieca, suszono jedzenie na wyprawę. Pakowano także siano w sześciany dla łatwiejszego transportu, a specjalnie do tego kupioną maszynę parową obsługiwał Anglik. Cały bagaż zapakowano na 11,5 tys. wielbłądów.
30 maja 1839 roku wysłano w step pułkownika Giece, którego podwładni wybudowali dwa umocnione punkty, mające pełnić funkcję obozów przejściowych. Wybudowano dwa umocnione punkty, których łączny garnizon wynosił ok. 1000 żołnierzy.
14 listopada 1839 roku generał Pierowski wydał deklarację, w której oskarżał Chanat Chiwy o wiele przewinień względem Rosji i ogłaszał wyprawę mającą zapewnić bezpieczeństwo rosyjskim poddanym w Chiwie.
Organizacja wyprawy podczas wymarszu
I Kolumna Dowódca: generał Tołmaczow (jednocześnie dowódca całej piechoty)
Skład: batalion piechoty 100 Kozaków orenburskich 2 armaty z obsługą 360 Kazachów 1800 jucznych wielbłądów Wymarsz: 14 listopada z Orenburga
II Kolumna Dowódca: pułkownik Koźmiński (jednocześnie dowódca całej artylerii)
Skład: batalion piechoty 50 Baszkirów 50 Kozaków orenburskich dwie 10-funtowe armaty z obsługą 400 Kazachów 2000 jucznych wielbłądów Wymarsz: z Orenburga 15 listopada
III Kolumna Dowódca: pułkownik Mansurow
Skład: batalion piechoty dywizjon Kozaków orenburskich 100 Kozaków uralskich dwie 12-funtowe armaty i sześć mniejszych z obsługą 4 drużyny rakietowe oddział marynarzy (przeznaczony do łodzi i pontonów) cerkiew polowa szpital polowy sztab 7000 Kazachów 3600 jucznych wielbłądów Wymarsz: z Orenburga 16 listopada
IV Kolumna Dowódca: generał Ciołkowski (jednocześnie dowódca kawalerii, oraz Baszkirów i Kazachów)
Skład: batalion piechoty 100 Baszkirów 360 Kazachów dwa 5-funtowe działa z obsługą 1800 wielbłądów Wymarsz: z Orenburga 17 listopada
V Kolumna Dowódca: pułkownik Biezianow
Skład: dwa pułki Kozaków uralskich oddział Kazachów 1800 jucznych wielbłądów (prawdopodobnie 2 brakujące armaty) Wymarsz: 16 listopada z Kałmykowa
Przebieg operacji Ceremonia wymarszu 14 listopada 1839 roku, podczas wymarszu pierwszej kolumny, doszło do ceremonii w Orenburgu.
Dzień był dość zimny, jednak żołnierze byli na to przygotowani, mając na sobie ciepłe mundury.
Pierwszy z oficerów na miejsce zgrupowania przybył gen. Tołmaczow, który dokonał przeglądu oddziałów. Następnie kontroli dokonał generał Pierowski, który wydał rozkaz paradnego przemaszerowania przez miasto. Przemarsz pierwszej kolumny przez plac paradny trwał około trzech godzin.
Potem oddziały wymaszerowały z miasta, przeszli przez rzekę, przybrali szyk bojowy i wzięli udział w nabożeństwie, w którym udział brała także lokalna ludność.
Początek marszu W ciągu pierwszych dni marszu na Chiwę, mróz nie przekraczał -15 stopni Celsjusza. Jednak potem, około 21 listopada osiągnął -22,5 a potem -36,3 stopnia Celsjusza i ta temperatura towarzyszyła dalszej marszrucie. Żołnierze rosyjscy, mieszkający w Orenburgu w ciepłych domach, początkowo mieli wielki problem ze zniesieniem mrozu. Nie mogli się przebierać, a kożuchy pod którymi spali przymarzały im do wąsów i włosów na głowie.
6 grudnia 1839 roku temperatura była już tak niska, że zamarzła żołnierzom rtęć w termometrach. Nie przeszkodziło im to jednak hucznie obchodzić imienin cara Mikołaja I.
Około 8 grudnia rozpętała się burza śnieżna, nie ustępująca do następnego popołudnia. Utrudniała ona zarówno widoczność, jak i nawet oddychanie. Te warunki zmusiły wojsko do chwilowego zatrzymania się.
19 grudnia oddziały dotarły do pierwszego obozowiska, przygotowanego w maju przez pułkownika Giece, nad rzeką Embą. Postanowiono zatrzymać się tam na kilka dni, by się zreorganizować, zredukować ciężar ładunków i opatrzyć chorych.
Bitwa w rejonie Ak-Bułaku