Prześladowania Świadków Jehowy w III Rzeszy – prześladowania Świadków Jehowy, grupy religijnej zwanej w Niemczech Internationale Bibelforscher-Vereinigung (IBV), systemowo prowadzone przez rządy III Rzeszy w latach 1933–1945 na terytorium Niemiec i państw podbitych w trakcie II wojny światowej. W ich wyniku spośród tej społeczności religijnej, liczącej w 1933 roku w Niemczech 25 000 członków, uwięziono 10 700 osób, a ponad 2800 z nich umieszczono w obozach koncentracyjnych. Ogółem z 35 000 świadków Jehowy, którzy mieszkali także na terytoriach okupowanych przez III Rzeszę, około 16 000 padło ofiarą nazistowskich prześladowań (w tym 1250 niepełnoletnie dzieci świadków Jehowy), około 11 300 aresztowano, około 6000 wysłano do obozów koncentracyjnych, a przeszło 1750 zabito. Liczba ofiar śmiertelnych tylko niemieckich świadków Jehowy sięgnęła około 1000 osób, a na dalszych 250 wykonano wyroki śmierci – głównie za odmowę pełnienia służby wojskowej. Wraz z terenami okupowanymi, liczba wyroków śmierci wykonanych przez egzekucje (np. pluton egzekucyjny lub ścięcie) na świadkach Jehowy zwiększyła się do co najmniej 548, w tym co najmniej na 39 nieletnich. Nazistowskie władze odebrały około 600 dzieci rodzicom, którzy byli świadkami Jehowy, co najmniej 72 świadków Jehowy poddano eutanazji. Głównymi miejscami, oprócz obozów koncentracyjnych, egzekucji były więzienia w: Plötzensee, Brandenburgu i Halle/Saale. Oprócz nich zlokalizowano 70 innych miejsc straceń więźniów świadków Jehowy.

Świadkowie Jehowy byli jedyną grupą religijną, która w solidarny i niewzruszony sposób oparła się presji podporządkowania narodowo-socjalistycznemu państwu. Od roku 1937 w obozach koncentracyjnych zostali oni oznaczeni odrębnym znakiem – fioletowym trójkątem. Byli jedyną grupą chrześcijan, którą oznaczano specjalnym symbolem.

W obozach koncentracyjnych znaleźli się m.in. Paul Balzereit i Erich Frost – dwaj kolejni nadzorcy działalności świadków Jehowy w Niemczech, Wilhelm Scheider – nadzorca działalności w Polsce, Bohumil Müller – nadzorca działalności w Czechosłowacji oraz Robert Arthur Winkler – nadzorca działalności w Holandii. Wszyscy oni przeżyli pobyt w obozach, a Scheider i Müller po wojnie byli również więźniami więzień komunistycznych. Więźniem obozów koncentracyjnych był także Martin Pötzinger, późniejszy członek Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy.

Tło historyczne Założyciel ruchu badackiego Charles T. Russell odwiedził Niemcy po raz pierwszy w 1891 roku. Regularna działalność świadków Jehowy w Niemczech rozpoczęła się w roku 1893, wraz z powrotem do rodzinnego kraju niemieckich emigrantów, którzy wierzenia Badaczy Pisma Świętego przyjęli w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy numer czasopisma „Zions Wacht Turm und Verkünder der Gegenwart Christi” (niemieckiej edycji „Strażnicy Syjońskiej”) ukazał się z datą wydania kwiecień-maj 1897. W tym samym roku w Berlinie utworzono skład literatury biblijnej, którym opiekowała się Margarete Giesecke. W roku 1902 w Elberfeld (dzisiejsza dzielnica Wuppertalu) Ernest C. Henninges utworzył Biuro Oddziału. Zaczęły powstawać pierwsze w Niemczech „klasy” Badaczy Pisma Świętego.

W roku 1914, wraz z wybuchem I wojny światowej, Badacze Pisma Świętego po raz pierwszy stanęli wobec kwestii służby wojskowej. Choć nie było jeszcze sprecyzowanego stanowiska w tej sprawie i niektórzy podjęli służbę wojskową, to jednak jednostki zajęły zdecydowaną postawę, odmawiając strzelania do ludzi.

7 grudnia 1921 roku decyzja Rady Rzeszy nadała niemieckiemu Oddziałowi Towarzystwa Strażnica osobowość prawną. W 1922 roku prawnie uznano niemiecki Oddział za stowarzyszenie użyteczności publicznej. W czerwcu 1923 roku siedzibę Biura Oddziału Międzynarodowego Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego przeniesiono do Magdeburga. Ta korporacja prawna poprzez Biuro Oddziału nadzorowała działalność utworzonego w 1926 roku stowarzyszenia pod nazwą Internationale Bibelforscher-Vereinigung, Deutscher Zweig (Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego, Oddział niemiecki [w skrócie IBV]). W następnym roku zostało ono zarejestrowane przez lokalny sąd w Magdeburgu. W 1931 roku po przyjęciu rezolucji na serii kongresów Badacze Pisma Świętego przyjęli nową, oficjalną nazwę – „Świadkowie Jehowy”. Jednakże w Niemczech również w okresie późniejszym byli znani jako „Badacze Pisma Świętego” (Bibelforscher) lub „Poważni Badacze Pisma Świętego” (Ernste Bibelforscher), zaś korporację prawną określano skrótem IBVW nazistowskich dokumentach najczęściej posługiwano się określeniem „Bibelforscher” (często jako skrót „BiFo” lub „Bifo”) albo też skrótem „IBV”..

W roku 1926 Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego w Niemczech liczyło 22 535 członków. Do roku 1933 skupiało ono około 25 000 aktywnych członków oraz około 10 000 sympatyków.

Przyczyny prześladowań Po dojściu do władzy nazistów w Niemczech konflikt między Świadkami Jehowy a narodowym socjalizmem stał się nieunikniony. Jego podstawy wynikały z oczekiwań nazistowskiego państwa wymagającego bezwzględnego posłuszeństwa od wszystkich obywateli oraz nieugiętej postawy świadków JehowyHistoryk Brian Dunn podaje trzy przyczyny prześladowań świadków Jehowy przez nazistów: 1.) międzynarodowy zasięg działalności, 2.) antyrasistowska postawa, 3.) neutralne stanowisko wobec państwa.. Uważali oni, że: Najwyższym Władcą jest Bóg Jehowa chrześcijanie mają zachowywać całkowitą neutralność w sprawach politycznych w razie śmierci Bóg wskrzesi tych, którzy zachowali wierność.

Świadkowie Jehowy będąc wierni swojemu sumieniu wykształconemu na Biblii, nie chcieli brać broni do ręki, nie zgadzali się z nazistowską ideologią nienawiści, odmawiali używania pozdrowienia „Heil Hitler”, które ich zdaniem sugerowało przypisywanie zbawienia Hitlerowi oraz odmawiali udziału w aktach rasizmu, ksenofobii i przemocy. Odmawiali każdej pracy dla wojska, np. od czyszczenia mundurów czy zawijania pakietów opatrunkowych pierwszej pomocy po pracę w przemyśle zbrojeniowym, niestosowanie się do „państwowego” antysemityzmu (świadkowie Jehowy m.in. nie przestrzegali bojkotu żydowskich sklepów, a w swoich publikacjach propagowali – zgodnie z Biblią – równość wszystkich narodów i ras). Z tych powodów już od 1933 roku spotykały ich liczne represje: wyrzucanie z pracy, wstrzymywanie wypłaty emerytur, odbieranie rodzicom dzieci (ponad 800 dzieci) i umieszczanie ich w rodzinach zastępczych lub w ośrodkach reedukacyjnych. Odmawiali również popierania polityki prowadzonej przez nazistowskie rządy, choć jednocześnie nigdy nie zachęcali do buntu przeciw jakiejkolwiek władzy. Uważali, że istnieje granica, której chrześcijanom nie wolno przekroczyć, ustanawiająca rozdział pomiędzy powinnościami wobec rządów ludzkich a obowiązkami wobec Boga.

Już w roku 1929 w czasopiśmie „Złoty Wiek” (obecnie „Przebudźcie się!”) zwrócono uwagę na rosnące w Niemczech tendencje militarystyczne pod wpływem narodowego socjalizmu.

Zakaz działalności

Nieco ponad dwa miesiące po dojściu Hitlera do władzy, 4 kwietnia 1933 roku zajęto Biuro Oddziału Świadków Jehowy w Magdeburgu. Na skutek interwencji w ambasadzie niemieckiej w Stanach Zjednoczonych pod naciskiem amerykańskiego Departamentu Stanu 28 kwietnia zarządzenie zostało cofnięte, a obiekt został zwrócony. 25 czerwca w Berlinie w Wilmersdorfer Tennishallen zorganizowano zgromadzenie, w którym uczestniczyło około 7000 osób. Świadkowie Jehowy zaznaczyli wówczas publicznie: „Nasza organizacja pod żadnym względem nie ma charakteru politycznego. Jedyne, czego pragniemy, to nauczać ludzi Słowa Jehowy Boga i czynić to bez przeszkód”. Oświadczenie to przygotowali Joseph F. Rutherford i Nathan H. Knorr wspólnie z Paulem Balzereitem. Po zgromadzeniu rozpowszechniono 2 100 000 egzemplarzy przyjętej rezolucji w formie 4-stronicowego traktatu.

Neutralna postawa świadków Jehowy była nie do zaakceptowania dla nazistów. Dlatego już 28 czerwca 1933 roku ponownie zajęto Biuro Oddziału w Magdeburgu. Po zajęciu Biura Oddziału naziści skonfiskowali 65 ton publikacji biblijnych, które wywieźli 25 ciężarówkami i w dniach od 21 do 24 sierpnia spalili poza miastem. Zaczęły się aresztowania, przerywano zebrania religijne, świadków Jehowy zaczęto zwalniać z pracy, a także napadano na ich domy, dopuszczając się równocześnie pobić. Mimo tych ataków świadkowie Jehowy zachowywali zdecydowane stanowisko obstawania przy swoich miernikach, równocześnie ujawniając spotykające ich prześladowania. W „Strażnicy” z 1 listopada 1933 roku (wydanie polskie z 15 stycznia 1934) zamieszczono artykuł „Nie bójcie się ich”, który zachęcał niemieckich świadków Jehowy do trwania w wierze w obliczu wzrastających nacisków. 9 lutego 1934 roku drugi prezes Towarzystwa Strażnica Joseph F. Rutherford wystosował do Hitlera list protestacyjny, w którym napisał:

J.F. Rutherford wyznaczył też ostateczny czas spełnienia jego żądania na 24 marca 1934 roku, równocześnie oświadczając, że jeśli niemieccy świadkowie Jehowy nie doznają żadnej ulgi, informacje dotyczące prześladowań zostaną opublikowane w Niemczech i na całym świecie. Zamiast oczekiwanej ulgi naziści nasilili ataki i zaczęli wysyłać świadków Jehowy do nowo powstałych obozów koncentracyjnych, skutkiem czego znaleźli się oni wśród pierwszych więźniów tych obozów. Do wiosny 1934 roku aresztowano już około tysiąc świadków Jehowy.

Zakaz działalności IBV w poszczególnych krajach związkowych: 10.04.1933 – w Meklemburgii 13.04.1933 – w Bawarii 18.04.1933 – w Saksonii 19.04.1933 – w Hesji 26.04.1933 – w Lippe i Turyngii 15.05.1933 – w Badenii 17.05.1933 – w Oldenburgu 19.05.1933 – w Brunszwiku 06.06.1933 – w Lubece 24.06.1933 – w Prusach 28.06.1933 – w Bremie 28.06.1933 – w Hamburgu. W poszczególnych krajach związkowych obowiązywały niejednolite normy prawne i nie zahamowano skutecznie działalności Świadków Jehowy. Dlatego 1 kwietnia 1935 roku wydano ogólnopaństwową ustawę o delegalizacji IBV. W tym samym okresie podjęto decyzję o oficjalnym rozwiązaniu Towarzystwa Strażnica w Magdeburgu. 13 lipca 1935 roku wydano okólnik, który zobowiązał rządy krajów związkowych do konfiskaty mienia Towarzystwa.

Prześladowania Jeszcze przed dojściem Adolfa Hitlera do władzy, począwszy od 1929 roku, zdarzało się, że nazistowskie bojówki SA napadały na świadków Jehowy, dopuszczając się pobić i przerywając zebrania religijne. Celem działań nazistów wobec świadków Jehowy nie była polityka eksterminacji, lecz złamanie siły ich woli. Ponieważ niemieccy świadkowie Jehowy byli zarówno Aryjczykami, jak i osobami niezaangażowanymi politycznie, naziści uważali, że można ich zmienić. Dlatego starali się zniszczyć nie tyle samych ludzi, ile wyznawaną przez nich religię, którą uważali za konkurencyjny względem nazistowskiego państwa obiekt lojalności. Pierwsze udokumentowane przypadki umieszczania świadków Jehowy w obozach koncentracyjnych miały miejsce już wiosną 1933 roku (m.in. w KZ Osthofen oraz lipcu 1933 roku, a co najmniej od stycznia 1935 roku byli w nich masowo osadzani na stałe. Świadkowie Jehowy swoje publikacje religijne powielali w podziemiu, ponieważ policja sprawdzała ich przesyłki pocztowe, aby nie dopuścić do importu literatury z zagranicy. Do marca 1934 roku przeszukano 4000 domów, dokonano 1000 aresztowań i zarejestrowano 200 przypadków brutalnego traktowania. W czerwcu 1934 roku wielu świadków Jehowy zatrudnionych w służbie cywilnej zostaje zwolnionych z pracy.

17 grudnia 1935 roku przeprowadzono proces przeciwko Paulowi Balzereitowi, nadzorcy działalności Świadków Jehowy w Niemczech i ośmiu innym osobom uznanym za przywódców działalności Świadków Jehowy.