Etyka w antropologii – jeden z obszarów refleksji antropologii kulturowejW dalszej części artykułu występuje forma skrócona do pojęcia „antropologia”, choć kryje się pod nią charakter kulturowy., stanowiący nieodłączny element procedury badawczej. Obejmuje namysł m.in. nad relacjami osób, wpływających na kształt spotkania etnograficznego – a więc kontakty między badaczem (badaczką) a badanym (badaną)Z etycznego punktu widzenia, już same określenia „badacz” czy „badaczka” oraz „badany” czy „badana” ukazują problematyczność językowego opisu – odnoszą się bowiem m.in. do esencjalizującej kategorii płci biologicznej. Zob. Songin-Mokrzan 2014, s. 131–132., a także ich związki z odźwiernymiOdźwiernymi nazywa się w antropologii osoby, które wprowadzają etnografów w teren i pośredniczą w kontaktach z badaną społecznością, umożliwiając im pierwsze rozmowy., asystentami, pracodawcami, sponsorami czy lokalnymi władzami. W ramach analiz nad tego typu zależnościami, poruszane są np. kwestie władzy wynikającej z wiedzy lub decyzyjności antropologów oraz wpływ ich wartości i kategorii poznawczych na opisywaną rzeczywistość. Mowa tu także o konsekwencjach zastosowania czy wykorzystania oraz ujawnienia wyników badań, a także o znaczeniach i korzyściach (bądź ich braku), jakie dla różnych stron płyną z rozmowy. Inną sferę etycznych rozważań stanowi charakter statusu źródeł wiedzy antropologicznej i statusu jej samej. W tym obszarze ujawnia się problematyczność, nieuchwytność czy wręcz subiektywność cech etnografów – a więc „narzędzi” antropologicznego tworzenia wiedzy. Zwraca się tu też uwagę na rolę przyjętej przez badacza czy badaczkę etyki w kształtowaniu poznania, interpretacji i opisu naukowego. Ponadto, refleksja etyczna może dotyczyć sposobu przedstawiania rzeczywistości – a więc wpływu przyjętej metody badawczej czy roli etosu badaczy w dostrzeganiu i formułowaniu problemów badawczych, celów, wniosków, kategorii, powiązań itp. – i narracji na jej temat (np. przekładu, interpretacji językowej, wpływu wyboru określonej narracji na jej treść czy roli przyjętej metody badawczej). Problemy etyczne pojawiają się na każdym etapie badań antropologicznych – poczynając od wstępnej konceptualizacji a kończąc na rozpowszechnianiu ostatecznych wyników. Szerszy namysł nad ich obecnością ujawnił się w obrębie dyscypliny po tzw. zwrocie etycznym (określanym też mianem zwrotu etyczno-politycznego lub zwrotu ku zaangażowaniu).

Początki i rozwój refleksji etycznej w antropologii Jak zauważa Fredrik Barth, przejawów indywidualnego namysłu etycznego można szukać już w samych początkach konstytuowania się dyscypliny w tradycji brytyjskiej. W pierwszych antropologach, którzy w 1844 roku założyli Ethnological Society of London, widział on aktywistów na rzecz zniesienia niewolnictwa w koloniach brytyjskich, sprzeciwiających się wyjaśnianiu kulturowej i moralnej różnorodności ludzkiej różnicami rasowymi. Na gruncie amerykańskim początki aktywistycznego wymiaru antropologii łączy się natomiast z Lewisem Henrym Morganem i jego działalnością na rzecz rdzennych Amerykanów w ich sporach z rządem. Powyższe działania nie były jednak w ówczesnych czasach szerzej dyskutowane i powszechnie naśladowane.

Za pierwszą w historii antropologii publiczną debatę na temat etycznych zasad dyscypliny można uznać spór, jaki wywiązał się między Franzem Boasem a ówczesnym (ang. American Anthropological Association, AAA). 20 grudnia 1919 roku w tygodniku „The Nation” ukazał się list uczonego zatytułowany Scientists as Spies (Naukowcy jako szpiedzy), potępiający działalność wywiadowczą czterech amerykańskich antropologów i archeologów, którzy szpiegowali w Ameryce Środkowej pod przykrywką badań naukowych w czasie I wojny światowej. Według ojca antropologii amerykańskiej każdy, kto podejmuje podobne kroki, „w niewybaczalny sposób prostytuuje naukę i traci prawo do nazywania siebie naukowcem” (ang. prostitutes science in an unpardonable way and forfeits the right to be classed as a scientist). W odpowiedzi, AAA wystąpiło przeciw stanowisku Boasa, jednocześnie usuwając go z zarządu Towarzystwa i wymuszając jego rezygnację z Narodowej Rady ds. Badań Naukowych (ang. National Research Council). Towarzystwo bezsprzecznie dopuszczało możliwość współpracy antropologów z armią, jeśli kooperacja miała służyć interesom narodowym. Taka też była praktyka wielu badaczy w czasie I (np. Marcel Mauss) i II wojny światowej (m.in. Gregory Bateson, Ruth Benedict, Margaret Mead, Edmund Leach czy Edward Evans-Pritchard) oraz w czasie późniejszych konfliktów i zamieszek (np. Pierre Bourdieu).

Kolejna znacząca debata w historii antropologii była związana m.in. z próbą wdrożenia w życie Projektu Camelot przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych w 1964 roku. Pomysł (ostatecznie w całości nie zrealizowany) zakładał badanie źródeł zamieszek społecznych w krajach tzw. Trzeciego Świata oraz analizę potencjalnych działań, które umożliwiłyby zaniechanie takich protestów. Tym razem AAA – w kontekście silnego niezadowolenia środowisk naukowców – opowiedziało się przeciwko projektowi. W rezultacie (po 5 latach pracy), w 1971 roku opublikowało pierwszy kodeks etyczny: Principles of Professional Responsibility. Widać w nim wyraźne nawiązanie do stanowiska Boasa; tekst mówi jasno o odpowiedzialności etnografów wobec osób czy społeczności, wśród których prowadzą badania. Odpowiedzialność ta oznacza, że muszą podjąć wszelkie kroki by chronić godność i prywatność oraz dobro fizyczne, społeczne i psychiczne swoich rozmówców, a w przypadku pojawienia się konfliktu interesów, to podmioty badania muszą stanąć na pierwszym miejscu (a nie lojalność wobec własnego państwa). Ponadto, rezultaty badań muszą być jawne i publicznie dostępne.

W latach 90. XX w. – ze względu na protesty wielu antropologów zatrudnionych przez firmy komercyjne i reklamowe – zasady te zostały nieco złagodzone. Zmiany dopuściły w niektórych przypadkach niejawność wyników naukowych dociekań, lecz jednocześnie nakazały wyraźne powiadomienie podmiotów badania o zaistnieniu takiego faktu.

List Boasa z 1919 roku, zyskując współcześnie pełne uznanie, stanowi punkt odniesienia dla kodeksów i zasad etycznych w antropologii. AAA w 2009 roku wystąpiło przeciw Human Terrain System (HTS) – programowi współpracy naukowców (m.in. antropologów, lingwistów czy socjologów) z armią amerykańską w Iraku i Afganistanie w latach 2007–2014. Jednocześnie podkreśliło, że nie wyklucza konstruktywnej, etycznej współpracy między antropologią a wojskiem. Jak pisze Jacek Kukuczka, w przypadku HTS największą kontrowersję wzbudziła sama instytucja, która projekt ogłosiła – Departament Obrony USA. Zasadnym stało się bowiem pytanie czy etyczną jest praca naukowa, która służy zwiększeniu efektywności działań operacyjnych. Warto również zaznaczyć, że inicjatorkami programu były antropolożki: Montgomery McFate i Andrea Jackson oraz że w ramach HTS taką pracę podjęli inni przedstawiciele antropologicznego środowiska (kilku poniosło również śmierć). Współpraca między naukowcami a armią amerykańską wzbudziła jednak wiele wątpliwości wśród badaczy. Podsumowując ich dyskusję, Kukuczka mówi o dwugłosie, który oscyluje pomiędzy „nie szkodźmy” a „zróbmy coś dobrego”.

Zwrot etyczny W ostatnich dziesięcioleciach można zauważyć tendencje do ujmowania, pojawiających się w antropologii (ale i całej humanistyce) zmian w kategoriach zwrotu badawczego. Poczynając od nakierowania lingwistycznego – związanego m.in. z opublikowaniem dzienników Bronisława Malinowskiego (Dziennik w ścisłym znaczeniu tego wyrazu) – od lat 60. XX wieku mamy do czynienia z nieustannym kształtowaniem się rozmaitych orientacji. Jedną z nich jest tzw. zwrot etyczny, zwany również zwrotem etyczno-politycznym lub zwrotem ku zaangażowaniu. W różnych krajach miał on nieco inne odsłony, a kwestie politycznych i etycznych kontekstów uprawiania antropologii są nadal żywo rozważane przez współczesnych badaczy.

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania Zwrot etyczno-polityczny na gruncie anglo-amerykańskim w zasadzie łączy w sobie dwie tendencje: zwrot polityczny i związany z nim rozwój antropologii krytycznej z lat 60. i 70. XX w. oraz zwrot etyczny – ujawniający się od początku lat 90. XX w.

Jak pisze Marta Songin-Mokrzan, pierwszy z nich był w pewnym sensie reakcją na światowy kryzys polityczny II połowy XX wieku. Wiązał się m.in. z dekolonizacją krajów tzw. Trzeciego Świata, powstaniem ruchów kontrkulturowych o charakterze antyzachodnim i ruchów walczących o prawa dyskryminowanych (m.in. osób nie-białych, kobiet, gejów czy lesbijek). Potęgowała go również fala niezadowolenia społecznego w USA w odniesieniu do zastanego systemu norm i wartości (sprzeciwiano się m.in. wojnie w Wietnamie). Bezpośrednią przyczyną debaty na temat politycznych kontekstów konstruowania wiedzy antropologicznej oraz etycznych powinności badaczy było ujawnienie udziału części naukowców (w tym antropologów) w projektach finansowanych przez rząd amerykański – takich, jak Projekt Camelot (1964).

Coraz częściej głos zabierali zwolennicy różnych projektów badawczych, których łączyły jednak wspólne przekonania: podobna postawa polityczna oraz duch radykalnej krytyki dyscypliny. Określani właśnie mianem radykalnych krytyków (radical anthropologists), uważali, że „dyscyplina badań nad Innością mogła wyłonić się jedynie w warunkach politycznej i ekonomicznej supremacji kultury zachodniej, co nie pozostawało bez wpływu zarówno na jej aparat teoretyczny, narzędzia analityczne, jak i praktyki badawcze”. Rozpoznanie etnografii jako działalności o charakterze politycznym, sprawiło, że zastanawiano się nad tym, jaką rolę antropologia jako dyscyplina ukształtowana w ramach kultury zachodniej – spełnia w podtrzymywaniu i reprodukowaniu stosunków władzy i dominacji. Widziano w niej kreatorkę wyobrażeń na temat społeczeństw tradycyjnych, która stawała się narzędziem legitymizującym politykę kolonialną przedstawicieli Zachodu. „Jedną z zachodnich instytucji, reprezentujących burżuazyjny model opisywania i kategoryzowania światów peryferyjnych”. Przemyślenie procesów wytwarzania wiedzy antropologicznej w kontekście ideologii marksistowskiej przyczyniło się do tego, że dane etnograficzne zaczęto postrzegać jako towar, który jest przedmiotem nieuczciwej wymiany opartej na wyzysku. Uznano je za jedno z wielu dóbr, wywożonych poza granice skolonizowanego kraju. Z tej perspektywy, antropolog jawił się jako złodziej – współuczestnik i beneficjent kolonialnego systemu władzy.

W ramach sprzeciwu, podjęto szerszy namysł nad takimi kwestiami, jak etyka badawcza, problem władzy oraz znaczenie i rola obiektywizmu w procesie wytwarzania wiedzy. Nastrój niepokoju przełożył się na stopniowy spadek wiary w naukę, rozumianą jako wytwór bezstronnego i niezaangażowanego rozumu. Podejmowano więc próby przemyślenia podstaw poznania antropologicznego i problematyzowania statusu badań etnograficznych. Dokonywano redefinicji dyscypliny w odwołaniu do idei zaangażowania i odpowiedzialności jako fundamentalnych i nieodłącznych elementów jej praktyki i teorii. Zaczęto zastanawiać się nad możliwością, a nawet powinnością, zabierania przez badaczy głosu w sprawach politycznych, tym samym wychodząc poza czysto akademicki charakter dziedziny i konstruowanej przez nią wiedzy.

Kwestia zaangażowania antropologii narodziła się na gruncie anglo-amerykańskim dzięki popularności koncepcji marksistowskich i feministycznych, których głównym dążeniem było wyzwolenie uciskanych i wyzyskiwanych grup społecznych. W dużej mierze – zwłaszcza w akademickiej odsłonie zwrotu – była konstruowana w opozycji do antropologii stosowanej. Zaczęły pojawiać się głosy, że wiedza ma służyć głównie tym, dzięki którym została zebrana; powinna być więc użyteczna, by nie wspierać dotychczasowych struktur dominacji. Jak zauważa Clifford Geertz, dekolonizacja radykalnie zmieniła charakter relacji między badaczami a społecznościami, które poznawali i opisywali.