Literatura krytyczna – termin powstały w wyniku swoistego przeniesienia znaczenia z płaszczyzny sztuk plastycznych (sztuka krytyczna) na grunt literatury. Takie przesunięcie stwarza dychotomiczną sytuację. Z jednej strony owa krytyczność, definiująca literaturę, rozszerza jej pole znaczeniowe (sztuka krytyczna ma ściśle określone znaczenie, tj. nazywa nurt w polskiej sztuce lat 90.). Z drugiej strony, mimo swojej złożoności, niejednoznaczności, a przede wszystkim pojemności pojęciowej, wprowadza nową kategorię, przydatną w badaniach nad literaturą.

W swoich założeniach, literatura krytyczna ma wiele wspólnego ze stosunkowo młodą gałęzią wiedzy humanistycznej, czyli nową humanistykąA. Bielik-Robson, Nowa Humanistyka: w poszukiwaniu granic, „Teksty Drugie” 2017, nr 1, s. 146-162., o ile nie jest nią samą. Według Ryszarda Nycza to „świat immanencji, rzeczywistości partycypacji, poznania uczestniczącego”R. Nycz, Nowa Humanistyka w Polsce: kilka bardzo subiektywnych obserwacji, koniektur, refutacji, „Teksty Drugie” 2017, nr 1, s. 37.. W jej obrębie naukowiec wymienia: humanistykę cyfrową (która pracuje w „kulturze uczestnictwa”), humanistykę zaangażowaną (będącą formą interwencji, inwazyjnego poruszenia spetryfikowanych postaw, przesądów, zachowań danej wspólnoty czy zbiorowości), humanistykę kognitywną (którą charakteryzuje partycypacyjna pozycja podmiotu jako „podmiotu w środowisku”), posthumanistykę (ekosystem „kulturonatury” jako uniwersum podmiotowej aktywności oraz humanistykę artystyczną (inkluzja sztuki jako narzędzia i medium twórczego poznania)Tamże..

Oprócz tak rozumianej kultury partycypacji, inny naukowiec, Przemysław Czapliński, akcentuje kolejne ważne zjawisko, zachodzące w nowej humanistyce. Chodzi o zastąpienie spójnych, kompletnych, domkniętych metod przez praktyki, które łączą eksperyment, zabawę i ryzykoP. Czapliński, Sploty, „Teksty Drugie” 2017, nr 1, s. 15.. To właśnie na gruncie literatury możliwe jest twórcze eksperymentowanie, urzeczywistnianie (bez wyraźnych konsekwencji politycznych)Zob. różnicę między figurami naukowca i polityka – B. Latour Dajcie mi laboratorium a poruszę świat, przeł. K. Abriszewski, Ł. Afeltowicz, „Teksty Drugie” 2009, nr 1/2, s. 163-192, cyt. za: A. Kil, J. Małczyński, D. Wolska Ku laboratorium humanistycznemu, „Teksty Drugie” 2017 nr 1, s. 276. rozmaitych pomysłów, ustawiczne wymyślanie rzeczywistości społecznej, politycznej, międzyludzkiej w „literackim laboratorium przyszłości”Zob. audycja Eksperymenty w literackim laboratorium przyszłości, Program Drugi Polskiego Radia, (20.11.2013). Absolutna amnezja Izabeli Filipiak Wydana w 1995 roku powieść Izabeli Filipiak Absolutna amnezja opowiada historię Marianny – dziewczynki przeżywającej czas wchodzenia w dorosłość w latach 80. Krytyczny charakter utworu polega na uwypukleniu problematyki kobiecości, jej umiejscowienia, wartościowania i roli w specyficznych warunkach kulturowych czasów PRL.

Bohaterka, znajdując się u progu przejścia w wiek dorosły, będącego ostatecznym przyjęciem kulturowo wytworzonej roli kobiety, obserwuje wokół siebie możliwe społeczne realizacje kobiecości. Dostrzega je w swojej babce – Aldonie, matce (zwanej Niepokalaną lub Nieutuloną) i nauczycielce Lisiak.

Ta pierwsza prezentuje model całkowitego podporządkowania się roli narzuconej przez społeczeństwo, związanej ze sferą domu: „Marianna przeczuwała, że obie, niezgrabna dziewczynka i wysuszona na obierek staruszka, mają tyle samo możliwości do wyboru. Nienawidziła Aldony za brak protestu, najsłabszego nawet, za to przystosowanie się do rozmiarów klatki”I. Filipiak, Absolutna amnezja, Poznań 1995, s. 31-32.. Niepokalaną z kolei można by określić jako przejaw kobiety progresywnej, „wyzwolonej”, cieszącej się autonomią. Jednak wolność w ramach spełnianej roli społecznej uzyskuje ona w wyniku zrzeczenia się kobiecości (wraz z jej problemami), jak również poprzez odrzucenie własnej córki. Nauczycielka Marianny, Lisiak, decyduje się natomiast na protest wobec sytuacji społecznej kobiet. Aby dać wyraz swojemu buntowi, tworzy wraz z dziećmi spektakl przekazujący w szyderczy sposób prawdę o umiejscowieniu kobiety w społeczeństwie patriarchalnym: „Dupa nie ma głosu, chociaż miewa poglądy. […] Jak już się urodziło dupą, dupą się umrze, ale nie może być większego nieszczęścia, niż dupa bez znaku przynależności”Tamże, s. 151..

Absolutna amnezja jest wreszcie próbą wyrespektowania dyskursu feministycznego, traktowanego drugorzędnie zarówno w czasach PRL, jak i transformacji ustrojowej. Najwyrazistszy element powieści zlokalizowany został jednak w samej głównej bohaterce, jej przeżyciach i twórczości, wobec których historyczne umiejscowienie fabuły spełnia jedynie rolę tła, z jakim Marianna zostaje skonfrontowana za pośrednictwem matki: „Kiedy opowiadam jej o istnieniu Policji Menstrualnej, potrząsa tylko głową. Kiedy proszę, by sporządziła notatkę dla Amnesty International, mówi, że to niepoważne. My tutaj zajmujemy się naprawdę ważnymi sprawami, upomina mnie. […] Przecież to można nazwać formą nacisku, tłumaczę. To jest prześladowanie polityczne. Mylisz się, odpowiada Niepokalana. To jest twoja prywatna sprawa”Tamże, s. 217.. Autorka, poprzez zachwianą dynamikę relacji rodzicielskich, uwypukla problem marginalizacji problemów i doświadczeń typowo kobiecych, które mimo że są uniwersalne dla połowy społeczeństwa przejawiającej cechy żeńskie, to zostają zepchnięte do roli podrzędnej względem ważkich problemów polityczno-ustrojowych. Bohaterka pod wpływem wychowania zaczyna ponadto interioryzować dewaluację sfery kobiecej: „Płakałam razem z nią. Jak mogłam. Tam, na ulicach toczyła się prawdziwa walka. Padały prawdziwe strzały. Ludzie ginęli pod gąsienicami stalowych potworów”Tamże, s. 221..

Ważnym przejawem indywidualnych losów bohaterki jest jej twórczość literacka, a szczególnie wypisy z dramatów greckich. Marianna przepisuje postać Ifigenii na własny los, tworząc między nimi więź symboliczną. Odczuwa przy tym, że podobnie jak bohaterka Ifigenii w Aulidzie, tak i ona ma zostać „złożona w ofierze”, ponieważ tak zadecydowało za nią społeczeństwo, w którym funkcjonuje. W podobny sposób zdarza jej się również przyswajać sztucznie narzucone jej „przeznaczenie”. Jak pisze Maria Janion, Filipiak widzi w postaci Ifigenii pierwsze morderstwo totalitarne, pierwsze poświęcenie życia jednostki dla interesu państwa: „W ofierze Ifigenii zobaczyła [Filipiak – red.] pierwsze morderstwo totalitarne – poświęcenie życia ludzkiego dla interesu państwa. W Absolutnej amnezji zinterpretowała uwewnętrznienie konieczności ofiary przez Ifigenię jako «pierwszą w naszej historii lekcję prania mózgu»”M. Janion, Ifigenia w Polsce, [w:] taż, Kobiety i duch inności, Warszawa 1996, s. 337..

Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka Jana Tomasza Grossa Książkę Jana Tomasz Grossa pt. Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka można zaliczyć do pozycji reprezentującej literaturę krytyczną w kontekście małych ojczyzn. Traktuje ona o tragedii tysiąca sześciuset Żydów z Jedwabnego zamordowanych 10 lipca 1941 roku przez swoich sąsiadów. Fakt ten nie zaistniał w historiografii drugiej wojny światowej.

Lekturę możemy uznać za jedną z pozycji przedstawiających literaturę krytyczną, ponieważ podaje ona różne źródła z których zaczerpnięto informacje np. o zachowanych raportach, cytaty z akt spraw, dokumenty – w tym np. donos na byłego burmistrza Jedwabnego, Mariana Karolaka, materiały kontrolno-śledcze jak również wypowiedzi różnych osób, które uczestniczyły w wydarzeniach, w tym np. niedoszłych ofiar. Wykorzystane w książce źródła mogą otwierać czytelników na opisany temat, skłaniać do dyskusji i rozszerzać perspektywę oglądu tematu, co sprzyja wyrobieniu sobie własnego zdania. Wielość źródeł z których pozyskano materiały badawcze do stworzenia tej publikacji buduje dla czytelników podglebie do własnego badania i filtracji problematyki utworu. Wykorzystane instrumenty badawcze świadczą o tym, że jest to literatura krytyczna.

Lektura ta może być rozpatrywana w kontekście literatury małych ojczyzn. Polacy i Żydzi są mieszkańcami małej ojczyzny. Praca wykonywana przez Żydów rozumiana była jako zagrożenie dla Polaków. Polacy uważali się za jedynych, pierwotnych gospodarzy. Nie było rodzin mieszanych, wspólnych świątyń. Widać było bardzo wyraźny podział. Książka ta dotyka problemu niezgody życia wielokulturowego.

Problematykę utworu trafnie można ująć w trójkącie Raula Hilberga: świadkowie (Polacy), ofiary (Żydzi, Zagłada), sprawcy (Niemcy). Gross karze czytelnikom rozpatrzeć ten trójkąt w odniesieniu do Polaków.

Ważnym aspektem poruszonym w książce jest dyskurs pomiędzy różnorodnością a równością. Widoczny proces dominacji jednej społeczności nad drugą i chęć wyparcia jej pokazuje siłę nietolerancji, spowodowanej odmiennością, która staje się tutaj czynnikiem sprawczym. Zauważamy problem hierarchizacji. W książce mamy ukazane miejsce przemocy w odniesieniu do hierarchii, nadużywanie pozycji. Kiedy Polacy i Niemcy znęcali się nad Żydami, reszta Polaków stała i patrzyła, społeczeństwo dawało ciche przyzwolenie na upokarzanie i przemoc wobec Żydów.

Książka została napisana na podstawie relacji – świadków i uczestników. Świadkowanie może być różne, mniej lub bardziej aktywne. Gross sugeruje czytelnikom skonstruowanie myślenia o historii na nowo, tak żeby człowiek mógł się w niej przejrzeć i mogła odnaleźć się w niej ofiara.

Kinderszenen Jarosława Marka Rymkiewicza W Kinderszenen, eseju historycznym wydanym w 2008 roku, Jarosław Marek Rymkiewicz kreśli swój stosunek do powstania warszawskiego – wydarzenia, jak wskazuje Anna Mach, przy okazji dyskusji o którym pada wiele argumentów i kontrargumentów związanych z kwestią „sensowności lub bezsensowności”E. Janicka, Mroczny przedmiot pożądania. O „Kinderszenen” raz jeszcze – inaczej, „Pamiętnik Literacki” 2010, nr 4, s. 61. Tam cyt. za: A. Mach, Literatura jako symptom. „Kinderszenen” i „Antoś Rozpylacz”, „Wakat” 2009, nr 1/2, s. 32-33. sierpniowego zrywu. Punktem odniesienia dla badaczy analizujących i interpretujących utwór była jego dwudzielność: rozpatrywano bowiem symboliczny moment wybuchu wozu amunicyjnego na ul. Kilińskiego, będący dla Rymkiewicza – rozpoczynającego swoją opowieść właśnie od tego zdarzenia – wyrazem powstania warszawskiego jako „wielkiej, wspaniałej eksplozji”Tamże, s. 69., na równi z drugą warstwą dzieła, dotyczącą przede wszystkim procesu formowania się mentalności jednostki oceniającej powstanie warszawskie – sposobów postrzegania przez nią swojej podmiotowości.

Przywołując pamięć o wojennych wydarzeniach, widzianych oczyma dziecka, Rymkiewicz stwierdza, że uświadomiły mu one istnienie śmierci i nakreśliły jej wizerunek. Trwający w jego pamięci obraz umierania, doświadczanego przez uczestników II wojny światowej, paradoksalnie okazuje się jednak przede wszystkim wspomnieniem o zwierzętach. Zdanie sobie sprawy z tego faktu skłania Rymkiewicza do zarysowania kontrastu pomiędzy literaturą romantyczną, z jaką zaznajamiała go matka, kiedy ten miał jeszcze zaledwie osiem lub dziewięć lat, a tekstami Adolfa Dygasińskiego. Autor podkreśla trudność, z jaką mierzy się młody czytelnik, przystępujący do lektury Anhellego, oraz korzyść, jaka wynikałaby z ówczesnego kontaktu z Zającem Dygasińskiego. Treści zawarte w tym drugim byłyby bowiem, według Rymkiewicza, pośrednikiem tych, na które natrafił on już jako dwudziestokilkuletni student zaglądający do rosyjskiego przekładu Die Welt as Wille und Vorstellung Artura Schopenhauera.