Wojna o Naddniestrze (, ) – wojna domowa w Mołdawii, tocząca się z największą intensywnością od marca do lipca 1992 r. (do mniejszych starć dochodziło jednak już od początku grudnia roku poprzedniego). Jej bezpośrednią przyczyną był konflikt między nową mołdawską elitą władzy, tworzącą się w toku pieriestrojki, następnie budującą niepodległą Mołdawię, a elitą radziecką z lewego (wschodniego) brzegu Dniestru (dyrektorzy zakładów przemysłowych, wojskowi). Silne akcenty nacjonalistyczne obecne w programie Frontu Ludowego Mołdawii doprowadziły do masowej mobilizacji rosyjskojęzycznej ludności z obszaru Naddniestrza najpierw wokół postulatów dwujęzyczności Mołdawii, następnie autonomii i ostatecznie niepodległości Naddniestrza. Została ona jednostronnie ogłoszona 8 grudnia 1990 r. Władze w Kiszyniowie nie zamierzały pogodzić się z utratą terytorium i podjęły próbę przywrócenia integralności terytorialnej kraju siłą.
Większość działań militarnych podczas wojny miała charakter „źle skoordynowanych akcji mołdawskich sił zbrojnych oraz potyczek oddziałów paramilitarnych”. Najpoważniejszymi epizodami kilkumiesięcznej wojny były walki o Dubosary w marcu 1992 r. oraz bitwa o Bendery w czerwcu tego samego roku. Oddziałom mołdawskim na żadnym odcinku nie udało się pokonać obrońców Naddniestrza, jednak o końcowym wyniku wojny rozstrzygnęła nie ich postawa, a przychylność i wreszcie otwarta interwencja 14 Armii radzieckiej (następnie rosyjskiej). Wojnę zakończył rozejm wypracowany pod nadzorem Rosji w lipcu 1992 r. Od tego momentu Naddniestrze, chociaż formalnie pozostaje częścią Mołdawii, de facto funkcjonuje jako osobne państwo, nie będąc jednak uznawanym przez żaden inny taki podmiot o bezdyskusyjnej legitymacji. Oficjalnym alfabetem Naddniestrza jest cyrylica.
Tło konfliktu o Naddniestrze Między regionami współczesnego państwa mołdawskiego położonymi na dwóch brzegach Dniestru w XIX i XX w. wykształciły się wyraźne różnice kulturowe, których podłożem była odmienna przynależność administracyjna tych ziem. W latach 1812–1914 ziemie na lewym i prawym brzegu Dniestru należały do różnych guberni Imperium Rosyjskiego, następnie w okresie międzywojennym obszar na prawym (zachodnim) brzegu Dniestru należał do Rumunii, a lewobrzeżny – do ZSRR (od 1925 Mołdawska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka). Powstałych różnic, obejmujących skład etniczny, strukturę lokalnej gospodarki i stopień urbanizacji, nie zniwelowała radziecka aneksja Besarabii w 1940 r. i utworzenie z obydwu regionów jednej Mołdawskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W schyłkowych latach istnienia ZSRR prawobrzeżna część Mołdawii była regionem rolniczym i sadowniczym, natomiast przemysł ciężki znajdował się głównie na lewym brzegu Dniestru. Podczas gdy na terenie późniejszego Naddniestrza w miastach żyło 66% populacji, na prawym brzegu Dniestru – tylko 43%.
Jako starcie specyficznych tożsamości regionalnych, a nie etnicznych, konflikt o Naddniestrze interpretują Pal Kolsto i Andriej Małgin. Natomiast według Stuarta Kauffmanna był to konflikt etniczny, w toku którego dochodziło do doraźnej kreacji nowych tożsamości narodowych w oparciu o symbole i mity historyczne, podczas gdy pochodzenie członków potencjalnego narodu nie było traktowane jako szczególnie istotne. Jeszcze inną interpretację przedstawił Stefan Troebst. Jego zdaniem wojna o Naddniestrze była efektem rywalizacji mołdawskiego ruchu nacjonalistycznego z postradziecką nomenklaturą z lewego brzegu Dniestru, która dla obrony swoich pozycji i mobilizowania potencjalnych zwolenników zaczęła świadomie kreować tożsamość naddniestrzańską, by konflikt nabrał wymiaru etnicznego. Klemens Busher zaproponował natomiast, by podłoże wojny o Naddniestrze rozpatrywać na kilku poziomach. Z jednej strony widoczne były rodzące się nacjonalizmy i tożsamości regionalne, wchodzące w interakcje z nadal żywym patriotyzmem radzieckim. Z drugiej – doszło do konfliktu między starymi elitami a tworzącą się nową elitą mołdawską. Rozwojowi sporu sprzyjała specyfika elity radzieckiego Naddniestrza, wywodzącej się z wojska i zarządów tamtejszych zakładów przemysłowych: wieloetniczność, poczucie związku z Moskwą, nie zaś z Kiszyniowem, postrzeganie siebie jako grupy szczególnej i samowystarczalnej. Wzmocnieniu tego poczucia sprzyjał fakt, że naddniestrzańska produkcja przemysłowa miała znaczenie dla całego ZSRR, nie tylko do Mołdawskiej SRR. Dotyczyło to rozmieszczonych tam zakładów przemysłu ciężkiego oraz zbrojeniowych. Elita naddniestrzańska zaczęła tworzyć się w toku przyspieszonej industrializacji regionu w latach 50. i 60., gdy na teren ten sprowadzono ok. 20 tys. wykwalifikowanych kadr robotniczych, wojskowych i administracyjnych głównie z Rosyjskiej FSRR oraz Ukraińskiej SRR. W kolejnych latach rozmiary migracji sięgały 10 tys. osób co roku.
Rosyjskojęzyczni z lewego brzegu Dniestru byli faworyzowani przy rozdzielaniu stanowisk w partii komunistycznej w Mołdawskiej SRR, na uniwersytetach oraz w republikańskim aparacie państwowym. Po II wojnie światowej władze radzieckie nie ufały etnicznym Mołdawianom wychowanym przed wojną w Besarabii w granicach Rumunii, co znacząco ograniczyło możliwości kariery przynajmniej dwóch pokoleń Mołdawian. W 1989 r. blisko 2/3 kierowniczych stanowisk w przemyśle i administracji Mołdawskiej SRR zajmowali obywatele rosyjskojęzyczni, stanowili oni również 2/3 członków partii komunistycznej i 68% kadry naukowej uczelni wyższych. Budziło to u tworzącej się mołdawskiej inteligencji niechęć do rosyjskości i skłaniało do zwracania się ku idei panrumuńskiej, fascynacji kulturą Rumunii.
W bezpośredniej perspektywie ruch na rzecz niepodległości Naddniestrza był odpowiedzią na program polityczny Demokratycznego Ruchu na rzecz Przebudowy, a następnie jego kontynuatora – Frontu Ludowego Mołdawii, agresywne hasła antyrosyjskie głoszone podczas jego demonstracji i wieców, wezwania do przymusowej rumunizacji mieszkańców Mołdawii oraz przypadki bezpośredniej agresji wobec osób mówiących po rosyjsku. Pod naciskiem Frontu, do którego w Mołdawskiej SRR przystąpiło 150 tys. osób, Rada Najwyższa Mołdawskiej SRR przegłosowała 31 sierpnia 1989 r. ustawę językową, na mocy której język mołdawski, tożsamy z rumuńskim, zapisywany alfabetem łacińskim, stał się jedynym językiem państwowym. Ludność lewego brzegu Dniestru oraz Bender, posługująca się w większości językiem rosyjskim niezależnie od pochodzenia (dotyczyło to także osób pochodzenia mołdawskiego), od kilku miesięcy bezskutecznie protestowała przeciwko takiej decyzji. Znajomość mołdawskiego była wśród mieszkańców Mołdawskiej SRR innego pochodzenia rzadkością. W kolejnych miesiącach ruch mołdawski coraz bardziej radykalizował się w duchu nacjonalistycznym. Wiosną 1990 r. powstały przy nim zbrojne bojówki atakujące ludność niemołdawską, a kulminacją tej tendencji był tzw. marsz na Gagauzję w październiku tego roku. Agresywny szowinizm nie nabrał jednak rozmiarów masowych, a już w 1991 r. mołdawski nacjonalizm etniczny stał się ruchem marginalnym. Gdy zrealizowano postulaty zwiększenia reprezentacji Mołdawian w państwowej administracji i życiu publicznym, przeważyło dążenie do budowy wieloetnicznej, niepodległej Mołdawii.
Zjednoczona Rada Kolektywów Pracowniczych i fala strajków Wobec powtarzania się wypadków agresji wobec rosyjskojęzycznych, a także wobec zignorowania płynących z Naddniestrza wezwań do nadania rosyjskiemu statusu drugiego języka urzędowego, 11 sierpnia 1989 r. w Tyraspolu ukonstytuowała się Zjednoczona Rada Kolektywów Pracowniczych, a w sierpniu 1989 w miejscowych zakładach wybuchły protesty i strajki. Zaprotestowali również pracownicy zakładów w Benderach i Rybnicy. Wystąpienia te inicjowali m.in. miejscowi działacze partii komunistycznej i kadry zarządzające zakładami, których pozycja była bezpośrednio zagrożona przez działalność Frontu i głoszony przez niego prorumuński program. Naddniestrze i Gagauzja były największymi centrami oporu rosyjskojęzycznych przeciwko mołdawskiemu ruchowi nacjonalistycznemu. Samoorganizacja ludności rosyjskojęzycznej w pozostałej części Mołdawii była niewielka. Według Charlesa Kinga, gdyby Ludowy Front Mołdawii ustrzegł się przed szowinizmem, mógł uniknąć tak gwałtownej reakcji na swoje działania. Równocześnie jednak o rozwoju sytuacji w Naddniestrzu decydował nie czynnik etniczny, ale skuteczna mobilizacja miejscowej ludności przez lokalną radziecką elitę bezpośrednio zagrożoną utratą wpływów.
mały|„Jesteśmy przeciwni rumunizacji miasta Bendery” – transparent naddniestrzański z protestów w latach 1990–1991 16 sierpnia w dwugodzinnym strajku ostrzegawczym koordynowanym przez Zjednoczoną Radę Kolektywów Pracowniczych wzięło udział 27 tys. pracowników. W protestach w kolejnych dniach – 30 zakładów i 30 tys. robotników. Następnie do protestów dołączyły kolejne przedsiębiorstwa. 21 sierpnia w Tyraspolu ogłoszono strajk generalny. W końcu sierpnia 1989 r. na mityngach w Tyraspolu gromadziło się do 50 tys. protestujących, zaprzestał pracy największy zakład w republice – Elektromasz. W kulminacyjnym punkcie protestów brało w nich udział 200 tys. robotników, a do inicjatywy zainicjowanej na lewym brzegu Dniestru dołączyły zakłady w Kiszyniowie i Bielcach oraz Komracie w Gagauzji. Gdy ustawy językowe przegłosowano, ruch robotniczy zaczął występować pod hasłem „Nie chcemy być Rumunami”. Do dalszych protestów wzywała gazeta Zjednoczonej Rady – „Protestujący Tyraspol”. W połowie września naddniestrzańscy liderzy spotkali się z Michaiłem Gorbaczowem i na jego prośbę zakończyli strajk w zamian za obietnicę, że kwestią mołdawską zajmie się Rada Najwyższa ZSRR. Równocześnie pismo Rady wzywało, by przeprowadzić referendum w sprawie utworzenia Naddniestrzańskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W grudniu 1990 r. przeprowadzono w tej sprawie referenda w Rybnicy i Tyraspolu. W obu centrach przy bardzo wysokiej frekwencji (81,3% i 92,3%) odpowiednio 91,1% i 96% poparło ideę autonomii.
Równolegle trwała agresywna kampania wyborcza do Rady Najwyższej Mołdawskiej SRR. Chociaż najwięcej mandatów zdobyli w wyborach kandydaci Komunistycznej Partii Mołdawii (83%), formacja nie była już w stanie przedstawiać spójnego programu. Część polityków KPM poparła będący teoretycznie w mniejszości Front Ludowy, co dało mu realną kontrolę nad parlamentem. Realnie w jego pracach brało udział ok. 220 deputowanych na ogólną liczbę 378 wybranych. Reprezentanci okręgów wyborczych w późniejszym Naddniestrzu, w większości wskazani przez Zjednoczoną Radę Kolektywów Pracowniczych, zostali groźbami, szantażem czy wręcz fizycznymi szykanami zmuszeni do wycofania się z udziału w pracach.
Deklaracja niepodległości Naddniestrza. Eskalacja konfliktu mały|Igor Smirnow, przywódca naddniestrzańskich separatystów i pierwszy prezydent Naddniestrza